Dodaj do ulubionych

Taki malutkie "zet"

20.10.09, 10:01
Jak Wam się wydaje która teza ma w naszej rzeczywistości większe szanse na
wygraną:
czy - "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie"
a może - "kto z krzyżem wojuje od krzyża zginie".

Takie rozważania naszły mnie po ogłoszeniu projektu Głównego Inspektora
Sanitarnego aby odebrać monopol kościołowi na grzebanie zmarłych i zezwolenie
na dowolne, zgodne z wolą zmarłego rozporządzanie spopielonymi prochami.

W dużych miastach nie ma problemu ale w małych ośrodkach to już czasem jest
dramat bo np. jedyny cmentarz w okolicy jest własnością kościoła a ten może
nawet nie zgodzić się na pochówek i niestety z tego prawa coraz częściej
korzysta a jednocześnie istnieje obowiązek pochówku ziemnego.

Temat może i smutny ale na czasie.
Obserwuj wątek
    • tw_wielgus Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 11:00
      Kolejny cios w nekrobiznes.
      • inna57 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 11:11
        Chyba powoli cały biznes zaczyna się sypać. Ale i tak ponad 2000 lat
        funkcjonowania KK Sp. z o.o. i to żyjącej wyłącznie z handlu gruszkami na
        wierzbie należy uznać za ogromny sukces marketingowy.
        • tw_wielgus Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 15:02
          O tak! ....szczególnie biorąc pod uwagę to, że zaczynali od stajenki.
          • inna57 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 15:08
            Ja też pierwszą maszynę kupiłam za 100 zł ze złomu ;)

            • tw_wielgus Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 16:53
              a zamierzasz zyc 2000 lat...?!
              • inna57 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 17:02
                chciałabym, ale chyba się nie da ;)
                • tw_wielgus Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 19:05
                  Ja bym na Twoim miejscu spróbował mając taki dobry biznes plan.
                  • inna57 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 19:38
                    Biznesplan to (Pan) Pikuś. Nawet gdyby mi się udało to i tak pracowałabym tylko
                    do osiągnięcia wieku emerytalnego, biorąc przykład z poprzedników. Oni też
                    naprawdę pracowali tylko kilkadziesiąt lat resztę kariery ograniczają do uciech
                    i odcinania kuponów.
                    • tw_wielgus Re: Taki malutkie "zet" 21.10.09, 20:56
                      Cóż... część z nich jeszcze przed emeryturą poszła na karmę dla
                      lwów.
    • jola.iza1 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 12:35
      Z tego co się zorientowałam, taniej wywieźć zwłoki do innego, dużego miasta, by skremować, niż przekonać księdza.Ja osobiście podpisałam akt donacji
      • blind_as_a_bat Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 16:22
        Donowalas na rzecz AM?
        • jola.iza1 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 16:53
          Jes, na rzecz, tera to je uniwersytet :)
          www.umlub.pl/index.php?ln=pl
          I kłopot z głowy, a może ktoś się na mnie wykształci???
          • jola.iza1 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 16:56
            Sorki, ta strona :)
            www.umlub.pl/index.php?d=1&i=6324
            • blind_as_a_bat Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 17:04
              „ Człowiek jest stworzony, aby przekraczać siebie”

              E. Maunier

              To o Tobie!
              • jola.iza1 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 18:54
                Bzdura, nie znoszę górnych półek. Poszłam na łatwiznę:)
                • insula.incognita Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 19:22
                  Na łatwiznę?
                  Ciekawe...
                  • jola.iza1 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 19:30
                    Co ciekawe?
                    Moje dzieci będą pozbawione problemu?
                    Komuś się przydam?
                    Patrz na post Asieńki, to uczelnia będzie miała obowiązek, bez względu na sytuację polityczną?
                    • insula.incognita Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 19:37

                      Nie no teraz serio mówię.
                      Przynajmniej z mojego p widzenia ta 'latwizna" jest pozorna.
                      Raz, że aby na coś takiego się zdecydować (rozumiem, ze to jest decyzja
                      przemyslana), trzeba mieć wysoka swiadomość w tym temacie.
                      Że: niekoniecznie z tak samo wysoka swiadomością i odpowiedzialnością zostaniesz
                      "trenażerem" dla kogoś tam.
                      I że: Twoi najbliżsi będą musieli żyć z TĄ wiedzą i świadomością, kiedy Tobie
                      juz bedzie wszystko jedno.
                      Stąd moje zdziwienie.
                      Bo mnie ( na dzien dzisiejszy) nie byłoby stać na podjęcie takiej decyzji. Nie
                      tyle ze względu na siebie, ile na tych, co zostaną.





                      "Ja jestem afro-polką, lesbijką i żydówką. A na jutro wykupiłam bilety do loży
                      masońskiej."
                      (by Szymon Majewski Show).
                      • jola.iza1 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 20:03
                        Jestem egoistką?
                        Może tak, a może nie? Postanowione, zaklepane.
                        Kiedyś tam, ktoś moje szczątki pogrzebie, wcześniej młodzież się nauczy, być może to będzie moja wnuczka?"Łatwizna" polega na oszczędzeniu kosztów, tyle i tylko tyle!
                        Bliżej mi, niż dalej Insulo, i tego się trzymajmy?
                        Racjonalnie!
                        • insula.incognita Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 20:18
                          Alez nic takiego nie powiedziałam. Tylko zainteresowały mnie powody takiej decyzji.
                          Z parę lat temu czytałam jak AM w Katowicach narzekała, na brak...jakby to rzec,
                          materiału do pracy. dlatego się zaciekawilam, czym kierują się ludzie podejmując
                          własnie taką decyzję.
                          • jola.iza1 Re: Taki malutkie "zet" 20.10.09, 20:32
                            insula.incognita napisała:

                            > Alez nic takiego nie powiedziałam. Tylko zainteresowały mnie powody takiej decy
                            > zji.
                            > Z parę lat temu czytałam jak AM w Katowicach narzekała, na brak...jakby to rzec
                            > ,
                            > materiału do pracy. dlatego się zaciekawilam, czym kierują się ludzie podejmują
                            > c
                            > własnie taką decyzję.
                            Ależ właśnie tym, brakiem materiału.
                            Może kiedyś , da się coś zrobić w kwestii??
                            Póki co , głosowanie moje o kant dupy można:)
                            No to poszłam na łatwiznę, niech się uczą, może pokumają?
                • blind_as_a_bat Re: Taki malutkie "zet" 21.10.09, 01:13
                  Mam inne zdanie.
    • ave.duce "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 13:08
      Podoba mi się ten projekt, oby nie przepadł przez różnych Mazurkiewiczów,
      "bojących się Boga" ;)

      Kremacja, potem Narwia albo insza w00da ;)
      Mam to obgadane.

      :p
      • inna57 Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 13:41
        A ja się boję że ten projekt przepadnie bo KK Sp. z o.o. delegatura w Polsce już
        zaczął drzeć japę że na to nie da zgody a na horyzoncie nie widać żadnej siły
        politycznej gotowej choćby w tak drobnej sprawie iść na udry z czarnymi.

        Ja wiem jak czarni wybrzydzają jak jest pogrzeb urnowy w jakimś mniejszym
        mieście. Tak jakby dostawali działkę od grabarzy za kopanie większego dołka.
        • ave.duce Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 14:16
          Też się obawiam, ale i tak mój syn wykona moją wolę >
          na szczęście, jeśli nie woda, to Powązki, ale kremacja na 100%.
          Wiem, co mówię, w końcu przekopałam kilka cmentarzysk ;)))

          :p
          • tw_wielgus Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 15:06
            No właśnie! Nie zostawisz nic następnym pokoleniom archeologów?
            • ave.duce Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 18:28
              Tym razem wyręczę się innymi ;)

              p
              • tw_wielgus Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 21.10.09, 20:58
                To nie jest sprawiedliwe...
                Co więcej to nie jest nawet pedagogiczne.
                • ave.duce Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 21.10.09, 21:20
                  Pan chciałby do PiSu? ;)

                  :p
      • insula.incognita Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 14:03
        ave.duce napisała:

        >
        > Kremacja, potem Narwia albo insza w00da ;)

        Byle nie urna na fortepianie ....;)
        • ave.duce Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 14:18
          Fortepiana niet ;) Co najwyżej > na kominku albo na kredensie ;)))

          ps. spadam, bo Pani B. woła, że jeść chce :)

          :p
          • insula.incognita Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 14:28
            Jeden czort, fortepian czy kominek.
            Przypomniał mi się program, gdzie pokazywano w jaki sposób urażona "pomoc
            domowa" potrafi się "odwdzięczyć" swojej gospodyni.
            Ano sprzątaczka wzięła urnę z prochami męża gospodyni i wywaliła na śmietnik
            (prochy).
            Zdziwienie Pani domu skwitowała: no przecież Pani chciała bym była bardziej
            dokładna, więc posprzątałam dokładnie. :-D

            brrrrrrrrrrr
            • inna57 Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 14:36
              Nikt nie przebije tej familii która w latach 70-tych spożyła prochy cioteczki
              używając jej jako wyszukanej przyprawy. To nie ich wina że paczka przyszła 6
              miesięcy wcześniej niż list który zaparł się gdzieś na kontroli korespondencji.

              Wielbiłam wtedy listy z USA, każdy był rozdarty, następnie zapakowany w folijkę
              z adnotacją "List uszkodzony poza granicami Polski"
              • tw_wielgus Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 15:10
                W UC działała grupa, która ratowała ujemny bilans handlowy z obrocie
                ze zgniłym zachodem rozcinając listy i wydłubując z nich te paskudne
                $.

                Ciekaw jestem min tej rodzinki po przeczytaniu załącznika to urny.
                • inna57 Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 15:20
                  $$ były paskudne bo zielone, czyli zapleśniałe i należało strzec obywateli przed
                  taką zgnilizną
                  • insula.incognita Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 15:27
                    Taaa, pamiętam opowieści rodzinne, jak mój dziadek bał się korespondencję od
                    swojego brata odbierać, co to po wojnie trafil do Kanady. Kontakt zerwany na
                    trzydzieści lat!
                    I te dulary w kopertach...... no zaraz wróg ludu!
                    • tw_wielgus Re: "kto krzyżem wojuje od krzyża zginie" :) 20.10.09, 16:56
                      Podobną historię miał przyjaciel mojego ojca.
                      Jego syn wybrał wolność i uciekł do RPA. Jak się udało dostać
                      paszport i zaproszenie, rodzinne spotkania urzadzali w Austrii.
    • zapijaczony_ryj_banowany10razy A dla mnie nie zrozumiałym jest dlaczego Polak nie 20.10.09, 16:30
      moze tak jak Amerykanin wziąć sobie urny z prochami zmarłego do domu i zrobić z
      nimi co zechce?
      Np postawić w jakiejś wnęce .
      Takie coś:

      www.mpuk.waw.pl/img/u10.jpg
      • blind_as_a_bat Re: A dla mnie nie zrozumiałym jest dlaczego Pola 20.10.09, 17:05
        O to chodzi, aby mogl.
    • a-siek Brzmi dramatycznie, jak każda łzawa naciągana 20.10.09, 18:47
      historia.
      Na podstawie istniejącego prawa władze gminy mają obowiązek zapewnić
      miejsce do pochówku na terenie gminy a władze kościelne (i zwiazki
      wyznaniowe) mają prawo założyć sobie cmentarz na własnym terenie,
      pod warunkiem że ten spełnia warunki sanitarne. DO tego władze
      kościelne mają obowiazek pochowania osoby świeckiej jeśli na terenie
      miejscowosci nie ma cmentarza komunalnego.

      A Główny Inspektor Sanitarny zdaje się lubuje w dożynkach:
      www.pleszew.starostwo.gov.pl/?m=aktualnosc&sm=404
      • jola.iza1 Re: Brzmi dramatycznie, jak każda łzawa naciągana 20.10.09, 19:22
        a-siek napisała:

        > historia.
        > Na podstawie istniejącego prawa ..
        Jakby to ładnie ująć??
        Gadacie głupoty, koleżanko Asieńko?
        Miałaś do czynienia? Ja miałam, pochowałam teściową, ot tak, przypadkowo chciała być pochowana obok własnej matki.
        Ujmę to tak: zanim zeszła z tego świata( rak, ente przerzuty)
        staraliśmy się, na koniec załatwiliśmy piękne zaświadczenie: "przyjęła ostatnie namaszczenie"
        Jak psu zupa należał Jej się pochówek w grobie rodzinnym.
        Tyle tylko, że ktoś tu chce czerpać kasę?
        CiekawaM kto??
        • a-siek Re: Brzmi dramatycznie, jak każda łzawa naciągana 21.10.09, 10:00
          jola.iza1 napisała:
          > Jak psu zupa należał Jej się pochówek w grobie rodzinnym.
          > Tyle tylko, że ktoś tu chce czerpać kasę?
          > CiekawaM kto??

          Nie twierdzę, że nie zdarzaja się przypadki tępo pazernych na kasę
          proboszczów - zawsze uwazam, że należy w tym momencie zażądać na
          piśmie odmowy pochówku, może upór proboszcza ma obiektywne
          uzasadnienie. Zdaje sobie sprawę, ze takie przepychanki w związku z
          pochówkiem są przykre, ale księży też obowiązuje polskie prawo. W
          obie strony.

          Moje doswiadczenia z cmentarzami dotyczą dużego miasta i nekropolii
          gminnych - notabene miejsc na cmentarzach zamknietych już -
          załatwianych na lewo w magistracie (przedawnione :) ) - problem więc
          dotyczy nie tylko urzędników kościelnych.

          Intencją mojego wpisu było to, że zmiana prawa sam w sobie nie
          zmieni niczego, obecne prawo jest dobre, tylko trzeba umieć je
          egzekwować.
      • insula.incognita Re: Brzmi dramatycznie, jak każda łzawa naciągana 20.10.09, 19:26
        A czy zauwazyłaś, że w tym państwie najczęściej prawo nie jest przestrzegane
        litaralnie?
        • a-siek Re: Brzmi dramatycznie, jak każda łzawa naciągana 21.10.09, 10:31

          insula.incognita napisała:

          > A czy zauwazyłaś, że w tym państwie najczęściej prawo nie jest
          przestrzegane
          > litaralnie?

          Jeśli ne jest literalnie, to powinno być przynajmniej celowosciowo,
          nieprawdaz?
          • insula.incognita Re: Brzmi dramatycznie, jak każda łzawa naciągana 21.10.09, 15:56
            a-siek napisała:

            >
            > insula.incognita napisała:
            >
            > > A czy zauwazyłaś, że w tym państwie najczęściej prawo nie jest
            > przestrzegane
            > > litaralnie?
            >
            > Jeśli ne jest literalnie, to powinno być przynajmniej celowosciowo,
            > nieprawdaz?
            >

            Owszem, ale cel jaki zakłada osiągnąć ustawodawca ustanawiając okreslone prawo
            często jest niemoralny....

            ...lub czasopisma i ...inne biopaliwa ;)
      • inna57 Re: Brzmi dramatycznie, jak każda łzawa naciągana 20.10.09, 19:34
        Z twoim Asieńko doświadczeniem życiowym ograniczonym do kruchty nie uważam żebyś
        mogła obiektywnie wypowiadać się na temat tego co to znaczy oddać ludziom wolną
        wolę. Kościół niestety w tym wypadku działa wyłącznie w obronie swoich dochodów.

        Żebyś nie miała złudzeń, na tym forum też nie zamierzam prowadzić z tobą żadnej
        dyskusji.
        • jola.iza1 Re: Inna57? 20.10.09, 20:17
          A ja tak bardzo szybko, zapytam:
          Znasz Asieńki doświadczenia ??
          Mnie to rybka, mogą mnie xenofanty w każdej części usunąć.
          Żebyś nie miała złudzeń, chyba ja z Tobą też nie zamierzam:(
          Poszły konie po betonie, dzieweczko:(
          • inna57 Re: Inna57? 20.10.09, 21:59
            To nie tak. Moje i Asieńki poglądy są tak skrajnie różne iż wszelka nasza
            dyskusja może skończyć się jedynie... jakby to delikatnie ująć, może tak,
            łapaniem się za słówka dwóch dam które dzieli wszystko co tylko może.
            Asieńka nie kryje swoich moherowych poglądów i jest im wierna. Za to ją nawet
            szanuję. Ale nie muszę, nie mogę i nie chcę się z nią zgadzać. A jako dama
            dobrze i dawno temu wychowana po prostu wszelakiego dyskursu z Asieńką unikam.
            Ta jedyna odpowiedź do Asieńki jest wyłącznie moją deklaracją że z mojej strony
            nadal pozostaje strefa demarkacyjna i oczekiwałabym że i Ona to uszanuje.
            • a-siek Napisz tylko Inna Damo czy dalej uważasz,że jestem 21.10.09, 10:13
              Joanną Lichocką, czy porzuciłaś już tę spiskową teorię i produkujesz
              kolejne na mój skromny temat (o kruchcie, moherach etc)?
              • ave.duce A ja proszę obie Panie, żeby sobie dały siana :))) 21.10.09, 10:38
                Po prostu > omijać się.
                Tyle postów i wątków, że niekoniecznie trzeba się spotykać, nieparwdaż?

                Bardzo proszę.

                Pozdrawiam.
                • inna57 Re: A ja proszę obie Panie, żeby sobie dały siana 21.10.09, 10:40
                  Ja tej zasady się trzymam i oczekuję tego samego od drugiej strony.
                  • ave.duce Re: A ja proszę obie Panie, żeby sobie dały siana 21.10.09, 10:49
                    Bardzo dziękuję, o to mi chodzi.

                    :p
      • blind_as_a_bat Re: Brzmi dramatycznie, jak każda łzawa naciągana 21.10.09, 01:31
        Teoria i praktyka to w Polsce czesto dwie rozne sfery.

        Co maja do tego dozynki w Pleszewie?
        Chodzi o sw. Hanne z Pleszewa? Wielkie zaslugi kosciolowi katolickiemu oddala, Rydzyka zabronila wzywac do prokuratury. Konkordat podpisala po upadku rzadu.
        • a-siek Re: Brzmi dramatycznie, jak każda łzawa naciągana 21.10.09, 10:27

          blind_as_a_bat napisał:

          > Teoria i praktyka to w Polsce czesto dwie rozne sfery.

          No tak, ale czy sposobem na zmianę praktyki jest zmienianie teorii?

          > Co maja do tego dozynki w Pleszewie?

          Teoretyczne nic, bo urząd GIS jest przecież swiecki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka