kobietka_29
14.01.11, 16:52
w pale juz mi isc nie chce. Sorry.
tesciowa od Bozego Narodzenia skarzy sie, ze nie dostala od nas kartki... a gdzie kartka od niej pytam? - nie wysylala. My/ maz wysylalismy dwa tygodnie przed swietami. Maz mowi, ze pewnie zaginela. Mi sie z jednej strony chce smiac, z drugiej juz mnie ten temat wkurza. Jestem pewna, ze kartke przechwycil tesc i wyrzucil do smieci. Skoro wyciaga wtyczke od telefonu, gdy maz dzwoni do nich, to i wyrzucanie poczty od nas tez byloby do niego podobne. Maz znow ich broni. Tak sie daje przez nich przerobic. ech.
Maz planowal jechac na urodziny tesciowej w lipcu. Stuknie jej 65. Obiecywal to matce juz od dluzszego czasu. teraz ona nagle oswiadcza, ze w urodziny jej nie bedzie. Ze robia sobie w tym czasie urlop z tesciem. Urlop. Rencisci. Tak, jakby nie mieli innego terminu wolnego. Jakby im dzieci chodzily do szkoly, albo cos. Mnie to zwisa. Jeszcze lepiej dla mnie. Kolejne lato spedzone bez ich krzywych geb. Pozatym moja mama w tym roku konczy 70 lat. I nie bede mogla byc na jej urodzinach a mezowi nawet przez mysl nie przeszlo, zeby zaplanowac wizyte na urodzinach mojej mamy...
Ale mezowi jest smutno. Oni o tym dobrze wiedza. Celowo robia mu caly czas przykrosci, zeby pokazac mu, ze dopoki jest ze mna, bedzie u nich mial przesrane.