Dodaj do ulubionych

Zabolało :(

07.05.13, 14:37
mnie osobiście wyborcza.pl/1,75478,13861146,Konstanty_z_zespolem_Aspergera_i_niedowladem_rak_mial.html#MT
Sama mam ZA i edukując się za komuny kiedy jeszcze nikt tak naprawdę nie potrafił tego nazwać miałam większe wsparcie ze strony "edukatorów". Tego urzędasa wywaliłabym z miejsca na zbity pysk. Dla takiego tłuka nawet praca w sortowni śmieci byłaby zbyt ambitna.
Gdzie nasza "cudowna" minister od edukacji ?
Obserwuj wątek
    • ewa9717 Re: Zabolało :( 07.05.13, 15:39
      Procedury, jak ktoś mądrze powiedział, są tylko po to, żeby o czymś nie zapomnieć, w żadnej jednak mierze nie mogą służyć zwolnieniu od myślenia. Zwolnić jednak należałoby idiotę urzędasa.
    • damakier1 Re: Zabolało :( 07.05.13, 15:55
      Mam nadzieję, że dyrektor Gawryłow juz wkrótce dyrektorem być przestanie. Ale ze wsparciem Konstantego, nie było chyba tak źle. Wynika z tego, że przez czas swej licelanej edukacji miał wsparcie nauczycieli i dyrektora szkoły. Również przy samym zdawaniu matury szkoła Konstantego wykazała sie zrozumieniem sytuacji i chęcią wsparcia. Inna rzecz, że skoro nie otrzymyali odpowiedzi od OKE, powinni sie awanturowac i monitować, a nie czekać do ostatniej chwili.
      A zaciekawiło mnie - miałaś jakiś dodatkowy czas na maturze lub inne jakieś formy wsparcia związane z chorobą? I w ogóle - jak wyglądało wspieranie ucznia z ZA za komuny?
      • inna57 Re: Zabolało :( 07.05.13, 16:27
        Ja w przeciwieństwie do Konstantego nie miałam żadnych ograniczeń motorycznych. Gdy się zorientowano że coś z tą pchłą jest nie tak najpierw wymyślono żeby przenieść mnie o klasę wyżej ale Mamcia powiedziała że to nie ma sensu bo resztę podręczników z podstawówki już znałam więc dostałam ITN (indywidualny tok nauczania). Załatwił to wspaniały dyrektor mojej zresztą eksperymentalnej podstawówki. Trenowali tam na żywych organizmach różne eksperymenty edukacyjne to i taki dziwoląg jak ja się załapał. Mamcia w ramach edukacji socjalnej załatwiła że chodziłam do szkoły z innymi dziećmi tyle tylko że większość czasu spędzałam w bibliotece żeby nie przeszkadzać innym w nauce. Zwyczajnie na lekcjach nudziłam się jak mops i zaczynałam przeszkadzać. Co jakiś czas robiono mi egzamin i zaliczałam kolejny etap edukacji. ZA to nie jest choroba to trochę inny sposób odbierania świata zewnętrznego. Mówi się o tych z ZA że to geniusze a ja uważam że to ludzie gąbki w które wiedza wszelaka wsiąka. I do tego jeszcze się po drodze porządkuje. U Konstantego pewnie nałożył się ZA z jakąś formą autyzmu albo głębokiego introwertyzmu który jest charakterystyczny dla tego zespołu. Maturę zdawałam już jako ekstern a w wieku 16 lat pod pretekstem leczenia wątłego zdrowia wyjechałam żeby dalej się uczyć. Nasze uczelnie nie były skłonne przyjąć dziecka.
        Przy okazji edukacji (ustawicznej do dnia dzisiejszego) zgłębiłam również różne aspekty ZA i tych którzy uważają to za chorobę uważam za niedouków.
        Co z tego że dla mnie trzy osoby to tłum ? ZA każe mi rejestrować wszystko wokół a w tłumie jest to utrudnione. Wtedy wolę stanąć z boku i wyselekcjonować obiekty do rejestracji.
        Mój wnuk też ma lekką formę ZA, szkoda że drudzy dziadkowie nie chcą wykorzystać potencjału. Facet jest leniwy i pasuje mu nadopiekuńczość drugiej babci nauczycielki. Ale w kontaktach ze mną to jest zupełnie inny facet, porozumiewamy się na innym poziomie. Czasami wydaje mi się że to taka nasza mała tajemnica ;)
        • damakier1 Re: Zabolało :( 07.05.13, 18:59
          No to nie widzę, żeby za komuny jakoś bardziej dbano o uczniów z ZA. Tak wtedy, jak i teraz najwiecej chyba zależy od tego, na jaka szkołe i na jakich nauczycieli się natrafi. Tyle, że teraz są dodatkowo jakieś formy wspierające przy egzaminach typu te dodoatkowe 30 min.

          PS. Nie chciałam Cię urazić pytając, czy miałaś jakieś ulgi związane z chorobą. Jako niedouk zajrzałam w googla, czegoś się dowiedzieć, a tam o ZA wszędzie piszą jako o chorobie.
          • inna57 Re: Zabolało :( 07.05.13, 19:50
            Nie uraziłaś mnie droga Damo w najmniejszym stopniu. Jak coś znalazło swoją szufladkę między chorobami to tak już będzie na WWA. Ale bez takich z ZA nie byłoby teorii względności ani teorii strun ani wielu innych ciekawych rzeczy, nawet Leonarda i Verne'a o to podejrzewają ;)
            • damakier1 Re: Zabolało :( 07.05.13, 21:38
              Ale mam nadzieję, że i bez ZA można być jakoś przydatnym dla ludzkości? ;)
              • inna57 Re: Zabolało :( 07.05.13, 23:22
                Każdy (no prawie) człowiek jest skarbem w swej indywidualności, kreatywności, intelekcie. Niektórzy z lekkim hysiem zwyczajnie lekko wystają z szeregu człowieczeństwa. Cóż znaczyłby nawet najwspanialszy geniusz muzyczny gdyby nikt go nie słuchał. Czym byłby najpiękniejszy obraz gdyby nikt go nie podziwiał. Czym byłaby najciekawsza książka gdyby nikt jej nie przeczytał. Wszyscy razem tworzymy to co nazwać można człowieczeństwem. W społeczeństwie potrzebni są i głupcy i geniusze choćby po to żeby ludzie mieli jakiś punkt odniesienia ;)
                • damakier1 Re: Zabolało :( 08.05.13, 10:03
                  To mnie pocieszyłaś. Bo już myślałam, że jako głupek bez ZA, niepotrzebnie zajmuję miejsce na tej Ziemi. Postaram się godnie za punkt odniesienia robić ;)
                  • inna57 Re: Zabolało :( 08.05.13, 10:17
                    I widzisz Damo jak to jest. Ja w swojej wypowiedzi uhonorowałam ludzkość en block, a Ty odebrałaś tylko to że ci bez ZA to nie do końca są wartościowi. A to jest niezgodne z rzeczywistością. Świat bez różnorodności byłby koszmarny i nie byłoby żadnych szans na jakikolwiek rozwój.

                    Nie wiem czy wiesz ale jak dotąd w moim życiu jesteście tu we dworum najliczniejszą grupą znajomych (przyjaciół ?) jaką miałam. Dla mnie internet to wybawienie bo pozwala na szersze kontakty społeczne bez ryzyka natychmiastowego odrzucenia. Ale nigdy nie miałam ciągot do konta na "f", aż tak wylewna to raczej nigdy nie będę.
                    • illmatar Re: Zabolało :( 08.05.13, 13:55
                      inna57 napisała:

                      > Dla mnie internet to wybawienie bo
                      > pozwala na szersze kontakty społeczne bez ryzyka natychmiastowego
                      > odrzucenia.

                      Wybawienie, tak nie tylko dla Ciebie. Dla mnie np też, ale z innego powodu niż ryzyko odrzucenia. To jest dziwne zjawisko, że niektórzy boją się odrzucenia siebie jako osoby, jakby tu rzecz, realnej. A inni raczej z powodu tego co produkują wirtualnie.

                      Mnie się wydaje, że na forach można lepiej rozmawiać niż przy kolacji ze znajomymi. Odpadają te wszystkie wodolejstwa na nieciekawe tematy. I wybiera się wątki jakoś nas poruszające, w sposób swobodny. Dla mnie ryzyko polega na wystawianiu się na gruboskórność, która taką mi się tylko wydaje, prawdopodobnie. Albo i nie.

                      Złą stroną pisania w internecie, nie tylko na forach – wszędzie – jest jak dla mnie to, że zwięzłość prowadzi czasem do nieporozumień. Mam skłonność do pisania z za dużymi skokami myślowymi i już wielokrotnie albo musiałam się tłumaczyć, albo trochę odsunąć, albo zmusić do pisania bardziej zrozumiale. Może nauczę się wreszcie podchodzić do tego tak jak Ave, czyli z humorem i dystansem. "Wisi i powiewa" ;-)

                      Mam też w rodzinie osobę z ZA, niestety już starawą, więc nigdy, ani w dzieciństwie, ani potem nie wspomaganą w sytuacjach społecznych. Człowiek zmarnowanych, licznych, talentów, ale zawsze pogodny. Tak jakby wcale tego o sobie nie wiedział. Utrzymuje kontakt tylko z najbliższą rodziną i nie ma ani jednego przyjaciela, ani jednego zwykłego znajomego.
                      • inna57 Re: Zabolało :( 08.05.13, 14:55
                        Nawet nie spodziewałam się że będzie aż taki szeroki oddźwięk na mój post. Czuję że trafiłam tu na grupę osób które albo spotkały się z takimi jak ja albo potrafią zrozumieć i zaakceptować odmienność postrzegania świata. Nie zawsze w życiu tak miałam. Szczęśliwie mam naturę tarana, przez przeciwności zwykłam się przebijać. Fakt nigdy nie miałam własnych znajomych czy przyjaciół, ale trafiłam na człowieka który zaakceptował i pokochał mnie taką jaką jestem. Wspólne 40 lat jednak o czymś świadczy. Oczywiście ja też musiałam się do tej sytuacji adaptować i nie zawsze było mi łatwo.
                        • illmatar Re: Zabolało :( 08.05.13, 18:00
                          Wiesz co, ZA jest chyba (?) całkiem inne u różnych osób z tą cechą.
                          • inna57 Re: Zabolało :( 08.05.13, 19:47
                            Zdecydowanie tak jest. Są wśród nich i sawanci i ci którym bliżej do autyzmu i ci którzy prowadzą całkiem normalny tryb życia. Tak jak w całej populacji. Tu tak naprawdę nie ma stuprocentowego wzorca. Nie da się przyłożyć miarki i powiedzieć ty masz ZA a ty nie. Są różne objawy, przejawy i różny stopień adaptacji. Wpływ na to ma bardzo wiele czynników od akceptacji otoczenia już w wieku dziecięcym zaczynając. To nie wirus czy bakteria którą da się zidentyfikować i nazwać a następnie przepisać kurację.
                    • damakier1 Re: Zabolało :( 08.05.13, 15:56
                      inna57 napisała:

                      > I widzisz Damo jak to jest. [...]

                      Tak naprawdę, to jest jeszcze inaczej. Ja dobrze zrozumiałam sens Twoich postów, ale śmieszyło mnie i troszkę irytowało, że tak dość pompatycznie i ex cathedra to pisałaś.
                      No i poprzyczepiałam sie trochę i podroczyłam, co niech mi będzie wybaczone, bo nie złością sie kierowałam, a życzliwą przekorą. I w sumie dobrze się stało, bo się zrobiła większa dyskusja.
                      A co do fenomenu internetowych znajomości - pełna zgoda. Ja też na FzD do przyjaciół przychodzę.
                      • inna57 Re: Zabolało :( 08.05.13, 16:21
                        Też się cieszę że dyskusja na dość trudny temat się rozwija. Wiem że z natury jesteś życzliwa. Tylu rzeczy Ci zazdroszczę. Talentu do pięknego opisywania Twojej gromadki. Ja czasem wysilam się na bardziej kwieciste anegdoty ale gdzie mi tam do Ciebie.

                        Zawsze Wam wybaczam nawet kiedy nie rozumiecie mojej bezkompromisowości. Dla mnie jest albo białe albo czarne, nie można być w części zgodnym z zasadami. No mój typ tak ma :(
                        Może dlatego zatrzaskuję się w swojej muszelce czasami. Kolega M. mówi że akceptuję tylko świat kręcący się w wybraną przeze mnie stronę ;) Coś w tym jest ;)
                        • damakier1 Re: Zabolało :( 08.05.13, 20:36
                          No, na talenty to już się nie licytujmy. Ile razy z nad fotela Twoja cudna sowa na mnie spojrzy, tyle razy talentu Ci zazdroszczę :)
                      • man_sapiens Re: Zabolało :( 08.05.13, 16:56
                        > , ale śmieszyło mnie i troszkę irytowało, że tak dość pompatycznie i ex
                        > cathedra to pisałaś.

                        Widzisz, ten model (ZA), właśnie tak ma. Inna nie miała najmniejszego zamiaru ani ochoty być pompatyczna czy pouczająca. I nie była, ale nie potrafiła zauważyć tego, że jej wpisy mogą być tak odebrane.
                        Jeżeli król jest nagi, to aspi powie z kamiennym wyrazem twarzy: "ten stary i gruby facet jest goły". Nie będzie uśmiechał się znacząco i tłumaczył, że "dobrotliwie i łaskawie nam od wielu już lat panujący władca dzisiaj ubrał się wyjątkowo kuso dzięki czemu widać, że w nawale zajęć wykonywanych dla dobra poddanych nie znajduje dość czasu na ćwiczenia fizyczne". Obejrzyj ten film "Temple Grandin", jest naprawdę bardzo ciekawy, poszerzający horyzonty i dobrze zrobiony.
                        Aspergerowcy często są męczący albo wręcz niemili. Ale gdy sobie uświadomić, że to nieświadomie i włoży się trochę wysiłku w przebicie muru, który ich otacza, to znajduje się tam bardzo miłych, wrażliwych i mądrych ludzi.
                        • damakier1 Re: Zabolało :( 08.05.13, 20:39
                          To i dobrze, żeśmy sobie sobie wszystko, co i jak napisali. Przynajmniej czegoś dowiedzielismy się o sobie i nikt, mam nadzieję, żadnej urazy w sercu nie chowa.
                          Postaram się poszukać tego filmu.
                          • inna57 Re: Zabolało :( 08.05.13, 21:12
                            Ja też strasznie ie cieszę że Man_sapiens potrafi to wszystko tak otwarcie wyartykułować. Widać że ma na temat ZA dużą, ciepłą wiedzę.
                            No w końcu jest inżynierem ;)
                            A urazy nigdy do nikogo nie mam bo i nie ma za co. Jak coś do kogoś mam to walę prosto z mostu bez emocji ale i bez ogródek.

                            Mam jakąś satysfakcję że sprowokowałam temat który rzadko jest szerzej poruszany. A film zobacz koniecznie, naprawdę warto. Szkoda że jako społeczeństwo my Polacy jesteśmy tak mało otwarci na drugiego człowieka. Nie wiem czy to kwestia wiary czy wychowania. Janko Muzykant czy "wioskowy głupek" jawią nam się jedynie jako bohaterowie szkolnych lektur a przecież wcale tak być nie musi.

                            A z ciekawostek ;) jestem leworęczna do tego stopnia że biegle na klawiaturze piszę wyłącznie lewą ręką, prawa potrafi jedynie Alt i Shift wciskać ;) ale na papierze długopisem czy piórem potrafię i lewą i prawą, w obu przypadkach bazgroląc niemiłosiernie. Wiem Damo że zaoponujesz ale nawet nie wyobrażasz sobie ile czasu zajęło mi ładne napisanie do Ciebie odręcznego listu. Gdy byłam dzieckiem "mańkut" to była obelga i Mamcia w swojej miłości na siłę przestawiła mnie na pisanie prawą ręką :(
                            • damakier1 Re: Zabolało :( 08.05.13, 22:47
                              Aż sięgnęłam i popatrzyłam na ten list. Jest pięknym pismem napisany. Nie wyobrażam sobie, że mogłabyś bazgrolić.

                              Serdeczne pozdrowienia dla Twej Mamci.
                              • inna57 Re: Zabolało :( 09.05.13, 11:37
                                To Ty Damo mój list przechowujesz ? Przyznam że jestem zaskoczona ? wyróżniona ? zakłopotana ?
                                A ja nawet nie mam jego kopii, kserokopii, fotokopii, brudnopisu bo jak nigdy pisałam mozolnie na żywca.

                                Dziękuję
                            • scoutek Re: Zabolało :( 09.05.13, 09:36
                              powim Wam, że jestem szczęśliwa i czuję się bardzo wyróżniona, że mogę przebywać w Waszym towarzystwie
                              jesteście niesamowici
                              wszyscy
                              • inna57 Re: Zabolało :( 09.05.13, 11:32
                                W konfrontacji z Twoją sygnaturką to co napisałaś jest dla nas wszystkich ogromną nobilitacją. Gdybym wierzyła w cuda to cudem powinnam nazwać tak wyjątkowe grono osób które tu się spotykają.
                                • magdolot Re: Zabolało :( 09.05.13, 11:49
                                  A ja Wam powiadam, że Scoutek ma rację i też się tak czuję tu. I rewelą jest to, że chyba większość z nas się tak czuje tu. Tu mi się w ślipiu kręci łezka wdzięczności dla Xenofanta odruchowa i idę sobie, zanim mi się jestestfo rozmaśli na ament.
                                • scoutek Re: Zabolało :( 09.05.13, 12:03
                                  inna57 napisała:

                                  > W konfrontacji z Twoją sygnaturką to co napisałaś jest dla nas wszystkich ogrom
                                  > ną nobilitacją.

                                  bradzo dzięki
                                  choć szczerze powiem, że gdy pisałam tamtego posta to myślałam o chwilowym wykasowaniu posta, że niby nie współgra z treścią, nie pasuje do nastroju
                                  czasem tak robię przecież
                                  ale skoro to tak odebrałaś to cieszę się, że zostawiłam
                                  ci, co moga mnie ew. pocałować gdzieś są zwykle na FK
                                  i generalnie w tzw. realu

                                  tu czasem bywają, ale znikają
                                  na szczęście
                                  źle się tu czują ze swoimi uprzedzeniami, fobiami, urojeniami
                                  i to też jest jakiś wyznacznik panującej tu atmosfery
                                  • scoutek Re: Zabolało :( 09.05.13, 12:04
                                    errata: > choć szczerze powiem, że gdy pisałam tamtego posta to myślałam o chwilowym wykasowaniu sygnaturki
                          • magdolot Re: Zabolało :( 09.05.13, 00:09
                            Film oglądałam z rok temu w tivi i jest naprawdę dobry. Bardzo mnie ucieszyła przy artykule fotka prawdziwej Temple Grandin i wieść, że nie odpuszcza.
                            To pani, co napisała magisterkę z muczenia, bo widziała krowy. Widziała je naprawdę, jakie są i czego się boją. Jej ogląd mocno poprawił los rzeźnego bydła. Spodoba Ci się ta pani.
                            Jedna z moich ulubionych scen, to scena diagnozy. Z matką, co się nie daje Nauce [ufczesnej] wkręcić i obwinić i położyć na łopatki.

                            Na Gazecie jest forum aspergerowe, kiedyś je czytałam. I rodziców i Asów. I te Asy były miejscem fkurzające, jak pisały o tych debilach, co nic nie potrafią zapamiętać i zero logiki prezentują i jeszcze bezczelnie tfierdzą, że to one są normalne...
                            A potem sobie przypomniałam jak sama fkurzałam pana od pedagogiki specjalnej maniacko przerywając mu wykład, kiedy powiedział "normalny" i pytając z uroczym uśmiechem "czy ma pan na myśli przeciętność, czy brak choroby psychicznej?" Do dzisiaj się dziwię, że zdałam. Ale mu się należało to moje czepianie, bo pan zamiast specjalnej robił pedagogikę ogólną [czyli syf i badziewie], a ja akurat uczyłam klasy I-III dla "nieprzystosowanych" i miałam jedną taką, co ją wpuszczałam na salę i patrzyłam, czym oni się zajmą, żeby się w to włączyć i coś z tego wymotać... i miałam dużą nadzieję na jakieś światłe rady, a tu nic.

                            W klasie były nienawidzące się bliźniaki, co se non stop robiły w poprzek, a ja ich nie rozpoznawałam i to już wystarczało, żeby dostać kota [on włożył moje majtki, on mi zjadł kanapkę i sprytne dociekanie, który, kurna, któremu i za co się mści aktualnie]. Krzyś, co wspinał się na drabinki i trwał niewzruszenie na szczycie aż do końca lekcji, w dodatku twarzą do ściany, ale z zadowoleniem na buzi. Ania, która się wszystkiego bała i podrygując skandowała bardzo nerwowo różne dziwne rzeczy. Nikt mnie nigdy nie informował o żadnej diagnozie, ale raz jak raz większość grała w nogę i to był prawdziwy cud, a ja sędziowałam, Ania mi dramatycznie smutno skandowała nad głową:"Ma-ła sy-ren-ka nie mia-ła nóg, nie mo- gła grać w pił-kę!". I jak raz znienawidziłam tego palanta, co czytał jej An-der-se-na, bo dla mnie jako dziecka jego bajki, to była ciężka trauma, zaś Ani odrzekłam radośnie "Ale za to mogła świetnie grać w piłke wodną i odbijać ogonem!" Do tego była Ania kleptomanka i gruby Mateuszek, uśmiechnięty pyknik do którego niewiele docierało i jeszcze ze dwie sztuki, których nie pamiętam.
                            Pewnego dnia czterech panów zajęło się zajadłym ustrajaniem się w szarfy. Kostki, nadgarstki, czółka... mię się coś kojarzyło, ale raczej mglisto. Nagle panowie podbiegli do drabinek, złapali Krzysia za nogę i spieprzyli z drabinek na glebę i zanim dobiegłam zdołali mu trochę wtłuc. Po pocieszeniu ofiary zabrałam się za sprawcuf i zapytałam:
                            - Czemu?!
                            - Bo my jesteśmy żółwie Ninja - odpowiedzieli z dumą sprawcy.
                            - Ale przecież żółwie Ninja były dobre!
                            - Ale on jest Schroder*! - wyjaśniły logicznie dziecięta i tym mnie na moment zbiły z pantałyku. Wybrnęłam tłumaczeniem, że po pierwsze Krzyś nie miał o tym pojęcia, więc to nieuczciwe napadać go tak znienacka i lać, a po drugie są żółwiami na niby, więc i na niby powinni byli tego niby-Schrodera tłuc.

                            Jestem uczulona na określenie "normalny", bo nie raz mię wyrzucano poza jego nawias i podejrzliwie paczono nad wyraz, lecz odkąd dostałam się do szkoły dla artystów, przestałam być pojebana i awansowałam na indywidualność... choć i tam na fstępie jedna pani insynuowała mi chorobę psychiczną. My, Polacy, jesteśmy okropnie normalni.

                            *Schroder - dyżurny wróg żółwi Ninja. Strasznie zuy.
        • ploniekocica Re: Zabolało :( 07.05.13, 19:12
          Inno, przepraszam za pytanie, ale czy Ty chodziłas do podstawówki w latach dziewięcdziesiątych?

          Po raz pierwszy użyto nazwy ZA na przełomie 70/80, a w Polsce zaczęto go diagnozować w latach 90'.
          • inna57 Re: Zabolało :( 07.05.13, 19:46
            Dużo wcześniej chodziłam do podstawówki. Wtedy nie nazywało się to ZA, byłam dzieckiem "nadzdolnym" czyli takim pryszczem z którym nie wiadomo co zrobić. Trafiłam do trochę niezwykłej szkoły eksperymentalnej więc nauczyciele tam byli specjalnie wybierani. O zdiagnozowanie ZA zadbałam dużo później. Nazywa się to diagnozą jakby chodziło naprawdę o chorobę a nie pewien zespół cech psychicznych który powoduje inne odbieranie, postrzeganie i rejestrowanie rzeczywistości. Amerykanie którzy wielbią psychoanalizę specjalizują się w takich systematykach które powodują że tak naprawdę każdego nawet najzdrowszego na umyśle człowieka można wsadzić do szufladki z nazwą konkretnego zespołu. ZA jest jednocześnie trudne jak i łatwe do zweryfikowania bo każdego utalentowanego można by pod to z łatwością podciągnąć. Sami w tym gronie zauważacie że trochę inaczej odbieram świat zewnętrzny, że nie zawsze jestem gotowa na wychynięcie z mojej skorupy. Akceptujecie mnie taką jaką jestem i jest to dla mnie bardzo ważne. I chociaż sama nie mam wielu odruchów typu umiejętność współczucia, solidaryzmu (staram się ale z kiepskim skutkiem) to jednak nie staracie się jakoś na mnie wpłynąć. Ten rok jest dla mnie wyjątkowo trudny z uwagi na doświadczenia których nie miałam okazji wcześniej zaznać. Staram się choć wiem że nie bardzo mi wychodzi że powinnam lepiej, inaczej to są takie ograniczenia których większość nie rozumie.

            Mój inicjujący post był odruchem w stosunku do skrzywdzonego człowieka którego ja w szczególny sposób rozumiem. Wiem jak to jest gdy otoczenie nie jest w stanie pojąć pewnego toku rozumowania. Gdy trafia się na głąba urzędasa który jest tak ograniczony psychicznie. Trzymam kciuki za dalsze losy Konstantego, miał farta bo ma świetnych rodziców, musiał trafić również na dobrych nauczycieli i pedagogów i najgorsze jest to że jedną urzędniczą decyzją można to wszystko zniszczyć.

            • man_sapiens Re: Zabolało :( 07.05.13, 22:38
              Bardzo zabolało.

              Zespół Aspergera zaczęto rozpoznawać dopiero w latach '90. Wcześniej tacy ludzie byli uznawani za dziwaków, "aspołeczne typy", nieznośne dzieci itd. Inna - ty miałaś wyjątkowe szczęście, że trafiłaś na świetnych nauczycieli. Przecież jeszcze niedawno w szkołach karano chłostą mańkutów, gdy nie pisali prawą ręką.

              Aspi są nieludzko samotni. Jak każdy potrzebują bliskości innych ludzi, przyjaźni, miłości i bardzo starają się o nie. Ale po prostu nie potrafią rejestrować ani wysyłać sygnałów "socjalnych", które wszyscy inni ludzie przekazują między sobą. Nie wiedzą, że ktoś jest smutny czy szczęśliwy, nie zauważają że ktoś z nich się naśmiewa czy ich atakuje albo tego, że kogoś obrażają. A przecież każdy z nie-aspi, potrafił się tak porozumiewać jeszcze zanim nauczył się mówić - a oni muszą się tego uczyć tak, jak inni uczą się matematyki czy chińskiego. Aspi są jak głuchy na koncercie w filharmonii albo raczej głuchy postawiony w chórze - od którego wszyscy oczekują, że będzie śpiewać razem z całym stadem.
              Do tego dochodzi nadwrażliwość zmysłów i rejestrowanie niesamowitej ilości szczegółów. Pamięć, w której na zawsze zostaje niezwykła ilość obrazów, tekstów, widoków. Niedostatek mechanizmów kontrolowania i opanowania stresu, lęków i agresji. Dość często ograniczone zdolności motoryczne (rzadko który aspi potrafi jeździć na rowerze), często ADHD. Strach w wiecznie obcym i niezrozumiałym świecie.
              Niektórzy aspi są obdarzeni wyjątkowymi talentami (Spielberg, Einstein, Bill Gates, Hitchcock, Darwin,...) albo są sawantami. Przekleństwem całej ich reszty jest, że nauczyciele słysząc "ZA" oczekują co najmniej wygrania olimpiady matematycznej. A tym czasem aspi są bardzo różni - bywają utalentowani muzycznie (ja podejrzewam, że jeden z nich to Krystian Zimmerman), bywają świetnymi programistami albo matematykami, inżynierami, lingwistami czy biologami. Ale najczęściej są - poza swoim ograniczeniem - zwykłymi ludźmi.
              Aspi nie tolerują i nie rozumieją niesprawiedliwości. W ich świecie reguły i prawa są po to, żeby były przestrzegane. Łamanie reguł to jak koniec świata, wręcz sprawia ból.
              Ciekawostką jest statystycznie stwierdzony fakt, że ojcowie aspergerowców są częściej niż ogół populacji - inżynierami. Niby więcej jest ZA wśród płci męskiej, ale mi się wydaje, że objawy, które budzą niepokój u rodziców chłopca są częściej akceptowane u dziewczynek.
              Jest świetny film o życiu aspi - "Temple Grandin" - biografia kobiety z ZA, naprawdę warto obejrzeć. Są też ciekawe książki - np. przejmująca autobiografia "Urodziłem się pewnego błękitnego dnia", też warta przeczytania.

              Ten urzędnik z Okręgowej Komisji to bydlak, jakich wielu. Ale dlaczego takiemu komuś pozwala się wykonywać zawód pedagoga?

              Od kilku lat głośna jest sprawa Gary McKinnon'a - Brytyjczyka z ZA, specjalisty IT i genialnego hakera, który włamał się do dziesiątek komputerów amerykańskiej armii, rządu, NASA itd. Nie zrobił tam nic złego - szukał dowodów na istnienie UFO, antygrawitacji, perpetuum mobile itd. Głupi amerykanie starają się o jego ekstradycję żeby sądzić go jako niebezpiecznego terrorystę (znamy Guantanamo...) - grozi mu 70 lat więzienia a Bryci już parę razy byli bliscy wydania go tym idiotom. Na szczęście dużo ludzi pilnuje tej sprawy i protesty jak dotąd skutkują, Gary dalej żyje w GB.
              • inna57 Re: Zabolało :( 07.05.13, 23:33
                O rany. Jakbyś mi zamieszał w myślach. Skąd Ty to wszystko tak rozumiesz. Czyżby ...?
                Nie jeżdżę na rowerze, nie mam prawa jazdy. Ilość bodźców zewnętrznych na sekundę uniemożliwia to. Za to mam licencję pilota bo okres pełnej koncentracji jest możliwy do zapanowania. Później jest niebo, horyzont, wolność.

                Dziękuję ...
                • man_sapiens Re: Zabolało :( 08.05.13, 01:33
                  > O rany. Jakbyś mi zamieszał w myślach. Skąd Ty to wszystko tak rozumiesz
                  Jestem ... inżynierem.
                  • inna57 Re: Zabolało :( 08.05.13, 09:00
                    Nick i wszystko jasne ;)
              • magdolot Re: Zabolało :( 07.05.13, 23:52
                I belfra i człowieka we mnie trafia szlag, jak czytam takie teksty. Dziś czytałam dwa. O dziecku, które umarło odsyłane jak paczka przez bandę nieczułych tępaków i drugi, o Kostku.
                To u nas powszechne dość - ludzie, którzy uważają, że zatrudniono ich do pokazywania bliźnim gdzie ich miejsce jest, do zabraniania, pouczania i łajania ZA...MIAST. A ja ciągle tego, kurna, nie rozumiem. Może mam ZA...

                Jutro idziemy z ojcem po kolejną porcję połajanek chirurgów, co kroić ludzi może potrafią... i niczego więcej się nie nauczyli. I znowu wlezę do gabinetu i usiądę pod ścianą i będę patrzyła. Poprzednim razem to wystarczyło, żeby się jeden muł ciut zmitygował. Wylazło mi oczyma, że walczę z bluzgiem i modlę o sarkazm jeno i ciągle nie jestem pewna, czy mi nie wypadnie bluzg... więc milczę zawzięcie poszukując resztek kindersztuby? Się elegancko ubiorę w półbuty po szyję z bulwami na końcach a la Pippi Langstrumpf i se zrobie wielkie zielone smoky eyes i tak będę paczyła ponuuuro...
                • inna57 Re: Zabolało :( 08.05.13, 12:54
                  Wcale nie trzeba być ZA żeby być zwyczajnie prawym człowiekiem który logicznie rozumuje, wymaga oczywistości i burzy się na niesprawiedliwość, nieczułość, "olewanie" oczywistych obowiązków.

                  Latam z Mamcią po lekarzach (choć ona strasznie się na to oburza a medycyna jest jedną z niewielu nauk które nigdy mnie nie pociągały bo nie lubię czerwonego) i szlag jasny mnie trafia na tych wszystkich niedouków w kitlach. Hipokratesa to oni prędzej skojarzą ze specem od hippiki niż z patronem własnej profesji. Aż dziw że w Polsce są jeszcze jacyś zdrowi obywatele. Chyba że ci zdrowi to właśnie ci (tacy jak ja) którzy konsekwentnie unikają bezpośrednich kontaktów macanych z medykami. Co ma wisieć nie utonie, człowiek ma olbrzymią zdolność samoleczenia i tej wersji od lat się trzymam. Dodam z całkiem niezłym skutkiem.
                  • magdolot Re: Zabolało :( 08.05.13, 16:09
                    Zamiast samoleczenia mamy mojego Wojtusia, co mię nauczył chodzić.

                    Tym razem sam capo do tutti capi, zmęczony starszy pan... i z innej epoki. Po namyśle niechętnie wydał skierowanie na rehabilitację. Usiłując ominąć lekarza od rehabilitacji, co wyda zalecenia niszczące protezę, wydał je sam. Zalecił ćwiczenia redresyjne. A wcześniej wytłumaczył pacjentowi, że gdyby ktoś mu chciał prostować gicz na siłę i na chama, to protezę szlag trafi i ma sobie nie dać. Tylko, że właśnie TO nosi dumną nazwę "ćwiczenia redresyjne"...
                    Cieszę się, że jedno z moich rehabilitanciąt naucza na CMUJ, bo może dzięki temu po pół wieku dotrze z AWF na CMUJ wieść, że o budowie mięśni i ich działaniu wiemy dziś znacznie więcej niż za króla Ćwieczka, rehabilitacja to nie średniowieczna tortura ma być i łamanie kołem, a system gimnastyczny braci Ling to XIX wiek... i istnieje stretching.
                    Jutro będę szyła opaskę do gumy do ćwiczeń i ćwiczyła znajomego stolarza w produkcji klinu Kaltenborna, bo we sklepach medycznych jeno kule i wózki, a na necie chcom oczu z głowy i nima od renki.
                    • inna57 Re: Zabolało :( 08.05.13, 16:34
                      Tu są gotowe kliny ;)
                      enpol-sklep.pl/klin-kaltenborna-p-227.html
                      www.fizjomarket.pl/kontakt/medycyna/gabinet-fizjoterapeutyczny/klin
                      • magdolot Re: Zabolało :( 09.05.13, 01:05
                        Dzięki, Ineczko!
                        Ale ja sobie zrobię z drewna od razu na skuśkę dwa - dla tatki i dla mnie. Do rozciągania łydy we walce o wyprost nie musi być taki piękny jak fachowy co jess do kręgosłupa. I fachowy się ślizga, a nasze opatulę silikonem antypoślizgowo. Dorwałam biebieski, mój ulubiony. Tatko klocki ma, a stolarz jest obok pracowni gliniarskiej mojej przyjaciółki i jej stada psuf. Będzie fajna zabawa, a ja poczuję w sobie strrrraszną siłę sprawczą, co mi dobrze robi na depre. Tatko teraz trochę jak dziecko, co musi fszystkie zabawki mieć i mu je sprawię, a przy okazji go fciągnę w wykombinowywanie ich, to też się pozbędzie depry spowodowanej uwięzieniem w chacie. :)))
    • gat45 Re: Zabolało :( 12.05.13, 15:07
      mnie osobiście

      www.nto.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20130511%2FPOWIAT04%2F130519911
      i chyba każdego porządnego człowieka zaboleć musi
      • damakier1 Re: Zabolało :( 12.05.13, 15:35
        Zabolało i wkurzyło. Dobrz, że chociaż: - W niedzielę przyprowadzę syna na komunię tak, jak było to planowane od początku - mówi. - Ogłosiłam to już nawet rodzicom po ostatnim sprzątaniu kościoła. Gdy wychodziliśmy do domów, powiedziałam tylko, że mój syn będzie miał komunię tak jak wszyscy i koniec.
      • inna57 Re: Zabolało :( 12.05.13, 15:38
        Wczoraj o tym czytałam i przyznam szczerze że nie tyle mnie to zabolało co utwierdziło w przekonaniu że od "wiary" i "wierzących" trzeba trzymać się z dala. Przecież ci "ludzie" są zaprzeczeniem nauk Jezusa. Gdzie u nich miłość bliźniego, gdzie pochylenie się nad cierpiącym. Taka jest właśnie Polska katolicka, na pokaz i pod sznurek, bez cienia myśli. Przykre ale niestety bardzo prawdziwe.
        • ewa9717 Re: Zabolało :( 12.05.13, 18:48
          Masz 200% racji.
          A najlepsze, ze nikt przecież nie proponował osobnej uroczystości dla Pawełka, co znowu.
          Albo: To jawna dyskryminacja, mówi jeden z mieszkańców pragnący zachować anonimowość.
          Jeeezu...
          • magdolot Re: Zabolało :( 12.05.13, 21:15
            Ksiądz ma wspaniały temat na najbliższe kazanie o podstawach chrześcijaństwa... Ciekawe, czy je wygłosi i czy będzie ogniste?
    • witekjs Re: Zabolało :( 13.05.13, 20:27
      Dzień dobry Inna :-)

      Przypuszczam, że większość z nas jest urzeczona Twoim wątkiem.
      Imponujące jest to, jak udało Ci się poprowadzić, z wieloma z naszej gromadki, bardzo interesującą i trudną rozmowę.
      Myślę, że dla wielu osób, które nie miały możliwości poznania tak niezwykłych osób, Wasza rozmowa otworzyła możliwość zrozumienia, czym jest ZA.
      Czytanie o tym zespole, dopiero po takiej rozmowie może być, właściwym uporządkowaniem uzyskanej wiedzy.

      Dziękuję Wam wszystkim i serdecznie pozdrawiam. Witek

      • inna57 Re: Zabolało :( 14.05.13, 09:17
        A ja Witku bardzo cieszę się że zainteresował Cię mój wątek. Czasami wchodzę do Kawiarenki Filozoficznej, zajrzę do "biblioteki", poczytam, posiedzę cichutko w kątku przy kawie i tyle... No cóż ten typ tak ma. Nie mam odwagi nic wpisać. Choć nie czuję się jak intruz to jestem jednak jedynie gościem, który przypadkiem wpadł tam na kawę.
        Wiedza na temat ZA i ludzi z tym zespołem niestety jest bardzo mizerna. Winę za to również ponoszą sami zainteresowani. Nie jesteśmy jednostkami "wylewnymi" społecznie.
        • witekjs Re: Zabolało :( 14.05.13, 12:47
          Dzień dobry.

          Nie spotykałem ludzi z tym zespołem, tzn. nie miałem świadomości tego i nie mogłem rozmawiać o Ich problemach.
          Przed kilku laty spotkałem w Internecie Roseanne, która ma stronę i stworzyła ciekawe Forum - Inny świat
          Czasami słyszałem i czytałem o genialnych sawantach i pomyślałem, że dla wielu ludzi będzie to interesujące, więc zamieściłem w Biblioteczce Kawiarenki, niewielki zbiór materiałów o zespole sawanta, z jedną wartościową pracą o ZA .
          W Twoim wątku rozwinęła się bardzo ciekawa rozmowa, mogąca zachęcić i ośmielić wielu ludzi, do rozmowy oraz do pisania o tych problemach.
          Poza tym okazało się, że wiele osób nie znających tej problematyki, aktywnie brało w niej udział.
          Jest to chyba duża satysfakcja dla Ciebie i jak sądzę, osób Ci bliskich.
          Ciekawe mogłyby być opinie pedagogów i innych zajmujących się tymi zagadnieniami.
          Cieszę się, że czasami zaglądasz do Biblioteczki Kawiarenki Filozoficznej, która powstała jako owoc, interesujących dla mnie dyskusji w kilku Forach.
          Tworzenie takiej biblioteczki jest przyjemną przygodą, do której niekiedy co mile widziane, włączają się inni uczestnicy Internetu.
          (Czasami jednak, próbując zalać ją tematami np. jedynie religijnymi...)
          Bardzo rzadko, ktoś pisał mi o tym, że do Biblioteczki zagląda, co sprawia mi oczywistą przyjemność. :-)

          Pozdrawiam serdecznie. Witek


          forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,139161790,ZESPOL_SAWANTA_SAVANT_SYNDROME.html

          www.naukowy.pl/encyklo.php?title=Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera,vstrona_2
          Inny świat
          Życie z Zespołem Aspergera w rodzinie

          asperger.republika.pl/
          Inny Świat
          forum.gazeta.pl/forum/f,10034,Inny_Swiat.html

          • witekjs Zespół Aspergera - trzy części 14.05.13, 13:45
            Zespół Aspergera - trzy części

            www.naukowy.pl/encyklo.php?title=Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera
            www.naukowy.pl/encyklo.php?title=Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera,vstrona_2
            www.naukowy.pl/encyklo.php?title=Zesp%C3%B3%C5%82_Aspergera,vstrona_3
          • inna57 Re: Zabolało :( 14.05.13, 14:24
            Genialnym sawantem to ja jednak nie jestem choć przyznam szczerze że do rozpaczy doprowadzałam każdego stolarza ;). Mam zdolność precyzyjnego określania wielkości "na oko". Jak mówię że między rozstawionymi dłońmi jest 21,5 cm to jest i koniec ;)

            Ludzie zwykle są ciekawi odmienności ale często zwyczajnie boją się zapytać choćby żeby nie urazić pytanego. Ja bardzo chętnie odpowiadam i opowiadam o ludziach takich jak ja. Wbrew przypuszczeniom jest nas bardzo wielu bo zakres ZA jest bardzo szeroki i obejmuje wiele różnych stopni odmiennej adaptacji. Są wśród nas sawanci ("genialni idioci"), są ludzie z różnym stopniem autyzmu, ale i są tacy którzy potrafią wyjść (często przy pomocy bliskich i pedagogów) ze swej skorupki i z powodzeniem eksplorować świat zewnętrzny. Owszem jest nam trudniej bo wiele zagadnień traktujemy bardzo serio i wprost. Nie ma u nas miejsca na zgniły kompromis, na odstępstwo od prawa, na niesłowność. Takie postawy niestety nie ułatwiają nam życia. Nie nadajemy się do zawodów w których normą jest mijanie się z prawdą.
            • ta Re: Zabolało :( 18.05.13, 19:17
              Znam ZA.Oficjalnie nie zdiagnozowany, bo się opierał, ale sprawa jest jasna, może trochę pomogę zrozumieć.

              Od dziecka "dziwne" wg rodziny i wychowawców zainteresowania, namiętnie studiowanie wszystkich dostępnych map i schematów, uczenie się niezliczonej liczby cytatów z literatury pięknej, oraz rozkładów jazdy pociągów i autobusów, niezwykle drobiazgowe dbanie o interpunkcję i ortografię. Noszenie odzieży wyłącznie w trzech kolorach, każda zmiana wywoływały lęk, bunt, rozpacz i zagubienie.Najmniejsze zmiany w ustabilizowanym trybie życia były i są niemal kataklizmem. Każda zmiana, nawet niewielka musiała być poprzedzona wielodniowymi konsultacjami, zero spontaniczności.

              Trudności w nawiązywania relacji społecznych, brak przyjaciół i bliskich znajomych z powodu ranienia ich nad wyraz szczerymi uwagami, kompetnie niekompatybilnymi z sytuacją. Nie rozumiejący zasad towarzyskich i bez szans na poprawę.

              Nie pojmujący abstrakcyjnego humoru, obrażający się o każdy żart, który bierze za atak na swoją osobę., w związku z czym nienawidzi śmiejących się ludzi (w najlepszym wypadku nie rozumie, dlaczego to robią i dlaczego w tym momencie). Śmieszą go żarty na poziomie Flipa i Flapa i to tylko te, w których jeden z nich się przewróci. Nienawidził kabareciku Olgi Lipińskiej, tam słyszał wylącznie hałas i widział fruwające przedmioty."Żarciki", którymi usiłuje bawić towarzystwo są żałosne, nieśmieszne i żenujące.

              Ma problemy z oceną upływu czasu, więc nie potrafi dobrze zaplanować żadnych czynności, wszystko co robi, to robi bardzo wolno i nie potrafi podać terminu zakończenia pracy.

              Nie czuje potrzeby dystansu fizycznego i nie szanuje przestrzeni osobistej osoby, z którą rozmawia, co skutkuje "pchaniem się" na interlokutora i bywa źródłem frustracji obojga, bo jeden się tłoczy, a drugi umyka. Nie"czyta" emocji, nie potrafi określić, czy osoba, z którą ma kontakt jest zadowolona, smutna, zrozpaczona, niechętna mu, czy życzliwie nastawiona, więc zraża ludzi do siebie nieadekwatnymi zachowaniami. Bardzo krytyczny wobec innych, o sztywnych poglądach, pryncypialny.

              Bywa uroczy, jak dziecko, nieświadom swojej inności, na swój sposób ujmujący, jeśli się WIE.
              Mądry, a jednak nie radzący sobie z codziennością, przede wszystkim z powodu niewykształconej inteligencji emocjonalnej.

              Ma duże osiągnięcia zawodowe, w pracy jest niezwykle rzetelny i ceniony.
              Jest profesorem PAN.
              • witekjs Re: Zabolało :( 19.05.13, 16:51
                Dzień Dobry :-)

                Myślę, że wszyscy powinniśmy Ci Miła Ta podziękować, za tak interesujący opis osoby z ZA, zakończony w sposób zaskakujący :)
                To bardzo dobrze, ze dołączyłaś do ciekawego wątku Innej.
                Przypuszczam, że będą odzywać się jeszcze inne osoby, opisujące nam swoje obserwacje i przemyślenia.

                Pozdrawia. Witek


                Zbiór linków.

                pl.ask.com/web?q=zesp%C3%B3l%20aspergera&qsrc=999&l=sem&siteid=5862&ad=semA&an=google_s
    • inna57 Gratulacje dla Konstantego 12.07.13, 08:59
      Nie tylko zdał maturę śpiewająco ale i już jest studentem wymarzonej historii na UJ. Życzę Konstantemu wielu sukcesów. Niech wykorzysta to co niektórzy nazywają ułomnością dla rozwoju polskiej nauki. Powodzenia.
      • ewa9717 Re: Gratulacje dla Konstantego 12.07.13, 11:31
        ;)
      • witekjs Re: Gratulacje dla Konstantego 12.07.13, 22:10
        Konstanty z Aspergerem wyważył drzwi do UJ
        Aleksandra Pezda
        wyborcza.pl/1,75478,14263283,Konstanty_z_Aspergerem_wywazyl_drzwi_do_UJ.html#TRNajCzyt
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka