acth
05.06.12, 21:19
mąż alkoholik(jest w trakcie terapii),kolejna jazda jest od niedzieli,dziś widziałam go o 17 w mieście z kwiatkiem,do domu dotarł o 18.30,juz bez kwiatka w sztok pijany,udawalam,że zadzwoniłam po policję,gdyby nie dzwonek do drzwi(nomen omen kurator)chyba by mnie zatłókł,był tak pijany,że nie dawał rady złapać mnie przez ławę.synek 2.3mce,nie mogę pisac ,płaczę
powinnam jutro pojechać do p[ani prokurator,poinformować ,co się dzieję,ma1 .5 roku na 5 lat za znęcanie oraz do jego kuratorki,chcę złżyc o odwieszenie wyroku ,proszę powiedzcie,że dobrze robię i bądźcie ze mną