cool72
15.09.11, 15:15
Jestem od roku w zwiazku z kobieta ktora ma 22 letniego syna, ktory jest zreszta spokojny, mily i sympatyczny, ale.. Synus rzadzi mamusia, a ta bezkrytycznie i bezdyskusyjnie na wszystko sie zgadza. Najleprze jest to, ze wiele rzeczy jest takich, ktore jej sie wcale nie podobaja, mi mowi o tym, a z nim nawet nie perzedyskutuje tematu. Zgadza sie i akceptuje absolutnie wszystko co chce syn. Ja nie za bardzo chce sie wtracac w ich relacje, lecz kiedy ta sytuacja zaczyna ingerowac w nasze wspolne zyciowe plany, to w tym momecie dotyczy to i mnie. I tak sie zastanawiam czy takie relacje matka- syn sa zdrowe, czy kochajaca matka tak sie powinna zachowywac w stosunku do syna ? Czy ja przesadzam i robie problem z czegos co nie jest problemem ?