mk1984.84
14.07.11, 11:39
Witam, jestem mężatką dopiero od roku. Przez jakieś dwa miesiące mieszkaliśmy u moich teściów, teraz mieszkamy u mnie z ojcem i rodzeństwem (brak pieniędzy ..).
Ale niestety są jeszcze telefony...
Teściowa i siostra męża dzwonią ciągle! Wypytują się o wszystko, czy mąż w pracy, co robimy, czy on chory nie jest, czy wszystko w porządku, czy coś na obiad jemy itd...
A mój mąż jak na spowiedzi....
Zwracałam mu już uwagę, że tak być nie może, ale nie jestem w stanie (i nie chcę) go kontrolować, jak rozmawia z matką i siostrą. Tak samo nie chcę go pilnować jak jeździ do swej matki i słuchać czy za dużo nie powie! Chciałabym by w końcu powiedział, że to są nasze prywatne sprawy, jesteśmy dorośli!
Ale on zawsze wszystko mówi.....
Nie wiem co mam zrobić, jak tylko widzę, że dzwoni do niego matka lub siostra to już ciśnienie mi się podnosi...
Wczoraj np oglądamy film, ta dzwoni i 20 min gadają!! Zwracam już uwagę, to mąż strasznie się wk... na mnie.... Gdzieś byliśmy na wakacjach, te dzwonią i ten zamiast ze mną spędzać czas, cieszyć się chwilą, to gada przez tel!! Tu też mu zwróciłam uwagę i nie było jeszcze sytuacji by sprawdzić czy poskutkowało.
Co mam zrobić? Nie chcę by one wypytywały się o wszystkie szczegóły naszego życia. Ale najgorszy jest on, że wszystko mówi!! Wiem, że jest mamisynkiem... Kocham go, nie chcę się z nim rozwodzić, ale jak będzie tak całe życie, to ja nie wytrzymam. Wczoraj po tym telefonie nie miałam ochoty z nim rozmawiać, miałam ochotę go wyzwać od mamisynka, bo już brak mi sił, odwagi powtarzać w kółko co mnie boli... A z resztą jak napisałam, on myśli, że we mnie jest problem...
Mam nadzieję, że napisałam zrozumiale....