Dodaj do ulubionych

Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów?

09.09.09, 13:18
Poważne negocjacje, okolica się podoba, domek też. Sprawdzili
wszystko, na koniec uparli się na radiestetę, który naplótł im, że
pod domem biegną kratki, cieki, ścieki i bóg wie co jeszcze.

Na koniec ów fachowiec podzielił się swoją wiedzą na temat Warszawy:
Proszę paniom, tam to w ogóle nie ma warunków do życia.
Może mu chodziło o ten wielki ciek wodny zwany Wisłą?

Niestety namieszał w głowie potencjalnym kupcom.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 09.09.09, 13:24
      Sama nie wiem > nie znam się na tyle na fizyce(?), żeby twierdzić, że coś tam,
      coś tam nie ma żadnego wpływu. Faktem jest, że w jednych miejscach śpię jak
      zabita, w innych > nie mogę zasnąć za chorerę.

      :p
      • a-siek Ja zdcydowanie wolę sprawdzić 09.09.09, 13:44
        w nowym domu czy bojler wystarcza by napelnić wannę, czy kominek nie
        kopci i czy za płotem nie mieszka kowal albo samochodowy blacharz -
        amator.
        • ave.duce Re: Ja zdcydowanie wolę sprawdzić 09.09.09, 16:30
          a-siek napisała:

          > w nowym domu czy bojler wystarcza by napelnić wannę, czy kominek nie
          > kopci i czy za płotem nie mieszka kowal albo samochodowy blacharz -
          > amator.
          >

          Ten dom, w którym teraz mieszkam na WSI, kupowałam jako pierwszy w życiu. Trafił mi się trochę jak ślepej kurze: mankamenty nie były nie do zlikwidowania. Teraz > GDYBYM miała kupować inny > wiem dokładnie, o co i gdzie pytać, co "badać".
          Na pewno ważniejsze są te dwie ostatnie sprawy z Twego postu.

          :p
      • insula.incognita Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 09.09.09, 20:42
        ave.duce napisała:

        > Sama nie wiem > nie znam się na tyle na fizyce(?), żeby twierdzić, że coś t
        > am,
        > coś tam nie ma żadnego wpływu. Faktem jest, że w jednych miejscach śpię jak
        > zabita, w innych > nie mogę zasnąć za chorerę.


        Mam podobnie.
        • ave.duce Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 09.09.09, 21:19
          Zauważyłam, że lepiej mi się śpi na osi S/N od głowy zaczynając ;)

          :p
          • insula.incognita Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 09.09.09, 21:43
            Ja śpię akurat odwrotnie. A nawet przewrotnie , powiedziałbym. ;) Bo z zachodu
            (głowa) na wshód (piętki) :))
          • a-siek Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 10.09.09, 13:17
            Gdyby teorie o żyłach wodnych się sprawdzały, to moj pies miałby
            miejsca, w ktorych nie sypia.
            A tak sypia wszędzie, najchętniej organizując sobie jako posłanie
            jakąś część mojej garderoby.
            • ave.duce Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 10.09.09, 14:39
              Podobno pająki są oznaką, że dom jest ok ;)

              :p
              • a-siek Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 10.09.09, 15:04

                ave.duce napisała:

                > Podobno pająki są oznaką, że dom jest ok ;)

                Z całą pewnością są oznaką, ze gospodarze liberalnie podchodzą do
                sprzątania :)
                • ave.duce Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 10.09.09, 15:25
                  Gdzieś czytałam, że pająki są bardzo czułe na rozmaite "wstrząsy", w tym > fale wywoływane przez cieki wodne, etc.
                  Mnie nie przeszkadzają. Nawet obserwuję z zainteresowaniem (ale na zewnątrz) kokon, jaki sporządziła pajęczyca tygrzyka.

                  robaczywy.zielnik.prv.pl/Zdjecia/Robaki/pajaki/tygrzyk%20paskowany%201%20(viiio).jpg

                  Na wiosnę wylęgną się małe tygrzyczątka, nie mylić z tygrysiątkami :)))

                  :p
        • gat45 A ja mam podobnie, tylko zupełnie inaczej 10.09.09, 08:37
          insula.incognita napisała:

          > ave.duce napisała:
          >
          > > Sama nie wiem > nie znam się na tyle na fizyce(?), żeby
          twierdzić, że
          > coś t
          > > am,
          > > coś tam nie ma żadnego wpływu. Faktem jest, że w jednych
          miejscach śpię j
          > ak
          > > zabita, w innych > nie mogę zasnąć za chorerę.
          >
          >
          > Mam podobnie.


          Już tłumaczę. Mam tak jak Wy, ale także w dokładnie tym samym
          miejscu raz śpię świetnie, a drugi raz nijak zasnąć nie mogę.

          Z czego wynika, że nic nie wynika.

    • humbak Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 09.09.09, 16:33
      Teoretyczne podstawy to jakieś tam ma. Pewnikiem są badania nt. wpływu na ludzi,
      i z pewnością faktyczny wpływ, o ile istnieje jest kwestią indywidualną. Ja bym
      tam się raczej obawiał wpływu tych wód na budynek;)
    • wanda43 Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 09.09.09, 17:32
      Znam to z racji wieloletniego prowadzenia uslug okolobudowlanych. Trzeba do ich
      opinii podchodzic z przymrozeniem oka. Czasem nawiedzeni klienci korzystali z
      ich uslug do wskazania cieku wodnego przed wykonaniem np. odwiertow
      studziennych. Sprawdzalo sie i owszem, ale tam, gdzie i tak wiadomo bylo, ze
      woda jest do wyciągniecia bez problemu. Ja w ich cuda niewidy nie wierze.
    • venus99 Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 10.09.09, 16:19
      z radiestetami jak z księżmi-wszystko jest oparte na ulotnych
      fundamentach wiary.i cudownie pozbawia ludzi pieniędzy.
      • humbak Re: Radiesteci - wierzycie w tych czarusiów? 10.09.09, 16:42
        No nie wiem nie wiem. Stwierdzenie istnienia czegoś co istnieje poza światem w
        którym przebywamy jest niemożliwe. Radiestezja dotyczy rzeczy jak najbardziej
        materialnych. Co więcej na pewnej polskiej uczelni wyższej- mogę nawet ujawnić
        konkrety, na ile pamięć pozwala- maja radiestetę hobbystę. Korzystają z jego
        "usług" i z tego co wiem sprawdza się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka