Dodaj do ulubionych

Mąż nie chce zgodzić się na rozwód

11.04.13, 00:02
Chcę rozwodu z mężem, ponieważ nasze małżeństwo jest przegrane i nic mu już nie pomoże. Wciąż się ostro kłócimy, przez całe 4 lata małżeństwa.Z mojej strony próbowałam coś naprawiać, ale nic z tego, zamiast się polepszać jest coraz gorzej. Najgorsze jest to, że mamy roczne dziecko i ono wysłuchuje wszystkich naszych kłótni, szarpanin, ponieważ jak się zaczyna między nami spięcie - proszę go, żeby wyszedł ze mną do 2giego pokoju, on tego nie robi i nic nie zważa na dziecko, rozwala przedmioty o ścianę i robi burdy. Na rozwód nie chce się zgodzić, mówi, że po jego trupie (prawdopodobnie z tego względu, że chce mieć rodzinę). Po kilku najostrzejszych kłótniach, kiedy kazałam mu się z mojego rodzinnego domu wyprowadzić do matki, mając pomyśleć nad rozwodem, lub rozwodzić się, nękał mnie zawsze tel., szantażował mówiąc, że się zabije, skoczy pod pociąg, lekko "podciął" sobie żyły, najeżdżał nocami, stresując dziecko, waląc do drzwi krzyczał, żebym otwierała, wówczas 5 mies. dziecko płakało ze strachu, nie mogłam je uspokoić, a on miał to gdzieś! Oczywiście wzywałam policję kilkanaście x, dostał nawet niebieską kartę, ale co może policja.. Schował im się, a gdy odjechali wychodził z kryjówki, nic sobie z nich nie robił, śmiał się. Nie miałam już siły i pozwoliłam wrócić.. Najgorsze jest to,że on nie chce pracować nad poprawą relacji, mówi, że jest dobrze.. Nie chcę tego małżeństwa, męczę się z nim, on mnie trzyma siłą, wciąż się kłócimy..
Obserwuj wątek
    • lusitania2 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 08:17
      no i co z tego, że on się nie zgadza?
      Prawo wymaga zgody męża na złożenie przez ciebie pozwu rozwodowego? Prawo wymaga zgody męża na orzeczenie przez sąd rozwodu?
      To nie mąż cię siłą trzyma w małżeństwie, ale ty sama siebie w nim trzymasz.
    • lady-z-gaga Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 08:29
      Przyszłaś na forum, żeby dostac tu rozwód?
      • ibelin26 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 08:31
        O rozwodzie orzeka sąd, zgoda męża nie ma tu nic do rzeczy.
    • tully.makker Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 08:58
      szantażował mówiąc, że się zabije, skoczy pod pociąg, lekko "p
      > odciął" sobie żyły,

      Daremne nadzieje. Nie liczylabym na to, ze uprzejmie uwolni was od swojej osoby. Ale rozwod nie jest zalezny od zgody meza. Skladaj pozew, jak masz niebieska karte i dowody na przemocowe zachowania, to pojdzie szybko i gladka. Inna sprawa, ze bedziesz sie ze sworem wozic latami, jako ze w koncu jest ojcem i ma PRAWA, bleeeee
      .
    • differentview Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 09:30
      od czterech lat sie klocicie a dziecko ma rok- czyli zdecydowalas sie na dziecko wiedzac, ze malzenstwo nie jest udane; teraz bedziesz do konca zycia bujac sie z nim bo jako ojciec ma prawo do wspolwychowywania dziecka i z pewnoscia bedzie utrudnial Ci zycie- szczegolnie, ze reaguje histerycznie, szantazuje
      • tully.makker Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 09:42
        Nie ma to jak dostac support w rozwiazywaniu swoich problemow.
        • lusitania2 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 10:02
          to do dzieła tully!
          Daj nam świetlany przykład i pokaż nam swój "support" dla autorki wątku.
          • tully.makker Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 10:31
            3 wpisy wyzej?
        • nabakier Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 12:36
          A co ma Tully powiedzieć, jak w podobnej sytuacji też zafundowała sobie dziecko (tak, Tully, Ty jesteś wredna, to ja też będę)?
          • nabakier Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 12:37
            Żeby nie było, że jestem niesprawiedliwa- podobnej w sensie nie układania się związku (a nie przemocy).
            • marzka1404 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 16:31
              Jasne, łatwo Wam powiedzieć - składaj o rozwód, już raz to uczyniłam, ale niestety musiałam wycofać - po miesiącu gnębień z jego strony, nachodzeniu w nocy o północy kilka x 1 dnia, przede wszystkim chodzi mi tutaj o zdrowie dziecka, syn jest b. nerwowy po ostatnich jego najściach, waleniach do drzwi, wrzaskach, rozwalaniu przedmiotów o ścianę i innych głośnych ekscesach, niestety policja jest tu bezradna:(((
              • serendepity Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 16:44
                Nie musialas wycofac, zrobilas to, bo jestes slaba. Nie masz wystarczajacej sily walki. Tak samo, jak zgoda, zeby maz wrocil. Gnebil Cie i osiagnal swoj cel, bedzie mogl Cie gnebic w domu dalej.

                A myslisz, ze mieszkanie z dzieckiem w takim domu nie bedzie mu szkodzic? I ile tak bedziecie mieszkac? 20 lat?

                Zloz wniosek o rozwod, pomecz sie teraz troche i bedziesz miala spokoj. Inaczej bedziesz meczyc sie 20 lat albo dluzej.
              • aqua48 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 16:51
                marzka1404 napisał(a):

                > Jasne, łatwo Wam powiedzieć - składaj o rozwód, już raz to uczyniłam, ale niest
                > ety musiałam wycofać

                Nie MUSIAŁAŚ, poddałaś się przemocy z jego strony.

                po miesiącu gnębień z jego strony, nachodzeniu w nocy o
                > północy kilka x 1 dnia, przede wszystkim chodzi mi tutaj o zdrowie dziecka, sy
                > n jest b. nerwowy po ostatnich jego najściach, waleniach do drzwi, wrzaskach,

                Wystąp o rozwód i wyprowadź się na jakiś czas do dalszej rodziny jeśli możesz, a jeśli nie to poszukaj miejsca w schronisku dla matek z dziećmi do czasu orzeczenia. Na poczcie poproś o przekierowywanie korespondencji na inny adres, żeby nie można było w ten sposób do Ciebie dotrzeć. Zwróć się też o pomoc do jakiejś organizacji chroniącej ofiary agresji, pamiętaj, że takimi ofiarami jesteś Ty ale przede wszystkim Twoje dziecko i to jego dobro powinnaś mieć na względzie. Dziewczyny na pewno podrzucą Ci zaraz odpowiednie adresy.
                A policja powinna aresztować awanturującego się i rozbijającego męża, a nie rozkładać ręce. Na pracę policji też możesz złożyć zażalenie.
              • altz Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 16:54
                marzka1404 napisał(a):
                > Jasne, łatwo Wam powiedzieć - składaj o rozwód, już raz to uczyniłam, ale niest
                > ety musiałam wycofać - po miesiącu gnębień z jego strony
                Karmisz potwora, już Ci ładnie urósł, ale starasz się jeszcze bardziej.
                Gdybyś postawiła granicę od razu, choćby po miesiącu bycia razem, to już by mąż mówił, że jesteś wredna choleryczka albo byście byli osobno, ale na pewno byłoby lepiej, niż teraz.
                Przemyśl to, poproś kogoś ze znajomych, może rodzinę, zamknij drzwi na klucz i się wyprowadź na kilka miesięcy, w tym czasie postaraj o rozwód, powodów masz dość i dowodów również.
                • marzka1404 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 22:10
                  Chciałabym tak zrobić, ale serdenity ma rację - brakuje mi sił i nie wiem, czy kiedykolwiek je znajdę...Zawsze jak za coś się zabieram, nigdy tego nie kończę, np. kilka psychoterapii, prawo jazdy - wydane 1000 zl, instruktor powiedział, że się nie staram i to wystarczyło, szukanie pracy i rezygnacja na mies dwa, żeby znalezc siły... Tak wiele przeszłam w przeszłości - dzieciństwie - kilkuletnie molestowanie, bicie, alkoholizm ojca, obłożnie chorą matkę, kilka epizodów depresji, ja już nie mam siły - na nic, na życie, jestem zniechęcona do życia, mam b. niskie poczucie własnej wartości, chciałabym mieć wreszcie spokój..Policja mogła aresztować męża na 2 dni, ale on pracuje na czarno i kaucję ja miałam wpłacić, więc podziękowałam. Mąż tak łatwo nie popuści, jeżeli nawet doszłoby do rozwodu, to przecież będzie widywał dziecko i pod tym pozorem dalej będzie mnie nękał, tak właśnie ostatnio robił. I to się nigdy nie skończy, bo będzie miał prawo do widzeń z dzieckiem. Z tego co wiem to w rzadkich przypadkach sąd zabiera to prawo...
                  • altz Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 11.04.13, 22:31
                    marzka1404 napisał(a):
                    > Mąż tak łatwo nie popuści, jeżeli nawet doszłoby do rozwodu, to przecież będzie widywał
                    > dziecko i pod tym pozorem dalej będzie mnie nękał, tak właśnie ostatnio robił. I to się
                    > nigdy nie skończy, bo będzie miał prawo do widzeń z dzieckiem.

                    Będziecie się widywać, ale już nie będzie Twoim mężem., z czasem będzie Ci to przeszkadzać, że obcy facet robi jakieś złośliwości.
                    Tak chociaż krok po kroku, jeśli nie jesteś w stanie zrobić rewolucji.
                  • tully.makker Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 12.04.13, 08:47
                    Ale twoj maz nie kocha chyba za bardzo swoejgo dziecka, skoro funduje mu takie pieklo. Na poczatku rzeczywiscie pewnie bedie uzywal dziecka, by sie wyzyc na tobie, ale jak znajdzie sobie inna ofiare, to skupi sie na tamtej, i stety, albo niestety, kontakt z dzieckiem zapewne sie urwie. ja bym ci naprawde radzila zebrac sie w sobie i pozbyc sie tego czlowieka - z nim bedie tylko gorzej. jesli musisz, wyjedz gdzies na jakis czas. Zobacz tez, czy z paragrafu o stalkingu nie mozna zasadzic mezowi zakazu zblizania sie do ciebie.

                    czego od nas oczekujesz? Nie zmienimy twojego meza, mozemy tylko motywowac ciebie do dzialania. Tak, musisz wziac pod uwage, ze jak dowodza wszelkie badania, przemoc ulega edkalacji, gdy kobieta zaczyna sie wymykac przemocowcowi, ale tez jesli pokonasz te trudnosci, to potem bedzie juz duzo lepiej. Odpowiadasz nie tylko za siebie,ale i za swoje dziecko, i na tym musisz sie skupic, jesli walka o siebie cie nie motywuje, zrob to dla niego.

                    kazdy raz, kiedy ustepujesz pod wplywem zachowan meza oznacza, ze on otrzymuje wiadomosc, zetak wlasnie ma sie zahcowywac, bo to jest skuteczne.
                  • angazetka Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 12.04.13, 09:33
                    Sru na terapię u dobrego specjalisty. Dzieciństwo da się przepracować, poczucie własnej wartości zbudować. DA SIĘ. Wiem, co piszę.
                  • rurek00 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 12.04.13, 09:56
                    >> .Policja mogła aresztować męża na 2 dni, ale on pracuje na czarno i kaucję ja miałam wpłacić, więc podziękowałam. <<

                    Może trochę wątek poboczny, ale wie ktoś o co chodzi z tą kaucją? Bo nie rozumiem, dlaczego autorka miała wpłacać jakąś kaucję za męża?
                    • wuika Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 12.04.13, 12:32
                      Bo dobra żona wpłaca za męża kaucję, żeby ten już przestał być aresztowany.
                      Nie idź więc, droga autorko, tą drogą. Wsadź go do więzienia za znęcanie się, nie wpłacaj kaucji, nie staraj się o jego wypuszczenie z aresztu. Raz - zobaczy, że ma w Tobie przeciwnika, z którym należy się liczyć, a nie bezwolną ofiarę, z którą można robić, co się żywnie podoba, a dwa - na jakiś czas będziesz miała zagwarantowany święty spokój. Bo on z aresztu nie wyskoczy Ci pod okno i drzwi i nie będzie robił awantur. A może się czegoś nauczy i spokornieje.
                      Każde najście i awantura - dzwonisz po policję, z tekstem, że mąż się nad Tobą znęca. I nie pouczenie czy wpis do karty, tylko fizyczna izolacja pana męża od Ciebie.
                      • aqua48 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 12.04.13, 14:41
                        Też nie rozumiem DLACZEGO miałabyś wpłacać kaucję za męża znęcającego się nad Tobą i dzieckiem?
                        Poza tym może sama zastanowiłabyś się porządnie czego Ty oczekujesz? Bo na zmianę męża w potulnego baranka, który zgodzi się bez gadania na rozwód chyba nie masz co liczyć, nie?
                        A w przypadku udowodnionego stosowania przemocy oraz wielokrotnych interwencji policji możesz spokojnie wnioskować o ograniczenie praw rodzicielskich i spotkania z dzieckiem wyłącznie w czyjejś obecności.
                      • mwiktorianka Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 12.04.13, 14:53
                        Ale co z tego, że pójdzie siedzieć? przecież i tak kiedyś wyjdzie, a wtedy znów będzie robił piekło.
                        A policja rozkłada ręce, więc chyba nie ma sensu wzywać.

                        Taki własnie tok myślenia ma autorka.
                        Jak ją czytam to mam wrażenie, że jest współuzależniona,do tego trudne przeżycia z dzieciństwa i co tu dużo ukrywać, zwyczajna bezradność, wynikająca z charakteru.

                        Moim zdaniem jedyny ratunek to terapia, która pomogłaby zmienić jej tok myślenia, zwiększyć swoje poczucie własnej wartości.

                        Mnie najbardziej szkoda dziecka, to, że autorka chce nadal się męczyć z mężem i marnować sobie życie to jej sprawa, jej wybór.
                        Ale dziecko nie ma żadnego wyboru, jest skazane na wychowywanie się w chorej rodzinie; z agresywnym ojcem i zupełnie bezradną matką, która pozwala na marnowanie dziecku życia w imię, nie wiem czego...własnej słabości?

                        Ja uważam, że jeśli chodzi o rodziny dysfunkcyjne to powinien być opracowany program chroniący dzieci przed takimi rodzicami. Terapia dla matki i ojca (jeśli poprawa takiego ojca z różnych względów jest niemożliwa), zmuszenie matki do rozwodu pod groźbą pozbawienia praw rodzicielskich, a dziecko powinno być oddane do adopcji.
                        Osobiście jest jak najbardziej za tym, aby rodzinom pomagać, aby dziecko wychowywało się w biologicznej rodzinie, ale pod warunkiem, że ta RODZINA JEST NORMALNA.

                        Pozwalając na to aby dzieci wychowywały się w chorych rodzinach doprowadzamy do kolejnych patologii, widać to doskonale na przykładzie autorki;
                        Wychowywała się w rodzinie z problemem alkoholowym- następstwa już widzimy- kompletnie nie radzi sobie ze swoim życiem.
                        Dziecko, które ma zaledwie rok już jest znerwicowane, CO BĘDZIE DALEJ?
                        Wychowując się w takiej rodzinie, podobnie jak jego matka, wyrośnie na człowieka nieszczęśliwego, znerwicowanego, zastraszonego, nie wierzącego w siebie, być może agresywnego. Jeśli założy rodzinę, powieli pewnie ten model dalej.Koło się zamyka.
                        Autorka wychowywała się w rodzinie dysfunkcyjnej, z tego co napisała wynika, że miało to wpływ na jej ciężkie życie, a swojemu dziecku gotuje ten sam los....to jest najgorsze w tym wszystkim.
                        Sama jestem DDA, przeszłam już terapię, teraz zaczęłam drugą. Choć w wielu aspektach życia sobie nie radzę jeszcze tak jak powinnam to z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że nigdy w życiu nie pozwoliłabym na to, aby moje dzieci przechodziły taką gehennę jaką ja przechodziłam w rodzinnym domu. Wyrzuty sumienia nie pozwoliły by mi spać.

                        Moje zdanie jest takie, że nie zależnie od tego ile z nas i jak mądrze autorce by nie poradziło, nic tu nie zmieni. Nikt nie jest w stanie zmienić jej toku myślenia kilkoma postami.
                        POTRZEBNA JEST TERAPIA DDA I DLA WSPÓŁUZALEŻNIONYCH.

                        Moja matka męczy się w takim związku już ponad 40 lat, od kilku trochę zmieniła podejście do mojego ojca,(spadły jej klapki z oczu). Teraz twierdzi, że zmarnowała sobie z nim życie i nie może pojąć jaka była głupia, że się z nim nie rozwiodła, przez co zmarnowała sobie życie.
                        A co najlepsze nadal twierdzi, że gdyby mogła to by się z nim rozwiodła, ale nie może.....

                        A jej tłumaczenia , które słyszę dlaczego się nie rozwiodła są jota w jotę takie jak autorki...niestety.

                        • wuika Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 12.04.13, 18:33
                          Jak pójdzie siedzieć, to:
                          - przez jakiś czas ma zagwarantowany spokój. Fizycznie facet nie będzie w stanie jej nękać, bo spędzi ten czas za kratami,
                          - wycofała pozew, bo facet ją nachodził, więc jw. - nie będzie tego robił, bo będzie siedział za kratami,
                          - panu może się wleje nieco oleju do głowy i zajarzy w końcu, że nie jest bezkarnym bydlakiem. Następnym razem się zastanowi, zanim ją zaatakuje - bo już się sparzył.
                          I może w końcu wyjdzie z roli wiecznej ofiary, od której nic nie zależy i od której nic nie wychodzi. Przejmie inicjatywę, zrobi coś, co jednocześnie pokaże jej pozycję i zagwarantuje jej w najprostszy możliwy sposób bezpieczeństwo fizyczne.
                  • bez_przekazu Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 14.04.13, 12:30
                    potrzebujesz mocnego wsparcia,bo,rzeczywiscie, sama nie dasz rady.
                    jesli nie masz pieniedzy na porade prawna to zglosc sie do jakies spolecznej instytucji, ktora walczy o prawa kobiet. poszukaj w necie, gdzie nablizej twojej miejscowosci jest taka organizacja. bezplatnie uzyskasz tam nie tylko porade prawna,ale tez wsparcie psychologa.
                    wyglada to na uzaleznienie typu kat-ofiara. ciezko z tego sie wychodzi...

                    marzka1404 napisał(a):

                    > Chciałabym tak zrobić, ale serdenity ma rację - brakuje mi sił i nie wiem, czy
                    > kiedykolwiek je znajdę...Zawsze jak za coś się zabieram, nigdy tego nie kończę,
                    > np. kilka psychoterapii, prawo jazdy - wydane 1000 zl, instruktor powiedział,
                    > że się nie staram i to wystarczyło, szukanie pracy i rezygnacja na mies dwa, że
                    > by znalezc siły... Tak wiele przeszłam w przeszłości - dzieciństwie - kilkuletn
                    > ie molestowanie, bicie, alkoholizm ojca, obłożnie chorą matkę, kilka epizodów d
                    > epresji, ja już nie mam siły - na nic, na życie, jestem zniechęcona do życia, m
                    > am b. niskie poczucie własnej wartości, chciałabym mieć wreszcie spokój..Policj
                    > a mogła aresztować męża na 2 dni, ale on pracuje na czarno i kaucję ja miałam w
                    > płacić, więc podziękowałam. Mąż tak łatwo nie popuści, jeżeli nawet doszłoby do
                    > rozwodu, to przecież będzie widywał dziecko i pod tym pozorem dalej będzie mni
                    > e nękał, tak właśnie ostatnio robił. I to się nigdy nie skończy, bo będzie miał
                    > prawo do widzeń z dzieckiem. Z tego co wiem to w rzadkich przypadkach sąd zabi
                    > era to prawo...
              • podkocem Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 12.04.13, 18:12
                No i co? Pomogło w czymś to wycofanie? Przestał sie awanturować? Przestał rozwalać przedmioty? Dało to coś?
                Nie/ No właśnie. Musisz być konsekwentna i przetrzymać. W końcu mu się znudzi.
                • mwiktorianka Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 12.04.13, 18:38
                  No właśnie, dobrze piszesz podkocem.
                  Wycofała się bo nie chciała awantur i walenia do drzwi, a jak z nim mieszka to awantur nie ma i jest święty spokój?
                  Gdzie tu logika?
                  Nie widzę ANI JEDNEGO plusa, dla którego warto by było być z tym człowiekiem.
                  Jak pisałam, szkoda mi dziecka, bo jest zupełnie bezbronne i zdane na łaskę rodziców, którzy nie są w stanie zapewnić mu normalnego, szczęśliwego dzieciństwa.
    • sonia_siemionowna Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 14.04.13, 14:58
      Twój mąż to przemocowiec i zapamietaj sobie, że ŻADEN przemocowieć nie zgodzi się na rozwód.

      Albo znajdziesz ws obie siłę i odwagę, żeby odejść albo zmarnujesz życie sobie, a co gorsza dziecku. Na męża błogosławieństwo nie licz. On chce mieć rodzinę, kontrolę nad Tobą i na rozwód sie NIGDY nie zgodzi.

      Fakt, że oczekuje w ogóle jego zgody dowodzi tylko tego, że długa droga przed Tobą, żeby się od niego psychicznie uwolnić. Im wcześniej zaczniesz tym lepiej.

      Od dziś do każdej 'burdy' wzywasz policję. Rozwalanie przedmiotów o ścianę i notoryczne duże nasilenie agresji to nie jest standardowa kłótnia małżeńska. Wyprowadź się choćby do rodziców i bądź konsekwentna. Kanapa w salonie przyjaciółki jest dla Twojego dziecka lepsza niż to, co ma teraz.

      Pamietaj o jednym: najnowsze badania wskazują, że kluczowe dla psychicznego rozwoju dzieci są PIERWSZE TRZY LATA ŻYCIA. Rok już dziecko zmarnowało, postaraj się, żeby przed kolejne dwa nie musiało mieszkać z tatusiem-przemocowcem, bo to się na dziecku odbije.

      Powodzenia i dużo siły.

      Na zmianę męża nie licz, taki tym prędzej Cię zabije niż da Ci rozwód.

      Cyrki z truciem się i straszeniem samobójstwem mają na celu odzyskanie nad Tobą kontroli. Nie martw się, to tylko taka gra.
      • marzka1404 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 19.04.13, 12:07
        Raczej nic z tego nie będzie, bo znów jestem ciąży..
        • aqua48 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 19.04.13, 13:08
          marzka1404 napisał(a):

          > Raczej nic z tego nie będzie, bo znów jestem ciąży..

          W ciąży to nie znaczy, że jesteś ubezwłasnowolniona, że nie możesz myśleć, działać i dbać o bezpieczeństwo swoje i dzieci. Ani że w takim stanie możesz i powinnaś sobie pozwalać na takie traktowanie przez faceta.
        • pade Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 19.04.13, 13:10
          Pięknie...
          Ja mam pytanie: dlaczego nie zgłosiłaś się do instytucji, które wymieniły wyżej dziewczyny?
          Na co Ty liczysz? Że przyjdzie do Ciebie wrózka, machnie różdżką i wszystko będzie cacy?
          NIE LICZ NA TO!
          To się po prostu nie stanie, będzie gorzej, a im dłużej mąż bedzie z Tobą walczył, tym bedzie bardziej agresywny i brutalny, w końcu może dojśc do tragedii.
          Zrozum, że to TY ponosisz odpowiedzialność za swoje zycie i za życie Twojego dziecka. Ty i tylko Ty. Do Ciebie nalezy decyzja czy Twoje życie będzie normalne, spokojne czy ...krótkie.
          Nie masz żadnej koleżanki, która mogłaby pójśc z Tobą do prawnika, psychologa?

          Pani Agnieszko! Można jakoś pomóc tej dziewczynie?
        • sonia_siemionowna Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 22.04.13, 17:52
          marzka1404 napisał(a):

          > Raczej nic z tego nie będzie, bo znów jestem ciąży..

          To tym bardziej powinnas to zrobić chyba, że chcesz kolejnemu dziecku zmarnować życie.
        • serendepity Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 22.04.13, 19:31
          4 lata klocicie sie, chcialas rozwodzic sie, a teraz jestes w ciazy? Jesli to nie bylo cudowne poczecie, to naiwnosc i glupota kobiet nigdy mnie nie przestanie dziwic. Jak mozna uprawiac seks (i nie zabezpieczac sie) z kims kto Cie gnebi?


          • sonia_siemionowna Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 23.04.13, 21:46
            Może ją zgwałcił.
            • serendepity Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 25.04.13, 10:48
              Gwalt bylby kopem do rozowu i pozbycia sie takiego meza. A w poscie wyczytalam rezygnacje, tak jakby ta ciaza spadla sama z nieba lub przyszla poczta i autorka watku nie miala na nia wplywu.
              • tully.makker Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 25.04.13, 15:02
                > Gwalt bylby kopem do rozowu i pozbycia sie takiego meza.

                No gwalt w ogole swietnie robi na posychike, motywuje, zacheca do dzialania i daje poczucie wlasnej mocy.

                Moze ktos moglby cie zgwalcic, zebys sie chosc odrobine puknela w glowe, zanim cos napiszesz.
                • serendepity Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 25.04.13, 15:07
                  A uwazasz, ze gwalt zacheca do zostania z gwalcicielem i wychowywania z nim kolejnego dziecka?
                • serendepity Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 25.04.13, 15:11
                  Zyczyc komus gwaltu, to jest dopiero cos ...
                • marzka1404 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 26.04.13, 10:16
                  Chyba sama kiedyś zostałaś zgwałcona...
                • marzka1404 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 26.04.13, 10:20
                  tully.makker napisała:

                  > > Gwalt bylby kopem do rozowu i pozbycia sie takiego meza.
                  >
                  > No gwalt w ogole swietnie robi na posychike, motywuje, zacheca do dzialania i d
                  > aje poczucie wlasnej mocy.
                  >
                  > Moze ktos moglby cie zgwalcic, zebys sie chosc odrobine puknela w glowe, zanim
                  > cos napiszesz.
                  Tully chyba sama kiedyś zostałaś zgwałcona..
        • zuzann-a Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 25.04.13, 10:31
          I tylko dzieci żal..
          • marzka1404 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 25.04.13, 12:53
            Niestety nie wynaleziono dotąd 100% metody antykoncepcji i 50% dzieci w Polsce jest nieplanowanych...
            • krokodil123 Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 25.04.13, 13:49
              marzka1404 napisał(a):

              > Niestety nie wynaleziono dotąd 100% metody antykoncepcji i 50% dzieci w Polsce
              > jest nieplanowanych...

              Kurcze, aż mnie zatkało z wrażenia.....w jakim kraju ja żyję?

              Jesteś pewna że aż 50% dzieci????
              A tak na marginesie chyba w poprzednich postach nie chodziło o to czy twoja ciąża teraz jest nie planowana a czy wasz seks był planowany?
            • serendepity Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 25.04.13, 15:09
              W sytuacji, gdy ktos planuje rozwod jest jedna calkiem skuteczna metoda - nie uprawiac seksu. A skoro zdecydowalas sie jednak, ze maz jest taki wspanialy i oddasz mu sie, to mialas jeszcze opcje dodatkowe - zabezpieczyc sie. Zawiodlo wszystko.

              Nigdy tego nie zrozumiem.
    • basiastel Re: Mąż nie chce zgodzić się na rozwód 22.04.13, 23:01
      Serdecznie Ci współczuję, bo jesteś w bardzo trudnej sytuacji. Mąż będzie robił wszystko, by nie pozwolić Ci odejść, ale Ty musisz zrobić wszystko, by się od niego uwolnić. Nie wiem, czy jest ktoś, kto mógłby Ciebie wesprzeć, a bardzo tego potrzebujesz. Bardzo konkretną pomoc możesz uzyskać w "niebieskiej linii" ( nie tylko prawną, ale też psychologiczną ). Wejdź na stronę www.pokrzywdzeni.gov.pl. Znajdziesz tam dużo informacji o sieci pomocy dla ofiar przemocy. Możesz skorzystać z porady mailowej, reagują bardzo szybko. Opisz swoją sytuację i na pewno dostaniesz pomoc. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale ośrodki pomocy są w różnych miejscach. Nie możesz liczyć, że mąż się zmieni i że pozwoli Ci odejść. Na pewno będzie robił trudności, ale musisz je przezwyciężyć dla siebie i dzieci. Policja musi Ci pomóc. Żądaj tego. Założą mu niebieską kartę, a wtedy przekona się, że nie może robić wszystkiego co mu się podoba. Za to co robi grozi mu kara do 5 lat więzienia i pora, by mu ktoś to uświadomił. Zbieraj dowody awantur, wzywaj policję, nagrywaj, a wtedy dostaniesz rozwód z jego wyłącznej winy. Będziesz mogła też pozbawić go władzy rodzicielskiej.
      Nie wiem w jakiej jesteś sytuacji materialnej, czy jesteś od niego uzależniona finansowo, czy masz gdzie mieszkać? To są istotne okoliczności. Jeśli zawalczysz, koszmar może trwać jakiś czas, jeśli nie będziesz walczyć, będzie trwał całe życie, a tego chyba nie chcesz. Pozdrawiam i życzę siły.
    • lianis Glupich nie sieja 26.04.13, 10:05
      Bylo mi cie zal autorko watku az do postu o kolejnej ciazy, po nim pozostaje tylko zal tych dzieci, ktore beda musialy chodzic na terapie zeby miec normalne dorosle zycie, zal tego syna, ktory ma fantastyczny wzor na to jak facet kobiete powinien traktowac, na to jak sie powienien odnosic do zony i dzieci, ale przeciez co to dla ciebie za roznica... Ty jego zona juz nie bedziesz... Takie myslenie jest bardzo krotkowzroczne... Wlasnym dzieciom fundowac pieklo w imie nie wiadomo czego, jest to dla mnie nie do pojecia...
      • marzka1404 Re: Glupich nie sieja 26.04.13, 10:28
        lianis napisała:

        > Bylo mi cie zal autorko watku az do postu o kolejnej ciazy, po nim pozostaje ty
        > lko zal tych dzieci, ktore beda musialy chodzic na terapie zeby miec normalne d
        > orosle zycie, zal tego syna, ktory ma fantastyczny wzor na to jak facet kobiete
        > powinien traktowac, na to jak sie powienien odnosic do zony i dzieci, ale prze
        > ciez co to dla ciebie za roznica... Ty jego zona juz nie bedziesz... Takie mysl
        > enie jest bardzo krotkowzroczne... Wlasnym dzieciom fundowac pieklo w imie nie
        > wiadomo czego, jest to dla mnie nie do pojecia...

        Ale skąd ty lianis możesz wiedzieć, że ja tak akurat myślę, jeżeli to twoje wnioski z tego, co napisalam, to głupio wnioskujesz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka