Dodaj do ulubionych

co mam zrobić?

11.09.09, 10:58
Dziecko chodzi do przedszkola od 1 września do grupy 4-latków. Codziennie rano
taki sam schemat, płacze przy pożegnaniu ze mną w szatni. Rozmawiałam z panią i
twierdzi, że jak sobie idę za 5 minut już jest ok. Zresztą on też tak mówi.
Gdy idę po niego ładnie się bawi, jest zadowolony, opowiada mi co robił, z kim
i w co się bawił. Mówi, że jutro też pójdzie i nie będzie już płakał. W domu
zachowuje się normalnie. Noce są ok. Nastaje poranek. Młody wstaje chętnie
jednak mówi mi, że będzie za mną w przedszkolu płakał. W drodze do przedszkola
ok. Wchodzimy do szatni i ryk. I tak od dwóch tygodni. Czy on się za
klimatyzuje? Codziennie chodzę nerwowa bo zostawiając go tam płaczącego mam
już dzień skopany. No i co byście zrobiły na moim miejscu? Czekałybyście
jeszcze? Jak długo?
Obserwuj wątek
    • amorek1974 Re: co mam zrobić? 11.09.09, 11:37
      A może dla odmiany odprowadzi go do przedszkola tata?U mojej
      siostrzenicy to pomogło.
      • lalaaipoo Re: co mam zrobić? 11.09.09, 12:03
        amorek1974 napisała:

        > A może dla odmiany odprowadzi go do przedszkola tata?U mojej
        > siostrzenicy to pomogło.

        Było jeszcze gorzej :(. Próbowaliśmy tego sposobu :(
    • kurdkowa Re: co mam zrobić? 11.09.09, 14:16
      jeżeli Młody się bawi normalnie po twoim odejściu to uwierz mi,
      tydzien, dwa i rano będzie Cie popędzał, ze jak najszybciej chce do
      przedszkola...Musisz być twarda, tlumaczyć itp.Ja bym nie
      odpuszczała! Moja córka jest w zerówce obecnie i sa dzieci,
      sześcioletnie, które dostają spazmów jak ich mamy
      zostawiają...głównie chłopcy;)...takze im szybciej nauczy sie
      zostawać z grupą tym lepiej dla jego rozwoju emocjonalnego.
    • foczkaka Re: co mam zrobić? 11.09.09, 14:38
      Po pierwsze wydaje mi się, że mu przejdzie.
      Po drugie widze pozytyw, bo dziecko akceptuje swoje emocje, ale nie przyćmiewają
      mu one wszystkiego. Wie że będzie mu rano smutno że go zostawiasz, wie że będzie
      płakał, ale wie też że w przedszkolu jest fajnie i że warto przetrwać ten smutny
      moment.
      Wydaje mi się że trzeba cierpliwie tłumaczyć że nie musi płakać bo przeciez lubi
      przedszkole no i wie że popołudniu po niego przyjdziesz. W końcu przywyknie i
      nie będzie płakał.
    • twoj_aniol_stroz Re: co mam zrobić? 11.09.09, 15:26
      To jest normalne. Przy czym to niekoniecznie jest tak, że Młody
      płacze wyłącznie dlatego, że mu smutno. Ja płakałam w przedszkolu
      (podobno, bo nie pamiętam), bo inne dzieci płakały. Widać uznałam,
      że w tej nowej sytuacji tak nalezy się zachowac ;)
      Wiesz, ja mojemu młodszemu w pewnym momencie po wyjściu z
      przedszkola powiedziałam tak: "chłopie, dobra, dośc juz tych łez
      porannych. ja rozumiem, że szkoda się z mamą rozstawac, ale przeciez
      masz fajnych kolegów, masę zabawek, lubisz sie bawić w przedszkolu,
      prawda? (tu szybkie kiwanie młodego głową). Proponuje taki układ:
      przychodzimy do przedszkola, zakładamy kapcie i mama daje buziaka,
      przytula, a potem ty mi dajesz buziaka i biegniesz bawić sie z
      kolegami, żeby nie tracić czasu na łzy" Synek po przedszkolu był
      oczywiście rozbawiony, więc ta obietnica mu przyszła bardzo prosto,
      więc nie było problemu. Wieczorem jeszcze opowiedzieliśmy tacie o
      naszej "dorosłej" umowie. Co ciekawe rano tez nie było problemu,
      kiedy spytałam, czy pamieta o obietnicy, oczywiscie przytaknął. No i
      w przedszkolu okazało się, że nawet mu buzia nie drgnęła, dał mi
      buziaka i pognał do sali. Mam wrażenie, że mu po prostu
      zlikwidowałam przykry obowiązek zamieniając go na dorosłą umowę. On
      był bardzo dumny z tej "dorosłej" umowy :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka