greendale
09.10.13, 09:23
Witam. Piszę na tym forum, bo mam nadzieję że pomożecie mi poradzić sobie z moimi emocjami lub nastawieniem do nich. Mam 29 lat, jestem szczęśliwa mama 3-latki i mam świetnego męża. Od roku opiekuję sie również chorą na raka mamą. Jej stan nie jest najlepszy, a choroba przebiega dosyć drastycznie. Bardzo tą sytuację przeżywam, jest nam bardzo ciężko, chociaż najgorzej było w momencie diagnozowania tego. Moja opieka nad mamą odbywa się kosztem mojego życia osobistego. Nie pracuję pomimo tego iż bardzo chcę (miałam iść do pracy po wysłaniu dziecka do przedszkola). Czasami z mamą są rózne napięcia. Staram się być wyrozumiała ponieważ mama jest osobą chorą i ma prawo do bycia opryskliwą. Często jednak mam dosyć pewnych sytuacji, pojawia się pretensja (oczywiście w myślach, na zewnątrz nie okazuję tego) do tego ze pomimo tego iż jeżdżę z nią do lekarzy (a jest sporo tych wyjazdów), rezygnuję z realizacji swoich planów dostaje i tak po uszach,bo większość swoich negatywnych stanów odreagowuje na mnie lub moim mężu. Nie potrafi normalnie zwrócić nam uwagi na coś tylko od razu robi to z pretensją lub ostantacyjnie obraża się. W sumie nigdy nie mieliśmy idealnych stosunków miedzy sobą. Mama jest osobą bardzo autorytarną, nigdy nie okazała mi takiej prawdziwej matczynej miłości, nie przytulała. Nigdy mnie nie przeprosiła lub poprosiła o coś, dla niej używanie tych słów jest chyba równoznaczne z żenadą. Gdy była jeszcze zdrowa często robiła wyrzuty że zostawiam jej dziecko pod opieką (nie zdarzało się to często). I teraz spotkało nas nieszczęście w postaci choroby a ja mam wyrzuty sumienia, że pomimo tego iż jest bardzo chora ja się na nią denerwuję. Moja siostra przyjeżdża do mamy raz na tydzień, chwilę posiedzi i jedzie do domu, nie pomaga mi zbytnio uporać się z tą ciężką sytuacją. Nikt z rodziny tak naprawdę nie zapytał nawet jak ja sobie z tym radzę. Jest mi smutno i źle i do tego mam poczucie winy.