Dodaj do ulubionych

pomózcie prosze

19.09.10, 03:50
Przedstawię w skrócie wam historię żeby nie zanudzać:
Otóż jestem mężatką z śliczną córeczką,na pozór szczęśliwą ,a męża mam wspaniałego którego wszyscy mi zazdroszczą.Czego więc mi do szczęścia potrzeba więcej ??
Zaczęło się kiedy przyjechał do niego kolega,popiliśmy całowaliśmy się itp.aż mnie coś trzasnęło i mimo iż żadne z nas nie chciało seksu żeby nie skrzywdzić naszych rodzin to całowaliśmy się i spałam z nim na kanapie na każdym razem kiedy przyjeżdżał(mąż obok w pokoju spał-zawsze robiłam tak żeby szybciej zasnął)Płakałam kiedy wyjeżdżał ,nie mogłam się odkleić ,nie mogę do niego pisać ani dzwonić prawie bo i tak żona już raz dorwała sms ,on tez rzadko sie odzywa,niedługo wyjeżdża na stałe za granicę,a ja nic nie robię tylko myślę kiedy zajedzie do mnie.Ni emoge się skupić na niczym,tylko czekam i mam nadzieję...
Nie poznaje sama siebie ,nie wiem co sie ze mną dzieje,nie mogę spać nie bawie sie z dzieckiem, nic do mnie nie dociera.Jest mi wstyd jak na siebie patrze ale nie moge przestac o nim myśleć ani na minutę .Czy zgłupiałam???

1)chce zaznaczyć że nie wiem czy kocham męża -już dawno mi wygasło uczucie,raczej wiem że powinnam go kochac bo jest święty
2)Co na to mój mąz?Myśli że pijana zasnęłam po prostu na filmie po raz kolejny z nimi cos tam ściemniam-on i tak nie powie co myśli i dalej za mną chodzi
3)Czy kocham tego drugiego michała? odp brzmi sama nie wiem co czuje może nie chce się do tego przyznać ale myśląc rozumem to nie chciała bym go za męża bo ma za dużo wad których nie toleruje u ludzi ale z drugiej strony serce bije jak szalone
4)Co on czuje???Nie wiem i prawdy mi nie chce powiedzieć i nie powie-boi się zdradzić przyjaciela,żonę swoją ,i mówi że "głową muru nie przebije"mówi dużo rzeczy które wskazują na to że coś czuje ale że obydwoje wiemy że z tego nic nigdy nie może być,dalej zajeżdża (a ma ponad 800 km do nas )

To jest tak potwornie chora sytuacja ze sama nie wiem co zrobić ze sobą a najgorsze jest to że sama nie wiem czego chce .Wiem że z tego nic nie będzie a mimo to odliczam tylko godziny do pocałunku z Michałem.NAwet nie wiem co on czuję i nigdy sie nie dowiem.Raz pozwala i całuje sie a po kilku chwilach dręczą go wyrzuty i nie może
Obserwuj wątek
    • demonsbaby Re: pomózcie prosze 19.09.10, 04:27
      no cóż fascynacja, chemia i pewnie braki w relacjach z mężem ... zeszłabym na ziemię, co zrobisz ty - to już twoja sprawa.
    • mister_yeasy Re: pomózcie prosze 19.09.10, 07:25
      Ale w czym i w jaki sposób mamy Ci pomóc?z tego co i jak opisujesz wynika że jesteście patologiczną rodziną.Obrazek niczym z meliny. Przyjeżdża koleś, wspólna libacja, wszyscy pijani na umór, koleś oczywiście ląduje z panią domu w łóżku bo pan domu-małżonek tak pijany że film mu się urywa. Przy kolejnej pijackiej libacji, małżonka "tak robi by mąż szybciej zasnął".....to znaczy co robisz?dosypujesz mu do wódki jakieś środki nasenne?czy K-O kropelki?W jednym pokoju śpi upojony do nieprzytomności małżonek, w drugim pijana małżonka z pijanym kolesiem gzi się na kanapie. A gdzie wtedy śpi dziecko? No i wielka miłość z tego powstała.
      Nie sądzę by można Ci było jeszcze pomóc.
      • nick_ze_hej Re: pomózcie prosze 19.09.10, 07:38
        Dokładnie tak! Brakuje tylko zakończenia jak z kroniki kryminalnej, w którym niespotykanie spokojny małżonek ocknie się pewnego razu z pijackiej maligny, nakryje was w akcji, po czym poderżnie wam gardła utłuczoną butelką, a sam się powiesi. Napiszą o was wszystkie serwisy, Uwaga-TVN nakręci reportaż... Eh, dziecka tylko żal:(
        • mysterious-pl Re: pomózcie prosze 19.09.10, 08:24
          żle mnie rozumiecie ,nie jesteśmy patologiczną rodziną,męża po porstu prosiłam żeby szedł spać bo miał do pracy następnego dnia wcześniej a co do libicji to nie przesadzajmy :kilka piwek i nikt nie był nawalony ,może mężowi sie tak tłumaczyłam jeśli chodzi o mnie że mam słabą głowę
          • demonsbaby Re: pomózcie prosze 19.09.10, 10:29
            to jakich porad oczekujesz?
            1. spójrz na męża trochę inaczej niż na starą szmacianą lalkę, która już barbie nie przypomina;
            2. powiedz mu otwarcie, że brak tobie takich uniesień jakie były na wstępie (ja rozumiem, że ta chemia kiedyś między wami istniała);
            3. daj sobie czas i przemyśl co kładziesz na szale.
    • mister_yeasy Re: pomózcie prosze 19.09.10, 08:26
      chyba na bezsenność cierpiący mitoman. zamieścił(zamieściła) ten post kilka razy w innych miejscach i gada sam(a) ze sobą. Dodatkowo w innych postach, podaje że jest mężczyzną i podpisuje się"Michał".
    • blue_romka Re: pomózcie prosze 19.09.10, 20:21
      Nie jesteś zadowolona ze swojego życia, a przynajmniej małżeństwa, które nie spełnia Twoich oczekiwań. Pod wpływem alkoholu uległaś innemu mężczyźnie, było Wam dobrze, powtórzyliście to jeszcze kilka razy. Ponieważ jesteś nieszczęśliwa, przeniosłaś to uczucie ze sfery seksualnej na emocjonalną i teraz marzysz, idealizujesz, wzdychasz. Musisz trzeźwo spojrzeć na sytuację. To co Was łączy trudno nazwać związkiem czy nawet romansem. Nawet się dobrze nie znacie. Mężczyzna wyjeżdża na stałę za granicę- i bardzo dobrze, sytuacja rozwiąże się sama. Nic nie musisz robić. No oprócz jednego- aby w przyszłości uniknąć dziecinnych wzlotów, zrób porządek ze swoim życiem/małżeństwem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka