Dodaj do ulubionych

2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś głupia

26.04.10, 14:42
witam serdecznie.
chciałabym zasięgnąć opinii Pani ekspert oraz osób obecnym na tym forum.
aby określić problem muszę naświetlić troszkę sytuację.
otóż za parę dni najprawdopodobniej zacznę pracę na trzy zmiany (mąż też
pracuje w takim systemie)tylko nie bardzo mam co zrobić z dzieckiem.
w maju mogą zająć się nią rodzice ale w czerwcu jadą na długi urlop - ponad 2
miesięczny.
rodzice mówią , że mogliby ją zabrać ze sobą ale według mnie jest to za długi
okres czasu jak na "samodzielne" wakacje dla dziecka i nieciekawe miejsce, do
tego ja dziecka nie zostawiałam nigdy na dłużej niż doba lub parę godzin gdy
musiałam coś niespodziewanego załatwić.
rodzice praktycznie obrazili się na mnie mówiąc , że jestem głupia i chora bo
zachowuję się tak jakby obcy byli.
oni chyba jednak nie wiedzą na co się porywają. czasem jak dziecka pilnują
cały dzień to później wymęczeni są , a tu przecież jest mowa o ponad dwóch
miesiącach.
zresztą odnoszę wrażenie, że nikt nie patrzy na moje odczucia i na to co myślę.
już samo pójście do takiej pracy którą zacznę jest dla mnie trudne - i nie
dlatego , że boje się pracować , to raczej kwestia psychiki i przestawienia
się pod kątem dziecka (tak jak wspomniałam dziecko odkąd się urodziło non stop
było ze mną i tylko ja się nim zajmowałam).
pojawia się więc nowa sytuacja , tzw nowy etap w życiu , a tu ma dojść do tego
jeszcze brak obecności dziecka.......?
dodam tylko , że jakiś czas temu udało mi się wyjść z depresji i silnej
nerwicy, staram się aby to już nie wróciło ale obawiam się tego jak potoczą
się te najbliższe dni.
może podzielicie się swoimi opiniami na ten temat i spróbujecie cokolwiek
doradzić???
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • gladys_g Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 14:48
      to zależy czy dziecko ma półtora roku czy lat czternaście.
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 14:54
        gladys_g napisała:

        > to zależy czy dziecko ma półtora roku czy lat czternaście.
        >
        dziecko ma niecałe 5 lat
    • marc.el Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 15:00
      a nie mozesz dla rozpędu oddac im na tydzień??
      to krótko i będziecie wiedzieli co i jak.
      I wtedy sie zastanów.
      i nie mów mi , ze teraz masz czas.
      Włąśnie dlatego , ze masz czas i w każdej chwili mozesz dziecko zabrać to
      powinnas to zrobić
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 15:40
        marc.el napisał:

        > a nie mozesz dla rozpędu oddac im na tydzień??
        > to krótko i będziecie wiedzieli co i jak.

        na tydzień na ich urlop??? a po tygodniu co wtedy?jadą jakieś 800 km od domu
        więc kawałek drogi.

        > I wtedy sie zastanów.
        > i nie mów mi , ze teraz masz czas.
        > Włąśnie dlatego , ze masz czas i w każdej chwili mozesz dziecko zabrać to
        > powinnas to zrobić

        tej wypowiedzi powyżej nie do końca rozumiem.
        czyli powinnam ją wysłać z rodzicami czy nie?
        • marc.el Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 27.04.10, 08:31
          800 km , to nie jest daleko.
          Takie odległosci to jest do zrobienia w jeden dzień.

          Tak, oczywiście masz im dac dziecko na jeden dwa tygodnie.
          Zobaczysz co z tego wyniknie.
          Zawsze może pojechac "niby przypadkiem"
          a i przy okazji odpoczniesz sobie ;) - ale to efekt uboczny
    • p_wolf Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 15:57
      > rodzice praktycznie obrazili się na mnie mówiąc , że jestem głupia i chora bo
      > zachowuję się tak jakby obcy byli.


      To jest dobry moment na postawienie granicy i określenie jasnych zasad. Obawa przed oddaniem dziecka na dwa miesiące jest naturalna, dziecko jest twoje, a nie twoich rodziców.
      Sama koncepcja by dziadkowie zabrali dziecko na wakacje jest dobra, ale termin powinien być nieco krótszy.


      > się pod kątem dziecka (tak jak wspomniałam dziecko odkąd się
      > urodziło non stop
      > było ze mną i tylko ja się nim zajmowałam).


      Dlaczego tylko Ty zajmujesz się dzieckiem? A małżonek?
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 16:25
        p_wolf napisał:

        > > się pod kątem dziecka (tak jak wspomniałam dziecko odkąd się
        > > urodziło non stop
        > > było ze mną i tylko ja się nim zajmowałam).

        >
        > Dlaczego tylko Ty zajmujesz się dzieckiem? A małżonek?

        mąż nie zajmował i nie zajmuje się dzieckiem - to bardzo długi i przykry dla
        mnie temat.


        co do długości wakacji córki z rodzicami to mówiłam im, że może pojechaliby na
        krótszy okres czasu, też wyszłoby im ponad dwa miesiące bo na miesiąc wakacji my
        bylibyśmy z dzieckiem na urlopie a rodzice już wtedy sami. a tak jak oni chcą
        to byłyby ponad dwa miesiące z córką i miesiąc we dwoje.

        pewnie gdyby córa była starsza to nie miałabym aż takich wątpliwości, chociaż
        jakieś z pewnością by sie pojawiły, gdyż jest to urlop jak dla mnie " na końcu
        świata" z brakiem jakiejkolwiek cywilizacji.
        znam dosyć dobrze te miejsce bo byłam tam wielokrotnie jako nastolatka jeszcze
        i szczerze mówiąc za każdym razem nie mogłam się doczekać kiedy wrócę do domu.
        • verdana Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 16:49
          Za długo. Zdecydowanie za długo. Ja, jako dziecko, wyjeżdżałam z
          babcią na miesiąc i teskniłam nieprawdopodobnie, nawet sporo
          starsza. Pewnie, gdyby to byly dwa tygodnie, to bym się dobrze
          bawiła. Dla pieciolatka dwa miesiace to wieczność.
          W tym wieku - moim zdaniem - dwa, trzy tygodnie z bardzo dobrze
          znanymi dziadkami to góra.
          • nie.wiem.czy.to.ja Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 16:56
            verdana napisała:

            > Za długo. Zdecydowanie za długo. Ja, jako dziecko, wyjeżdżałam z
            > babcią na miesiąc i teskniłam nieprawdopodobnie, nawet sporo
            > starsza. Pewnie, gdyby to byly dwa tygodnie, to bym się dobrze
            > bawiła. Dla pieciolatka dwa miesiace to wieczność.
            > W tym wieku - moim zdaniem - dwa, trzy tygodnie z bardzo dobrze
            > znanymi dziadkami to góra.

            mam takie samo zdanie jak Ty, co innego dwa tygodnie , a co innego ponad dwa
            miesiące tym bardziej, że dziecko jest ze mną bardzo zżyte a ja z nim.
            zastanawiałam się tylko czy coś ze mną nie tak, że nie chcę puścić dziecka na
            tyle czasu z rodzicami.
            przykre jest dla mnie to, że oni maja mi to za złe i zaraz twierdza , że
            traktuje ich jakby byli obcy, że im nie ufam, że jestem dziwna itd itp.
            obrażają się jak mówię, że na czas pracy dam dziecko do zaprzyjaźnionej niani
            (to wtedy gdybyśmy byli w pracy na rano i na druga zmianę)a w czasie nocek do
            teściów.
            wtedy znów jest gadanie, że wolę obcym płacić niż im ją dać.
            na prawdę nie wiem już jak podejść do całej tej sytuacji...
            • verdana Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 17:05
              Nie jest z Tobą nie tak. I ważne jest tu dziecko, a nie chęć Twoich
              rodziców zabrania wnuczki na wakacje. I rzeczywiscie, trudno ufac
              komuś, kto do tego stopnia nie ma pojecia o psychice dziecka, ze nie
              rozumie, ze dwa miesiące bez rodziców w tym wieku to za długo.
              Uwazam, ze powinnas być stanowcza - zwyczajnie powiedzieć, ze dwa
              miesiace to za długo dla dziecka i mogą wybierać - dwa tygodnie,
              albo nic. Jesli się uugniesz nie tylko najprawdopodobniej zmarnujesz
              dziecku wakacje, ale - powiem brutalnie - zdemoralizujesz rodziców.
              Skoro dali sobie radę dwa miesiące, to bedą uwazali, ze dziecko
              świetnie znają i mogą o nim współdecydować, a mają już takie zapedy.
              Uważam też, poza wszystkim innym, ze dziecku nie zaszkodzą dwa
              tygodnie innego typu metod wychowawczych, nieco innych wymagań i
              zwyczajów. Ale po dwóch miesiącach będzie problem - dziecko będzie
              musiało znowu zmienić swoje przyzwyczajenia, znowu dostosować sie do
              Was. Przewiduję problemy wychowawcze, a własciwie problemy dziecka z
              przystosowaniem się.
              • nie.wiem.czy.to.ja Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 17:37
                verdana napisała:


                > Uwazam, ze powinnas być stanowcza - zwyczajnie powiedzieć, ze dwa
                > miesiace to za długo dla dziecka i mogą wybierać - dwa tygodnie,
                > albo nic. Jesli się uugniesz nie tylko najprawdopodobniej zmarnujesz
                > dziecku wakacje, ale - powiem brutalnie - zdemoralizujesz rodziców.
                > Skoro dali sobie radę dwa miesiące, to bedą uwazali, ze dziecko
                > świetnie znają i mogą o nim współdecydować, a mają już takie zapedy.
                po dwóch miesiącach będzie problem - dziecko będzie
                > musiało znowu zmienić swoje przyzwyczajenia, znowu dostosować sie do
                > Was. Przewiduję problemy wychowawcze, a własciwie problemy dziecka z
                > przystosowaniem się.

                po takim okresie czasu z pewnością tak by było, bo nawet teraz jak raz na jakis
                czas córa zostanie u rodziców na dobe to później jest problem aby wróciła do
                zwyczajów panujących u nas w domu. wystarczy jeden dzień a ona nie słucha sie i
                zaczyna pyskować albo mowi, że ona wyprowadza się do dziadków bo ja jej na cos
                tam nie pozwalam a dziadkowie tak.
                do tego nie jednokrotnie były juz sytuacje, że ja mówię , że czegoś nie wolno
                ruszać a rodzice jej to dawają, ja mówię , że ma nie jeść nic slodkiego a tu
                ciastka wcina. ja czasem krzyknę na dziecko a oni na mnie naskakują od razu, że
                dlaczego ja na nią krzyczę , przecież ona jest malutka i takie tam.
                potem dochodzą inne rzeczy, że za mało z nią na spacer wychodzę czy na rower.a
                dodam , że mieszkam w miejscu gdzie nie ma gdzie wyjść z dzieckiem.
                ja ją ubieram cieplej to oni ją rozbieraja, ja ja na letniaka to oni ubierają.
                do tego slyszę, że jakoś inni to dają dzieci dziadka na wakacje i jadą a tylko
                ja jestem taka dziwna i cuduję....
                • tiana77 Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 17:56
                  nie.wiem.czy.to.ja napisała:

                  > do tego nie jednokrotnie były juz sytuacje, że ja mówię , że
                  czegoś nie wolno
                  > ruszać a rodzice jej to dawają, ja mówię , że ma nie jeść nic
                  slodkiego a tu
                  > ciastka wcina. ja czasem krzyknę na dziecko a oni na mnie
                  naskakują od razu, że
                  > dlaczego ja na nią krzyczę , przecież ona jest malutka i takie tam.
                  > potem dochodzą inne rzeczy, że za mało z nią na spacer wychodzę
                  czy na rower.a
                  > dodam , że mieszkam w miejscu gdzie nie ma gdzie wyjść z dzieckiem.
                  > ja ją ubieram cieplej to oni ją rozbieraja, ja ja na letniaka to
                  oni ubierają.
                  > do tego slyszę, że jakoś inni to dają dzieci dziadka na wakacje i
                  jadą a tylko
                  > ja jestem taka dziwna i cuduję....

                  Może dla Twoich rodziców jesteś dziwna. A czy oni dawali Ciebie jak
                  byłaś mała twoim dziadkom? Ja nigdy nie zostawałam ze swoja babcia i
                  sama nie stosuje tych mnetod. Twoi rodzice po prostu nie szanują
                  twoich zasad - chodzi o jedzenie i egzekwowanie pewnego zachowania u
                  dziecka(o ile je znają). Ja mam podobny problem ale z teściami. Ile
                  masz lat?
                  • nie.wiem.czy.to.ja Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 18:28
                    tiana77 napisała:

                    > nie.wiem.czy.to.ja napisała:
                    >
                    > > do tego nie jednokrotnie były juz sytuacje, że ja mówię , że
                    > czegoś nie wolno
                    > > ruszać a rodzice jej to dawają, ja mówię , że ma nie jeść nic
                    > slodkiego a tu
                    > > ciastka wcina. ja czasem krzyknę na dziecko a oni na mnie
                    > naskakują od razu, że
                    > > dlaczego ja na nią krzyczę , przecież ona jest malutka i takie tam.
                    > > potem dochodzą inne rzeczy, że za mało z nią na spacer wychodzę
                    > czy na rower.a
                    > > dodam , że mieszkam w miejscu gdzie nie ma gdzie wyjść z dzieckiem.
                    > > ja ją ubieram cieplej to oni ją rozbieraja, ja ja na letniaka to
                    > oni ubierają.
                    > > do tego slyszę, że jakoś inni to dają dzieci dziadka na wakacje i
                    > jadą a tylko
                    > > ja jestem taka dziwna i cuduję....
                    >
                    > Może dla Twoich rodziców jesteś dziwna. A czy oni dawali Ciebie jak
                    > byłaś mała twoim dziadkom? Ja nigdy nie zostawałam ze swoja babcia i
                    > sama nie stosuje tych mnetod. Twoi rodzice po prostu nie szanują
                    > twoich zasad - chodzi o jedzenie i egzekwowanie pewnego zachowania u
                    > dziecka(o ile je znają). Ja mam podobny problem ale z teściami. Ile
                    > masz lat?

                    z tego co wiem nie zostawałam u dziadków bo mieszkali daleko od nas. moja mama
                    twierdzi, że kiedyś mnie zostawila u nich na jakiś czas ale to może na tydzień o
                    ile w ogóle tak było.
                    to wszystko jest takie dziwne bo chca zabrać niespelna pięcio letnie dziecko ze
                    sobą "w świat" na dlugi okres czasu, a pamietam jeszcze , że jak ja miałam chyba
                    15 lat to nie chcieli mnie do babci za bardzo puścić na wakacje mimo tego, że
                    byłam u babci w domu.
                    dlugooooooo musieli ich wszyscy przekonywać żebym mogla być u babci bo nie
                    chcialam znow jechać w te same miejsce na wakacje a teraz myślą, że ja 5latke
                    puszcze na tak dlugo skoro mieli problem z tym żeby mnie zostawić u babci -
                    nastolatke i to jeszcze na miesiąc , a nie na ponad dwa.....
                • tiana77 Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 17:58
                  >ja jestem taka dziwna i cuduję....

                  Masz prawo cudować, to TWOJE dziecko
                • marc.el Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 27.04.10, 08:43
                  nooooo przy takim nastawieniu dziadków to wolałbym jednak wynając opiekunkę
                  ..... dziadki moga pomagac wychowywać dziecko ... dziadki moga nam zwracac uwage
                  że cos źle robimy ... ale nie demoralizowac dzieciaka.
                  Widziałem tak ąscenę:
                  Raz jeden teściu raz pozwolił na cos co kumpel KATEGORYCZNIE zabronił.( byłem
                  świadkiem)
                  Teść dał ... Kumpel zabrał dziecku ... rozpie....ł to na ścianie ( dom teściów
                  jego - malowanie pokoju) i przez cały dzien mówił dziecku, ze to przez
                  teścia/dziadka .....
                  Na początku byłem lekko zszokowany, ale po namyślę myslę, że
                  tu chodzi kto jest bardziej zdeterminowany, kto jest większym wariatem - nawet
                  udawanym.
                  A swoja drogą to skoro Oni uważaja że ty źle wychowujesz mała, to znaczy, ze oni
                  źle wychowali ciebie?!! a to znaczy że się nie znają na wychowaniu .... ciekawe
                  wnioski ;-P
                  A nie jest tak, ze to tobie zalezy na kontaktach z dziadkami??
                  Oni i tak sobie moga robić co chca bo ich nauczyłas , ze moga to robić ....
                  stań sie większym wariatem ... na swój sposób
    • marianka_marianka Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 17:05
      Nigdy nie oddałabym dziecka dziadkom na tak długi okres czasu.
      Można podyskutować o sporo krótszym terminie, w przypadku kiedy dziecko jest z dziadkami mocno zżyte (np. mieszkacie wspólnie).
      W Twojej sytuacji nie pozwoliłabym na taką rozłąkę.
      Dziwi mnie mocno postawa rodziców. Chyba nie zdają sobie sprawy jaka to odpowiedzialność i jak bardzo dziecko potrafi tęsknić.
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 17:43
        marianka_marianka napisała:

        > Nigdy nie oddałabym dziecka dziadkom na tak długi okres czasu.
        > Można podyskutować o sporo krótszym terminie, w przypadku kiedy dziecko jest z
        > dziadkami mocno zżyte (np. mieszkacie wspólnie).


        o krotszym terminie rodzice nawet nie chcą slyszeć.
        od ciotki nawet uslyszalam jakiś czas temu " nie psuj nam wakacji tylko dawaj
        dziecko".
        z dziadkami corka owszem jest zżyta widujemy się nie rzadko ale nie mieszkamy
        razem i nie jest to tak, że ja calymi dniami u rodziców przesiaduje bo mam dużo
        swoich obowiązkow i nie zawsze mam kiedy i jak do nich pojechać.


        > W Twojej sytuacji nie pozwoliłabym na taką rozłąkę.
        > Dziwi mnie mocno postawa rodziców. Chyba nie zdają sobie sprawy jaka to odpowie
        > dzialność i jak bardzo dziecko potrafi tęsknić.
        >
        rodzice mówią, że to jest odpowiedzialnośc ale fakt chyba nie wiedzą jak to
        jest, co innego jak pilnowali ją tutaj dobe do tego w swoim domu a co innego
        ponad dwa miesiące i to w totalnej dziczy gdzie najbliższa wioska jest oddalona
        o jakieś 5 km( wioska - 10 domów), a miasto o jakieś 20 km.

        do teko jeszcze tęsknota dziecka za nami i moja za nią. może przez pierwsze dni
        podobalo by się jej ale co później......
      • tiana77 Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 17:47
        A dziecko nie chodzi do przedszkola? Bo teoretycznie jeśli nie dasz
        jej do rodziców na tak długo to co zrobisz? Kto je będzie pilnował
        jak będziesz w pracy a na męża nie możesz liczyć. Ja także mam małe
        dzieci i nie wyobrażam sobie by dać własne dziecko nawet mamie na
        dłuzej niż to potrzebne. Życzę pomyślnego rozwiązania.
        • nie.wiem.czy.to.ja Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 18:19
          tiana77 napisała:

          > A dziecko nie chodzi do przedszkola? Bo teoretycznie jeśli nie dasz
          > jej do rodziców na tak długo to co zrobisz? Kto je będzie pilnował
          > jak będziesz w pracy a na męża nie możesz liczyć. Ja także mam małe
          > dzieci i nie wyobrażam sobie by dać własne dziecko nawet mamie na
          > dłuzej niż to potrzebne. Życzę pomyślnego rozwiązania.

          dziecko nie chodzi do przedszkola.do tej pory prace udalo mi się łączyć z
          zajmowaniem się dziecka tyle tylko, że teraz idę do innej pracy tak jak
          wspomnialam na trzy zmiany. mąż tez na trzy zmiany pracuje.
          dziecko chcialam zaprowadzac do zaprzyjaźnionej niani ktora od lat zajmuje się
          dziećmi. zaprowadzałabym ją gdybyśmy mieli ranne i drugie zmiany a gdyby byly
          nocki to do teściów na noc , a zaraz po pracy byśmy ją zabierali
    • jsiemi Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 26.04.10, 21:19
      po pierwsze: gratuluję:)
      pamiętam, jak z uwagą śledziłam dyskusję, jaką zaczęłaś jakiś czas temu, o pracy, mężu i tym podobnych i szczerze gratuluję, że coś się w końcu ruszyło i dajesz radę:)

      dziadkowym komentarzom pozwól spłynąć, jak po kaczce, bo dziadki pewnie już nie pamiętają, jak to jest martwić się o swoje małe dziecko, a 2 miesiące, to jest dla pięciolatka kawał czasu. więcej by Cię to nerwów kosztowało, niżby na tym wszyscy skorzystali.
      a że masz komu podrzucić małą, to się nawet nie ma nad czym zastanawiać.
      • baszi Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 27.04.10, 10:34
        a nie możecie sobie z mężem zorganizować jakoś pracy? wziąć przeciwne zmiany i
        dogadać się z pracodawcą na zmianę od np. 6.30, 14.30.22.30
        jak mąż ma rano i kończy o 14, ty bierzesz auto, jedziesz po męża z dzieckiem,
        on podwozi cię do pracy i z dzieckiem wraca do domu, albo na odwrót, albo
        wogóle dogadać się na zmiany o godzinę później, nie wiem co to za firma ale
        czasem takie zmiany nie robią zamieszania i szefowie się zgadzają
      • nie.wiem.czy.to.ja do jsiemi 30.04.10, 20:44
        masz rację pisząc , że coś się ruszyło chociaż jeszcze nie pełną parą, nadal
        ciągnę te moje dwie pracę a w tej na zmiany jestem już praktycznie przyjęta ale
        zostały jeszcze formalności.
        co do spraw z poprzedniego wątku który śledziłaś to szczerze mówiąc prawie nic
        się nie zmieniło prócz pracy.

        jeśli chodzi o dziadków to po kilku rozmowach dotarło do nich w końcu o co mi
        chodzi - powiedziałam żeby postawili się w mojej sytuacji i zastanowili się czy
        im byłoby łatwo przetrwać taką długą rozłąkę.
        jak spojrzeli na to z mojej strony to ich wcześniejsze argumenty wygasły
    • twojabogini Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 27.04.10, 12:37
      Wszystkie głosy jak dostad sa przeciwko długiemu wyjazdowi dziecka z
      dziadkami - ja za to widzę sporo plusów.
      Po pierwsze - dziewczynka dziadków zna, nie są to obcy ludzie. Po
      drugie spędzi z nimi sporo czasu w maju, więc będą mieli czas
      dodatkowo się dotrzec i ostatecznie podjąc decyzję, w razie czego
      się wycofac - choc nie sądzę ay miało do tego dojsc,bo i dlaczego.
      dziecko nie zostanie więc wyrwane na siłę z domu, w sposób nagły i
      niespodziwany z obcymi ludxmi.
      Po drugie - rodzice z pewnoscią wiedza na co się porywają, jedno
      dziecko już w koncu wychowali.
      Po trzecie - udało ci się wyjśc z depresji i nerwicy, gratuluję.
      Nowa praca, stres w wyniku zostawiania dziecka z niania, stres jak
      cos nie wypali w planie opieki nad dzieckiem (zwykłe zaziebienie
      dziecka skutkuje czasem małą katastrofa organizacyjną, wiem,
      przerabiałam) - to wszystko może poskutkowac nawrotem długotrwałego
      stresu i nerwicą. Dodajmy jeszcze mniej czasu dla dziecka i
      poczucie, że się to dziecko zaniedbuje - takie uczucie czesto
      towarzyszy mamom wracającym do pracy i skutkuje stanami
      depresyjnymi. Moze rozłożenie wszystkiego na etapy - przyzwyczajenie
      się do nowej organizacji czasu, nowej pracy, a potem włączenie w to
      dziecka pozwoli uniknąc wielu niepotrzebnych nerwów?
      Do tego dochodzi jeszcze kwestia dziadków rozpuszczających wnuczkę.
      Otóż nic się jej nie stanie, nawet jeśli przez dwa miesiace zje
      wiecej słodyczy niż jadłaby w domu i bedzie sie cieszyc nieco
      wieksza swobodą. Brak cywilizacji i ruch na swiezym powietrzu tez
      raczej jej wyjda na dobre. Z moich obserwacji wynika, ze dziadkowie
      zajmujacy sie dzieckiem sa czesto zmeczeni nie tyle sama opieka, co
      koniecznoscią dostosowania się do wymagan przewrazliwionych
      rodziców. wbrew pozorom dla prawie czteroletniego dziecka wyprawa z
      kochajacymi dziadkami nie powinna byc trauma, a radosna przygodą.
      I na koniec co najwazniejsze - 800 km to nie koniec swiata. Decyzja
      o wuyjezdzie dziwczynki nie jest nieodwołalna. W kazdej chwili mozna
      ja przywiezc z powrotem - w razie gdyby bardzo teskniła dziadkowie
      na pewno dadza znac, ze czas zabrac mała do domu.
      Widze jeszcze jeden aspekt pozytywny - tak miedzy wierszami da się
      wyczytac, ze ojciec nie jest zaangazowany w kontakt z dziekiem, ani
      w opiekę. Czesto jest to efektem nieswiadomego zawłaszczania dziecka
      przez mamę. taka postawa "moja, moja" jest w stosunku do dziadków
      ewidentna. Czas nieobecnosci dziecka, to moze byc czas oswojenia się
      z tym, ze dziecko dorasta, że moze miec kontakt z innymi sobami,
      podlegac innym regułom i zasadom niż te, które ty ustanawiasz. Do
      tego czas nieobecnosci dziecka to moze byc czas wykorzystany na
      poprawe relacji w małżenstwie. Na tym dzieci zyskuja najbardziej.
      Nawet najbardziej zaangazowana i kochajaca mama, to nie to samo co
      dwoje kochajacych się rodziców wspólnie sprawujących opieke nad
      dzieckiem. Nawt wtedy jeśli to dziecko jest czasem jakby z boku
      relacji rodziców - chocby i wysyłane na wakacje z dziadkami.
      Pozdrawiam,
      • marianka_marianka twojabogini 27.04.10, 13:56
        Masz dzieci?
        • twojabogini Re: twojabogini 27.04.10, 14:24
          Mam. Całkiem niezle odchowanego syna, drugie w drodze. Do tego mam
          okazję obserwowac całą rzesze lepszych i gorszych mamuś i rozwodzic
          ludzi.
          Jedną z dosc czestych przyczyn rozwodu są mamy, które więź typu
          niemowlę-mama przeciagają na całe lata. Ojciec takiego dziecka,
          dziadkowie - nikt nie ma dostępu. Do tego te mamy czesto cierpią na
          nerwicę, depresję i przewlekły stres, sa przekonane, ze one jedne są
          w stanie zapenic dziecku bezpieczeństwo, ze ich zasady sa jedynie
          słuszne. Narzekają na mężów niezajmujacych się dzieckiem i dziadków
          rozpuszczających i psujących im dzieci.
          Z postów autorki przebija przekonanie, ze dziecko jest jej. Do tego
          wiele kobiet które odpisały na post własnie tak argumentuje - twoje,
          twoje, to dziecko jest twoje. Dzieci nie są niczyją własnoscią.
          Naszym zadaniem jest zapewnic im własciwe warunki, opiekę. Kiedy nie
          możemy - znalezc własciwe osoby, które zrobią to za nas.

      • nie.wiem.czy.to.ja do twojabogini 30.04.10, 20:52
        twojabogini napisała:

        >miedzy wierszami da się
        > wyczytac, ze ojciec nie jest zaangazowany w kontakt z dziekiem, ani
        > w opiekę. Czesto jest to efektem nieswiadomego zawłaszczania dziecka
        > przez mamę. taka postawa "moja, moja" jest w stosunku do dziadków
        > ewidentna.

        >Z postów autorki przebija przekonanie, ze dziecko jest jej.

        nigdy nie miałam takiego zdania, że dziecko jest tylko moje.
        to fakt tego , że mąż nigdy się dzieckiem nie zajmował i nie zajmuje tworzy taka
        a nie inną sytuację i nie dlatego, że ja zabraniam lub zabraniałam mu zbliżać
        się do dziecka - on po prostu nie chcial i nie chce...
    • mama-008 Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 27.04.10, 12:59
      wg mnie masz świetną sytuację
      a dziecko nie ma 2 lat ale 5 - i zawsze mozesz dojeżdzac i odwiedzac
      dziecko w weekendy.

      pomysl co by było jakbys nie miala takiej mozliwosci i dziedków
      chetnych do pomocy...rzuciłabys prace napewno...
      • marc.el Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 27.04.10, 13:40
        na początku byłem za wyjazdem dziecka .... ale przeczytałem wszystkie posty
        autorki i zastanawiam sie czemu dziadkowie nie liczą sie z jej zdaniem. Sa
        zaślepieni.
        Przy normalnych dziadkach jestem za wyjazdem małej z nimi.
        Ale z opisu wynika, że oni maja głęboko w d...e jej uwagi!!!
        Z drugiej strony , skoro ona wg dziadków guzik wie, to znaczy, że dziadkowie źle
        wychowali córkę ... idąc dalej to równiez źle wychowaja wnuczkę!!!
        a z mojego doświadczenia najsurowsi rodzice po zamianie na dziadków
        rozpieszczają wnuczki , tak jakby rekompensowali sobie niepowodzenia wychowacze
        wczesniejsze.

        Jednak byłbym za 1 tygodniowym okresem próbnym .... jeśli będą wstanie
        przychylić sie do jej zasad i dziecko wróci do domu i bedzie
        średnio normalne to póścić na więcej, ale kiepsko to widzę ...
        • efi-efi Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 30.04.10, 15:58
          Moja mama też wszystko wiedziała zawsze lepiej i też mnie krytykowała w kwestii
          ubierania , karmieniai wychowywania dziecka. Ale ja z przyjemnością dawałam
          dziecko mamie na wakacje bo dobrze się nią opiekowała, a ja sobie odpoczywałam
          bez dziecka. Córka była zachwycona pobytem u dziadków, któzy ją rozpuszczali jak
          dziadowski bicz, ale patrząc z perspektywy czasu , żadnej szkody to jej nie
          wyrządziło.

          Jeżeli tylko nie obawiasz się, że rodzice zaniedbają córkę to dla Ciebie lepiej
          żeby jechała. Ma wakacje, co z tego, że na zadupiu?
          Ty oswoisz się z nową pracą, będziecie mieli czas dla siebie z mężem.
          A że zatęsknisz? Duża jesteś - poradzisz sobie.
        • nie.wiem.czy.to.ja do marc.el 30.04.10, 20:56
          marc.el napisał:

          > na początku byłem za wyjazdem dziecka .... ale przeczytałem wszystkie posty
          > autorki i zastanawiam sie czemu dziadkowie nie liczą sie z jej zdaniem. Sa
          > zaślepieni.
          > Przy normalnych dziadkach jestem za wyjazdem małej z nimi.
          > Ale z opisu wynika, że oni maja głęboko w d...e jej uwagi!!!
          > Z drugiej strony , skoro ona wg dziadków guzik wie, to znaczy, że dziadkowie źl
          > e
          > wychowali córkę ... idąc dalej to równiez źle wychowaja wnuczkę!!!
          > a z mojego doświadczenia najsurowsi rodzice po zamianie na dziadków
          > rozpieszczają wnuczki , tak jakby rekompensowali sobie niepowodzenia wychowacze
          > wczesniejsze.
          >
          > Jednak byłbym za 1 tygodniowym okresem próbnym .... jeśli będą wstanie
          > przychylić sie do jej zasad i dziecko wróci do domu i bedzie
          > średnio normalne to póścić na więcej, ale kiepsko to widzę ...

          tak jak wspomniałam wcześniej rodzice chyba zrozumieli o co tak na prawdę mi
          chodzi i dlaczego jestem przeciwna takiemu długiemu wyjazdowi.
          nie zmienia to jednak faktu, że ich podejście i słowa które do mnie kierowali
          zraniły mnie w jakiś tam sposób i zaczęły powodować zwątpienie w słuszność moich
          intencji.

          mam nadzieję, że nie będą więcej na mnie naciskać bo kiepsko wtedy ze mną....
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 30.04.10, 22:09
      Z tego co Pani napisała dziadkowie bardziej, niż sytuacją emocjonalną dziecka,
      zajęli się sobą i swoim urażeniem związanym z odmową przyjęcia ich pomocy. To,
      że zaproponowali taką jest bardzo miłe i świadczyć może o ich zaangażowaniu. Ale
      jak z każdą propozycją, decyzja czy ją przyjąć należy już do Pani.
      Pani propozycji przyjąć nie chce, kierując się własną oceną sytuacji i swoimi
      uczuciami. Ponieważ taki wyjazd nie jest koniecznością rozwojową dziecka, może
      Pani podejmować takie decyzje jakie wydają się Pani słuszne.
      Może Pani brać pod uwagę, co zdaje się umyka uwadze Pani rodziców, że będzie
      Pani tęsknić i nie chce się Pani narażać na długotrwałe takie uczucie. To
      naturalne i zrozumiałe. Tęsknota może być też oczywistym udziałem córki, przed
      czym można ją ochronić. Odległość na jaką wyjedzie dziecko uniemożliwia stałego
      kontaktu, choćby w weekendy.
      Oczywiście, można sobie wyobrazić, że dziecko i Pani wytrzymacie tę próbę. Ale
      można zadać pytanie po co ? Tu przysłowiowa gra nie warta jest świeczki.
      Takich uczuć jak tęsknota nie powinno się dewaluować, dlatego rodzice również
      nie powinni Pani obrażać, za ich okazywanie. To samo można powiedzieć o trosce o
      córkę i jej uczucia. Słowem - słusznie się Pani nie zgodziła. Agnieszka
      Iwaszkiewicz
      • fajnalutowamama Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 02.05.10, 13:34
        2 miesiące non stop z dziadkami, bez mamy?to jakiś koszmar dla dziecka
        chyba sobie żarty robią Twoi rodzice - to nie jest ich dziecko, nie którzy
        dziadkowie są pozbawieni wyobraźni
        • sabrina_30 Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 06.05.10, 13:27
          Witam
          szczescie ze ja nie muszę sie borykać z tego typu problemami, ale powiem ci jak
          rozwiązali sąsiedzi taka sytuacje. Tak jak wy obydwoje na 3 zmiany pracują.
          Brazli zmiany przeciwne do swoich czyli ona na 1 on na 3 i odwrotnie. Jak im
          wypadała 2 zmiana to na tą godzinkę godzinki przychodził ktoś z rodziny lub
          opiekował sie nia starsza (siostr 15 lat) lub mi podrzucali :)) w ostatczności.
          Dali rade mała jak miała 3 latka poszła do przedszkola i teraz juz nie maja
          problemu. Na twoim miejscu tez nie oddała bym dziecka na 2 miesiące dziadkom
          Nieważne czy ma 6 miesięcy czy 3 latka.
    • gosia_kka Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 06.05.10, 16:35
      Ja gdy miałam tyle i więcej lat spędzałam wakacje z dziadkami na
      działce. Bardzo tego nie lubiłam, a moi rodzice do dziś uważają, że
      powinnam by dozgonnie wdzięczna dziadkom, że dzięki nim nie
      siedziałam w mieście. Mój dziadek był apodyktyczny, nic ciekawego
      nie mogłyśmy z siostrą robić. Wieczorem trzeba było się wspólnie
      modlić.
      • black_edith Re: 2 miesiące z dziadkami na wakacjach-jesteś g 20.05.10, 10:57
        gosia_kka, ale twoje doświaczenia nie są argumentem przeciwko takim
        wyjazdom, wiele osób na pewno ma miłe wspomnienia z wakacji z
        dziadkami (ja mam bardzo miłe, wakacje, ferie i weekendy spędzane u
        dziadków na wsi wspominam jako najmilsze i najciekawsze chwile
        mojego dzieciństwa), ale też nie jest to argument za takim wyjazdem.
        Problemem w tej sprawie nie jest, czy dziecko ma spędzać wakacje z
        dziadkami, tylko czy ma jechać na tak długo. Ja spędzałam wakacje u
        dziadków, ale rodzice przyjeżdżali tam bardzo często, czasami
        codziennie, bo wieś, na której mieszkali dziadkowie była kilka
        kilometrów od miasta, w którym mieszkaliśmy. Dla mnie pobyt u
        dziadków nie wiązał się z rozłąką i tęsknotą. Gdyby rodzice mieli
        mnie zostawiać u dziadków na całe 2 miesiące i sie z mną nie
        widywać, to nie wiem, czy byłoby tak różowo, choć uwielbiałam tam
        przebywać i zdarzało się, że nie chciałam jechac do domu :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka