moniskap
28.10.11, 21:54
z m jestesmy przed rozwodem.mieszkamy razem do puki syn ne skonczy przedszkola-ostatn rok. mam dosc mieszkania z nim ale nie mam gdzie sie podziac. Z mija mama wiecznie sie kłuce,ma kota psa na ktore syn jest uczulony. Na wynajem nie zabardzo mam bo po opłatach zostało by mi ok 200zl na zycie.Coraz czesciej mam ochote pier... dzwiami i zostawic to wszystko. tylko dziecko tu mnie trzyma. Na co dzien mało rozmawiamy,malo sie wdujemy -pracujemy na przemienne zmiany choc staramy sie zyc w miare normalnie. Cezko jest nam bez siebie ale ze soba nie umiemy sie dogadac. nie licze na złote rady... tak poprostu chciałam sie wygadac bo ile mozna zawracac głowe znajomym. Oni tez pewnie beda miec mnie w krotce dosc jak bede sie tylko zalic.