agaf11
01.04.14, 21:21
Pani Agnieszko potrzebuję porady. Zacznę od tego że córka chodzi do przedszkola, ja nie pracuję, więc ogólnie ja zajmuję się domem i opieką nad dzieckiem, mąż prowadzi własną działalność na parterze w naszym domu. Czasem wpada na kilka minut w czasie dnia, jak to na swojej działalności pracuje do ok 18-19.
Kiedy jestem z córką w domu sama jest wszystko OK, tzn słucha moich poleceń, przede wszystkim umie zająć się zabawą w swoim pokoju, a ja np gotuję obiad w tym czasie, próbuję ją zając czymś byle nie patrzyła w TV.
Od jakiego czasu niepokoi mnie zachowanie mojej córki wobec mnie, w sytuacji kiedy w domu pojawia się mąż. Staje w drzwiach mój mąż i czar pryska, córka chce z nim spędzić czas to normalne, ale pierwsze o co go prosi to bajka w TV. Przychodzi np.czas kąpieli, kopie mnie płacze,właściwie zrzędzi i się tak jakby użala nad sobą, a tatuś jej tiutia do ucha słówka "no nie płakusiaj itp". Córka w tym czasie wyolbrzymia że ją np. za rączkę pociągnęłam, że ją uderzyłam wymyśla itd. Mój mąż wtedy na mnie wyskakuje co jaj jej robię że nie umiem się dzieckiem zająć itp, a ja mu tłumaczę jaka jest sytuacja, i wpadam w furię bo moja córka atak mojego męża na mnie wykorzystuje i bardziej płacze i się użala.
Kolejnym przykładem jest weekend gdzie wstępuje w nią "coś" lata, biega, hałasuje próbuje zwrócić na siebie uwagę, a nie daj boże my zaczniemy dyskutować na jakiś temat, nie pozwoli. Nie wiem co zrobić i jak naprawić tą sytuację, proszę o kilka wskazówek. Pozdrawiam i dziękuję.