Dodaj do ulubionych

problem z interpunkcją, mam.

30.11.14, 09:13
się staram, wystukane zdanie na klawiaturze i napisane na papierze koryguję pod kątem interpunkcji. i dalej jestem w ciemnej d ...
zaczynam zdanie z małej litery, to takie moje widzimisię, rodzaj sygnaturki, się ubzdurało.
ale żeby mieć świadomość popełniania błędów kiedy widzimisię jest wyłączone, nie uchodzi.
--
"po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
Obserwuj wątek
    • gat45 Nie Ty jeden, Behemocie :( 30.11.14, 09:41
      Ja też, i to w obu językach. Bo, żeby było zabawniej, reguły interpunkcji są zupełnie inne w polskim i we francuskim. Na przykład nie stawia się przecinka przed "który". Kiedy się o tym dowiedziałam, zachwiał mi się cały nabyty system wartości interpunkcyjnych i postanowiłam interpunktować "na słuch". Tam, gdzie w mowie zawiesiłabym lekko głos, tam przecinek. I szlus.

      A teraz Ci coś wyznam : bardzo źle mi się czyta teksty bez majuskuły po kropce. I nie jest to jakaś Twoja oryginalna sygnaturka, bo całkiem pokaźna liczba osób przyjęła tę niezrozumiałą dla mnie manierę. Bez dużych liter po kropce zdania mi się zlewają w jedno, zatraca się sens, który potem muszę pracowicie wydłubywać, spowalniając czytanie. Przyznaję, że często-gęsto rezygnuję z przeczytania dłuższego wywodu z małymi literami na początku zdania. Ja lubię czytać "potoczyście", a ta maniera mi to utrudnia.
      I nawet po cichutku dodam, że w tej akurat materii nie jestem za przyznaniem każdemu złotej, obywatelskiej wolności w wyborze "mała czy duża po kropce". Pismo to pewien kod, a kod ma sens tylko wtedy, kiedy jest znany obu Wysokim Stronom : piszącemu i czytającemu. Swobodne hulanki autora po kluczu tego kodu to tylko utrudnienie dla odbiorcy. Chyba że piszącemu to coś daje, jakąś satysfakcję wewnętrzną ? Jaką ? Napisz, bardzo mnie to interesuje.
      • smutas13 Re: Nie Ty jeden, Behemocie :( 30.11.14, 09:49

        Pismo to pewien kod, a kod ma sens tylko wtedy, kiedy jest znany obu Wysokim Stronom: piszącemu i czytającemu. Swobodne hulanki autora po kluczu tego kodu to tylko utrudnienie dla odbiorcy.

        Zgadzam się.

        --
        ...bo gdy się trzyma fason, to się nawet spada z klasą...
        Piotr Bukartyk
      • magdolot Re: Nie Ty jeden, Behemocie :( 30.11.14, 16:56
        Tutaj [linek Venusa o Banachu&co] na przykład użycie majuskuły pozwala na cudzysłów:
        -------------------------------------------------
        "Genialni". Polscy matematycy ze Lwowa
        --------------------------------------------------
        Bez majuskuły aż strach pomyśleć co by się porobiło tu.

      • behemot17-13 Re: Nie Ty jeden, Behemocie :( 30.11.14, 19:08
        Zaczęło się przez przypadek, złośliwość rzeczy martwych. Klawisz wybierający dużą literę się zacinał, trzeba było powtarzać czynność, więc doszedłem do wniosku - zaczynam zdanie z małej a jedynie przy nazwach własnych wykażę się cierpliwością. Po jakimś czasie klawisz odzyskał sprawność, a mi już tak zostało. Masz rację i macie rację. Nie dość, że składam zdania koślawo (zdanie w tytule tematu zamierzone ), to jeszcze ten dziwoląg. No i jeszcze dorobiłem sobie alibi (rodzaj sygnaturki). Bardzo dobrze się stało, że poruszyłaś tę kwestię, temat, bo przyznam się - zdania bez znaków polskich mnie irytują.
        Postaram się pisać tak jak ortografia nakazuje, tylko potrzeba mi czasu. Dzięki Gat45 i Wam również.
        --
        "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
        • behemot17-13 Re: Nie Ty jeden, Behemocie :( 30.11.14, 21:26
          Powtarzam sobie, spiesz się powoli, nie galopuj ze swoimi przemyśleniami
          ... - np. zdania bez znaków polskich mnie irytują.
          --
          "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."
          • mania.sza Re: Nie Ty jeden, Behemocie :( 30.11.14, 22:42
            behemot17-13 napisał:

            > Powtarzam sobie, spiesz się powoli, nie galopuj ze swoimi przemyśleniami
            > ... - np. zdania bez znaków polskich mnie irytują.

            Mnie też irytują. :D

            ps. to był test dopiero zainstalowanej polskiej czcionki.
            Chrząszcz brzmi w trzcinie w Szczebrzeszynie.
            Jest OK. Mogę pisać dalej :)
    • ploniekocica Re: problem z interpunkcją, mam. 30.11.14, 10:01
      Ha, ja też. Co mi ostatnio nawet wyrozumiała Ave wypomniała. I słusznie.
      Jak się staram i czytam, to przecinki jakieś wstawiam, jak piszę bez zastanowienia, to oprócz tych oczywistych przed który i że itd. nie używam ich niemal w ogóle. Na szczęście mam w domu, tzn. już od trzech dni nie w domu, ale w najbliższej rodzinie nadal, podyplomówkę w dziedzinie redakcji językowejtekstu, więc jak trzeba z przecinkami to sprawdzi. I rodzoną matkę wyśmieje:(
      Wszyscy redagujący moje teksty twierdzili, iż roboty mają niedużo - oprócz interpunkcji. Ta woła o pomstę do nieba! Oraz piekła.

      "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
      • gat45 Re: problem z interpunkcją, mam. 30.11.14, 10:12
        "...oprócz tych oczywistych przed który i że itd." - piszesz. Otóż zauważyłam od lat kilku(nastu?) kolejną ciekawostkę : wiele osób tak się przejęło regułą, że zawsze stawia się przecinek przed "że", że w zlepkach takich jak "mimo że", "chyba że" i im podobnymi wstawiają go po środku. Widywałam takie cuda nawet we względnie starannie wydawanych pismach typu Polityka. Ba, zaczęłam nawet słyszeć ten na siłę wstawiony przecinek u niektórych starannie mówiących (panu Tomaszowi Wołkowi, na ten przykład, zdarza się zawieszać przecinkowo głos po "mimo", słowo daję !)
        • ploniekocica Re: problem z interpunkcją, mam. 30.11.14, 10:23
          Ha! Mnie się to też na FzD zdarzyło, co z kolei Ty mi łaskawie i słusznie wypomniałaś. A dzieje się to chyba na zasadzie automatu, przyzwyczajenia ręki. przy braku tzw, naczytania po napisaniu. Oraz u mnie wynika z tego, że jestem dysgrafem (to fakt, moje dzieci też) i dysinterpunktem (to sama sobie zdiagnozowałam i nawet jednostkę chorobową wymyśliłam). Ale zdecydowanie dziwi w słowie drukowanym, bo redakcja językowa jednak nadal istnieje.

          Natomiast w mowie, jeśli ktoś mówi z tak zwaną emfazą i aktorskim zacięciem, to zawieszenie głosu po "mimo" jest dość naturalne, bo to "mimo" jest akcentowane i podkreślone.

          Kolejnym problemem mnie dotykającym (i jak wiem z nasłuchu nie tylko mnie) jest problem zdarzających się błędów ortograficznych (i to straszliwych!) podczas pisania na klawiaturze, błędów, których w życiu, a przynajmniej od trzeciej klasy podstawówki, nie zrobiłabym pisząc ręcznie. To ma zresztą swoje uwarunkowania fizjologiczno-psychologiczne.


          "W przyrodzie tak już jest, że jak coś jest małe, cherlawe i niezbyt mądre, to musi być jadowite" R.Kipling
          • gat45 Re: problem z interpunkcją, mam. 30.11.14, 10:30
            ploniekocica napisała:


            >
            > Natomiast w mowie, jeśli ktoś mówi z tak zwaną emfazą i aktorskim zacięciem, t
            > o zawieszenie głosu po "mimo" jest dość naturalne, bo to "mimo" jest akcentowan
            > e i podkreślone.
            >

            Fakt, ale NIE jeżeli już przedtem, odruchowo i prawidłowo, zawiesił głosem przecinek przed "mimo". A tak właśnie czyni.
            Nie wiem, czy ja to dobrze opisuję, ale naprawdę jedna z nielicznych rzeczy, które się moim rodzicom udały w moim przypadku, jest ucho. I ja świetnie słyszę ten błąd czy może raczej tę niezgrabność. Rytm zdania mu się rozjeżdża na tych dwóch przecinkach i już.
    • damakier1 Re: problem z interpunkcją, mam. 30.11.14, 10:57
      Ha! Dysinterpunkt. Genialnie to, Kocico, wymyśliłaś - od dziś mnie moje wieczne problemy z interpunkcją, zwłaszcza na blogu, gdzie mi zależy szczególnie, irytować i zawstydzać mnie przestaną. Jak się jest dysinterpunktką to wszak normalne.

      Co do rozpoczynania zdań małą literą w całej rozciągłości popieram zdanie Gat i wszystkich ją popierających.

      Z ortografią mam tak: kiedyś ortografia w ogóle nie stanowiła dla mnie problemu, a i teraz raczej piszę poprawnie. Ale też nigdy nie zastanawiałam się, jak się pisze? Aż kupiłam sobie słownik ortograficzny i położyłam go na biurku obok komputera. Od tego czasu wątpliwości jak się pisze opadają mnie tak często i uporczywie, że nawet to, czy dupa pisze się przez er-zet, czy przez ce-ha muszę w słowniku sprawdzać.

      --
      "Dama ma - jak zwykle rację. I nie może być inaczej, skoro jest Damą."
      (aut.: ToJaJurek)

      Wrona i inne zwierzaki
    • ave.duce Oj tam, oj tam - 01.12.14, 13:32
      każden jeden ma niekiedy problem, każdy się może pomylić, albowiem nikt nie jest doskonały.
      Spacja przed jakimś znakiem interpunkcyjnym też czasem może być ... dla jednego manierą, dla drugiego zdziwieniem.

      Im więcej czytania w necie - tym więcej wątpliwości (a czasem i popełnianych błędów), których niegdyś przy pisaniu nie miałam ;)
      --
      ... Ave duce ptaszku pisowski tak sobie plujesz? ...> Ruski99
      Forum ze Dworum/Freedom
      • behemot17-13 Re: Oj tam, oj tam - 01.12.14, 18:41
        Dzięki Ave za wyrozumiałość, pobłażliwość. Wybacz, jeszcze większe dziękuję należą się Gat/u. Bo może jest tak , że czekałem na kogoś, kto by mi dał prztyczka w nos, bez złośliwości, tak po prostu.
        Ulga, zdania z dużej litery są przejrzyste.
        Wracając do przecinków i kropek, wielokropek. Się naumiem, się postaram.
        --
        "po co iść tropem tego, co się już skończyło ?" <*> ci co weszli na szczyt, widzieli świat z góry. niestety, niektórzy zamiast zejść powoli, stoczyli się na łeb i szyję.<*> "Przód tej wypowiedzi leci do tyłu czyli bokiem w dół czy jakoś tak."

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka