ruda2460
13.01.10, 22:45
Mam problem i nie wiem jak się zabrać do jego rozwiązania.
Otóż kiedyś między mną a mężem doszło do sprzeczki i po
awanturze "żyjemy" niejako osobno. Moi rodzice byli oburzeni jego
zachowaniem i nie chcą by do nich przychodził i do mnie do domu też
nie chcą przychodzić żeby nie mieć z idiotą do czynienia. I chodzi
właśnie o kontakty z naszymi rodzicami. On chodzi sam z dziećmi do
rodziców (beze mnie). Ja też sama chodzę do moich rodziców. I to z
różnych okazji nie tylko tak o, na godzinkę pogadać. Ja nie pójdę do
jego rodziców bo oni nie widzą nic złego w tym jak się zachował w
stosunku do mnie i moich rodziców. Jak to ma wyglądać dalej? Święta
urodziny itp.? Wg mnie nie warto tego ciągnąć tzn. naszego
małżeństwa bo co to za małżeństwo które jest razem tylko w domu?
Nigdzie razem nie chodzimy bo raz że nie ma kiedy a dwa że nie ma za
bardzo gdzie, a i dla mojego męża nie ma na "to" czyli jakiś wypad
pieniędzy. Mąż woli siedzieć przed tv. Mówi że jak jest w pracy to
się nachodzi, a w domu chce odpocząć. Ja jestem jeszcze pełna życia,
nie chcę zyć jak emerytka. Poza tym mamy dzieci i co też mają całe
dzieciństwo spędzać przed tv albo w domu babci? Chyba oszaleję
niedługo. Doradźcie coś.