marta140
06.04.11, 12:42
Witam, dokładnie rok temu miałam problem z synkiem- opisałam go tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/w,898,109057195,109057195,Lek_przed_jedzeniem.html
W skrócie- mały przestał połykać. Brał jedzenie do buzi, przeżuwał dłuuuuugo, na koniec wypluwał z płaczem.
Wtedy pomógł polprazol- wspólnie z panią doktor doszliśmy do wniosku, że mały się nie dławi, tylko dolega mu coś, czego nie umie określić- i nazywa to dławieniem. Lekarka dała polprazol, jako, że w niemowlęctwie Michaś był refluksowy. I- słuchajcie- pomogło! Już po pierwszej dawce synek zaczął jeść. Najpierw powoli, ostrożnie i ubogo, ale z czasem coraz lepiej. Wreszcie- po dwóch tygodniach niejedzenia.
Teraz, dokładnie rok po tym- synek znów nie przełyka. Nauczona poprzednim doświadczeniem- podałam mu polprazol. Bierze go już od 3 dni i nic. Jak nie jadł- tak nie je. Jest spokojniejszy, nie płacze, nie histeryzuje, tak jak rok temu. No chyba, że się go zmusza do jedzenia... Ale nie je... Nie chce też rozmawiać na temat jedzenia, bądź niejedzenia. W tej kwestii jest jakby nieufny, choć poza tym nasze relacje są bliskie. Teraz ma 4 lata. Co to może być? Jak mu pomóc i co z nim robić? Gdzie szukać pomocy? Jest pod opieką laryngologa. Na wizytę w por.gastrologicznej czeka się miesiącami.... Proszę, wdzięczna będę za każdą sugestię.