Dodaj do ulubionych

hobby męza

11.02.11, 07:37
czy jest to złego w tym,ze mąz ta mocno sie angazuje w swoje hobby, chce latem tydz czasu spedzic z ludzmi o podobnych zainteresowaniach,sledzi fora internetowe,oglada filmy, czyta ksiazki zwiazane ze swoim hobby,jednym slowem 'tym zyje'?? dodam,ze pomaga mi w domu, przy dzieciach, nie wychodzi z domu z kumplami itd

czy Wasi mezowie spedzaja jakas częsc wakacji bez Was?jest w tym cos zlego?
Obserwuj wątek
    • menodo Re: hobby męza 11.02.11, 08:33
      Dopoki nie dezintegruje to zycia calej rodziny, sprawy tej rodziny nie sa przez niego zaniedbywane i nie cierpia na tym wiezi rodzinne - nie ma w tym nic zlego czy niepokojacego.

      Moj maz tez ma wlasne hobby, czesc wakacji rowniez spedza sam - i mnie to nie przeszkadza, bo ja tez potrzebuje wlasnej przestrzeni zyciowej i rowniez mam "swoj swiat". Co nie oznacza, ze zyjemy calkiem oddzielnie:)
      Ale my jestesmy 25 po slubie i mamy prawie dorosle dzieci. Na poczatku malzenstwa w rownym stopniu bylismy bardzo zaangazowani w sprawy budowania rodziny, dzielenia sie obowiazkami i poza praca niemal wszystko robilismy wspolnie.

      • verdana Re: hobby męza 11.02.11, 09:08
        U nas niemal od początku zajmowalismy się wspólnie dziecmi, ale mąż czasem wyjeżdżał sam. Z wielu wzgledów - przede wszystkim dlatego, ze mąż uwielbia dziwne wyprawy, ja niekoniecznie, więc trudno, aby siedział w domu, bo mnie jego sposób spędzania czasu nie odpowiada.
        • sebalda Re: hobby męza 11.02.11, 10:27
          Jeśli w żaden sposób hobby meża nie powoduje tego, że zaniedbuje Ciebie, dzieci, dom, to nie widzę najmniejszego problemu, powiem więcej, zazdroszczę mężowi i Tobie, bo mąż, ktory ma hobby mniej angażuje się w czepianie się szczegółów w domu, jest bardziej wyrozumiały, sam tez z reguły daje żonie i dzieciom przestrzeń. Facet wiecznie siedzący i nudzący się w domu często jest upierdliwy i zrzędliwi, wciska nos w sprawy niekoniecznie istotne. Wspólne wakacje z takim często są męczące, bo lubi narzucać swoją wolę, potem żąda wdzięczności, nie rozumie, że inni członkowie rodziny moga mieć nieco inne wyobrażenia o spędzaniu czasu na wakacjach, że czasami dobrze jest od siebie na chwilę odpocząć.
          W zeszłym roku po raz pierwszy chciałam sama wyjechać na tydzień w wakacje. Zostało to potraktowane jako potworna zdrada. W "odwecie" mąż wyjechał z synem, beze mnie i córki. Wszyscy mieliśmy bardzo udane wakacje:)
        • menodo Re: hobby męza 11.02.11, 11:04
          "mąż uwielbia dziwne
          > wyprawy, ja niekoniecznie, więc trudno, aby siedział w domu, bo mnie jego spos
          > ób spędzania czasu nie odpowiada. "

          Ja w zasadzie tez lubie "dziwne wyprawy", ale w pewnym momencie odpadlam, kiedy okazalo sie, ze nie mam ochoty spedzac Sylwestra w Tatrach pod namiotem.
          Od zawsze wyjezdzalismy z dziecmi na "dziwne" wyprawy, np. rowerowe po Europie, ale w pewnym momencie zbuntowalysmy sie z corka (wtedy w piatej klasie podstwowki) kiedy malzonek zaproponowal nam wspolny rajd szlakiem sw. Jakuba:) - co prawda "tylko" z Francji (ponad 1000 km), ale akurat z podpaskami:)
          Efekt byl taki, ze ja zostalam z corka we Francji na 2 tyg. a nastepnie pojechalysmy - ja z 12. letnia dziewczynka w roli pilota - "po tatusia" samochodem do Santiago de Compostela. Przygod co niemiara, ale od tego czasu malzonek realizuje swoje hobby na wlasna odpowiedzialnosc:)

          • verdana Re: hobby męza 11.02.11, 11:33
            Ja za to nie lubię jechać do Bejrutu autobusem, z trzynastoma przesiadkami:) Szczególnie, jak po drodze strzelają.
            W ogóle nie przepadam za przesiadkami i za zwiedzaniem "szesciu miast w trzy dni", a maż to uwielbia.
    • tully.makker Re: hobby męza 11.02.11, 10:45
      Moj partner stara sie mnie wlaczac w rozne swoje hobby - z roznym sukcesem. Jezdze z nim na zloty motocyklowe, bo w sumie czemu nie - widze, ze to ze jedzie nie sam, ale ze swoja kobieta i dziecmi sprawia mu wielka frajde, moze to cos zwiazanego z tym, ze wszyscy mu zazdroszcza takiej superlaski? ;-P

      Na nurkowanie nie zdolal mnie namowic - boje sie, no i poza bardzo cieplymi krajami zwyczajnie jest dla mnie za zimno. I chociaz go zachecalam, zeby nie rezygnowal, to jakos stracil do tego serce, kiedy nie moze tego robic z nami.
      • melani73 Re: hobby męza 11.02.11, 12:06
        Ja osobiście mam takie swoje hobby:)
        Nurkuję-i również co jakiś czas mam wyjazdy ( Oczywiście ze względu na syna nie mogę sobie pozwolić na wyjazdy zagraniczne) ale jak już będzie dorosły-czemu nie :)
        Gdy byłam jeszcze mężatką-mogłam zapomnieć o swojej pasji.
        Mój ex nie miał żadnych- w związku z czym uważł że ja nie mam prawa mieć swoich.
        Dziś jestem mądrzejsza, i obecny partner doskonale wie, że nie ma nawett prawa negować tego co chcę robić. Z resztą podoba mu się to co robię :)
    • penelopa40 Re: hobby męza 11.02.11, 16:03
      chyba sama musisz sobie odpowiedzieć na to pytanie... poza tym tydzień w roku to chyba niewiele,
      dla mnie nie ma nic złego, mój mąż ma hobby, pasjonuje się nim, ba, nawet sporo "inwestuje" w owe hobby, mówi o nim, czyta katalogi, itd-itp, ja słucham jednym uchem i od czasu do czasu się zainteresuję...
      akurat to hobby nie wymaga wyjazdów ale gdyby to by sobie pojechał... małżenstwo to nie więzienie!
      • marionaud_1 Re: hobby męza 11.02.11, 23:32
        Ty się ciesz, dzieczyno, że mąż ma jakąś pasję - od razu widać , że wartościowy facet. Ja mam wieloletni staż małżeński i od początku dawaliśmy sobie nawzajem przyzwolenie na osobne zainteresowania - byle nie rozwalały rodziny. Bo i mój mąż takie ma, i ja. Nie wszystko trzeba robić razem.
    • izabelllla24 Re: hobby męza 12.02.11, 09:38
      Jak Ci pomaga, zajmuje się dziecmi to wszystko w porządku. Nawet napisze, ze każdy powinien mieć jakieś hobby, jakąś odskocznie od codzienności. Kobiety rzadziej maj zainteresowania a jak mają to DZIECI Brrr
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: hobby męza 13.02.11, 00:32
      A co Panią w tym niepokoi ? Jego odrębność, którą Pani przeżywa jako zagrażająca związkowi ? Jego zaangażowanie w sferę inną niż rodzina, która dla Pani ma duże znaczenie? Potrzeba kontroli?
      Myślę, że nawet jak Pani czynnie nie podziela jego hobby, to może być ono uwodzące. Może warto to tak traktować. I serdecznie życzę w tym powodzenia, bo będzie z tego pożytek dla Was obojga. Agnieszka Iwaszkiewicz
    • mruwa9 Re: hobby męza 13.02.11, 10:21
      ja sama zachecam mojego meza do robienia tego, co lubi, do wyjazdow na narty z kolegami na przyklad. Nasza sytuacja rodzinna sprawia, ze niemal niemozliwe sa wyjazdy gdziekolwiek cala rodzina, wiec wazne jest, zeby w codziennym kieracie wygospodarowac troche czasu na zlapanie oddechu, na robienie tego, co sie lubi i czego nie da sie zrobic cala rodzina. I kazde z nas ma takie swoje poletko malych przyjemnosci, odskoczni od kieratu, dzieki czemu wszyscy mamy sily na zmagania sie z codziennoscia. Nie sa to jakies wielkie wyprawy na antypody, no i nie sa one bardzo obciazajace dla domowego budzetu, co wydaje mi sie rowniez istotne.
    • sanciasancia Re: hobby męza 13.02.11, 13:19
      To zależy w którym momencie. W sytuacji, w której mój małżonek dużo wyjeżdża służbowo (praca jest jego pasją, farciarz) i logistyka związana z małym dzieckiem spada na mnie, nie jestem zachwycona dodatkowym samotnym wyjazdem. Normalnie nie mam nic przeciwko.
    • a.nancy Re: hobby męza 14.02.11, 09:40
      kiki345 napisała:

      > czy jest to złego w tym,ze mąz ta mocno sie angazuje w swoje hobby, chce latem
      > tydz czasu spedzic z ludzmi o podobnych zainteresowaniach,sledzi fora internet
      > owe,oglada filmy, czyta ksiazki zwiazane ze swoim hobby,jednym slowem 'tym zyje
      > '?? dodam,ze pomaga mi w domu, przy dzieciach, nie wychodzi z domu z kumplami
      > itd
      >
      > czy Wasi mezowie spedzaja jakas częsc wakacji bez Was?jest w tym cos zlego?

      ja bym się cieszyła, z opisu wynika że hobby mało szkodliwe (nie zaniedbuje rodziny itp.)
      tak cię boli ten tydzień wakacji? rozumiem, że to jest jeden tydzień/rok?
    • jo-asiunka Re: hobby męza 14.02.11, 13:11
      Moim zdaniem to nic złego, współczuję mężom, którzy z samego tytułu bycia mężem mają zakaz posiadania i uprawiania hobby.
      Mój hobby ma, pewnie, że trudniej o spontan typu: biorę paralotnię i jadę na weekend, bo obudziłem sięrano i była fajna pogoda. Ale da się to jakoś pogodzić, a nawet trzeba. Niektóre żony (jak obserwuję) chyba nie pamiętają, że facet to też człowiek.
      Oczywiście, powinno to działać w przypadku kobiet też!
    • joshima Re: hobby męza 14.02.11, 22:05
      kiki345 napisała:

      > czy Wasi mezowie spedzaja jakas częsc wakacji bez Was?
      Mój mąż niestety nie ma na to czasu, a szkoda. Ja uważam, że to zdrowe i dostałby moje błogosławieństwo, gdyby chciał jechać . Niestety nie ma na takie rzeczy czasu nad czym ubolewamy obydwoje. Uważam, że człowiek z pasją to człowiek ciekawy i wartościowy.
    • kiki345 Re: hobby męza 15.02.11, 11:31
      dziekuje za wszystkie odpowiedzi
      sama nie wiem,czemu mam z tym problem i co mi tak strasznie nie pasuje w tym.po waszych odpowiedziach stwierdzam,ze to ja powinnam jakos sie z tego wyleczyc. ne bardzo wiem jak mam sie do tego zabrac,zeby nie bylo to oszukiwanie samej siebie.
      dziekuje i pozdrawiam
      • eastern-strix Re: hobby męza 17.02.11, 10:23
        Mój ma kapele rockową, jeździ po świecie i koncertuje. Zazwyczaj sam, bo mi takie wypady nie odpowiadają, no, chyba,że to jest jakiś fajny festiwal na kilka dni.

        Pomysl sobie, co by było, gdyby Twój mąż był muzykiem rockowym i znikał z chaty na drugi koniec kontynentu, zas publiczność pełna jest lasek młodszych i ładniejszych od Ciebie ;) :) Od razu polubisz hobby swojego męża. :D
        • kiki345 Re: hobby męza 17.02.11, 10:29
          hehe dzieki!!!!!!!!
          to najlepsza odpowiedz jaka dostalam,zaraz zadzwonie do meza i powiem,zeby sobie rezerwowal tydzien wakacji.ech,co tam! dwa tygodnie!!
          • eastern-strix Re: hobby męza 17.02.11, 14:48
            He he, ciesze się, że pomogło! :)

            Chłop na pewno doceni, że taka jesteś dobra żona. :) No i zatęskni, a to zawsze dobrze robi :)
    • melani73 Re: hobby męza 15.02.11, 18:37
      Najwyraźniej masz jakiś problem ze sobą .
      Widzisz-lata temu nie mogłam robić tego co kocham-bo mój już ex małżonek zawsze twierdził "że baby miejsce jest przy garach i pieluchach."
      Dziś jestem o tyle mądrzejsza:)
      Mój obecny partner dobrze wie, czym mogłby się skończyć jego "protest" :)
      Moja pasja-moje zycie (pod warunkiem nie zaniedbywania rodziny )
      Ale-żeby było jasne..dla mnie zaniedbanie rodziny to nie spędzanie jednego tygodnia urlopu z przyjaciółmi podzielającymi moje zainteresowania .To raczej normalna kolej rzeczy.
    • waszahanusia Re: hobby męza 18.02.11, 19:08
      moja maz ma pasje i za to go cenie. NIe wtracam sie kompletnie, wrecz zachecam. Czasem siedenerwuje ze za duzo czasu spedza na motorze, na rajdzie itd. Zaraz jedzie na tydz do Włoch na narty. Sam. sama go zachecałam. On odpocznie ja odpoczne
    • kingusi Re: hobby męza 19.02.11, 11:55
      zazdrość o hobby to jakas porazka!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka