Dodaj do ulubionych

bunt i płacz 3,5 latki

01.04.14, 21:21
Pani Agnieszko potrzebuję porady. Zacznę od tego że córka chodzi do przedszkola, ja nie pracuję, więc ogólnie ja zajmuję się domem i opieką nad dzieckiem, mąż prowadzi własną działalność na parterze w naszym domu. Czasem wpada na kilka minut w czasie dnia, jak to na swojej działalności pracuje do ok 18-19.
Kiedy jestem z córką w domu sama jest wszystko OK, tzn słucha moich poleceń, przede wszystkim umie zająć się zabawą w swoim pokoju, a ja np gotuję obiad w tym czasie, próbuję ją zając czymś byle nie patrzyła w TV.
Od jakiego czasu niepokoi mnie zachowanie mojej córki wobec mnie, w sytuacji kiedy w domu pojawia się mąż. Staje w drzwiach mój mąż i czar pryska, córka chce z nim spędzić czas to normalne, ale pierwsze o co go prosi to bajka w TV. Przychodzi np.czas kąpieli, kopie mnie płacze,właściwie zrzędzi i się tak jakby użala nad sobą, a tatuś jej tiutia do ucha słówka "no nie płakusiaj itp". Córka w tym czasie wyolbrzymia że ją np. za rączkę pociągnęłam, że ją uderzyłam wymyśla itd. Mój mąż wtedy na mnie wyskakuje co jaj jej robię że nie umiem się dzieckiem zająć itp, a ja mu tłumaczę jaka jest sytuacja, i wpadam w furię bo moja córka atak mojego męża na mnie wykorzystuje i bardziej płacze i się użala.
Kolejnym przykładem jest weekend gdzie wstępuje w nią "coś" lata, biega, hałasuje próbuje zwrócić na siebie uwagę, a nie daj boże my zaczniemy dyskutować na jakiś temat, nie pozwoli. Nie wiem co zrobić i jak naprawić tą sytuację, proszę o kilka wskazówek. Pozdrawiam i dziękuję.
Obserwuj wątek
    • sebalda Re: bunt i płacz 3,5 latki 01.04.14, 22:18
      Nie mam teraz czasu pisać, ale te zachowania mieszczą się absolutnie w granicach normy dla tego wieku. Wieczorne marudzenie jest zwykłym zmęczeniem, dziecko fizycznie jest zmęczone, ale jeszcze nakręcone, jeszcze by się bawiło i ten konflikt wewnętrzny powoduje zachowania męczące, a czasami też agresywne czy autoagresywne u dziecka. Ogólnie dziecko zmęczone = dziecko nieznośne. Dorosly wie, jak regulować zmęczenie, dziecko jeszcze nie.
      Ogólnie trzeba dużo czytać na temat etapów rozwojowych dziecka, żeby wiedzieć, co mieści się w granicach normy i nie reagować przesadnie, dać sobie luz, bo wiadomo, że to przejdzie. Dać luz sobie, a przede wszystkim dziecku.
      Mężowi się nie dziwię, bo większość ludzi wychodzi z założenia, że takie małe dzieci nie kłamią ani nie zmyślają. A tak niestety się zdarza, szczególnie gdy dziecko chce na siebie zwrocić uwagę, gdy widzi, że może osiagnąć jakieś korzyści. O tym, jak to rozwiązać, postaram się napisać jutro.
    • makurokurosek Re: bunt i płacz 3,5 latki 01.04.14, 22:34
      Na pewno twoja córka to wredna wyrachowana baba próbująca zająć twoje miejsce w sercu twojego męża albo ma ODD.
      Kobieto stuknij sie w głowę, opisane przez ciebie zachowanie jest całkowicie normalnym zachowaniem nie tylko trzylatka ale i zmęczonego dorosłego. Twoja córka całymi dniami nie widzi ojca więc normalne, że gdy ten już się w domu pojawi to dziecko chciałoby z nim spędzić jak najwięcej czasu, a że akurat jest to już pora spanie to nic dziwnego że się buntuje.
      Problem to macie wy jako małżeństwo, że nie potraficie ustalić jednego modelu wychowania dziecka, że prowadzicie kłótnie i spory przy dziecku, że nie mówicie jednym głosem.
    • differentview Re: bunt i płacz 3,5 latki 02.04.14, 08:15
      Twoje dziecko zachowuje sie zupelnie normalnie, Twoje wpadanie w furie jest podejrzane i powinnas sie nad soba zastanowic; byc moze nawet jesli corka co nieco wyolbrzymia to nie znaczy, ze sytuacje, w ktorych szarpiesz ja czy ciagniesz za reke sie nie zdarzaja- dopoki dzieje sie to sam na sam z nia w cztrech scianach i nikt tego nie widzi- udajesz, ze nic sie nie stalo choc z punktu widzenia dziecka stalo sie wiele; gdy maz sie o tym dowiaduje- wpadasz w furie bo przestajesz widziec siebie jako idealna matke a dziecko staje sie Twoim wrogiem, ktory Cie demaskuje- to nie jest normalne i powinnas sie nad tym zastanowic; z drugiej strony maz nie powinien na Ciebie naskakiwac przy dziecku bo on nie spedza z nia calego dnia, tylko ten krotki czas przed snem, w ktorym moze byc slodziutki, gdyby przyszlo mu spedzic z dzieckiem 12 h non stop- tez pewnie nie raz stracilby panowanie nad soba
    • alpepe Re: bunt i płacz 3,5 latki 02.04.14, 10:45
      W zasadzie samodzielnie wychowywałam swoje córki i o ile lgnęły one do ojca, jak wreszcie wrócił z pracy, co mnie zresztą cieszyło, o tyle nigdy nie stawałam się w tym momencie ich wrogiem. I to jest coś, co mnie niepokoi w twojej relacji.
      Niewątpliwie konflikt między tobą a mężem jest głębszy niż to, co opisałaś, może on ma pretensje, że nie pracujesz zarobkowo?
      Co do weekendu, to do jasnej cholery, po to sobie zrobiłaś dziecko, byś się nim opiekowała, to nie lalka, byś ją odstawiła na regał. Moje córki zawsze były chwalone za świetne zachowanie w towarzystwie, ale też zawsze zwracałam na nie uwagę, były partnerami i nie musiały się bić o bycie zauważonymi.
      • sebalda Re: bunt i płacz 3,5 latki 02.04.14, 11:43
        Pytania: czy rzeczywiście zdarzyło Ci się szarpać córkę, czy ona to całkowicie zmyśliła? Nie chodzi o to, żeby Cię teraz napiętnować, ale to pomoże zrozumieć sytuację w Waszym domu, bez szczerości z Twojej strony nie da się niczego wywnioskować.
        Po drugie z tymi bajkami w TV. Czy Ty jej całkowicie ich zabraniasz, a mąż czasem pozwala? Jeśli tak, to nic dziwnego, że dziecko biegnie z tym natychmiast do tatusia. Pozwalanie dziecku na oglądanie telewizji w nadmiarze jest wielkim błędem, ale od czasu do czasu chyba można jej pozwolić, owoc zakazany jeszcze bardziej pociąga.
        Jeśli córeczka całkowicie zmyśla z tym szarpaniem, musisz wytłumaczyć mężowi, że to z jej strony taka gra, żeby on się nad nią użalał. I on nie może w tę grę z nią grać przeciwko Tobie, bo to wzmacnia złe zachowania małej. Musicie to sobie dokładnie wyjaśnić.
        Dziecko automatycznie bardziej się przymila rodzicowi swobodniej podchodzącemu do pewnych spraw niż temu bardziej stanowczemu i wymagającemu. Piszesz, że córeczka jest Ci za dnia posłuszna, w tym wieku to właśnie jest bardziej nietypowe niż lekkie nieposłuszeństwo. Może zbyt restrykcyjnie podchodzisz do pewnych rzeczy? Może mogłabyś jej pewne sprawy odpuścić? Czytasz w ogóle literaturę przedmiotu, książki o rozwoju dziecka? Bez znajomości etapów rozwojowych dziecka ciężko sobie poradzić z maluchami, znając pewne mechanizmy, rozumiejąc, co się z dzieckiem dzieje, łatwiej do tego podchodzić, można się też uspokoić, że z Twoim dzieckiem jest wszystko jak najbardziej w porządku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka