kardla 03.02.11, 08:24 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9046230,Odmowili_nadania_habilitacji_31_letniej_doktor__Powod_.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
flamengista prawo ma swoją specyfikę 03.02.11, 08:51 Ale nawet jak na prawo 50 publikacji, w tym 3 podręczniki i 4 monografie to dorobek więcej niż przyzwoity. Inna sprawa, jak to faktycznie wygląda bo Migalski też wg. dziennikarzy dorobek miał świetny, a w rzeczywistości było zgoła inaczej. Artykuł mnie jednak zmartwił. Bo jeśli jest w nim choćby 50% prawdy, to jest się czego bać. Przecież teraz wszyscy nowi adiunkci przystępujący do habilitacji będą "młodzi"! 31, czy 35 lat - co za różnica... Odpowiedz Link
flamengista PS 03.02.11, 08:57 Aktualny dorobek Pani Doktor ma na stronie. Moim zdaniem sam dorobek bez zarzutu - powinien wystarczyć do wszczęcia procedury. Natomiast samej pracy nie widzieliśmy, więc trudno się wypowiedzieć na temat recenzji. Odpowiedz Link
prawdziwam2011 Re: PS 03.02.11, 09:07 Od czasu, gdy widzę problem z obu (wielu) stron nie wypowiadam się na podstawie takich przesłanek. Po to jest powołana komisja (czy inne ciało), żeby zapoznać się z dorobkiem pod względem formalnym i merytorycznym. Recenzenci dają swoje stanowisko, a osoba zainteresowana ma możliwość odwołania się, gdy uważa, że popełniono błędy w przewodzie. Przecież potknięcia mogą być i w jedną i w drugą stronę, jak w każdej sferze naszego życia. Jednak to nie opinia publiczna ma decydowac czy się należy czy nie (vide casus Migalskiego i publiczne licytacje). Odpowiedz Link
dala.tata Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 09:07 trudno powiedziec. przeciez w wypadku kazdej niewszczetej habilitacji mozna powiedziec: bo za mloda, bo za stara, bo jeszcze jakas. z drugiej strony, wielokrotnie slyszalem, choc czesiej przy tytle profesorskim: pan jeszcze czas, pan jest jeszcze mlody. wydaje mi sie, ze kwestia wieku jest wazniejsza niz inne - tak jakby miala jakiekolwiek znacenie. jednak wlasnie dlatego, ze nie potrafimy wypracowac systemu rzetelnej oceny, sa takie artykuly. niewierzymy sobie nawzajem. gdyby prof. Rozwadowski byl gleboko przekonany o rzetelnosci swoich kolegow i kolezanek, nie rzucalby zarzutow i nie byloby o czym gadac. po prostu przyjalby on i przyjelibysmy my decyzje rady. a tak po raz kolejny srodowisko naukowe jest przedstawiane w zlym swietle ocen pozamerytorycznych, a habilitantka, jak sadze, pala zemsta za to, ze ja tak 'skrzywdzono'. Odpowiedz Link
prawdziwam2011 Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 09:12 u mnie kwestia wieku pojawiła się przy stanowisku. członkowie komisji jako argumentu użyli stwierdzenia, że jestem dużo młodsza niż druga osoba i mam jeszcze czas. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 09:28 podejrzewam, że chodzi o zróżnicowanie dyscyplinarne, w mojej dyscyplinie młody wiek raczej traktuje się jako zaletę... w prawie może być inaczej Odpowiedz Link
dala.tata Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 09:32 tyle ze i w prawie i gdzie indziej, wiek nie powinien odgrywac roli. ocenia sie dorobek. i koniec. nawiasem mowiac, mi przyszla do glowy reflekcja. zakladajac ze prof. Rozwadowski ma racje i to jest kwestia wieku, zastanawiam sie, czy z podobna reakcja spokalby sie mezczyzna. mysle sobie bowiem, ze 31-letnia PANI profesor bardziej bollaby szanowna rade niz 31-letni PAN profesor. nie mam na to zadnych dowodow, rzecz jasna, ot, refleksja. Odpowiedz Link
eeela Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 13:47 Też mi to przyszło do głowy. Odpowiedz Link
eeela Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 07.02.11, 14:23 Dlatego, że widziałam już w życiu podobne sytuacje, które właśnie taki podtekst miały. Odpowiedz Link
pr0fes0r Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 09:32 Jedna uwaga i dwa kwiatki, od których włos się jeży na głowie. (1) autor artykułu zupełnie ignoruje kwestię merytoryczną, a więc poziomu rozprawy i treści recenzji, grając wyłącznie na emocjach. 3 pozytywne i 1 negatywna recenzja to nie automatycznie wyrok, ale też jeśli założymy unfair play równie prawdopodobna jest teza promotora jak i teza o trzech grzecznościowych recenzjach dla wybitnego promotora w stylu "recenzja negatywna z wnioskiem pozytywnym". Moje gdybanie jest równie uzasadnione co gdybanie "dziennikarza", który popełnił ten "artykuł", tyle że od niego wypadałoby oczekiwać więcej rzetelności; (2) "Dziewięć osób było „za”, osiem „przeciw”, trzy wstrzymały się od głosu. Okazało się, że potrzebna jest bezwzględna większość i zdecydowano nie dopuścić do kolegium habilitacyjnego - opowiada profesor." -----> "Okazało się"? Ekhm, "okazało się"? Można by oczekiwać znajomości procedury zamiast sugerować, że dziekan nagiął ją, żeby wynik głosowania wyszedł negatywny, panie profesorze. Żadne "zdecydowano się", w głosowaniu nad dopuszczeniem do kolokwium potrzebna jest większość bezwzględna głosów pozytywnych i koniec. (3) "Choć pani doktor jest rzeczywiście młoda. Została na wydziale i w ciągu tego roku ma napisać nową rozprawę habilitacyjną. Jestem pewien, że z sukcesem - tłumaczy (prodziekan) dr Stelina. " ------> Fajnie ci prawnicy mają. Roczek i bach, bach, jest nowa habilitacja. www.emetro.pl/emetro/1,85648,9045610,Za_mloda_na_habilitacje_.html Odpowiedz Link
tocqueville Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 10:02 habilitacja w rok - tylko na prawie :) w historii coś takiego jest niemożliwe (zrobić badania i napisać na ich podstawie monografię) Odpowiedz Link
flamengista no właśnie 03.02.11, 11:52 to specyfika prawa. Doktorat w stylu: implikacje ustawy o hodowli kurczaków z 1768 roku. Czyli po prostu analiza prawnicza jednego źródła + komentarze w oparciu o parę dodatkowych źródeł. Wystarczy po prostu przysiąść i mocno popracować, wynik gwarantowany. Nie ma problemu z badaniami empirycznymi: jakością danych, wyborem metody estymacji, interpretacją wyników... Odpowiedz Link
mn7 Re: no właśnie 03.02.11, 20:14 flamengista napisał: > to specyfika prawa. Doktorat w stylu: implikacje ustawy o hodowli kurczaków z 1 > 768 roku. > > Czyli po prostu analiza prawnicza jednego źródła + komentarze w oparciu o parę > dodatkowych źródeł. Muszę Cię zmartwić - taki temat nie miałby szans. Nawiasem mówiąc, to byłby temat z historii prawa, a więc dla "prawa", o którym tu z takim znawstwem dyskutujecie - tak sobie reprezentatywny. > Wystarczy po prostu przysiąść i mocno popracować, wynik gwarantowany. Słusznie. Wyraźnie mniejsza skuteczność, niz w innych dziedzinach wynika wyłącznie z przyrodzonego lenistwa doktorantów i habilitantów... Odpowiedz Link
salzburg Re: no właśnie 03.02.11, 20:17 Też bym raczej nie wierzył, że da sie zrobic habilitacje z nauk społecznych albo humanitycznych w rok. Może to jest mozliwe w naukach scisłych - no ale to wymaga błysku geniuszu - w humanistyce trzeba jednak troche posiedziec Odpowiedz Link
mn7 Re: no właśnie 03.02.11, 20:20 Oczywiście. Właśnie "ścisłowcy" w dyskusjach o habilitacji często prezentują zdziwienie, któe można sprowadzić do takiego "o co właściwie chodzi - spina sie wcześniejsze publikacje albo siada na dwa miesiące i habilitacja gotowa". W naukach społecznych czy w prawie nie ma takiej możłiwości, żeby przygotować sensowną habilitację w rok. Odpowiedz Link
flamengista muszę cię zmartwić 03.02.11, 20:35 podobny temat powstał, na UJ. Pracę napisał mój znajomy, zaraz się broni. Rzecz jasna nazwa ustawy była nieco inna;) Odpowiedz Link
mn7 Re: muszę cię zmartwić 04.02.11, 09:34 Podobieństwo to musiało być bardzo luźne, bo taki temat na doktorat raczej się nie nadawałby, zaś w wypadku habilitacji byłby wykluczony. Poza tym byłby to temat - czego nie zauważasz - historycznoprawny, a więc niereprezentatywny dla "prawa", o którym się tu wypowiadasz. Prace z historii prawa róznia sie metodologią - jest ona taka, jak w naukach historycznych, więc na taki przykład sie nie nadają. Odpowiedz Link
stokrotka_polna3 Re: no właśnie 03.02.11, 23:39 Nie zgodze się. Pisalam doktorat z prawa, zapewniam, ze badania byly, zebranie danych,ich przetworzenie zajęło sporo czasu. Rozprawe pisalam ok 3 lat, w trakcie tez publikacje. I nie jest to "parę dodatkowych źrodeł", a parę setek ( u mnie ponad 300 było), w tym prace, dokumenty obcojęzyczne. Odnoszę wrażenie, że kolega nie ma mglistego pojęcia o dziedzinie prawa. Ale rok pracy nad hab też mnie zadziwił... Odpowiedz Link
mn7 Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 20:10 tocqueville napisał: > habilitacja w rok - tylko na prawie :) Muszę Cię zmartwić - na pewno nie. Odpowiedz Link
pfg Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 13:32 Tak jest, z gazetowych tekstów wcale nie wynika, że habilitacja padła ze względu na wiek, płeć lub inne okoliczności pozamerytoryczne. Nie znając recenzji i dokumentacji, nie możemy się wypowiadać. Frapujące jest dla mnie to, że ze skargą do mediów nie poleciała (niedoszła) habilitantka, ale profesor. Jasne, *może* to oznaczać, że habilitantka woli nie antagonizować środowiska, tylko kładzie uszy po sobie i pisze nową rozprawę, ale równie dobrze *może* to oznaczać, iż stary, zasłużony profesor wściekł się, że Rada Wydziału nie przychyliła się do JEGO opinii, tylko uznała, że profesor się pomylił nakłaniając do habilitacji tę panią na podstawie tamtej konkretnej rozprawy. Natomiast jest to, niestety, kolejna kartka do albumu "fatalny obraz medialny nauki polskiej". Odpowiedz Link
pzgr Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 21:04 Przypadek Pani Doktor jest wyjątkowo nie na rękę miłośnikom obecnego systemu - bo pokazuje, że zdolności + mało dydaktyki = sukces naukowy. A to oznacza wzrost zatrudnienia i kosztów jednostkowych produkcji studentów. I tego się nie da zrobić bez sypnięcia talarami. Popatrzyłem na stronę Pani Doktor. To, co różni ją od większości takich wizytówek, to niezmiernie mała liczba prowadzonych zajęć - wykład "posługa", wykład do wyboru i 1 seminarium. U mnie, to będzie ~60h rozliczeniowych, przy pensum 210 i normie dodatkowej ("dobrowolne nadgodziny" he, he) ok. 400h. Może się mylę, ale mamy to chyba do czynienia z rzadkim przypadkiem kogoś, kto zajmował się tylko nauką, a nie akordową produkcją studentów. Czyli całkiem możliwe, że Pani Doktor jest naprawdę tak produktywna, choć nie wiem, jak się to robi, żeby nie uczyć studentów a tylko się rozwijać. Dorobek w sztukach jest spory, czy jakościowo, nie wiem, zakładam, że tak. Znam podobny przypadek, ale porównanie może być dla Pani Doktor krzywdzące, więc potraktujmy to jako, hmmm, dykteryjkę, która pokazuje mechanizmy działania nauki. To był przypadek lansowania "wasala" pewnego możnego "suwerena", który zwolnił swojego wychowanka (zdolnego, naprawdę i harownego jak koń) ze świadczenia pracy dydaktycznej na rzecz uczelni, choć nie zwolnił z pensji. Co zaowocowało szybką habilitacją. Z podobnymi problemami. Czy wściekłość środowiska brała się z zazdrości, czy z poczucia niesmaku, nie wiem. Odpowiedz Link
kardla Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 21:39 Patrzac z drugiej strony. Wydzialowi moze sie bardzo oplacac zwolnienie najbardziej produktywnych jednostek z normalnych obowiazkow dydaktycznych. Wtedy pracownik publikuje i wyrabia norme za cala reszte, a jednostka dostaje lepsza klasyfikacje i wiecej pieniedzy w przyszlym okresie rozliczeniowym. I wszyscy zyskuja (chociaz zwolniony z dydaktyki oczywiscie najwiecej). Odpowiedz Link
flamengista to jest myślenie w perspektywie 03.02.11, 23:14 długookresowej. Zupełnie obce pokoleniu, które rządzi obecnie, a do emerytury zostało im 10, góra 15 lat. Tu się liczy tu i teraz. Trzeba ciąć koszty, wszyscy mają mieć pensum, a najlepiej nadgodziny. A badania? Punkty za publikacje? Bardzo ładnie, ale dydaktyka przede wszystkim. Odpowiedz Link
mn7 Re: to jest myślenie w perspektywie 04.02.11, 09:41 Niby masz rację (fetyszyzacja pensum i dydaktyki jest faktem), ale nie do końca. Owszem, dominuje jeszcze podejście "dydaktyka ponad wszystko", ale juz pojawiają sie jednostki organizacyjne, które zaczynają się "ustawiać" pod ocenę parametryczną. A że punktacja czasopism ma się w niektórych dziedzinach nijak do ich rzeczywistej rangi - już mamy ośrodki, które wymagając od swoich pracowników "trzaskania punktów" są wywindowane niewykle wysoko, kosztem tych, gdzie pracownicy publikują tam, gdzie dotychczas, niekierując się kryterium pogoni na punktami. W innych wątkach byłą juz o tym mowa. A drugiej strony z tej fetyszyzacji dydaktyki nie wynika docenianie choćby (o hołubieniu nie wspominając) tych, którzy naprawę sie do dydaktyki przykładają. Zresztą sam o tym pisałeś ostatnio w innym miejscu. Odpowiedz Link
flamengista oczywiście 04.02.11, 11:38 To nie jest celowa strategia doceniania dydaktyków, to strategia na przetrwanie w myśl zasady: "po mnie choćby potop". Na niektórych wydziałach skończy się to odebraniem uprawnień do habilitacji - to tylko kwestia czasu. Cieszę się, że są takie jednostki które stawiają na naukę - nawet jeśli to ma być "chore trzaskanie punktów". Problem w tym, że w naukach społecznych takich jednostek na razię nie widzę. Może źle patrzę;) Odpowiedz Link
mn7 Re: oczywiście 04.02.11, 16:24 Obawiam się, że mnie źle zrozumiałeś. To "chore trzaskanie punktów" nie ma wiele wspólnego ze stawianiem na naukę, więc nie ma się z czego cieszyć. Chodziło mi o ustawianie pracy całej jednostki pod zdobywanie punktów ZAMIAST prowadzenia sensownych badań i tworzenia sensownych publikacji. W poszczególnych dyscyplinach wygląda to różnie, ale bez trudu można wskazać dziwne periodyki, w których za krótką notatkę można uzyskać ogromną liczbę punktów, a równocześnie pisma naprawdę poważne i cenione, gdzie za wymagający wiele miesięcy pracy artykuł dostaje się ledwie ułamek tego. O tym zjawisku była już mowa w innych dyskusjach. Umiejętne "ustawienie" jednostki pod taki system sprawia, że już niektórzy zaczynają oczy przecierać ze zdumienia widząc aktualną hierarchię ośrodków i jednostek. Odpowiedz Link
flamengista zrozumiałem dobrze 05.02.11, 15:36 Dla mnie to mimo wszystko krok w dobrym kierunku. Bo przynajmniej stawiają na naukę. Problem w tym, że punktacja nie odzwierciedla dobrze wartości czasopism, a ludzie cwaniakują. Tylko, że tak już będzie zawsze, nie da się tego wyeliminować. Można tylko ograniczać. Oczywiście mogą być przypadki skrajne - gdzie produkuje się masowo 3-stronicowe wprawki za 9 pkt - ale to jednak margines. Odpowiedz Link
mn7 Re: zrozumiałem dobrze 05.02.11, 15:48 flamengista napisał: > Oczywiście mogą być przypadki skrajne - gdzie produkuje się masowo 3-stronicowe > wprawki za 9 pkt - ale to jednak margines. Czynienie więc z tego regłuły i zobowiązywanie pracowników do takich działań to właśnie patologia niemająca nic wspólnego ze "stawianiem na naukę". To jest to, czego nadal nie potrafisz niestety zrozumieć. Odpowiedz Link
flamengista bardzo mądry post 03.02.11, 23:12 w zasadzie podpisuję się 2 rękami pod tym, co napisałeś. Odpowiedz Link
ford.ka Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 03.02.11, 19:30 Jeszcze kilka takich habilitacyjnych wpadek (nie dali mimo że z punktu widzenia postronnego obserwatora powinni) a jakiś poseł wstanie w odpowiednim momencie, zaproponuje poprawkę do ustawy i skasuje habilitację raz na zawsze. Way to go, gentlemen! Odpowiedz Link
karol.karol64 Re: odmowili habilitacji ze wzgledu na wiek? 09.02.11, 13:53 O, jak mi przykro. Odpowiedz Link