sunny-bunny
08.04.10, 13:34
Dziewczyny mam problem. Od samego początku kiedy spotykam się z J. zawsze ja
robię zakupy /tzn jedzonko i takie tam. Koszty winka czy innych takich
dzielimy na pol/ Zaczyna mnie to irytować bo ile można 8mies kiedy się
spotykamy on nigdy nic nie kupił sam. Widzimy sie co tydzień na weekend zawsze
przyjeżdza do mnie/ mieszkam sama z córką z poprzedniego związku, on jest z
mojego miasta, ale tu nie mieszka wiec nasze spotkania są zawsze u mnie ja
zaopatruję lodówkę itp. nigdy nie zaprosił mnie do siebie choć mógł by mieszka
z 2 kolegami /wynajmują mieszkanie/ dziwi mnie jego zachowanie... Tak jest
wspaniałym człowiekiem wrażliwym, delikatnym fajnie dogaduje się z małą, ale
to jego zachowanie jest denerwujące.. Zarabia dużo więcej ode mnie ok. 4tys.
ale potrafi upomnieć się o 13zł za wino bo on kupował ja nie potrafie tak i
nie umiem mu nic powiedzieć proszę powiedzcie co mam zrobić bo ta sytuacja mi
na prawdę ciąży
. Nigdzie nie wychodzimy przez wszystkie weekendy siedzieliśmy u mnie a święta
wielkanocne siedział u mnie praktycznie całe i jadł nic nie przyniósł, do
niczego się nie dołożył nic zero.... Zależy mi na nim ale to chyba jest nie
tak... Nawet na urodziny nie dostałam prezentu... były jakieś 2tyg temu. On co
chwilka od tak dostaje coś ode mnie jakies pierdołki ale zawsze tu jakiś
balsam czy kremik ale chyba to nigdy nie zadziała w 2 str...