fajnyszkrabek
11.06.10, 23:42
Witam. Zastanawiam się czy dobrze postępuję.
Moi rodzice się rozowdzą po 24 latach małżeństwa. Moja mama
stwierdziła, że nie jest szczęśliwa i poznała sobie innego
mężczyznę.Ojciec całe życie pracował na dom ( był kierowcą tira) a
mama siedziała w domu i zajmowała się mną i moją siostrą.
Od wakacji zaczeło się między nimi nie układać a dokładnie po tym
jak tata wrocił z trasy po 8 mies. pobytu poza domem. Moja mama
uważała go za intruza. tak naprawde był potrzebny jej do zarabiania
dużych pieniędzy, które ona wszystkie wydawała ( audentycznie co do
grosza).Ale nie w tym tkwi problem.
moja mama wygoniła Tate z domu i nie wiem co sie teraz z nim dzieje
od 5 tyg. a sama pożycza pieniadze bo nie ma za co żyć. do pracy nie
pójdzie bo każda dla niej jest nie odpowiednia;/
najgorsze jest to że ja zbyntowałam sie i powiedziałam ze jej
pieniędzy nie pożyczę. po pierwsze nigdy nie oddaje, po drugie nigdy
nie miałam z jej strony pomocy, po trzecie-sama pracuje praktycznie
na dwa etaty ( w tyg. w pracy a w weekendy śpiewam), mam swoją
rodzinę ( męża i córkę) i mam dosć wysłychiwania od męża, że mam
mame lenia, przecież nie bede jej utrzymywała! mam swoje problemy,
swoje życie. nie jestem w stanie ciągle im pomagać.
teraz zbliżają się wakacje, chcemy wyjechać chociażby na 4 dni na
wszystko są potrzebne pieniadze a moja mama wyjeżdża na 1,5 mies. na
działke na mazury, za co?? ja jak nie mam to siedze w domu!
a może nie mam racji? podpowiedzcie mi, może rzeczywiście jestem
wyrodną córką?