lamciad
16.04.10, 18:38
Wczoraj zaczełam ostatni rzut furadolizonu,przy pierwszym zero
efektów ubocznych,a wczoraj...Dzieciak poszedł z babcia na
spacer,zasnął i po godzinie obudził sie z jęczącym
placzem,gorączka,bordowy na buzi,spuchnięty,oczy czerwone i duszący
się!Pojechalismy na pogotowie,tam dostal zastrzyk odczulający,bo
bylismy pewni,że cos go ukasiło na spacerze(on na komara reaguje
koszmarnie,wiec wiedzielismy,ze jak cos go ukasiło to lekko nie
będzie).Pod okiem na policzku ma 1cm gulkę,ktora jest bordowa i
tak,jakby z płynem w srodku,co wprost by wskazywalo na
ugryzienie.Ale...skąd gorączka???Na dodatek późnym wieczorem
wyskoczyła mu wysypka na kończynach,bardzo duzo czerwonych plamek
ok.0,5cm srednicy.To samo na buzi.Jedynie na plecach i brzuszku mial
może ze 3 takie plamki,wszystko sypneło sie na kończyny i pupe.
Dzis juz lepiej,wysypka na ciele zanika,na buzi jeszcze jest,oczy
nadal czerwone,dzieciak strasznie marudny.Dzwonilam oczywiscie do dr
Ozimka.Jego zdaniem to efekt trucia lamblii.
A ja nadal nie jestem pewna,czy to zdychajace lamblie czy moze
jednak ukąszenie z odczynem alergicznym.W każdym razie za poleceniem
dr nie odstawialam furalizadonu.
Czy któras z Was miała z czymś takim do czynienia?Czytam raczej,że
jak problemy skorne to wysypka w jednym miejscu lub sucha skóra
(skorupa).