marzenka1001
04.01.12, 16:05
Witam,
mam pewien zawiły problem do rozwiązania dot. mieszkania. Może jest tu ktoś kto nakieruje mnie na stronę lub jakieś inne forum gdzie mogę poczytać o podobnych sytuacjach. A chodzi mianowicie o to iż po ślubie kupiliśmy mieszkanie na kredyt na 30 lat, małe, już baardzo ciasne gdyż pół roku temu urodziłam dziecko i wszystkiego wszędzie pełno, a po za tym bloki to dobre dla ludzi wygodnych i zamożnych Spółdzielnia ciągnie kasę za czynsz, a nam już ledwie starcza jeszcze do tego rata i wychodzi ok. 1300 na miesiąc a gdzie życ? z pracą krucho... Więc zaczynam główkować. Moi rodzice mieszkają w dużym domu:) zajmują parter, a na piętrze zamieszkuje brat jest jeszcze kawalerem i nie ma problemu z mieszkaniem, jemu starcza. Nie pytajcie czemu my tam nie mieszkamy- po prostu musiałam stamtąd zmykać bo tam byśmy nie byli wolni, to długa historia... A brat męża dostał po ślubie mieszkanie od rodziców, nie jest na kredycie. Dom który zamieszkują teściowie ma być męża ale dopiero po ich śmierci. Jest tam jeszcze trochę miejsca by wybudować mały dom pod wynajem i jakoś tę ratę kredytu spłacać. Ja już duszę się w tych blokach i nie wyobrażam sobie dalej zasuwać na te raty! Jak widzę gdzie znajomi mieszkają z rodzicami czy teściami, lub dostali mieszkanie po dziadkach to mnie krew zalewa. Pomóżcie mi rozwiązać problem.