Dodaj do ulubionych

Proszę o poradę

03.08.12, 11:46
Witam serdecznie i bardzo proszę o poradę: otóż mam do dyspozycji 2 pokoje i trójkę dzieci i nie bardzo wiem jakiego podziału dokonać. Do tej pory dzieci miały swoje pokoje, ale tak się w życiu pozmieniało, że musimy zaopiekować się osobą starszą w naszym domu i odstąpić jeden z pokoi. Najstarsza jest 16-letnia córka, syn ma 11lat i najmłodsza córka ma 4 lata. Najchętniej zabrałabym najmłodszą córkę do naszej sypialni, ale czuję, że to na dłuższą metę będzie bardzo kłopotliwe. Bardzo proszę o pomoc, bo nie mam żadnego "wyjścia awaryjnego", a decyzję muszę podjąć jak najszybciej i do końca sierpnia wszystko przemeblować. Z góry dziękuję . . .
Obserwuj wątek
    • wrzesniowamama07 Re: Proszę o poradę 03.08.12, 13:19
      Mając taką sytuację wzięłabym najmłodsze dziecko do siebie. Ew. jeśli jeden z pokojów jest dużo większy i da się go jakoś przedzielić funkcjonalnie, umieściłabym w nim 11 latka i młodszą siostrę.
      • wrzesniowamama07 Re: Proszę o poradę 03.08.12, 14:17
        16 latka moim zdaniem zasługuje na większą ochronę prywatności, dodam. Ale jeśli siostry są zżyte, to pomysł z podzielonym pokojem też może się sprawdzić.
      • bez_przekazu Re: Proszę o poradę 03.08.12, 20:14
        niektore prosby przekraczaja moja percepcje. moze bylo sobie nie robic tego trzeciego?
        • stoprocent Re: Proszę o poradę 03.08.12, 20:39
          Niektóre posty świadczą o ograniczeniach percepcji... Przecież autorka wyraźnie napisała, że każde z dzieci miało swój pokój, ale na skutek nieprzewidzianego obrotu spraw jeden pokój trzeba odstąpić starszej osobie... rzeczywiście, strasznie to trudno zrozumieć...
    • premeda Re: Proszę o poradę 03.08.12, 14:02
      Dziewcztyny razem, a chłopaka osobno to chyba taki naturalny podział.
      • bez_przekazu Re: Proszę o poradę 03.08.12, 20:15
        masz dzieci?juz sobie odpowiedzialam:)
        premeda napisała:

        > Dziewcztyny razem, a chłopaka osobno to chyba taki naturalny podział.
    • mruwa9 Re: Proszę o poradę 03.08.12, 18:43
      wzielabym najmlodsze dziecko do malzenskiej sypialni.
      Teraz taka sytuacja (takie zageszczenie w malym mieszkaniu) wydaje mi sie nie do zaakceptowania. Gdy bylam dzieckiem (mielismy z rodzenstwem po ca. 13-14 lat), dzielilam z siostra pokoj o powierzchni 9m2, moj brat musial swoj niespelna 7-metrowy pokoj odstapic babci, rodzice spali w przejsciowym pokoju dziennym, na rozkladanej wersalce, a brat, eksmitowany ze swojego pokoju, spal na materacu dmuchanym, niemal w przejsciu tego samego pokoju dziennego, ktory byl rowniez sypialnia rodzicow. W nocy, idac do toalety trzeba bylo uwazac, zeby nie nadepnac na spiacego brata. I to wszystko na 48m2. Nigdy zadne z nas, dzieci nie mialo pretensji o te sytuacje, trzeba bylo i koniec.
      • bez_przekazu Re: Proszę o poradę 03.08.12, 20:18
        ale czasy sie troche zmienily,nieprawdaz? nawet przysluguje od wielu lat wiekszy metraz na jednego czlonka, hm ,hm.nie mowic juz o tym,ze podniosl sie standard zycia. dlaczego dzieci maja cierpiec , bo rodzice przywoluja na swiat kolejne dziecko, nie biorac pod uwage tych, ktore sa?
        mruwa9 napisała:

        > wzielabym najmlodsze dziecko do malzenskiej sypialni.
        > Teraz taka sytuacja (takie zageszczenie w malym mieszkaniu) wydaje mi sie nie d
        > o zaakceptowania. Gdy bylam dzieckiem (mielismy z rodzenstwem po ca. 13-14 lat)
        > , dzielilam z siostra pokoj o powierzchni 9m2, moj brat musial swoj niespelna 7
        > -metrowy pokoj odstapic babci, rodzice spali w przejsciowym pokoju dziennym, na
        > rozkladanej wersalce, a brat, eksmitowany ze swojego pokoju, spal na materacu
        > dmuchanym, niemal w przejsciu tego samego pokoju dziennego, ktory byl rowniez s
        > ypialnia rodzicow. W nocy, idac do toalety trzeba bylo uwazac, zeby nie nadepna
        > c na spiacego brata. I to wszystko na 48m2. Nigdy zadne z nas, dzieci nie mial
        > o pretensji o te sytuacje, trzeba bylo i koniec.
        • aqua48 Re: Proszę o poradę 03.08.12, 20:31
          Ja bym najmłodsze wzięła do małżeńskiej sypialni, a dwójkę starszych zostawiła razem. Też byłam w podobnej sytuacji kiedy nagle trzeba było wziąć coraz bardziej niedołężną Mamę do małego mieszkania. U nas po prostu dzieci odstąpiły swój pokój i mieszkały z nami w jednym we czwórkę. Jednemu rozkładało się fotel do spania, drugi spał na materacu na podłodze. Przemęczyli się bez słowa skargi i mowy o obniżonym standardzie życia przez osiem miesięcy.
        • mruwa9 Re: Proszę o poradę 03.08.12, 21:00
          dlatego pisalam, ze to, co dawniej przelknelismy bez mrugniecia okiem, dzis wydaje mi sie nie do przejscia.
          NIe ma czegos takiego, jak przyslugujacy metraz na osobe, kazdemu przysluguje taki metraz, na jaki go stac. Mieszkania nie sa z gumy, a zasoby finansowe wiekszosci rodzin nie sa nieskonczone.
          Autorka pisze, ze musza pod dach przyjac starsza osobe, a nie, ze radosnie i niefrasobliwie planuja sie mnozyc, nie przejmujac sie ograniczona powierzchnia mieszkalna.
        • e-emma-e Re: Proszę o poradę 03.08.12, 21:42
          bez_przekazu napisał(a):

          > ale czasy sie troche zmienily, nieprawdaz? nawet przysluguje od wielu lat wiekszy
          > metraz na jednego czlonka, hm ,hm. nie mowic juz o tym, ze podniosl sie standard
          > zycia. dlaczego dzieci maja cierpiec , bo rodzice przywoluja na swiat kolejne
          > dziecko, nie biorac pod uwage tych, ktore sa?

          Boże, skąd tacy roszczeniowi i egoistyczni ludzie się biorą?
          • konto_jest_zajete Re: Proszę o poradę 03.08.12, 21:51
            e-emma-e napisała:

            > bez_przekazu napisał(a):
            >
            > > ale czasy sie troche zmienily, nieprawdaz? nawet przysluguje od wielu lat
            > wiekszy
            > > metraz na jednego czlonka, hm ,hm. nie mowic juz o tym, ze podniosl sie s
            > tandard
            > > zycia. dlaczego dzieci maja cierpiec , bo rodzice przywoluja na swiat kol
            > ejne
            > > dziecko, nie biorac pod uwage tych, ktore sa?


            Boże, skąd tacy roszczeniowi i egoistyczni ludzie się biorą?

            O tym samym pomyślałam: też mi wielkie cierpienie - dwójka dzieci w jednym pokoju.

            A później idzie toto na studia i rodzice muszą kawalerkę wynająć dla dziecka, bo nie jest w stanie mieszkać z kimś w jednym mieszkaniu - nie mówiąc już o jednym pokoju lub miejscu w akademiku. :p



            • e-emma-e Re: Proszę o poradę 04.08.12, 02:45
              konto_jest_zajete napisała:

              > O tym samym pomyślałam: też mi wielkie cierpienie - dwójka dzieci w jednym pokoju.

              A nawet nie o to mi chodziło. Ale faktycznie ludzie nie potrafią z czegoś zrezygnować dla wyższej sprawy, nie potrafią komuś bezinteresownie pomóc, nie potrafią żyć w ciut gorszych warunkach, ale jednocześnie cieszyć się, że komuś pomogli. Dla mnie to niesamowite.

              Natomiast bardziej uderzyło mnie, jak bardzo to niby lekkomyślni są rodzice, którzy "powołują na świat kolejne dziecko, nie biorąc pod uwagę obecnych już dzieci". Noż zbrodnia, fanaberia, lekkomyślność i ogromna nieodpowiedzialność mieć trójkę dzieci. Nawet i w sytuacji, gdy warunki niezbyt wygodne, co w sumie nie dotyczy autorki wątku.
    • konto_jest_zajete Re: Proszę o poradę 03.08.12, 21:16
      Za nic w świecie nie wzięłabym w takich okolicznościach dziecka do małżeńskiej sypialni.
      Jeden pokój dla dwójki dzieci to żadna tragedia. To ty znając swoje pociechy zdecyduj, kto z kim będzie dzielił pokój, masz w końcu trzy opcje. ;-)
      Ja zrobiłabym tak: dla tej dwójki wybrałabym największy pokój, nawet kosztem przeniesienia np. sypialni do mniejszego pomieszczenia i podzieliłabym go na 2 części, np. regałem jak tutaj:
    • kittykitty Re: Proszę o poradę 03.08.12, 21:38
      Może rozważ w tej sytuacji zmianę funkcji poszczególnych pomieszczeń. Zazwyczaj największe pomieszczenie jest pokojem dziennym a mniejsze - sypialniami. Jeśli dwoje dzieci miałoby mieszkać razem (ja umieściłabym chyba 11 latka z 4-latką) to warto dać im większą przestrzeń, która umożliwia wydzielenie kątów dla obojga np. poprzez ustawienie regałów czy zawieszenie zasłony. A pokój dzienny przez jakiś czas będzie malutki :-)
      • konto_jest_zajete Re: Proszę o poradę 03.08.12, 21:40
        Tak, tak - taką zmianę między innymi miałam na myśli.
    • aaaniula Re: Proszę o poradę 03.08.12, 21:49
      Jestem trochę zaszokowana podejściem niektórych ludzi, że jeden pokój na dwoje dzieci to jakaś tragedia... Nawet nie będę tego rozwijać.
      Jak dla mnie zależy od tego jaki kontakt mają ze sobą najstarsza z najmłodszą córą, i na ile starszej da się wytłumaczyć sytuację. Starsza dziewczynka to nastolatka, może tego nie przyjąć do wiadomości, a równie dobrze może chętnie zamieszkać z siostrą rozumiejąc sytuację. Jeśli maja kiepski kontakt, lub córka jest w weiku kiedy ciężko się jej z tym pogodzić to umieścić syna z młodszą córką.
      Świetnie by było przedzielić pokój choćby tą kotarą. Nawet nie na "stałe" na cały dzień, a jedynie umożliwić takie wyjście na noc, na czas nauki czy chęci pobycia samemu. To chyba nie będzie spory koszt.
      • mruwa9 Re: Proszę o poradę 03.08.12, 22:12
        jak pogodzic w jednym pokoju nastolatke, prawie dorosla osobe, z mlodziezowymi zainteresowaniami,, potrzebujaca wlasnego kata chociazby po to, zeby moc spotkac sie ze swoim chlopakiem czy przyjaciolmi, a miedzy tym wszystkim placze sie smarkata czterolatka, z zainteresowaniami na poziomie Hello Kitty..Dziewczyna ma gosci-rowiesnikow, albo chocby chce sie wieczorem pouczyc, czy posluchac muzyki, posiedziec przy komputerze, a tu przychodzi matka i gasi swiatlo, bo mala musi isc spac o 19...
        Ja tego nie widze.
        Nie widze tez 16-latki w pokoju z 11-letnim bratem. Jesli juz, to 11-latek z czterolatka, ale to tez ledwie, bo chlopak lada chwila stanie sie nastolatkiem i jego zainteresowania (oraz rytm dobowy, pora chodzenia spac) bardzo roznia sie od przedszkolaka.
        IMHO najmniej toksyczny jest uklad- czterolatka w sypialni rodzicow. Trudno, rodzice sa dorosli, beda musieli jakos przeorganizowac swoje zycie intymne. Jesli moi rodzice dali sobie rade, przez prawie cwierc wieku spiac w przejsciowym pokoju dziennym, to dla autorki i jej partnera tez nie powinien byc to problem nie do przeskoczenia.
        • aqua48 Re: Proszę o poradę 03.08.12, 23:37
          mruwa9 napisała:


          >Dziewczyna ma gosci-rowiesnikow, albo chocby chce sie wieczorem pouczyc, czy posluchac muzyki, posiedziec przy komputerze, a tu przychodzi matka i gasi swiatlo, bo mala musi isc spac o 19...
          > Ja tego nie widze.

          Muzyki słucha się przez słuchawki, komputer tak samo. Czterolatka może się spokojnie nauczyć zasypiać przy zgaszonym górnym świetle w pokoju, ale zapalonej małej lampce siostry.
          My przez parę lat mieszkaliśmy z dwójką dzieci w jednym, choć dużym pokoju i małe dzieci zasypiały bez problemu przy normalnym świetle i włączonym cicho telewizorze, a nawet przy gościach i rozmowach prowadzonych normalnym tonem.
          Poza tym przy starszej osobie w domu może być w ogóle problem z zapraszaniem większej ilości hałaśliwych młodzieżowych gości, to należałoby też wziąć pod uwagę.


          • moniaaga Re: Proszę o poradę 04.08.12, 10:17
            A rozmawiałaś z rodzinką na ten temat? Może dzieciaki same znajdą jakieś fajne rozwiązanie? Narzucone rozwiązanie może pogorszyć relacje między wami. Pozdrawiam
    • carmela_soprano Re: Proszę o poradę 04.08.12, 11:22
      Podejście pragmatyczne: szesnastolatkę z czterolatką; szybciej się wyprowadzi z domu, rozwiązując tym samym patową sytuację.
      Mi dokooptowano do pokoju 8-letniego brata jak sama miałam 18. Wytrzymałam pół roku :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka