tojajurek
14.02.11, 22:57
A my z Kiciusiem - jako dwa waryaty z cenzusem - spędziliśmy Walentynki jak się patrzy.
Rano dalismy sobie po misiu z serduszkiem i nadmuchalismy dwa czerwone baloniki w kształcie serc. Potem pojechaliśmy pod miasto do Realu porobić idiotyczne i całkiem niepotrzebne zakupy. Nastepnie pojechaliśmy do hacjendy nakarmić sikorki i wiewiórki, a potem do knajpy na obiadek (niech czasem pozmywa ktoś inny). Po powrocie do domu odbiliśmy butlę szampana i wydudlilismy ją popijając kawką. A potem już pozostało tylko wylegiwanie się, co robię do tej pory.
Jutro powalentynkowe poprawiny, czego wszystkim życzę. Pojutrze też.