lawenda43
22.04.11, 21:01
Jestem córką ojca alkoholika, który dopóki mógł znęcał się fizycznie, psychicznie i finansowo nad matką. Miał liczne kochanki, a nas- dzieci traktował jak służbę. Zawsze mieliśmy kiepskie relacje, właściwie nigdy nie miałam wsparcia z jego strony. Obecnie mam swoją rodzinę, a ojciec kilka lat temu zerwał z nami całkowicie kontakty, gdyż chciał nas obciążyć winą za przyłapanie go z kochanką. My nie zabiegaliśmy o relacje, gdyż nie mieliśmy z nim miłych wspomnień, za to liczne kłopoty. W tej chwili ojciec jest ciężko chory, a ja po wszystkim, co przeszłam nie czuję siły, aby się z nim zobaczyć. Straciłam ojca wiele lat temu, a właściwie nigdy go nie miałam. Czy ktoś z Was miał podobne doświadczenia?