kanciasta
04.08.11, 08:59
Jakiś czas temu byłam świadkiem kupowania mebli przez dwie różne pary.
Bezwstydnie przyznaję, że podsłuchiwałam rozmowy (inna sprawa, że za bardzo nie trzeba się było wysilać przy tym podsłuchiwaniu: wystarczyło stać ;-).
Jedna para wybierała meble żeby były solidne. Nieważna cena - ważne, żeby
był dąb, albo inny szlachetny gatunek drewna. Drudzy upewniali się u sprzedawcy,
czy meble się nie rozlecą w ciągu dwóch lat: potem się wyrzuci i kupi nowe, znowu na dwa lata. Przecież z meblami nie bierzemy ślubu! (Ten ostatni argument był przeznaczony dla
mamusi któregoś z młodych)
Nie daje mi temat spokoju... Jaki jest Wasz stosunek do rzeczy? Wolicie te trwałe,
od lat te same, czy zmieniacie co dwa lata ?
Czy to zależy od rodzaju rzeczy (a jeśli tak - to co może/powinno być trwałe, a co
niekoniecznie?)