yo-anna84
15.11.09, 15:33
Witam.
Mam taką sytuację wśród bliskich mi osób i nie mogę sobie jakoś tego wszystkiego w głowie ułożyć.
Otóż jest para kuzynów, kuzynów dalszych. Jego Babcia i Jej Dziadek byli rodzeństwem. Później pojawiły się dzieci tych dziadków (tego wyżej wskazanego rodzeństwa)- dwóch synów.
Jeden jest Ojcem Jej, drugi Ojcem Jego. Czyli Ci panowie są stryjecznym, czy tam ciotecznym rodzeństwem w pierwszej linii. O ile oczywiście dobrze rozumuję. I są wreszcie Ich dzieci - córka jednego z kuzynów i syn drugiego z kuzynów.
Wygląda na to, że się kochają, ale tak strasznie się męczą, bo nie wiedzą, czy w ogóle mogą być ze sobą. Ona chce wyjechać, żeby uciec od tego wszystkiego, ale przecież od uczuć się uciec nie da, a może Oni mogą być ze sobą.
Jak to wygląda prawnie, to z tego, co mi wiadomo mogliby być ze sobą (o ile dobrze liczę stopnie pokrewieństwa), ale jak to wygląda etycznie??
Czy znacie takie przypadki w swoim życiu? Co z ich ewentualną chęcią bycia rodzicami?
Czy taki związek ma sens?
Proszę o odpowiedź także Panią ekspert
Bo z tego, co mi się o "oczy obiło", co coś kiedyś czytałam, to chyba jest też inaczej, jeśli chodzi o prawo świeckie i o prawo kościelne...
Dziękuję za zainteresowanie wątkiem.
yo-anna84