Dodaj do ulubionych

Wszystko mi ginie

05.05.13, 11:51
Od wczorajszego wieczora szukałam okularów do czytania. Nie miałam ich na nosie jak pan Hilary, za to miałam jakieś wcześniejsze z którymi też da się żyć (znaczy czytać). No, ale znalazły się. Na kanapie na której zalegałam wraz z kotami i czytałam książkę. Schowały się pod kocyk. Ale żarty się skończyły w momencie kiedy uzmysłowiłam sobie, że nie mam telefonu. Znaczy komórki, której używam jako aparatu fotograficznego. Raczej nie brałam jej na wyjazd, wzięłam Lumixa, z którego zresztą nie korzystałam, a teraz przepatrzyłam wszystkie miejsca, które wpadły mi na myśl. Nie ma! Telefonika szkoda, jeszcze płacę za niego raty i nawet nie używam zgodnie z przeznaczeniem, wolę starszą nokię, którą udało się przywrócić do życia wymieniając miękkim ruchem i kosztem wyświetlacz.
Najostatniejsze miejsce o którym pomyślałam to ława w wiatrołapie i torba zakupowa z zawartością, której na razie nie trzeba wypakowywać. Zajrzałam pod torbę i oczy mi się roześmiały. Wstawiłam ładowanie, może ustrzelę miłe ogrodowe obrazki - kwitnące magnolie i inne kwiatki i kociambry leżakujące na zieleniącej się trawie.

Z pamięcią nie jest najlepiej. Wiek robi swoje, może i występują inne przyczyny. Byłam więc ostatnio u neurologa. Jeśli można coś z tym zrobić to postaram się zrobić.
Obserwuj wątek
    • dorcia1234 Re: Wszystko mi ginie 05.05.13, 12:02
      nie wiem czy cię pocieszę ale:
      -jakieś pół roku poszukiwałam kolczyków - raz się babie zachciało złotych i przywiozłam z Egiptowa. Podczas remontu schowałam, bo ograniczone zaufanie do panów robotników jednak miałam. I wsiąkły. Jakby się pod ziemię zapadły. Po pół roku po raz 10 chyba zajrzałam do szafki do której ( jak pamiętałam ) je chowałam, i leżały. Na wierzchu.
      -na początku lutego ostatni raz widziałam moje okulary słoneczne. Miałam je w torebce i znikły. Żadne inne nie wchodzą w grę, bo to korekcyjne. W zwykłych ślepam jak kret. Już byłam zdecydowana kupić nowe sad gdy te znalazłam upchnięte za zimowymi szalikami. 2 miesiące tam przeleżały.
      O poszukiwaniu kluczy od mieszkania tuż przed wyjściem już nawet nie wspomnę...
      • salimis Re: Wszystko mi ginie 05.05.13, 12:48
        Tak czytam wasze wpisy i zastanawiam się czy to wiek czy raczej roztargnienie.
        Ja na ten przykład kupiłam wczoraj mielone na dzisiejszy obiad.
        Pół godziny temu postanowiłam wyciągnąć z lodówki coby przyprawić i co ?
        Zamiast na półkę do lodówki, włożyłam do zamrażalnika. Mielonych nie będzie, będzie kuskus z pomidorem i piersią kurczaka bo piersi szybciej mi się rozmrożą .
        • barba50 Re: Wszystko mi ginie 05.05.13, 13:08
          Nie no u mnie z pamięcią cuś się dzieje suspicious Przestraszyłam się samej siebie jak podjechałam pod bramę, otworzyłam ją, otworzyłam garaż i zaniemówiłam na widok braku samochodu wewnątrz.
          Kluczy raczej nie szukam, pod warunkiem, że w domu odwieszę na haczyk na wieszaku, w terenie włożę do kieszonki torby przeznaczonej na ten cel. W każdym innym przypadku wpadam w popłoch.
          • salimis Re: Wszystko mi ginie 05.05.13, 13:20
            HA !!! Też kiedyś tak miałam, spojrzałam przez okno na parking a tam niet samochodu. Zapomniałam że ustawiłam go pod kamienicą. Nie wspomnę już jak kiedyś pod domem przypomniało mi się ze zostawiłam samochód pod jednym ze sklepów, a ja objuczona siatami dylałam na piechotę do domu .
            • wladziac Re: Wszystko mi ginie 05.05.13, 14:07
              znam ten ból niestety też i jestem załamana,najczęściej "giną"mi dokumenty chociaż klucze to też przyczyna częstego szukania kiedy je położę w byle jakim miejscu wychodząc do ogródka czy piwnicy,od dłuższego czasu poszukuję bardzo potrzebnych mi wyników badań i nic,diabeł nakrył ogonem
              • pi.asia Re: Wszystko mi ginie 05.05.13, 19:57
                Barba! Czyli miałaś jak pan Hilary, tyle że chodziło o samochód!

                A z samochodem to ja miałam odwrotnie niż Barba. Zatkało mnie na widok samochodu stojącego przed blokiem, bo z reguły stacjonuje on u mojego kierowcy. Tyle że w poniedziałki jeżdżę z kimś innym i mój samochodzik od niedzieli stoi u mnie. I tak jest od kilku miesięcy. A tydzień temu się zdziwiłam, widząc samochód tam, gdzie powinien byćwink

                I moment grozy przeżyłam raz w OBI przy kasie, kiedy wyjęłam portfel z plecaka,wsadziłam go pod pachę, wyłożyłam zakupy z koszyka na taśmę, po czym zaczęłam przekopywać plecak w poszukiwaniu portfela. Kasjerka patrzyła na moje poczynania wielkimi oczami, podobno zrobiłam się zielona ze strachu. Fakt, że w portfelu miałam cały sobotni utarg ze sklepu, wcale niemały.
                • andy3458 Re: Wszystko mi ginie 05.05.13, 21:24
                  Ja kiedyś szukałem swojej karty kredytowej prawie tydzień. Zastanawiałem się czy zgubiłem ją w markecie przy kasie, czy w drodze do domu jak wyjmowałem na chwilę portfel z kieszeni. Miałem już iść do banku żeby zgłosić zaginięcie i zablokować ją, kiedy ta menda nagle znalazła się w domu, za szafką na buty. W jaki sposób i kiedy ją tam wywaliłem, nie mam bladego pojęcia.
    • elzbieta.24 Re: Wszystko mi ginie 06.05.13, 10:38
      To nie problemy z pamięcią czy głową tylko jak człowiek myśli o kilku rzeczach na raz i do tego chce zrobić kilka innych tak się dzieje.Mam to samo.Wróciłam z zakupów z kawą w siatce,w kuchni wzięłam się pochowanie wiktuałów.Po południu postanowiłam napić się kawy - kamień w wodę.Remanent w kuchni(szafki,lodówka)nic nie dał,w pokoju i łazience zero kawy.Uznałam że pewnie mi się przewidziało że miałam ją w ręku w domu i zapomniałam kupić.Znalazła się po tygodniu za zasłonką na parapecie.Wstawiając zakupy przypomniałam sobie że nie podlałam kwiatków więc pomaszerowałam do okna z kawą w ręku,kwiatki podlałam a kawa została.
    • saga55-5 Re: Wszystko mi ginie 07.05.13, 00:11
      Mam tak często, choć zazwyczaj żyję z kalendarzem w ręku i mam wszystko ( w miarę) zaplanowane.
      Ale........ja często szybcior jestem, więc robię kilka rzeczy na raz i.......niestety bardzo często np. szukam długopisu a siedzę sobie na nim, dzwoni klient-szukam cennika, a on sobie leży pod stertą kartotek czy pod kalendarzem.
      Ostatnio zgubiłam gdzieś zlecenie na oddany komp do naprawy. Niby wiem gdzie powinien być.......a nie ma go sad
      Przewaliłam wszystko i nie znalazłam. Pewnie się znajdzie, jak będzie niepotrzebny.
      Okularów do czytania i kompa, też namietnie ciągle szukam.
      • niutaki Re: Wszystko mi ginie 07.05.13, 16:37
        Ja ciagle zapominam o roznych rzeczach, co najgorsze dla mnie to zapominanie slowsad to jest bardzo krepujace i dolujace. Mam to od czasu kiedy mialam migreny bardzo czesto, niedawno migreny ustaly (odpukac) ale brak koncentracji i te ginace slowa wrrr rozwala mi to zycie. Gdy bralam leki na depresje to bylo lepiej, teraz niestety od paru lat nie lecze depresji i mam to wszystko jakos intensywniejsad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka