Dodaj do ulubionych

To sie synus wpakowal...

15.06.15, 14:55
Jakis miesiac temu dziecko zobaczylo plakat o koncercie charytatywnym na rzecz 2 lokalnych organizacji skupiajacych sie na pomocy dzieciom niepelnosprawnym i ubogim. Do udzialu mogly sie zglaszac dzieci miedzy 6 i 18 lat. Niemal w ostatniej chwili dziecie sie uparlo, ze on tez chce grac. Koncert w pobliskim teatrze (blisko 1000miejsc), wystepy w 4 muzycznych kategoriach (taniec, spiew, instrument, inne), bilety po 10euro i 7,50 dla dzieci. Wczoraj dostalismy maila z potwierdzeniem, ze mlody zostal zakwalifikowany do udzialu (selekcja na podstawie filmow). Dziecie arcyszczesliwe peka z dumy, a ja wlosy z glowy rwe. Koncert 12 lipca, musi przygotowac jakis nowy program i na razie bladego pojecia nie mamy co to bedzie. Wczesniej 1 lipca ma egzamin A (po 2 latach nauki, choc srednio dzieci zdaja go po 3-4), tydzien pozniej popis w szkole muzycznej, a 16 lipca szkolny musical, na ktorym jest zaklinaczem wezy i rowniez ma przygotowac krotki "arabski" utworek. Zwariuje przy tym urwisie. Pewnie, ze dumna jestem, ale czerwiec obfituje w rozne dodatkowe atrakcje i czarno to wszystko widze. Na egzamin w koncu dostal program i czas najwyzszy, zeby rozczytac etiude big_grin Na popisie gra glownie duety z kolezanka i nauczycielem (bo ciekawsze, a on nudnych rzeczy grac nie lubi), na koncert zobaczymy, z egzaminu i popisu w zasadzie nie ma czego powtorzyc. Zeby to dziecko jeszcze mialo taki zapal do cwiczenia (i czas na nie), jak ma do zglaszania sie do wszystkiego, co mozliwe big_grin Trzymajcie kciuki.
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: To sie synus wpakowal... 17.06.15, 20:48
      Ludzie, trzymajcie kciuki!!!
      Dostalismy dzisiaj w koncu zamowione nuty, z ktorych Kasper chcial cos wybrac na koncert w teatrze. Ksiazka ogolnie swietna, wprawdzie na skrzypce, bo na oboj nie bylo, ale skala ta sama, wiec nie ma problemu. Za calkiem znosna cene 60 utworow z filmow, w tym James Bond, Indiana Jones, Czarownik z Oz, Wladca pierscieni, Rozowa Pantera i ... Gwiezdne wojny. Mlody z grubsza przesluchal plyte i wybral 3 kawalki, ktore ma jeszcze rozwazyc, bo nuty nie taki znowu proste a czasu malutko. A ja dostalam zadanie do wykonania, zeby mu porzadny kostium uszyc, bo jak ma grac gwiezdne wojny, to tylko jako jedi z obojem zamiast miecza. Albo dziecia oskubie, albo do reszty osiwieje. Nauczyciel na lekcji tylko sie usmial uznajac, ze niczego nie zabrania ani nie narzuca, ale mlody musi sie wziac w garsc i bardzo solidnie zaczac cwiczyc, jak chce we wszystkim zdazyc. Ja mam tylko nadzieje, ze w przyszlym roku mu nie odpusci i tak jak zaczal mlodego w ciagu ostatnich kilku tygodni przyciskac przed egzaminem, to juz sruby nie poluzuje, bo mlody i tak idzie po najmniejszej lini oporu.
      • tijgertje Re: To sie synus wpakowal... 23.06.15, 13:15
        Dzieki.
        W piatek okazalo sie, ze mlody przewaga glosow 20 : 3 dostal zgode klasy na zagranie w czasie corocznego zkolnego musicalu. Tak, ze kolejny kawalek do przygotowania. Egzamin za tydzien, dzisiaj wieczorem mamy doszlifowywac gamy i jeszcze 2 utworki, ktore maja pare trudniejszych momentow i raz wychodza idealnie, raz nie. zaczelismy rozczytywac Gwiezdne Wojny i chyba musze powaznie pogadac z nauczycielem big_grin Okazaly sie na tyle trudne, ze mlody nie jest w stanie (jak z innymi) chocby z grubsza przegrac z plyta. Mnostwo znakow przygodnych, trudne rytmy (ktore akurat lubi i nie sprawiaja mu wiekszego problemu) w zabojczych temach. I wyszlo szydlo z worka: pierwszy raz od blisko 2 lat widze dziecko cwiczace jak nalezy, rozrgryzajace najpierw newralgiczne miejsca w wolnym tempie big_grin Po 3 dniach temat glowny w zasadzie jest w stanie zagrac z plyta bez wiekszych wpadek, za to z tym to sie jeszcze niezle pogimnastykujemy :
        youtu.be/BR0TvNGrxpI
        Musimy tylko umowic sie z panem na dodatkowa lekcje, bo wyszlo, ze przed koncertem nawet nie bedzie lekcji, zeby mogl tych kawalkow posluchac. A dziecko nic tylko chodzi, podryguje i spiewa, choc znowu jest przeziebiony, nos i zatoki zapchane i ledwie zipie. Kaszle od ponad miesiaca i w tej chwili jest na wziewach, ktore w ogole umozliwiaja mu gre. Uff, jeszcze pare tygodni (a potem wg zapowiedzi syna bedziemy sie uczyc reszty utworow z ksiazki fimowej big_grin ).
    • tijgertje Chwale sie :D 01.07.15, 19:53
      Jupiii smile Pierwsza "cegla" z glowy big_grin
      Kasper zdal dzisiaj egzamin z oboju ze srednim wynikiem 8.0 (skala 10 stopniowa, choc 10-tki sa tylko za wybitne osiagniecia). Najwyzsze oceny dostal za muzykalnosc i teorie, najnizsze (ale nadal az 7.0) za gre ze sluchu i technike (ze wzgledu na stawy nadal nie uklada palcow na klapach tak, jak powinien, choc poprawa jest ogromna). Musi popracowac nad dzwiekiem i precyzja gry, ale ogolnie komisji szczeny opadly, ze gra dopiero 2 lata i zaprezentowal bardzo trudny program. Dziecie promienieje ze szczescia i usmiech mu z twarzy nie schodzi, my z mezem pekamy z dumy, nauczyciel rowniez, nawet mnie zaprosil do sali, zeby i mi komisja mogla pogratulowac big_grin Ogolnie doswiadczenie bardzo pozytywne, choc nerwow nas sporo kosztowalo, bo mamy blisko 40 stopniowy upal, a dziecko najprawdopodobniej ma astme, dzisiaj na maksymalnych wziewach i ledwie wyrobil z oddechem. Komisja 3-osobowa, egzamin na luzie, choc dosc dlugi. Odpytali mlodego z teorii, musial zagrac 3 gamy, zagrac ze sluchu kilka melodii i rytmow i 7 przygotowanych utworkow , z czego min 1 z glowy i min jeden w duecie (najchetniej gralby w duecie wszystkie), w sumie zeszlo mu prawie pol godziny.
    • tijgertje Re: To sie synus wpakowal... 12.07.15, 20:09
      Pfff, dluuugi dzien za nami. Najtrudniejszy koncert zaliczony. Kasper spisal sie swietnie, choc zagral z nut i zaslonil sie pulpitem, bo braklo pewnosci siebie, zeby sprobowac z glowy. Za to zrobil fajny show i zdobyl nagrode w kategorii instrumentalnej (przyznano 2 rownorzedne). Pekamy z dumy. Jesli mi sie uda, sprobuje wieczorem wrzucic nagranie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka