Na moim bloku, tuż przy drzwiach wejściowych, siedziało wczoraj coś takiego:
Złapałam toto w ręce (zlało mi się, znaczy zesikało

) i zaniosłam na drzewo
Momentalnie powędrowało w górę pnia, szukając miejsca, w którym będzie doskonale niewidoczne.
Nazywa się Nastrosz Lipowiec.