Dodaj do ulubionych

dodajcie mi sił,proszę

05.06.12, 21:19
mąż alkoholik(jest w trakcie terapii),kolejna jazda jest od niedzieli,dziś widziałam go o 17 w mieście z kwiatkiem,do domu dotarł o 18.30,juz bez kwiatka w sztok pijany,udawalam,że zadzwoniłam po policję,gdyby nie dzwonek do drzwi(nomen omen kurator)chyba by mnie zatłókł,był tak pijany,że nie dawał rady złapać mnie przez ławę.synek 2.3mce,nie mogę pisac ,płaczę
powinnam jutro pojechać do p[ani prokurator,poinformować ,co się dzieję,ma1 .5 roku na 5 lat za znęcanie oraz do jego kuratorki,chcę złżyc o odwieszenie wyroku ,proszę powiedzcie,że dobrze robię i bądźcie ze mną
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 21:22
      Idź, zgłoś; robisz BARDZO dobrze, jeśli się wahasz, pomyśl o dziecku, nie jest mu taki ojciec potrzebny- nie musi potem dorastać jako DDA; nie musisz życia marnować na pijaka i przemocowca- proszę, zrób to dla siebie i dziecka- uwolnij się. Dasz radę !
    • kika70b Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 21:24
      Dobrze robisz, nie załamuj się , życzę Tobie siły
      • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 21:36
        już nie mam siły,czuje się taka pusta,wypalona,mam 36 lat,jestem wykształcona,dobrze zarabiam i nie potrafię sie wyzwolic,zdaje sobie sprawę że jestem współuzależniona,wiem,że kwestią czasu będzie, kiedy synek zacznie rozumieć co się dzieje i nie chcę dla niego takiego dzieciństwa,jest zbyt wyczekanym dzieckiem,że musze dla niego,ale tak xie boję
        nawet nie mam siły opisywać całej historii,bo to klasyka gatunku
        • marzeka1 Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 21:42
          To zrób, co masz zrobić, a potem idź na terapię, dla siebie, dla synka;
          I wiesz, i tak jesteś w znakomitej sytuacji, bo jak piszesz, masz zawód, zarabiasz- nie jesteś od niego ekonomicznie uzależniona, co czasem sprawia, że kobiety nie mają jak i gdzie odejść. Ty możesz i , proszę, zrób to.
    • szpil1 Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 21:41
      Robisz bardzo dobrze. Życzę dużo siły. I na pewno kiedyś będzie lepiej.
    • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 21:50
      dziękuję bardzo!napiszę jutro co osiągnęłam,siedzę i placzę ale to dobre łzy,oczyszczające,mały jest u mojego ojca,na wkacjach do polowy czerwca,wywiozłam go bo chyba podświadomie czułam,że dojdzie do rozstrzygnięcia.dobranoc!
      • marzeka1 Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 22:00
        Płacz aż do usmarkania :D płacz całą noc, ale działaj, dasz radę;
      • aloiw1985 Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 22:23
        Trzymam za Ciebie kciuki, poradzisz sobie i niczego nie zaluj, poprostu nie ma kogo. kochaj synka a jutro spokojnie zglos co masz zglosic. Inaczej moze sie to dla Ciebie tragicznie skoncyc i Twojemy synkowi nie pozostnie juz nikt poza wspomnianym dziadkie. Napisz jutro co zdzialalas. [przytulam]
    • marzena604 Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 22:29
      Jesteś mądrą kobieta i bardzo dobrze robisz!!! I też dobrze, ze płaczesz-jutro poczujesz się lepiej. Trzymam kciuki za Ciebie, za dziecko i za to byś odnalazła swoje szczęście.
      Powodzenia!
      • ewa9717 Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 22:52
        Robisz najlepsze, co tylko można!!!! I na pewno znajdziesz siły, tylko pomyśl o synku!
        Dasz radę, trzymam kciuki!
        • elzbieta_1983 Re: dodajcie mi sił,proszę 05.06.12, 23:10
          Bardzo dobrze chcesz zrobić, nie wahaj się. Do dziś gdzieś głęboko mam pretensje do mamy, ze nie potrafila odejsc. ran we mnie wewnatrz miliony, nie rob tego ani sobie ani dziecku. kochaj siebie i syna i o Was walcz i mocuj się ze swiatem trzymam kciuki i obejmuje modlitwa (a rano sączki po herbacie na oczy albo zimne jajko troche opuch zejdzie od placzu choc to nie najwazniejsze)
    • mama_myszkina Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 01:55
      acth napisała:

      > mąż alkoholik(jest w trakcie terapii),kolejna jazda jest od niedzieli,dziś widz
      > iałam go o 17 w mieście z kwiatkiem,do domu dotarł o 18.30,juz bez kwiatka w sz
      > tok pijany,udawalam,że zadzwoniłam po policję,gdyby nie dzwonek do drzwi(nomen
      > omen kurator)chyba by mnie zatłókł,był tak pijany,że nie dawał rady złapać mnie
      > przez ławę.synek 2.3mce,nie mogę pisac ,płaczę
      > powinnam jutro pojechać do p[ani prokurator,poinformować ,co się dzieję,ma1 .5
      > roku na 5 lat za znęcanie oraz do jego kuratorki,chcę złżyc o odwieszenie wyrok
      > u ,proszę powiedzcie,że dobrze robię i bądźcie ze mną

      Dobrze robisz tylko PÓŹNO! Już DAWNO powinnaś być rozwódką.
      • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 06:47
        Pewnie dlatego ,że to mój drugi mąż!Pierwszy był policjantem i synem mamusi(alkohol,nierób,ale bez fizycznej przemocy,rodzina moherowa),małżeństwem byliśmy 1.5 roku ,widzialam co się dzieję i dałam sobie spokój.Było łatwiej ,bo mieszkałam w jego domu,więc spakowałam zabawki i papapa.Myślę też ,że moje uczucia nie były takie,a tego męża naprawdę kochałam,dlatego tak trudno mi odejśc,a właściwie jego pozbyć się z domu.makijażu nie robię ,bo i tak spłynie w prokuraturze ,ale oczy mam jak u mopsa podpuchnięta:)))))).
        Wiecie ,ale dziś w nocy mialam taki komfort,bo wiedziałam ,że go nie ma.......i tej opcji będę sie trzymać.napiszę po powrocie z pracy
        • mama_myszkina Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 20:24
          acth napisała:

          > Pewnie dlatego ,że to mój drugi mąż!Pierwszy był policjantem i synem mamusi(alk
          > ohol,nierób,ale bez fizycznej przemocy,rodzina moherowa),małżeństwem byliśmy 1.
          > 5 roku ,widzialam co się dzieję i dałam sobie spokój.Było łatwiej ,bo mieszkała
          > m w jego domu,więc spakowałam zabawki i papapa.Myślę też ,że moje uczucia nie b
          > yły takie,a tego męża naprawdę kochałam,dlatego tak trudno mi odejśc,a właściwi
          > e jego pozbyć się z domu.makijażu nie robię ,bo i tak spłynie w prokuraturze ,a
          > le oczy mam jak u mopsa podpuchnięta:)))))).
          > Wiecie ,ale dziś w nocy mialam taki komfort,bo wiedziałam ,że go nie ma.......i
          > tej opcji będę sie trzymać.napiszę po powrocie z pracy

          Kochana, Ty się nie przejmuj tym, które to małżeństwo. Moja matka tak sie przejmowała i w rezultacie ojczym-narcyz i manipulant wpędził ją w depresję, z której już nie wyszła.

          Drugie, piąte, dziesiąte, NIEWAŻNE. Należy ratować siebie i córcię a nie zastanawiać się, 'co ludzie powiedzą'. Ludzie zawsze mają wiele do powiedzenia na temat spraw, o których nie mają pojęcia ;)

          Wiele kobiet po pierwszym nieudanym małżeństwie zbyt szybko angażuje się ponownie i zawiera drugi ślub. Bo się boją być same, bo czas ucieka, bo chcą sobie coś podświadomie udowodnić, bo po mężu-pacanie każdy następny wydaje się księciem z bajki itp. Prawda jest zas taka, że jeśli masz skłonności do wiązania sie z takimi facetami, to nalezy się ewakuować, odpocząć od mężczyzn i zapisać się na terapię do jakieś madrej pani psycholog (pan psycholog tez jest ok) albo do grupy wsparcia dla kobiet w podobnej sytuacji. Najczęściej jest bowiem tak, że jakieś doświadczenia z dzieciństwa, okreslone warunkowanie wyniesione z domu rodzinnego powoduje, że w życiu dorosłym dokonujemy takich a nie innych wyborów.

          Kończąc ten toksyczny związek ratujesz przyszłość córki, bo paradoksalnie dorastanie w domu z ojcem przemocowcem czyni bardziej prawdopodobnym, że w przyszłości będzie się wiązała z nieodpowiednimi mężczyznami, którzy będą ją krzywdzić. Czyli swoją postawą masz szansę zainwestować w przyszłość córki i na tym się skupiaj. Jeśli chodzi o dzieci, to lepszy jest brak doświadczeń niż doswiadczenia negatywne, czyli lepiej dorastać w domu z jednym rodzicem niż z obojgiem, gdzie jedno jest przemocowe i niszczące.

          Z rzeczy praktycznych, proponuję przygotuj sobie torbę z niezbędnymi rzeczami na wypadek, gdybyś musiała wiać. Włóż tam dokumenty, akty urodzenia swoje i dziecka, kosmetyki, 2-3 zmiany bielizny, pieniadze, ładowarkę do telefonu itp. Trzymaj tę torbę pod łóżkiem albo w innym miejscu, gdzie mąż nie znajdzie. Tacy mężczyźni często miewają ataki agresji tak silne, że grozi Ci kalectwo albo śmierć zwłaszcza kiedy dowiadują się, że partnerka odchodzi. Wtedy bierzesz dziecko i wiejesz, a torbę masz już gotową. Dobrze jest mieć też jedną albo dwie osoby, z którymi się umówisz, że mozesz dzwonić o każdej porze dnia i nocy celem schronienia. Wtedy rzeczy na zmianę i zapasowe szczoteczki możesz trzymać u nich.

          Pozdrawiam i życze dużo siły :) Naprawde warto.
          • mama_myszkina errata ;) 06.06.12, 20:25
            Przepraszam, synka. Z jakiegoś powodu uznałam, że to córka ;)
        • trusia29 Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 18:29
          "Pewnie dlatego ,że to mój drugi mąż"

          Moja droga, ja też dwa razy się rozwiodłam bo nie znalazłam w tych małżeństwach tego, czego szukałam, pomimo, że żaden maż nie był alkoholikiem ani mnie nie bił.

          Ale nie byłam szczęśliwa i dałam sobie (i im) szanse i teraz jestem naprawdę szczęśliwa, mam tyle lat co Ty - od dwóch lat w udanym związku a za tydzień urodzę dziecko.

          Ty też masz dziecko - myśl o nim i o sobie, ratuj się. Trzymam kciuki za Ciebie!!

    • misiowamama-2 Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 09:48
      To najlepsza decyzja, jaką mogłaś podjąć. Trzymam za Ciebie kciuki, i pamietaj po nocy zawsze przychodzi dzień :-) Będzie jeszcze dobrze.
      Gdyby jednak dopadło Cię zwątpienie, zawachałabyś się to spojrzyj w przyszłość, w której nadal on jest. Jak Cie w końcu dopada, dochodzi do tragedii, on trafia do aresztu a synek... no właśnie :-( To taki czarny scenariusz, ale nie niemożliwy, niestety.
      Trzymaj się i nie zmieniaj decyzji. Dla siebie i synka
    • joszka30 Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 10:20
      tylko nie zmieniaj zdania ! Decyzja jak najbardziej dobra. Kto wie, czy w jakiejs konsekwencji i perspektywie czasowej nie ratująca Ci zycia... A pan czuje się bezkarny, skoro mając wyrok w zawiasach idzie w recydywę.. A Ty już trochę musiałas nim przejśc, skoro mąz jest po wyroku.. Znajac rzeczywistośc polskich sądow, to dowody musiały być mocne...
      I do psychologa marsz! Teraz jakas interwencja kryzysowa, ale jak Ci się zrobi przestrzen, to na terapię, cobys przyjrzała się sobie, jak to się dzieje, ze bez pudla wybierasz facetów uzleżnionych od alkoholu/mamusiek; przemocowców.. Istenie bardzo duże prawdopodobienstwo, ze jesli kiedys po raz kolejny się zaangazujesz, to z podobnym egzemplarzem.. odczaruj ten skryp
      • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 13:00
        Byłam tak "zbita" psychicznie przez byłych teściow,pozbawiona wiary we własną atrakcyjność(miałam 28 lat więc kto mnie zechce?,tak tak teraz to też pukam się w głowę),że wręcz nie dowierzałam własnemu szczęściu,że tak przystojny facet się mną zainteresował!i brnęłam dalej,bojąc się zostać znowu sama.
        A póżniej dobiłam 30 ,chciałam mieć dziecko,w domu raz lepiej raz gorzej ale szło i może dalej bym w tym tkwiła gdyby nie synek.
        Jeśli chodzi o wyrok to trwało bardzo krótko,mąż nie zaprzeczał,dobrowolnie poddał sie karze i mial być happy end.
        Teraz co dziś załatwilam:
        o 10 byłam juz w prokuraturze,złożyłam zeznania,wszczęto nowe postepowani,ktorego już nie można zatrzymać,bo z urzędu,pojechałam do kuratorki sądowej,opowiedziałam co się wydarzyło,wystąpi o zarządzenie wykonania kary,potem poszłam do kuratora rodzinnego(mAZ ma 2 kuratorów),da mu wniosek na leczenie stacjonarne,co mnie ani ziębi ani parzy już w tej chwili.mówię do niego "dzięki za wczoraj,bo mi pan twarz ocalił"a ten dupek,żebym nie przesadzała (28 lat),bo wcale w mężu agresji nie było,no tylko pijany...............wczoraj jak wyszli z mieszkania to długo rozmawiali i on nic takiego nie widzi złego,no napił się chłop,ale nic więcej!!!!!!!!!!!!!!!przesadzam chyba AUTENTYCZNIE!i on zeznawac nie ma co ,bo była policja i on juZ nie ma nic do dodania.To jest właśnie przykład człowieka na niewłaściwym miejscu!!!!!!!!!!!
        Po przyjeździe do domu,,mialam się zgłosic na komisariat,bo powiedzialam,że boję się wrócic do domu,bo mąz juz jest.jedyny patrol pojechał do Świdnicy i mam czekać i zobaczyć jaka sytuacja tzn.iśc do domu i najwyżej zadzwonić i poczekać,co też zrobiłam.Pan spal,więc sie wycofałam po cichu,zeszłam na ulicę ,zadzwoniłam i czekalam.Niestety musiał mnie usłyszeć bo niedługo zobaczyłam jak wyrasta z bramy wejściowej obok mnie.Spytał,czy wezwałam policję i dodał,że nie pozwalam mu spokojnie żyć,po czym oddalił się chwiejnym krokiem w sobie tylko wiadomym kierunku.
        Nasza droga policja poinformowala mnie,że jak wróci do domu,to mam dzwonić,ale najlepiej jak by się coś działo,bo jak spokojny ,to brak podstaw,a postępowanie dopiero sie toczy.Dobrze, juz ja sie postaram o powód do interwencji,normalnie go podpuszczę ale najpierw po cichu po gliny zadzwonię,nim dojadą to będzie akurat
        • premeda Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 14:20
          Spokojnie teraz i rób krok za krokiem, a kurator jak coś to też ma przełożonego, więc zawsze można uderzyć wyżej. I powiem tak niektórzy ludzie mają coś w sobie, że jak wypiją to robią się agresywni, no w genach to jest i wyplenić się tego nie da, a od takich trzeba uciekać jak najdalej. Mam taką znajomą mąż już klika razy swoje odsiedział, a potem wraca i jazda zaczyna się od nowa, co z tego, że on z tego pudła trzeźwy wraca jak najdalej po kilku dniach zaczyna od pić nowa. Zresztą mój "ojciec" jest taki sam, dopóki jest trzeźwy (teraz choruje to rzadko pije ale zdarza się) po wypiciu momentalnie robi się agresywny i prowokuje awantury. I też z bratem żal mieliśmy, że moja mama silna kobieta jednak tkwi przy nim, a my musiliśmy tkwić z nią. Teraz oboje już mamy swoje życia ale widok ojca (wystarczy, że wypije 1 piwo) pod wpływem od razu powoduje u nas napady nerwów. Po co to fundowac dziecku, takie rzeczy później trzeba przepracowywać latami. Dobrze robisz!
          • mama_myszkina Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 20:33
            Abnormalna reakcja na alkohol jest też jednym z kryteriów doagnostycznych psychopatii... . Oczywiście nie jedynym, bo są inne przyczyny tego, że ludzie po alkoholu wariują.
        • zakletawmarmur Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 19:39
          Powiedz mi tylko, bo nie bardzo rozumiem, po co Ty chcesz go podpuszczać? Dlaczego zaley Ci, żeby udawadniać, że to przemocowiec? Rozumiem, że chcesz się rozwieść ale po co takie szopki?
          • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 20:09
            Nie muszę udowadniać ,że to jest przemocowiec!!!Jak wróci trzeźwiejący ,głodny z pokulonym ogonem to będzie obiecywał wszystko,że się grzecznie położy,tylko kąpiel,jeść i wszystko ok.I kolejne parę dni spędzę na wąchaniu przepitego małżonka,szybko wrócą słowne przepychanki,wyzwiska,ale będzie trzeźwy(a wtedy już nie tak prosto z policją.Chcę żeby zabrali go na izbę wytrzeźwień,żeby dotarło do niego co się dzieje.Nie mam ochoty być budzona odgłosami z łazienki jak wymiotuje.Poza tym jeśli zostanie zatrzymany teraz sprawa szybciej ruszy i mu odwieszą wyrok,bo będzie juz w areszcie śledczym(areszt odliczą mu od kary).Dlatego chce zadzwonić najpierw po cichu,a nie w trakcie awantury do ktorej i tak dojdzie bez mojego "podpuczania",bo w tedy nie mam szans,zawsze zdąży uciec,a najpierw ja dostanę za wezwanie policji.zdaję sobie sprawę ,że to nieczyste zagrane,ale jak bys zobaczyła moją buzie,jak mnie kiedyś pobił za wezwanie policji to bys zrozumiała
          • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 20:15
            A te jak to nazwałas "szopki" nie po to by sie rozwieść,ale po to by spokojnie położyć się spać i nie słuchć ze ściśniętym żołądkiem,czy szczęknęła klamka i jak mocno wrócił pijany.Do rozwodu materiału mam az nadto, ja walczę o spokój w domu, o przespana noc,brak nerwów w pracy.Nieczyste zagranie ale czasem tak trzeba,a ile razy nie wezwalam policji kiedy bylo trzeba,bo nie mialam jak,albo uciekl?np. przez okno dachowe weluxa po dachu,(2 piętro stara kamienica) do włazu na strych?
            • zakletawmarmur Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 12:55
              Jeśli facet, znowu Cię pobił to rozumiem, że idzie się na policje, robi się obdukcje, zakłada sprawę i wsadza pana za kratki. Może jestem naiwna i tak to nie działa? Na prawdę trzeba złapać pana z siekierką w dłoni, żeby dostał wyrok? Nie wystarczy obdukcja i opinie świadków (np. sąsiadów)?

              A co jeśli tym razem pan przesadzi i trwale Cię uszkodzi albo i zabije? Czy naprawdę trzeba robić takie rzeczy, żeby facet, który łamie zasady wyroku w zawiasach, poszedł siedzieć?
              • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 13:12
                TAK dokładnie!Nie mam obdukcji (płatna zresztą) bo tym razem nie zdążyl mnie pobić,bo nadszedł kurator,sąsiedzi nie slyszą nic ,bo mieszkamy na samej górze,grube ceglane mury,,piętro pode mna dwie 80 letnie mohery autentycznie półgłuche.Dla mnie osobiście to tez paranoja,jak mi policjant powiedzial,żebym na siebie uważała a jak coś to mam dzwonić.Tylko ,że niekoniecznie moglabym zdążyć.Zresztą po wizycie w prokuraturze też oczekiwałam nakazu zatrzymania,jesli łamie warunkowe,bEdzie kolejna sprawa za znęty(3) ,więc jak można zostawić mi go mieszkaniu i czekać ,że" najlepiej to jak bysmy go zatrzymali z interwencji po pijanemu",dlatego chciałam go wczoraj podpuścic a wczesniej zadzwonic na 997.Więc najlepiej z siekeirą lub ze zmasakrowana twarza ,to jest szansa!!!!!!!!!
                • zakletawmarmur Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 15:57
                  Do kogo mieszkanie należy?
                  • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 16:07
                    komunalne,głownym lokatorem moja mama,już wiem o eksmisji w trybie administarcyjnym w powołaniu na ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie,ruszam w poniedziałek do sądu cywilnego
                    • zakletawmarmur Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 16:28
                      Czyli prócz zameldowania nie ma praw do mieszkania. Gdybyś mu już teraz spakowała walizki to wróci z policją? Wiesz, wtedy musiałby być trzeźwy. Pan ma dokąd odejść? Jeśli tak, to duża szansa, że nie wróci...
                      • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 17:54
                        W tym caly problem,że nie ma gdzie pójść.Jego matka mieszka u swojego narzeczonego,dom rodzinny zostal sprzedany.Poza tym Pan doskonale zdaje sobie sprawę,że jesli go zostawię to jest skończony,jest jak emocjonalny wampir i pijawka(w przenośni i dosłownie alkoholowa pijawka),nawet jak coś wynajmie to nie da rady utrzymać: czynsz,rachunki,życie ,picie a tu z czego brać? dom jest dla niego jakimś hamulcem,a tak nie będzie nikogo jak stąd pójdźie,dlatego "kocha mnie na zabój".Jak go zobaczyłam z tym kwiatkiem to pomyślalam przez moment ,że może to dla innej i poczułam przez moment taką lekkośc,że zostawi mnie w spokoju bo go jakas głupia zechciala,jeszcze bym przy przeprowadzce pomogła.....ale nic to poczekamy ,procedurki już ruszyły,Teraz ze 3tyg.będzie spokój,etap pokory,żalu ,a tak po 2 tyg.zaczną mu się na nowo nerwy organizować i na początku lipca trzeba się będzie napić,powod zawsze się znajdźie.Ale mam nadzieję ,że wtedy już będzie w ZK.
        • mama_myszkina Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 20:31
          O kuratorze sie nie wypowiadam, bo powinien chłopak zmienić zawód, póki jeszcz ejest na tyle młody, żeby się przekwalifikować.... (rozumiem, że to on ma 28 lat).

          Co do policji to p***przą, moja droga. Pan ma wyrok w zawiasach i kolejna ekslacja przemocy to jest powód dla prokuratury, żeby wystąpiła do sądu o zakaz zbliżania sie do Ciebie idziecka pana bijacego i pijącego. Rozumiem, że nikt nic nie robi, ale to już jest kwestia lenistwa i g*wnianego, za przeproszeniem podejścia w Polsce do kobiet, bo prawo owszem jest. Tylko nikt z niego nie korzysta.

          Wybierz się tu i zapytaj o prawnika, bo coś mi się wydaje, że szanowni stróże prawa w Twoim mieście potrzebują kopa w cztery litery:

          www.interwencjakryzysowa.pl/osrodki-interwencji-kryzysowej/11121
          • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 20:36
            He he jeśli chodzi o przepisy to mam jeszcze jedną perełkę!jak Pan dostal wyrok w zeszlym roku to do sprawy miał zakaz zbliżania się i dozór policyjny(to jest dopiero parodia),jest zameldowany (!!!!!!!!!!!!!) ,muszę go wpuścić.jak była draka i polocji powiedziałam o zakazie ,to usłyszałam,że to martwy przepis,do domu wpuścić muszę bo ma meldunek.Pani prokurator tylko pokiwała głową,że niestety to prawda, HIT?
            • mama_myszkina Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 23:26
              Meldunek nie ma nic wspólnego zmiejscem zamieszkania.
    • baszi Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 15:23
      nie czekaj az zabije ciebie albo dziecko lub albo ty go zabijesz i pojdziesz siedziec a dziecko trafi dooodmu dziecka lub nie wiadomo do jakiej rodziny.
    • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 19:13
      WYTRWAŁAM!!!!!!!Mąż właśnie wrocił,po tym jak wybył ok.12,twierdzi ,że jest trzeźwy(raczej niekoniecznie),zero agresji i tym razem bral mnie na łzy,że kocha,że przeprasza,że to choroba i wczoraj jak rozmawiał z kuratorem, to deklarował podjęcie leczenia stacjonarnego.Pewnie tak,bo mleko sie wylało,że nie chodzi na terapię i myśli,że mu sąd odpuści jak podejmie dobrowolnie stacjonarkę.
      Prosił,że sie położy spokojnie w małym pokoju,żeby tylko dojść do siebie,od rana był na działce,więc poradziłam,by tam wrocił!Postraszylam,że dzwonię na 997 ,rzucil mi łzawe "jak możesz" i poooooszedl z powrotem.Od jego zapachu dostalam takiego ataku paniki,że aż mnie boli w środku,wiem,że powinnam go przetrzymać chwilę i po cichu zadzwonić,ale nie wiem jak długo bym musiala czekać na moment jego nieuwagi,poszedł a c.d.n. :((((
      • aloiw1985 Re: dodajcie mi sił,proszę 06.06.12, 23:52
        przynajmniej masz spokoj na dzis mam nadzieje. Trzymaj sie
    • amb25 Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 07:31
      Robisz bardzo dobrze. Dla tekiego drania nie mozna miec litosci.
      Przedewszystkim zapewnij sobie i dziecku bezpieczenstwo - mozna na pare dni do rodziny, znajomych itp dopoki go nie wsadza.
      • acth Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 12:11
        Dlatego synka pod pretekstem wakacji i zmiany kilmatu wywiozłam do mojego ojca, bo zdawalam sobie sprawę ,że czas konfrontacji z rzeczywistością nadszedł i nie ma co sie oszukiwać w kwestii nawrócenia mojego męża.Dziś rano starał się przekonać mnie,że pójdźie na leczenie stacjonarne,że to choroba i żebym nie zostawiała go samego (a wrocil wczoraj ok.21,grzeczny,pokorny tylko jeść i spać). Już nie mialam siły po takim dniu na żadne draki i policję w domu.Właśnie wróciłam po 2 godz. do domu ,bo miałam dzis prywatnych pacjentow a Księcia z wieży cisnień już nie ma.A ,i wiem skąd ma kasę,mamusia mu dała we wtorek na urodziny(dziś kończy 40 lat,więc imprezę sobie zorganizował sam jak widać już od niedzieli!!!!!!!!!!!).Na moje pytanie do teściowej "jak mogła mu dać kasę ,skoro jest w takim stanie",to mi powiedziała,że trzeźwy przecież był(!!!???)Ona nie widziała,opuchlizny,ani nie czuła smrodu. A nie układa nam się wg niej bo "ja go na pewno jakoś oszukuje ,on mnie,czujemy ten brak szczerości między soba i dlatego potem są awantury,jak spytałam,jak go oszukuję ,to nie wie ,ale tak jej sie wydaje.
        RĘCE I CYCKI OPADAJĄ!!!!!!Znaczy się moja wina:)))))))))))
        • mruwa9 Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 12:27
          jestes bardzo dzielna i bardzo silna.
          Nie daj sie!
    • chicarica Re: dodajcie mi sił,proszę 07.06.12, 13:27
      Posłuchaj, skontaktuj się z Wojewódzkim Ośrodkiem Terapii Uzależnień i Współuzależnienia, tam mają - darmową - terapię dla współuzależnionych.
      Pomoże Ci świadomość, że nie jesteś sama - poznasz tam osoby z Twojego miasta, które mają ten sam problem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka