inna57
24.01.13, 12:06
Gdy od jakiegoś czasu pisywałam że nasze państwo zatapia się w oparach absurdu karcono mnie że przecież muszę i inne takie. Dziś nawet Ave wybiera Mozarta z Baśką. A ci u steru nadal zabawiają się kosztem maluczkich. Zapisywanie w budżecie hipotetycznych dochodów z potencjalnych kar nałożonych na obywateli, arogancja na każdym kroku (Sejm to nie fabryka !!!), tolerowanie kolesiostwa i nepotyzmu, rozbuchanie administracji do abstrakcyjnego poziomu (mamy armię urzędniczo-partyjną 3 razy większą niż za komuny). I niech mi ktoś jeszcze powie że 1989 r. to nie było klasyczne "hop siup, zmiana dup". Jedyną realną różnicą jest paszport w kieszeni tak że ostatni będzie miał prawo zgasić światło.