Dodaj do ulubionych

Pomysłowy dobromir

26.12.24, 10:49
www.youtube.com/watch?v=JvnIriSZhg8
Jak myślicie, miałby szanse w naszych czasach? Czy dzieci i młodzież w ogóle by to oglądały?
Moim zdaniem mental popularyzacji nauki na uczelniach zatrzymał się dokładnie w tamtych czasach.
Obserwuj wątek
    • pan.toranaga Re: Pomysłowy dobromir 28.12.24, 10:19
      Po śmierci Adama Słodowego naszło mnie pytanie, ilu studentów politechniki zawdzięczają właśnie jemu. Bo wyobrażam sobie - może błędnie - że typowy student politechniki to taki mężczyzna (sic!), który z jednej strony całkom się nie kłania, z drugiej ma na tyle mało teoretyczny stosunek do życia, że go nie pociąga uniwersytecka fizyka czy matematyka, a z trzeciej lubi majsterkować i chciałby to majsterkowanie wynieść na wyższy, profesjonalny level.
      I tu dodam jeszcze jedną, mało oryginalną myśl: umiejętności matematyczne to jedno, ale drugie to pewna wyobraźnia pozamatematyczna. Np. do wymyślenia przekładni planetarnej czy silnika (nazisty) Wankla nie potrzeba matematyki, tylko właśnie takiej "majsterkowej" wyobraźni.
      • dobrycy Re: Pomysłowy dobromir 28.12.24, 16:06
        więcej pewnie zawdzięczają sondzie. Słodowy, to był cringe nawet jak ogladałem go za dziecka. Najbardziej
        mnie denerwowało, jak wyciągał gotowy zrobiony przedmiot zza biurka. Zresztą sprzęty też miał kosmiczne jak na tamte czasy. Nawet na dzisiejsze. Który majsterkowicz ma dzisiaj tyle rodzajów nożyc do metalu?
        Po co wiedziec o ich różnicach jak i tak ich nie ma. To był kosmos. A drugi order z kartofla należy się
        Wojciechowskiemu, za legendarną ksiązke o zabawkach elektronicznych. Tam nic nie działało. Bo było jak
        z tymi podręcznikami - bezmyślnie poprzepisywał od radzieckich autorów, oczywiście z błędami.
        • pan.toranaga Re: Pomysłowy dobromir 28.12.24, 16:23
          Ja Słodowego lubiłem, pewno dlatego, że mam dwie lewe ręce.
        • sendivigius Re: Pomysłowy dobromir 28.12.24, 22:01
          dobrycy napisał:

          . A drugi ord
          > er z kartofla należy się
          > Wojciechowskiemu, za legendarną ksiązke o zabawkach elektronicznych. Tam nic ni
          > e działało.

          A w chemii Sękowskiemu, cala seria ksiazeczek o ekperymentach chemicznych.
          • dobrycy Re: Pomysłowy dobromir 28.12.24, 23:49
            sendivigius napisał:

            > dobrycy napisał:
            >
            > . A drugi ord
            > > er z kartofla należy się
            > > Wojciechowskiemu, za legendarną ksiązke o zabawkach elektronicznych. Tam
            > nic ni
            > > e działało.
            >
            > A w chemii Sękowskiemu, cala seria ksiazeczek o ekperymentach chemicznych.

            No nie, Sękowski to był prawdziwy zbrodniarz. Nikt nie zliczy ile sie dzięki niemu różnych mieszkań popaliło
            (np w jednej z książeczek dla dzieci pisał jak zrobić palnik gazowy ze szklanej rurki, przypomne
            że wtedy gaz miejski zawierał tlenek węgla). Ile powypalano kwasami dziur we wszystkim
            (nawet rozceinczone h2so4 robi dziury aż miło). Straty wygenerowane przez jego książeczki
            są nie do opisania.
            • dobrycy Re: Pomysłowy dobromir 28.12.24, 23:51
              Poza tym kontakt dzieci z takimi substancjami jak CCl4 (świeca dymna) czy dwuchromiany
              (galwanotechnika domowa) to czyste zło
      • sendivigius Re: Pomysłowy dobromir 28.12.24, 22:05
        pan.toranaga napisał:

        > Po śmierci Adama Słodowego naszło mnie pytanie, ilu studentów politechniki zawd
        > zięczają właśnie jemu. Bo wyobrażam sobie - może błędnie - że typowy student po
        > litechniki to taki mężczyzna (sic!), który z jednej strony całkom się nie kłani
        > a, z drugiej ma na tyle mało teoretyczny stosunek do życia, że go nie pociąga u
        > niwersytecka fizyka czy matematyka, a z trzeciej lubi majsterkować i chciałby
        > to majsterkowanie wynieść na wyższy, profesjonalny level.
        > I tu dodam jeszcze jedną, mało oryginalną myśl: umiejętności matematyczne to je
        > dno, ale drugie to pewna wyobraźnia pozamatematyczna. Np. do wymyślenia przekła
        > dni planetarnej czy silnika (nazisty) Wankla nie potrzeba matematyki, tylko wła
        > śnie takiej "majsterkowej" wyobraźni.

        Twoja wizja byla prawdziwa w moim pokoleniu. Widzialem na wlasne oczy i tak naprawde wcale nie byla unikalnie Polska. To samo bylo w US.

        Ale dzis jest inaczej. Dzis jest ktora applikacja rozwiaze problem. Ok, nie neguje wartosci applikacji ale znow zwracam uwage ze dobrze znac podstawy bo latwo wyjsc nieswiadomie poza zakres stosowania applikacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka