Dodaj do ulubionych

dziecko nie teskni

03.03.14, 10:11
Mam 15 miesięcznego synka który jest bardzo zachowawczy. Odkąd skończył 6 miesięcy zostaje z nianią kiedy ja wychodzę do pracy. Nigdy nie płakał jak wychodziłam, jak wracam to też jakby było mu to obojętne. Czasami zostaje na noc u dziadków i reakcja jest taka sama. Rzadko się przytula i daje buziaki. W stosunku do taty jest trochę bardziej wylewny. Spędzamy z dzieckiem praktycznie cały czas jak jesteśmy w domu na zabawie, spacerach, wygłupach. Trochę mi z tego powodu przykro. Czy to jest normalne i kiedy ewentualnie się zmieni?
Obserwuj wątek
    • verdana Re: dziecko nie teskni 03.03.14, 10:23
      Naprawdę zalezy Ci, żeby się zmieniło i aby dziecku było smutno, gdy Cię nie ma? Żeby płakało i tęskniło? Nie wierzę.
      Dziecko, wcześnie przyzwyczajone do tego, ze rodzice wychodzą (ale i wracają) nie musi tęsknić, dla niego to normalne. To, ze mama wychodzi nie jest powodem do rozpaczy, a wracanie jest codziennością, więc nie musi się specjalnie cieszyć. Dlaczego nie dziwisz sie, że nie płacze, gdy niania wychodzi?
    • aqua48 Re: dziecko nie teskni 03.03.14, 12:41
      2asia86 napisała:

      > Spędzamy z dzieckiem praktycznie cały czas
      > jak jesteśmy w domu na zabawie, spacerach, wygłupach.

      Potrafiliście pięknie zapewnić dziecku poczucie bezpieczeństwa, być może też z natury jest pogodne, a nie marudne i płaczliwe, no i otoczone kochającymi ludźmi. Na prawdę chcesz mu to burzyć w imię swojego..egoizmu?
      Są dzieci wylewne, przylepne i wiszące cały czas na rodzicach z jękiem i płaczem o byle co i są takie, które się łatwo uspołeczniają, nie marudzą, śpią dobrze i nie przejmują głupstwami. Twoje dziecko do tych drugich zapewne należy, co wcale nie znaczy, że Cię kocha mniej.
      • verdana Re: dziecko nie teskni 03.03.14, 13:20
        Ja w ogóle nie rozumiem, jak matce może być przykro, ze dziecko nie płacze i nie tęskni... Naprawdę, dziecko nie ma być zabawką do realizacji potrzeb uczuciowych mamy. Ja bym przemyślała swój stosunek do dziecka.
    • marzeka1 Re: dziecko nie teskni 03.03.14, 13:24
      Ale DLACZEGO Ty chciałabyś, aby to się zmieniło? U mnie było podobnie, zawsze współczułam rodzicom, którzy w przedszkolu lub wychodząc do pracy zmagają się z rykiem, spazmami własnego dziecko, rozpaczliwymi "mamusiu, nie odchodź"- moje dzieci nie płakały ani w przedszkolu, ani jak były z nianią, którą lubiły.
      A co do przytulania- sama byłam mało przytulającym się dzieckiem, starszy syn miał podobnie, młodszy był większą przylepą.
    • noname2002 Re: dziecko nie teskni 03.03.14, 13:32
      Mój syn nie lubił się przytulać ani być całowany(ani całować) i tak mu zostało, więc raczej się to nie zmieni, niektóre dzieci tak mają.
    • ann.38 Re: dziecko nie teskni 03.03.14, 15:36
      Asiu, ja by Ci radziła żebyś powiedziała o tym pediatrze, do którego chodzicie i który zna/widzi dziecko. Może ma taki charakter, ale jednak dziecko powinno (może to nie jest dobre określenie, ale nie wiem jakie lepsze) wyróżniać głównego opiekuna. Nie musi wpadać w histerycznt płacz jak odchodzisz, ale jednak dzieci zauważają, że matka wychodzi i cieszą się jak wraca.
      • 2asia86 Re: dziecko nie teskni 03.03.14, 15:58
        No właśnie i o to chodzi. Nie chce żeby dziecko darło się jak wychodzę z domu. Ale Małemu jest wszystko jedno czy jest ze mną, tata nianią czy babcią i nikogo nie wyróżnia. Obcych owszem boi się i chce na ręce do osoby która aktualnie jest blisko.
        • ann.38 Re: dziecko nie teskni 03.03.14, 16:12
          W mojej bliskiej rodzinie też był taki problem i lekarze nie lekceważyli tego. Po prostu lekarz zapyta Cię prawdopodobnie o inne reakcje dziecka, co go naprowadzi czy on tylko tak ma w sprawie pożegnań i powrotów czy trzeba go obejrzeć dokładniej. Przecież nic nie tracisz, nie robisz dziecku krzywdy, nawet jak niepotrzebnie go raz czy dwa zaciagniesz do lekarza.
          • annakate Re: dziecko nie teskni 03.03.14, 23:57
            poczytaj (choćby w Wikipedii) o stylach przywiązania, uspokoisz się
    • pibelle Re: dziecko nie teskni 04.03.14, 00:14
      Piszesz tutaj i w drugim wątku, że syn jest związany z tatą wyraźnie. Może to jest odpowiedź? I po prostu tyle mu wystarcza jeśli jest tak jak pisesz:
      Spędzamy z dzieckiem praktycznie cały czas
      > jak jesteśmy w domu na zabawie, spacerach, wygłupach


      Czyli nie zaniedbujecie budowania więzi i relacji.
      To jest chłopiec i jak najbardziej może tak być, że wybrał sobie tatę i na tacie chce oprzeć budowanie swojej tożsamości.
      Zakładam, że dziecko jest całkowicie zdrowe i żadnych zaburzeń emocjonalnych nie ma, a jego historia jest nieobciążona żadnymi trudnymi wydarzeniami.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: dziecko nie teskni 05.03.14, 10:26
      Taki sposób zachowania dziecka może mieć podstawy płynące z układu nerwowego i wyposażenia genetycznego, które dla syna jest normą. Są to wrodzone i nie mające podłoża anomalii. Sprowadza się do wyższej lub niższej reaktywności na bodźce psychiczne i fizyczne. Dotyczy to wrodzonej sensoryki.
      Inna możliwość to zachowanie związane z rodzajem relacji jaki jest mu proponowany przez opiekunów i z tym co dzieje się w domu wśród najbliższych. To nie muszą być jakieś patologiczne relacje. Mogą być zmienne w nastroju, nazbyt stymulujące itp.
      No i wreszcie może w istocie zachowanie dziecka w stosunku do opiekunów może, wraz z zestawem innych symptomów, które trzeba zbadać, świadczyć o np; cechach zespołu Aspergera lub innym kompleksie . Jeśli to Panią ciekawi, to proszę zainteresować sprawą pediatrę, nich da skierowanie do ustalonego specjalisty.
      Jednak może byc i tak, co jest najbardziej prawdopodobne, że synek jest bardziej przywiązany do taty, jego wybrał, co dla Pani jako matki może być lekko urażające, stąd wątpliwości. W takiej sytuacji uważać proszę na to aby nie zrobić z synka kozła ofiarnego układu rodzinnego.
      Na ocenę stylu przywiązania jest za wcześnie. On się dopiero kształtuje. W toku opieki. Agnieszka Iwaszkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka