Dodaj do ulubionych

"Piękny" komplement od męża....

20.06.10, 21:29
Jakieś pół godziny temu usłyszałam od swojego męża: "zbrzydłaś mi
już"...... Słowa padły podczas ostrej wymiany zdań (poprosiłam o
pomoc przy kąpieli dziecka)... Czuje się, jakby ktoś mi dał w
twarz... Nawet mi się płakac nie chce......
Obserwuj wątek
    • santo_inc Re: "Piękny" komplement od męża.... 20.06.10, 21:46
      A Ty myślałaś, że jak Cię kocha, to non-stop będziesz mu się podobać?

      Ludzie brzydną, takie jest życie. Zwłaszcza, jeśli tyją (po dziecku) i przestają
      o siebie dbać.

      Inna sprawa, że pewnie miało to jakiś głębszy sens.
    • enith Re: "Piękny" komplement od męża.... 20.06.10, 21:52
      > Jakieś pół godziny temu usłyszałam od swojego męża: "zbrzydłaś mi
      > już"...... Słowa padły podczas ostrej wymiany zdań (poprosiłam o
      > pomoc przy kąpieli dziecka)...

      Wytłumacz mi, jak krowie na rowie: w jakis sposób normalnie wyrażona przez żonę prośba o pomoc męża w kąpieli dziecka prowadzi do ostrej wymiany zdań? "Zbrzydłaś mi już" to chyba samiutki czubek góry lodowej. Nikt ot tak nie odzywa się do żony/męża. O co chodzi?
    • pendzacy_krolik Re: "Piękny" komplement od męża.... 20.06.10, 21:54
      ludzie w zlosci mowia rozne rzeczy. fakt,przegial.ale tez sie
      zastanawiam,czy to wynika z jego wczesniejszych przemyslen czy
      rzucil,zeby ci dopiec. przyznam,ze ja dopiero po kilkunastu latach
      uslyszalam pierwszy epitet,a ostatnio jest to notoryczne,wiec po
      prostu nie rozmawiam z mezem.domyslam sie,ze jestescie mlodym
      malzenstwem? tym bardziej ci wspolczuje.
      mysle,ze powinnas sprawe postawic na ostrzu noza.powinien sie
      wytlumaczyc z tych slow.od ciebie zalezy czy przyjmiesz
      przeprosiny...
      • verdana Re: "Piękny" komplement od męża.... 20.06.10, 21:59
        Sama awantura w odpowiedzi na prośbe o pomoc w kąpieli to zły
        sygnał. Natomiast "zbrzydłaś mi" nie oznacza , ze przestałas sie
        podobać, tylko "mam cię dość", a najprawdopodobniej "zbrzydło mi
        Twoje marudzenie/prosby/konieczność ruszenia tyłka i pomocy przy
        dziecku".
        A więc zasadnicze jest to, o co poszło, a nie to, co chlapnął mąż.
    • deodyma Re: "Piękny" komplement od męża.... 20.06.10, 21:57
      musialo byc naprawde ostro, jesli tak powiedzial.
      moze sie czepiasz?
    • marianka_marianka Re: "Piękny" komplement od męża.... 20.06.10, 22:03
      Piszesz tylko o jednej konkretnej sytuacji. Trudno się ustosunkować, bo może to być tylko incydent.
      Ja czasem mojego męża potrafię zjechać konkretnymi epitetami i vice versa, kiedy jesteśmy poddenerwowani, przemęczeni i mamy swoje różne prywatne problemy.
      Jeżeli powyższy incydent miał miejsce z analogicznych powodów, nie robiłabym tragedii.
      Zapytaj męża, czy chciałby usłyszeć, że przestał Cię rajcować?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka