tojajurek
16.01.10, 17:54
Chodzi mi rzecz jasna o dopełniacz liczby mnogiej wyrazu "kra"
(chyba, że ktoś ma lepszy pomysł na to określenie).
Byłem nad Wisła i myślałem, że obejrzę jakieś malownicze zatory kry
(krowie zatory?), a tu nic. Woda sobie płynie czarna i choć wygląda
nieprzyjaźnie, to jeno przy brzegu trochę białego lodu.
Gdzie te zatory i spiętrzenia z lat głębokiego PRL-u, które dzielni
żołnierze wysadzali z hukiem i fanfarami. Nawet już żołnierzy,
kurde, nie mamy. A lód (lud?) też na psy schodzi.
A jak to widać w gdzieindziejszych okolicach?