Dodaj do ulubionych

co to jest alkoholizm?

22.10.10, 22:56
Witam. Wreszcie postanowiłam zlać żółć z wątroby, wyżalić się Wam i poprosić o obiektywną ocenę mojej sytuacji.
Chodzi „oczywiście” o męża, z którym jestem 6 lat, w tym 3 po ślubie mamy małe dziecko i spodziewamy się bliźniąt. Męża poznałam jeszcze jako nastolatka i nie przeszkadzało mi jakoś wtedy, że lubi się upić – sama też nie byłam święta. Ale w miarę jak nasz związek nabierał powagi i zaczęliśmy planować wspólną przyszłość zaczęłam zauważać że to jak on baluje i jak się po tym zachowuje jest po prostu chore – różnych dziwnych i strasznych rzeczy się naoglądałam jakieś kłótnie po pijaku, nawet zdarzało mu się prowadzić po alkoholu samochód! W miarę jak to do mnie docierało zaczęłam oponować, przeżyłam kilka ciężkich chwil w związku z tymi „balami” ale jak zaszłam w pierwszą ciążę- ponad 3 lata temu - M z tym skończył, zrozumiał że ten cielęcy etap w jego życiu dobiegł końca. Od tamtej pory porządnie pijanego widziałam go tylko kilka (trzy? cztery?) razy –podobno wszystkim facetom się zdarza – i bez żadnych chorych jazd typu prowadzenie auta, M bardzo się pilnuje żeby nawet po 1 piwie nie prowadzić.
W sumie zaczęłam od prehistorii, to już nas nie dotyczy, teraz aktualne problemy: chodzi o to, że od jakiegoś roku czy dwóch – już straciłam rachubę on MUSI być co drugi dzień podchmielony. To nabrało jakiegoś rytualnego znaczenia – wraca z pracy, nie je obiadu ani nic innego czasem w ogóle od rana nic nie je, stawia do lodówki 3 butelki piwa i znika w swojej „pracowni” gdzie dłubie coś niby w przydomowo-majsterkowych sprawach pojawiając się co jakiś czas żeby wziąć kolejną butelkę. A z czasem okazało się, że w lodówce są 3 butelki żeby wyglądało że tyle wypił, a u siebie ma jeszcze jedną albo dwie bonusowe. Ja oczywiście już jestem wkurzona jak wraca z tej swojej „sesji” np. o 8-9 wieczorem, ale następnego dnia jest tak wspaniale, taki mąż do rany przyłóż. I następnego z powrotem to samo. I tak w kółko. A ja tkwię w takiej ambiwalencji, raz jestem przeszczęśliwa pod niebiosa że mamy taką fajną rodzinkę, a zaraz obmyślam plan żeby uniezależnić się emocjonalnie i mieć go razem z tym jego piwskiem w d… Raz myślę że mam gdzieś takie jego ojcowanie że go nie ma do 9 wieczorem i przychodzi taki z rozbieganymi oczami ale później widzę ile serca wkłada w relacje z dzieckiem i sprawy pielęgnacyjne przez ten czas, kiedy jest w domu i sama już nie wiem co mam o tym myśleć.
Zdaniem męża natomiast takie „piwko” „co jakiś czas” to jego świętość i absolutny przywilej po dniu ciężkiej pracy i nic złego w tym nie widzi, przecież się nie zatacza, nie zaniedbuje obowiązków, wstaje następnego dnia np. o 6 do pracy i wszystko jest na miejscu. A ja wtedy zastanawiam się, że gdyby upijał się do cna to miałabym chociaż logiczny argument żeby tego nie robił, a tak jestem bezsilna – do dziś nie umiem przejść nad tym do porządku dziennego. Boję się stawiać sprawy na ostrzu noża – piwo albo ja, bo boję się że przegrałabym i znowu bylibyśmy sobie obcy (kiedyś już przez taki kryzys przeszliśmy).
A z drugiej strony – może to ja przesadzam? Nie chciałabym go bezsensownie ograniczać, żeby nie miał chwili dla siebie w tym domu. Co o tym sądzicie? Co to w ogóle jest alkoholizm?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: co to jest alkoholizm? 23.10.10, 09:58
      IMHO to jest juz alkoholizm, a Ty juz prezentujesz postawe osoby wspoluzaleznionej. Albo niech sie chlop zacznie leczyc, albo fora ze dwora, chyba, ze chcecie wychowywac dzieci w piekle.
      • to-skania Re: co to jest alkoholizm? 23.10.10, 10:39
        żyjesz z alkoholikiem, ale proponuję zacząć terapię od siebie i dopiero z tej perspektywy podejmować rożne dalsze decyzję. Na początku ratuj siebie i dzieci, a potem mąż zadecyduje, czy terapia czy rozstanie.To nie jest przypadek, że wyszłaś za alkoholika.
    • marzeka1 Re: co to jest alkoholizm? 23.10.10, 14:37
      Żyjesz z alkoholikiem, ty wykazujesz objawy osoby współuzależnionej i straszne w sumie jest to, co fundujecie swoim dzieciom.
      • verdana Re: co to jest alkoholizm? 23.10.10, 17:55
        Pytasz co to jest alkoholizm? Dokladnie to - konieczność wypicia.
        Twój mąż jest alkoholikiem, Ty jesteś osobą, ktora daje mu na to przyzwolenie i uważa, ze lepszy w domu alkoholik, niz nikt. Cóż, żadne dziecko na swiecie nie bylo w takim domu szczęśliwe.
    • blue_romka Re: co to jest alkoholizm? 23.10.10, 19:45
      Alkoholizm przybiera różne postacie- niektórzy piją do nieprzytomności, inni codziennie po 1 piwie, jeszcze inni wpadają w tygodniowe ciągi, a następne tygodnie nie ruszają alkoholu wcale itd. To, co prezentuje Twój mąż to oczywiście także alkoholizm. Macie problem, a ponieważ mąż go nie widzi, to na Tobie spoczywa tymczasem konieczność ratowania rodziny. Koniecznie idź do ośrodka AA poradzić się, jak postępować z mężem, tam Cię pokierują, żebyś nie wykonywała niepotrzebnych fałszywych ruchów.
      • kar01cia Re: co to jest alkoholizm? 24.10.10, 08:49
        Dziękuję za odpowiedź. Ciężko było mi się z tym zmierzyć ale w końcu trzeba nazwać rzecz po imieniu. Na pewno teraz podejmę inne kroki niż do tej pory.
        Problem polega na tym, że wszędzie gdzie się nie rozejrzysz na stronach w internecie, mowa jest o piciu klina od rana, przepijaniu całej pensji, regularnych utratach świadomości itp itd a przede wszystkim o poważnych skutkach socjologicznych picia - kłopoty w pracy, utrata trzeźwych znajomych, kłopoty finansowe. Przy których to symptomach nasz przypadek wydaje się nieznaczący. Weź uzmysłów alkoholikowi, który pije 1 piwo dziennie że źle robi jeżeli faktycznie nie masz logicznych argumentów za tym, że niszczy swoje życie. Mój M właśnie tak się czuje. Ale może macie rację na te pytania powinien odpowiedzieć już fachowiec...
        • triss_merigold6 Re: co to jest alkoholizm? 24.10.10, 10:12
          Ale Twój mąż nie pije jednego piwa dziennie.
          • roz.maryn Re: co to jest alkoholizm? 25.10.10, 08:34
            Poczytaj na forum UZALEŻNIENIA.
            Masz alkoholika w domu
    • lindabel Re: co to jest alkoholizm? 28.10.10, 21:06
      Piszesz o mężu a nie o sobie. Jesteś w ciąży wkrótce będzie Was pięcioro. Jak dasz sobie radę sama choćby z cowieczorną kąpielą dzieci? Twój alkoholik zamknie się w swoim świecie i będziesz sama klnąć w duchu ile popadnie.
      Miałam podobną sytuację w domu. Małe dziecko i mąż wieczorem odreagowujący pracę przy piwku.
      Poszukaj najbliższej poradni leczenia uzależnień - dla siebie współuzależnionej, a może pod wpływem terapeuty i TWOICH decyzji mąż też podejmie się leczenia. Zrób to dla siebie. Będzie cię to kosztować dużo, ale warto.
      Żona trzeźwego alkoholika
      • lindabel Re: co to jest alkoholizm? 28.10.10, 21:09
        Aha, byłam też kiedyś w ośrodku AA, ale zdecydowanie polecam terapię i wykształconych terapeutów
        • mazia72 Re: co to jest alkoholizm? 30.10.10, 07:48
          jeżeli kochasz męża to musisz mu pomóc, a nie jak wcześniej ktoś napisał "fora ze dwora". To nie jest wyjście. Alkoholizm to choroba, a w chorobie nie zostawia się bliskich ...życzę powodzenia i wytrwałości.
          • verdana Re: co to jest alkoholizm? 30.10.10, 10:37
            Alkoholizm to choroba, którą leczy się brakiem pomocy ze strony bliskich.
            • mazia72 Re: co to jest alkoholizm? 30.10.10, 16:06
              nie zgodzę się absolutnie. Wsparcie rodziny jest bardzo ważne!!!
              • verdana Re: co to jest alkoholizm? 30.10.10, 16:17
                Wsparcie rodziny wtedy, gdy alkoholik przestaje pić. póki pije każde wsparcie to wpedzanie go w alkoholizm.
              • triss_merigold6 Tak, jest ważne 30.10.10, 17:56
                Tak jest ważne. Istnieje bowiem szansa, że alkoholik, który utraci całkowicie wsparcie bliskich i otoczenia, pójdzie się leczyć. Skuteczna pomoc bliskich polega na zrozumieniu mechanizmu uzależnienia i pozwoleniu alkoholikowi, żeby ponosił wszystkie konsekwencje swojego nałogu. Czyli: nie współczujemy, nie litujemy się, nie tłumaczymy, nie sprzątamy pawia, nie dzwonimy do pracy, że mąż ma grypę, nie płacimy jego długów, nie słuchamy usprawiedliwien etc. Njabardziej dobitnie i klarownie potrafią to wyjaśnić trzeźwi alkoholicy, skądinąd najbardziej twardzi i skuteczni terapeuci.
              • kar01cia Re: co to jest alkoholizm? 30.10.10, 19:35
                Mogę chyba powiedzieć, że fazę "wsparcia rodziny" mam już za sobą - empirycznie sprawdziłam, że nie działa. Facet dopóki czuje się wspierany, nie widzi problemu bo ktoś inny dźwiga to wszystko na ramionach.

                Bardziej w ramach polemiki niż prośby o radę zapytam madzię72: jak Twoim zdaniem pomóc facetowi, który popija sobie normalną jego zdaniem ilość alkoholu, nikogo jego zdaniem nie krzywdzi, lubi taki sposób relaksu, wydaje na to nieznaczną sumę z budżetu domowego itp wymówki opisane szerzej w 1. moim poście? Na ile go znam, kiedy urodzą się bliźniaki, przez miesiąc albo dwa poświęci się, będzie ideałem, oddanym pomocnikiem, a po takim "demo" wróci do swojego królestwa

                Zainteresowałam się problemem współuzależnienia i myślę że zaczynam rozumieć jak na siebie w tym wszystkim patrzeć. Pierwszym krokiem było dla mnie napisanie na tym forum, żeby ktoś mnie utwierdził w tym, że to mój punkt widzenia jest właściwy - nikt normalny nie podpija się co drugi dzień, nieważne że nie zaniedbuje pracy i się nie upadla.

                Dodam jeszcze do tego wszystkiego, że na takiej prowincji, na jakiej mieszkamy statystycznie mój mąż jest na prawdę przykładem wzorowego i trzeźwego ojca, tym trudniej jest poruszać ten temat. Oczywiście mnie to nie obchodzi że inni mają gorzej, chcę domu normalnego a nie ponad przeciętną.
                • lindabel Re: co to jest alkoholizm? 31.10.10, 07:41
                  kar01cia napisała:

                  >Na ile go znam, kiedy urodzą się bliźniaki, przez miesiąc albo dwa poświęci się,
                  > będzie ideałem, oddanym pomocnikiem, a po takim "demo" wróci do swojego króles
                  > twa

                  Każdy alkoholik przechodzi fazy dobroci (wyrzuty sumienia) mieszane z fazami picia. Jego życi toczy się utartym kołem - picie, trzeźwienie, myślenie o piciu. Sama sobie odpowiedz, gdzie tu miejsce na Ciebie i rodzinę? po prostu go nie ma.

                  > Zainteresowałam się problemem współuzależnienia i myślę że zaczynam rozumieć ja
                  > k na siebie w tym wszystkim patrzeć. Pierwszym krokiem było dla mnie napisanie
                  > na tym forum, żeby ktoś mnie utwierdził w tym, że to mój punkt widzenia jest wł
                  > aściwy - nikt normalny nie podpija się co drugi dzień, nieważne że nie zaniedbu
                  > je pracy i się nie upadla.

                  Wielu alkoholików funkcjonuje na pozór normalnie. do czasu. Piszesz o swoim współuzależnieniu. Dotyczy ono nie tylko kobiet, ale też mężów, rodziców, rodzeństwa, dzieci, dzieci w końcowym rozrachunku wychodzą najgorzej. Słyszałaś o DDA?

                  > Dodam jeszcze do tego wszystkiego, że na takiej prowincji, na jakiej mieszkamy
                  > statystycznie mój mąż jest na prawdę przykładem wzorowego i trzeźwego ojca, tym
                  > trudniej jest poruszać ten temat. Oczywiście mnie to nie obchodzi że inni mają
                  > gorzej, chcę domu normalnego a nie ponad przeciętną.

                  Zdziwiłabyś się, jak wiele "normalnych" rodzin skrywa w czterech ścianach różne problemy. Twoim wstydem jest alkohol. Nie jest jednak wstydem szukać pomocy dla siebie. Twoje współuzależnienie mówi, że to wstyd. A tak naprawdę to trzeba mieć dużo odwagi by zacząć walczyć z problemem.

    • bianka.5 Re: co to jest alkoholizm? 31.10.10, 22:12
      Borykam sie z podobnym problemem.moj maz pije czesto ale nie regularnie tz nie codziennie.Raczej sie nie ukrywa z tym piciem.Chociaz zdarza mu sie wyjsc i przyjsc podchmielonym...nie szuka okazji nie szuka towarzystwa do picia.Kiedys pil duzo ale raczej na imprezach czasem potrafil spic sie do nieprzytomnosci i rozne cuda wyczyniac....Bywalo ze plakalm przez to jego picie.Teraz imprez nie ma ale pje nieregularnie.
      Ale wcale pracy nie zaniedbuje wrecz przeciwnie.Pracuje duzo jest wlascicielem firmy.
      Bardzo dba o swoja forme fizyczna duzo cwiczy chodzi na silownie trzy razy w tygodniu, stara sie tez biegac w wolnych dluzszych chwilach chodzi duzo po gorach.
      Nie pije tak ze musze sprzatac jakiegos pawia o nie .Wie ze nie lubie jak pije chodz kiedys nie przeszkadzalo mi to bo stawal sie bardziej wylewny mowil mi mile rzeczy etc..
      Dba o dzieci kocha je bardzo.
      Prawie cala kase przelewa na moje konto.
      Wiec jest alkoholikiem czy nie?
      • kar01cia Re: co to jest alkoholizm? 31.10.10, 22:22
        Nie codziennie nie znaczy nieregularnie. Ile Twoim zdaniem wypija w tygodniu? Ile dni w tygodniu jest trzeźwy?
        też cały ten czas próbuję odpowiedzieć sobie na pytanie, GDZIE jest granica odpowiedzialnego picia? Są miliony ludzi pijących regularnie alkohol np. raz w tygodniu albo i częściej ale nie ma to związku z przymusem/alkoholizmem.
        • bianka.5 Re: co to jest alkoholizm? 31.10.10, 22:35
          Nie codziennie ale prawie codziennie .Pije duzo bo lubi tak mowi czasem jest to piwo mocne czasem jakis mocniejszy alkohol.Dokladnie nie wiem bo nie sprawdzam ale zawsze wiem kiedy wypil odrazu to widze.
        • nowy99 Re: co to jest alkoholizm? 31.10.10, 22:36
          Najstraszniejsze jest to, że takiego jak Wasz mąż - ojca będą widziały Wasze dzieci. I aż się wzdragam na myśl o dorastającym np. 13-latku sięgającym, jak tato, po alkohol - tak trudno wychować trzeźwego dzieciaka w domu, gdzie pije rodzic. Ten wzór ojca jest przerażający.
          • kar01cia Re: co to jest alkoholizm? 03.11.10, 07:39
            No ok, zgadzam się że dziecko wynosi różne wzorce z domu i nauczone niezdrowego podejścia do picia będzie je powielało w życiu dorosłym. Ale na litość Boską to co Ty piszesz się w ogóle kupy nie trzyma! Co to znaczy że 13-latek który widział tatę z piwem będzie pił od najmłodszych lat? A wyobrażasz sobie 13-latka który zabiera kluczyki z domu i idzie jeździć samochodem, bo tata też tak robi? Albo całującego się i sypiającego z dziewczynami, bo widział jak tata całował mamę i -o zgrozo - rodzice śpią razem! A dziecko w tym wieku jest już we wszystkim uświadomione.
            Nie mój drogi, od tego jest akurat autorytet u rodzica i wyraźne rozgraniczenie dzieciom czynności tylko dla dorosłych.
            Czy to znaczy że Twoje dzieci nigdy Cię nie widziały z piwem czy lampką wina, np. na spotkaniach z przyjaciółmi, rodzinnym grillu czy jakimś przyjęciu? Ja osobiście - przed ciążą - nie krępowałam się wypić przy dziecku piwa, czy wina i nie widzę w tym nic złego. W ZDROWYCH GRANICACH.
            • lindabel Re: co to jest alkoholizm? 03.11.10, 08:46
              I tu się mylisz, jeśli pochodzisz troszkę na terapie dla współuzależnionych to posłuchasz wielu historii, w sumie bardzo podobnych. Twoje dziecko niekoniecznie musi zostać alkoholikiem, ale picie np. ojca może mieć znaczący wpływ na jego psychikę - poczucie własnej wartości, postępowanie, wyrażanie uczuć itp.
              Mój synek był mały, kiedy mąż przestał pić, ale teraz mając 5 lat czasami wspomni, że to dobrze, jak tata nie pije piwa. Mąż po pracy ma czas i ochotę na zabawę z nim, na gry i odrabianie lekcji. Nie zamyka się w swoim "królestwie", tylko jest dla nas.
      • lindabel Re: co to jest alkoholizm? 02.11.10, 06:34
        Taką "umowną" granicą pomiędzy nadużywaniem, a alkoholizmem jest tzw. urwany film. Normalny człowiek wycofa się z dalszego imprezowania i nie będzie pił, alkoholik będzie pił dalej.

        Alkoholizm powoli wyniszcza życie pijącego. Proces ten może trwać całymi latami, często w ukryciu. Dopóki są sprzyjające okoliczności - pieniądze, swobodna praca (sam sobie jestem szefem to mogę być na kacu, lub przymykający oko szef), pozorne przyzwolenie na picie w domu, to wszystko gra. Ale kiedy zostanie zachwiany chociaż jeden element, wszystko zaczyna się alkoholikowi walić.

        Nie ma reguły ile alkoholik pije. dla jednego jest to codziennie, dla innego raz na trzy miesiące ale przez tydzień.
        • kar01cia Re: co to jest alkoholizm? 03.11.10, 07:54
          Hm według tej granicy mój mąż nie byłby alkoholikiem. Nie urwał mu się film odkąd skończył z upijaniem się na imprezach jakieś 3 lata temu i nigdy przez tez czas jak jesteśmy rodziną nie stracił kontroli nad piciem. Nie musiałam nigdy po nim sprzątać, przed nikim tłumaczyć, za nic się wstydzić z powodu picia.
          Problemem jest -jak pisałam - co kilka dni (2,3) "podstrajanie się" kilkoma piwami. W dodatku teraz, kiedy mam problemy z ciążą i muszę leżeć plackiem, nie widzi problemu w tym żeby tego piwa nie kupować i zająć się wszystkimi czynnościami w domu i przy dziecku.
          • lindabel Re: co to jest alkoholizm? 03.11.10, 08:30
            Przeczysz sama sobie, urwał mu się film, ale nie przestał pić. To nic, że się totalnie nie upija, ze nie sprzątasz.. Z Twojej wypowiedzi "wychodzi" współuzależnienie - tłumaczysz sama przed sobą, że nie ma większego problemu, a tak nie jest.
            • verdana Re: co to jest alkoholizm? 03.11.10, 13:21
              Można być alkoholikiem, nie upiwszy się ani razu w życiu, o urwanym filmie nie wspominając.
              Alkoholik to ktoś, kto ma przymus picia. Można do nieprzytomnosci urżnąć się na kilku imprezach w roku i nie mieć żadnego problemu z niepiciem. To nie jest alkoholizm, tylko głupota. Można pić kulturalnie dwa piwa dziennie i dostać ataku furii, kiedy piwa nie ma, albo lecieć po to piwo dwa kilometry, albo cały wieczór być niespokojnym, bo się nie wypiło. Wtedy to jest alkoholizm, choćby film nie urwał się delikwentowi nigdy w życiu.
              • aga_agula82 Re: co to jest alkoholizm? 03.11.10, 15:31
                Jeśli potzrebujesz jakies materiały to mam prace mgr na temat alkoholizmu,ale wysle na priva jesli chcesz.
              • lindabel Re: co to jest alkoholizm? 03.11.10, 16:07
                Dlatego napisałam, że jest to granica umowna. Każdy przypadek jest inny.
        • lindabel test 03.11.10, 16:12
          www.wyhamujwpore.pl
          www.aapomoc.republika.pl/page2810206834a1eda3fa7354.html
          • verdana Re: test 03.11.10, 16:28
            No, wybacz, ale fakt, ze alkohol odpręża NIE jest sygnalem ostrzegawczym, tylko normalnym działaniem alkoholu. Sygnałem ostrzegawczym jest picie dla odprężenia się. Podobnie alkohol osmiela - bo takie jest jego normalne działanie!
            • lindabel Re: test 04.11.10, 06:30
              Nie ja piszę pytania, należy na nie patrzeć kompleksowo, a nie analizować każde po kolei.
              Jeżeli z Twoją pierwszą odpowiedzią się zgodzę, to z drugą już nie za bardzo. Ośmiela, ale nie wszystkich i nie w każdej sytuacji. Można przecież powiedzieć, że alkohol wywołuje agresję, (bo przecież ośmiela do pewnych zachowań), ale nie u każdego/
              • verdana Re: test 04.11.10, 10:44
                Ale fakt, że alkohol osdmiela nie ma sie nijak do uzaleznienia. Nie jest tak, ze ci, których osmiela są już w niebezpieczeństwie uzaleznienia, a ci, ktorzy piją i nie są śmielsi - nie.
                Owszem, niebezpieczne jest picie po to, aby pozbyć się nieśmialości i tyle.
                • yoytek Re: test 21.08.11, 08:02
                  Zapraszam do słuchania nagrań radiowych o chorobie alkoholowej - link w podpisie.
    • kol.3 Re: co to jest alkoholizm? 21.08.11, 10:10
      Jak wobec tego ma się zachodni zwyczaj wypijania codziennie drinka przed wieczorem. Oni piją codziennie, choć po jednym drinku.
      • verdana Re: co to jest alkoholizm? 21.08.11, 10:51
        Nijak.
        Alkoholizm nie polega na tym, ze się lubi wypić drinka wieczorem, tylko, ze się musi go wypić.
        Jeśli obywatel takiego państwa wyjedzie sobie do miejsca, gdzie nie ma zwyczaju picia drinkow i nie będzie mu to przeszkadzało - nie ma problemu. Jesli jednak będzie miał zmarnowany pobyt i będzie szukał wszedzie mozliwości napicia się - to znaczy, ze jest niedobrze.
        • kol.3 Re: co to jest alkoholizm? 21.08.11, 11:39
          Ale powyżej wypicie jednego piwa dziennie uznano za alkoholizm, bez wnikania czy jest przymus wypicia czy nie.

          • verdana Re: co to jest alkoholizm? 21.08.11, 16:19
            Jeśli jest to jedno piwo codziennie, bez żadnych wyjątków, bez towarzystwa, w ktorm wszyscy pilibu to piwo do obioadu - to alkoholizm wydaje się prawdopodobny.
            • kol.3 Re: co to jest alkoholizm? 21.08.11, 16:58
              A jak ktoś pije sobie drinka codziennie wieczorem na Zachodzie bez towarzystwa innych osób to jest alkoholizm?
              • verdana Re: co to jest alkoholizm? 21.08.11, 18:07
                Jest albo nie jest - jesli pije, bo lubi i w kazdej chwili moze przestać bez żadnych problemów- to nie jest. Ale jesli jest tak, ze jak jeden dzień się nie napije, to nie moze sobie miejsca znaleźć, jesli zrezygnuje z wyjazdu, na którym nie moze sie napić, jesli dostaje szału np. w szpitalu - to jest.
                Zazwyczaj systematyczne picie, codziennie, bez wyjątków, jako konieczny punkt dnia, wczesniej czy później konczy się alkoholizmem, choćby pijący w życiu nie był pijany.
                • yoytek Re: co to jest alkoholizm? 28.08.11, 21:50
                  Objawy osiowe uzależnienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka