14.10.12, 19:06
patrzę na skok Felixa Baumgartnera
i nie wiem
wariat?
odkrywca?
czy te rekordy coś nam dadzą?
poza cudnymi zdjęciami oczywiście

aaaa, właśnie, ostatnio pisaliśmy o braku nowych podróży w kosmos i braku fantazji
no, a teraz co w tym kontekście?
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: wariat? 14.10.12, 19:37
      Ja mam jak pan Antoni Słonimski miły: rozumiem np., że ktoś chce po raz pierwszy postawić stopę na jakimś szczycie, ale pchać się nań najgorszą z możliwych dróg i w niesprzyjąjacej porze roku to już nie. A ten skok tak własnie mi się kojarzy. Może źle kumam, ale ja jakoś mało adrenalinowata jestem.
      • scoutek Re: wariat? 14.10.12, 19:43
        a ja nie rozumiem tego, zupełnie
        największe moje adrenalinowe osiągnięcie to króciutki wakacyjny lot ze spadochronem za motorówką
        dla mnie wyczyn, niesamowicie dumna byłam z siebie
        ale zdaję sobie sprawę, że to nic, ze to pikuś

        zaraz skoczy
        • scoutek Re: wariat? 14.10.12, 20:20
          uff

          udało się
        • trollik.morski Re: wariat? 14.10.12, 20:45
          Ja go rozumiem!
          Rzuciła go dziewczyna, to chciał jej zaimponować:P
    • damakier1 Re: wariat? 14.10.12, 21:03
      A mnie nie tyle Felix kłopot ze zrozumieniem jego motywów i wyczynu sprawiał, co my wszyscy, gapiący się na to. Jest coś moralnie dwuznacznego w gapieniu się na spektakl, w którym główny aktor narażony jest na prawdziwe najwyższe niebezpieczeństwo i w każdej chwili może się okazać, że gapimy sie na najprawdziwszą, rzeczywistą śmierć. Takie mi myśli przemykały przez głowę, gdy siedziałam przykuta do ekranu telewizora. Nie powiem, żebym się z tym najlepiej czuła.
      • scoutek Re: wariat? 15.10.12, 09:34
        damakier1 napisała:

        > A mnie nie tyle Felix kłopot ze zrozumieniem jego motywów i wyczynu sprawiał, c
        > o my wszyscy, gapiący się na to. Jest coś moralnie dwuznacznego w gapieniu się
        > na spektakl, w którym główny aktor narażony jest na prawdziwe najwyższe nieb
        > ezpieczeństwo i w każdej chwili może się okazać, że gapimy sie na najprawdziwsz
        > ą, rzeczywistą śmierć.

        ale obserwacji spaceru pierwszego człowieka na Księżycu jakoś nie uważasz za coś dziwnego i niebulwersującego? nie twierdzę, że to to samo, ale dla mnie skok Felixa ma dużo z tamtego kroku ludzkości
        od strony technicznej nie bałam się wcale, albo bardzo minimalnie
        a człowiek tak ma, że zawsze będzie próbować pokonywać bariery własnych możliwości
    • lumpior Re: wariat? 14.10.12, 21:46
      To wszystko to popularność,rozwój techniki,technologii czyli kasa.Taki spektakl to idealna promocja,reklama firm uczestniczących w tej akcji.Zadania niebezpieczne,trudne,ale w przypadku sukcesu duże zyski i sława.Mogło sie skończyć różnie,jest sukces,wiec brawo.
    • nihilyst Re: wariat? 14.10.12, 22:54
      moja Maa się zauroczyła
      moje pierwsze pytanie, sprzed pierwszej próby, "ale po co"
      a dziś wysłuchałam relacji (szczęście nie w czasie rzeczywistym) z relacji tv
      a potem zobaczyłam jak facet nad tą małą ziemią sobie stał
      i myślę, że marketingowo wygrali, ale pokazali też ludziom kawałek bajki, w której funkcjonują
      i jakkolwiek bez przełożenia na moje życie, to i tak bardziej sympatyczne to wygląda od mojego
    • ave.duce Nic nie widziałam ;) 15.10.12, 09:38
      Dla mnie najbardziej ekscytujące było wyjście w kosmos Leonowa.
    • mariner4 Ja myślę, że to finansuje armia 15.10.12, 12:26
      I pewnie USA. To się może przydać.
      M.
      • scoutek Re: Ja myślę, że to finansuje armia 15.10.12, 12:46
        no, pewnie masz rację
        • mariner4 Na przykład wstęp to ewakuacji z 15.10.12, 13:15
          satelitów.
          M.
          • scoutek Re: Na przykład wstęp to ewakuacji z 15.10.12, 13:45
            no, dokładnie
            w odpowiednim kombinezonie se można wyjść i..... szukaj wiatru w polu;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka