Dodaj do ulubionych

problemy z rodzicami

27.09.10, 21:59
Nawet nie wiem od czego zacząć... Moi rodzice z ponad 30letnim stażem przechodzą poważny kryzys. Okazało się ,ze moja matka oszukiwała mojego ojca całe życie, prowadziła podwujne życie. Banka pękła, wydało się. Nie wiem co im poradzić, widzę jak ojciec to przezywa, boję się o jego życie, zdrowie. Jestem na nią zła, ze popsuła wszystko. Nie kochała go, a teraz niby chce naprawić. Tamten nie ma jej nic do zaoferowania i pewnie dlatego ona chce wrócić. Czuję się troche winna bo podejrzewalam wczesniej i mogłam na to jakoś zareagowac. Teraz tez mnie potrzebują, zwłaszcza ojciec. Chce jej i sobie dać czas, choć obecnie są jeszcze duże emocje, sceny i nie wiem czy to jest sens tak sie męczyć....Osobiście wolałabym aby ułożył sobie życie od nowa, bez niej. Ją powinna spotkac za to kara. (jestem chyba złą córką, ze tak mówię). Czy powinnam przykładac do rozwodu ręke skoro to są moi rodzice? Jak mu pomóc to przetwać? Jestem silnie związana z rodziną, dlatego proszę mi nie mówić, że to ich problem.
Obserwuj wątek
    • verdana Re: problemy z rodzicami 27.09.10, 22:22
      Nie wtrącaj się. Nawet najbardziej żżyte z rodzicami dziecko nie wie wszystkiego o ich małżenstwie. Nie masz pojecia, jaki był Twój ojciec w sypialni, nie masz pojęcia, jaki był, gdy byli sami. Romans nie zawsze jest winą tylko jednej ze stron. Nie jest Twoim zadaniem oceniać matkę za romans.
      Tak, to ich problem. Możesz oczywiście wspierać obie strony, ale stawać jednoznacznie po jednej - gdy tak naprawdę niewiele wiesz - to moze bardzo kogoś skrzywdzić.
    • kai_30 Re: problemy z rodzicami 27.09.10, 22:39
      Ale to jest ich problem. Czy naprawdę chciałabyś, żeby rodzice wtrącali Ci się do Twojego małżeństwa? Żeby Ci dyktowali, jak powinnaś postąpić z mężem? Jak wychowywać dziecko?

      Wspieraj, wysłuchuj, ale postaraj się nie oceniać i nie krytykuj ich decyzji, jakiekolwiek będą. To ich życie i ich wybory.
    • doctor.no.1 Re: problemy z rodzicami 28.09.10, 09:43
      Przyłaczam się do powyższych głosów. Tojest małżeństwo Twoich rodziców i nic Ciebie nie upoważnia do wtrącania się w ich problemy. To nie Ty masz im pomagać to przetrwać, ale oni sami musza podołać tej sytuacji.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: problemy z rodzicami 28.09.10, 17:05
      Wtrącać się nie należy, przyjmować rolę mediatora także odradzam, wspierać na ewentualne życzenie.
      Rozumiem potrzebę takich działań, bo one pozwalają odzyskać kontrolę nad sytuacją. A dla Pani może to być ważne, bo mimo, że wszyscy już jesteście dorośli, to Pani może nadal potrzebować podtrzymać iluzję o stabilności rodziców i ich mocy. A rodzice pokazali swoje dorosłe oblicze, które dalekie jest od idealnego.
      Uczucia, które Pani przeżywa wobec rodziców są pewnie adekwatne.
      Proszę tylko uważać na nadmierną identyfikację, z którymś z nich ( np: z ojcem ). Może Pani wtedy mieć zdeformowany obraz sytuacji czego konsekwencją może być utrata kontaktu z tym drugim, która jest niepotrzebna. Oni oboje nadal są Pani rodzicami i dopóki któreś z nich nie zacznie zachowywać się wobec Pani źle, nie ma powodu do manifestacji.
      Z wygłaszaniem swoich opinii na temat tego co się dzieje też proszę być ostrożną.
      Proszę też myśleć o sobie a nie tylko o nich. Zdemaskowanie owej iluzji na temat rodziców na każdym etapie życia jest bolesne. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • kochamkotyijuz Re: problemy z rodzicami 29.09.10, 05:28
        Zgadzam sie z powyzszymi opiniami ,ze nie powinnas byc stronnicza(bo nie wiesz co bylo powodem ,ze matka wpadla w ramiona innego) i zeby dac rodzicom czas na poukladanie wlasnych mysli i relacji miedy soba.Serce ci sie kraja jak widzisz cierpiacego ojca-rozumiem to, ale mysle ,ze twoja matka rownie fatalnie sie czuje ,zwlaszcza,ze to ona zawinila,nie mowiac juz o twoim wrogim nastawieniu do niej.Czas jest sprzymierzencem-czas goi rany.Musi minac troche czasu zeby emocje opadly.

        Ja mam pytanie.Co masz na mysli ,ze matka prowadzila podwojne zycie???tzn.pomieszkiwala z tym drugim,stworzyla z nim osobne gniazdko??Druga sprawa to piszesz ,ze rodzice sa malzenstwem 30 lat i wydalo sie ,ze matka CALE zycie ojca oszukiwala.Wynika z tego ,ze od poczatku malzenstwa przygruchala sobie innego goscia i dopiero teraz sie wydalo,az nieprawdopodobne??
        To by zmienialo postac rzeczy ,ale ja mysle ,ze posta napisalas w emocjach nie bedac obiektywna z wyrazna niechecia i dezaprobata w stosunku do matki,przedstawiajac ja w totalnie niekorzystnym swietle.Bardzo surowo matke oceniasz-coz to ona zawinila-masz do tego prawo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka