Dodaj do ulubionych

na nową droge od...

09.11.09, 17:00
co dostaliscie od rodzicow,tesciow na nową droge zycia?jakas suma na
mieszkanie,meble,czy moze cos innego?
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: na nową droge od... 09.11.09, 17:27
      Właściwie to nic takiego, wyprawili nam wesele ;-) Od mamy "posag" kołdrę, poduszki, pościel, ręczniki, ściereczki :-D Nie haftowaną niestety ;-)
      Od tesciowej... 7 cm figurkę szklanych łabędzi.

      Kilka lat później rodzice i teściowie pomagali przy budowie domu, finansowo i własną pracą.
      • czerwonymuchomor Re: na nową droge od... 09.11.09, 19:48
        od mamy wyprawkę, od teściowej nic
        • yola_d Re: na nową droge od... 09.11.09, 20:29
          Zyczenia "szczescia na nowej drodze zycia" - i, na szczescie, nic
          wiecej, ale ja lubie byc samodzielna :)
          • kluchaleniwa Re: na nową droge od... 09.11.09, 20:35
            chodzi mi o to czy pomogli wam w kupnie mieszkania,budowie domu...
            • mamamira Re: na nową droge od... 09.11.09, 20:47
              <w kupnie mieszkania,budowie domu..>Nie,moja mama wychowywała sama czwórkę
              dzieci a teściowa była wdową z piątką dzieci.
            • marzeka1 Re: na nową droge od... 09.11.09, 21:01
              Miałam kiedyś założoną książeczkę mieszkaniową, z jej likwidacji mieliśmy trochę
              kasy na początek. Jednak na rodziców liczyć nie mogliśmy, umarli i teściowie, i
              moi rodzice.
            • attiya Re: na nową droge od... 10.11.09, 08:05
              kluchaleniwa napisała:

              > chodzi mi o to czy pomogli wam w kupnie mieszkania,budowie domu...

              a muszą?
    • mruwa9 Re: na nową droge od... 09.11.09, 23:06
      od moich rodzicow zestaw garnkow, od tesciowej zyczenia wszystkiego
      najlepszego :-)
      Wszystkiego, co mamy, dorobilismy sie sami, "temi recami". I jest ok.
      Ale musze oddac sprawiedliwosc tesciowej- moj maz wniosl w posagu ;-
      ) swoja kawalerke, ktorej pewnie by nie mial, gdyby nie wczesniejsza
      zapobiegliwosc tesciowej.
      • kluchaleniwa Re: na nową droge od... 10.11.09, 09:22
        nie napisalam,ze musza pomagac,ale aby odpowiedziec trzeba sie
        nauczyc czytac ze zrozumieniem...
        • ania19771 Re: na nową droge od... 12.11.09, 13:19
          mieszkanie od rodziców (całe życie na nie odkładali ) a od teściów hmmm kury na
          rosół weselny :-) a przepraszam dołożyli się nam do lodówki
    • migi-79 Re: na nową droge od... 12.11.09, 23:31
      Na nową drogę życia dostaliśmy życzenia (oprócz mojego ojca),wesele
      zrobiliśmy na własny koszt a bardziej od długu który zaciągnęliśmy
      na ten cel a który potem spłaciliśmy,zaczęliśmy nasz nowy etap życia
      od wielkiego zera.Teraz po 7 latach małżeństwa mąż dostał działkę od
      swojej mamy na budowę bo chce mieć syna przy sobie a i męża zawsze
      tam ciągnęło.Od moich rodziców nic nie dostałam a nawet musieliśmy
      im pomagać finansowo.Wszystko co mamy to nasza zasługa a najbardziej
      męża-pracoholika.
    • ola_rataj Re: na nową droge od... 20.11.09, 16:31
      Moja mama dała mi na tzw wkład własny przy braniu kredytu na
      mieszkanie. To było naprawdę sporo kasy bo ładnych pare lat temu
      banki udzielały kredytów hipotecznych tylko jeśli delikwent posiadał
      wkład własny w wysokości co najmniej 20% wartości mieszkania ;)
      Tylko, że wtedy nie byłam mężatką ;)
      Mężowi rodzice również dali cos koło tego na ten sam cel :) On
      również nie był wówczas żonaty :) Mało tego, dopiero zaczęlismy się
      spotykać ale za to każde miało swoje mieszkanie heheheheh ;)
      Oczywiście nigdy nie uważałam, że coś mi się należy i mama miło mnie
      zaskoczyła :) Jednak gdy braliśmy ślub jej sytuacja finansowa była
      już zupełnie inna i cieszyłam się, z samego faktu, że na nim była :)
      A to co dostalismy od rodziców i w ogóle rodziny przy okazji ślubu
      to już były jakieś symboliczne kwoty, które zwróciły nam przyjęcie
      weselne (kameralne). Choć oczywiście moja mama nie byłaby sobą,
      gdyby czegoś nie zafundowała, tym razem był to rejsik po Wiśle :))))
      Który do dziś z radością wspominam :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka