zapparta
28.11.09, 18:47
Po 3 latach znajomości rozpoczęłam poważny temat z moim chłopakiem dotyczący
rodziny i dzieci.Wcześniej podpytywałam,sugerowałam,że najwyższy czas coś
robić z życiem,ale efektu nie było.Takie rozmowy trały prawie pół rok,ale bez
efektu.Pewnego dnia przycisnęłam go mocno,żeby dowiedzieć się,co
planuje.Odpowiedział mi,że nie jest na to gotowy,że może za dwa lata pomyśli o
rodzinie i dzieciach.Jego odpowiedź zwaliła mnie z nóg...Ja mam 32 lata,a on
36.Kazałam mu wyjść i powiedziałam mu,że ja nie będę czekać,aż on dojrzeje do
roli ojca i męża.Powiedziałam mu,że odchodzę,że nie potrafię tak długo
czekać,że nie jestem już młoda i to jest ostatni dzwonek na
dziecko.Rozpłakałam się,a on to olał.Czy dobrze zrobiłam,że od niego
odeszłam?Bardzo za nim tęsknię....