Problem z jedną rodziną

15.07.14, 17:38
Witam

Piszę tutaj pierwszy raz i z góry dziękuje wam za pomoc.
Przejdę od razu do sedna sprawy.
Jak to prawie w każdej rodzinie bywa musi być jedna która stwarza problemy.
Tak właśnie jest u nas w rodzinie.
Problemy których z czasem jest coraz więcej są mocno związane z pieniędzmi.
Otóż są sobie 3 rodziny które mieszkają w domu wielorodzinnym.
Jedna mieszka na piętrze a 2 pozostałe mieszkają na parterze.
Jak nie trudno się domyśleć problem jest tam gdzie są 2 rodziny :)
Jedna która potrafi się we wszystkim dogadać to ja i 3 inne osoby( moja mama, mój brat i mój ojczym)
Druga która nie potrafi się z nami dogadać czyli moja siostra wraz ze szwagrem i dwojgiem dzieci.

Jedzenie, prąd, gaz, woda i wiele innych rzeczy kosztuje więc płace mojej mamie 350 zł miesięcznie, mój brat również tyle płaci resztę dokłada moja mama wraz z ojczymem.

Jako przykład podam siebie.
Płacę 350 zł za wszystko czyli prąd, woda, gaz, proszek do prania i takie tam i w sumie za te 350 zł moja mama mnie żywi.
Mój brat płaci tyle samo :)

Moja siostra( z tej konfliktowej rodziny) żywi się sama lecz za prąd, wodę i takie tam płaci 60 zł miesięcznie.
Tak 60 zł miesięcznie to bardzo mała suma i raczej nie starcza na wszystko.
Odkąd zaczęła się sama żywić płaci 60 zł mija już kilka lat jak tyle płaci.
Płaciła 60 zł miesięcznie jak nie miała własnej lodówki i własnego laptopa i jednego dziecka.
Teraz ma to wszystko i nadal płaci 60 zł i twierdzi że to za dużo, że powinna płacić mniej.
Dla mnie jest to śmieszne.
Niestety jest to taki typ człowieka.
Kilka dni temu popsuła nam się pompa centralnego ogrzewania.
Brat z rodziny która mieszka na piętrze kupił nową za 1350 zł an którą każda rodzina się powinna składać.
Rodzin jest 3 więc 1350 zł na 3 to 450 zł na rodzinę za pompę która pochodzi z kilka ładnych lat.
450 zł na rodzinę to prawie jak za darmo, nieodczuwalny wydatek. a jednak nie dla wszystkich.
Jak zwykle siostra która znana jest z konfliktów nie chce płacić 450 zł lecz 300 zł
I tutaj jest problem, dlaczego my mamy więcej płacić a oni mniej.
Przecież każdy będzie korzystał z pompy tak samo.
Nie potrafię tego zrozumieć.

Podsumowanie:
Najwygodniej było by się pozbyć z domu rodziny która generuje tyle konfliktów i nie chce płacić za siebie.
Co miesiąc dokładamy do prądu którego oni zużywają.
Przecież pralka, lodówka, zamrażarka, zmywarka, mikrofalówka, suszarka do włosów, światła w pomieszczeniach, telewizor który działa przez większość dnia, laptop i wiele innych rzeczy pobiera prąd.
Z siostrą nie da rady załatwić tej sprawy po dobroci i właśnie w tym jest problem.

Pytanie do Państwa:
Według was co powinniśmy zrobić?
Jakie podjąć kroki w tej sprawie ?
Moja mama ma ponad prawie 60 lat i powinna już mieć wszystko gdzieś.
Powinna cieszyć się życiem a nie płacić ze swojej własnej małej renty za prąd który zużywa jej córka.
Nie może sobie nic kupić ponieważ dokłada do prądu którego zużywa jej własna córka.

Będę wdzięczny za pomoc w tej sprawie :)

Pozdrawiam
    • basiastel Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:08
      A nie martwisz się, że mama z małej renty musi Ciebie i brata utrzymywać? Naprawdę myślisz, że za 350 zł. to da się żyć? Chyba wszyscy żerujecie na tej biednej mamie.
      • krokodil123 Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:12
        Prawnik by się spytał do kogo należy dom.
        • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:31
          krokodil123 napisała:

          > Prawnik by się spytał do kogo należy dom.

          Połowa domu należy do mojej mamy.
          Wydaje mi się że moja mam może spokojnie wyrzucić swoją córkę z domu za to że nie płaci za siebie lecz nie chce tego zrobić.
          Jest za słaba na takie coś :(
      • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:19
        350 zł według Ciebie to mało??
        Mieszkamy na wsi w domu wielorodzinnym.
        Nie wynajmujemy mieszkania w bloku tylko mamy swój własny DOM.

        Moja mama otrzymuje pieniądze ode mnie, od mojego brata oraz od ojczyma oraz "troszkę" od mojej siostry

        • emily_valentine Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:26
          Załóżcie liczniki na wszystko co się da dla każdej rodziny, plus możliwość odcięcia mediów dla poszczególnych rodzin i będzie po sprawie. Wtedy każdy będzie płacił sam za siebie tyle ile zuzyje, a jak nie będzie to zostanie odcięty i po sprawie.
          • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:30
            emily_valentine napisała:

            > Załóżcie liczniki na wszystko co się da dla każdej rodziny, plus możliwość odci
            > ęcia mediów dla poszczególnych rodzin i będzie po sprawie. Wtedy każdy będzie p
            > łacił sam za siebie tyle ile zuzyje, a jak nie będzie to zostanie odcięty i po
            > sprawie.
            >


            No właśnie to nie takie proste.
            Mój brat który mieszka na piętrze ma swój licznik i z nim jest spokój.
            Moja siostra która mieszka z nami korzysta ze wspólnej kuchni , łazienki, toalety, korytarza, i kilku innych pomieszczeń.
            Ich nie da się oddzielić licznikami :(
            Gdyby można było od razu założyłbym im swój licznik :)
    • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:12
      Mnie zastanawia jedno-dlaczego za swoje dzieci, czyli ciebie, soistre i brata nie płaca rodzice?? Skoro nie byli w stanie kupic wam oddzielnego lokum, tak by kazde z ich dzieci mialo gdzie sie wyprowadzić, gdy dorośnie, to dlaczego teraz żądają od nich wypłaty. Przecież matka nie po to wzięła sobie gacha w postaci ojczyma, by dzielic miedzy swoje dzieci opłaty za dom. Skoro jest gach, to niech placi na spółkę z matką i nie bedzie debilnych konfliktów, ktore skłócają rodzeństwo. Narobiła dzieci, to niech teraz łoży..
      • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:14
        No ja mam nadzieje, ze dom jest juz przepisany na dzieci, a skoro na matke to niech ona tym bardziej oplaca.. jej dom-jej rachunki.. I gdzie jest wasz ojciec? Uczycie sie jeszcze?
        • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:25
          Panie rrrewija to nie tak

          Mój ojciec umarł jak byłem mały, w sumie ledwo go pamiętam.
          Połowa domu przepisana jest na najstarszego brata a reszta na moją mamę.
          Moja mama ja, mój brat, ojczym, oraz cała rodzina mojej siostry mieszka razem z nami na parterze.
          Widzę rrrewija że masz zupełnie inny tok myślenia niż ja :)
          Moja siostra mieszka cały czas razem z nami, i skoro mieszka z nami to niech płaci za prąd i całą resztę, według mnie tak powinno być że każdy płaci za siebie a nie moja mama za nasz wszystkich.
          Nie wyobrażam sobie tego że moja mama z renty będzie utrzymywać swoje dzieci.
          Każde z dzieci ma już ukończone 18 lat i pracuje na siebie więc każde z dzieci ma pieniądze aby płacić za siebie.

          Żadne z nas się nie uczy.
          • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:30
            Nie płaciłabym na dom, dopóki jest przypisany częściowo na brata. Niech brat lozy, jego dom, nic dziwnego ze kupił pompę. Dba o swoje przecież... Jak to sie stało, że dom został na niego przepisany i czy odbyła sie juz sprawa spadkowa po ojcu??
            • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:35
              rrrewija napisała:

              > Nie płaciłabym na dom, dopóki jest przypisany częściowo na brata. Niech brat lo
              > zy, jego dom, nic dziwnego ze kupił pompę. Dba o swoje przecież... Jak to sie s
              > tało, że dom został na niego przepisany i czy odbyła sie juz sprawa spadkowa po
              > ojcu??

              Połowa domu jest na brata a połowa na moją mamę.
              Pompę mamy tylko jedną która pompuje wodę ze studni do całego domu więc korzystamy z pompy wszyscy.
              Pewnego dnia po prostu przestała pompować wodę, pech stało się i trzeba było kupić nową.
              Mój ojciec był prawdopodobnie właścicielem całego domu i zanim umarł spisał testament w którym zaznaczył że połowa domu należy do najstarszego brata a połowa do mojej mamy.
              Nie znam się na testamentach i nie wiem do końca czy nie było tam żadnego machlojka.
              Było minęło i już raczej jest za późno aby rozgrzebywać stare sprawy.
              • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:51
                Nie jest za późno, tylko staraj sie o zachowek. Jesteście wsiakami to macie fory w sądach.. Matce powiedz, ze dopóki brat nie podzieli sie tym, co został, to grosza nie dasz. Siostrze powiedz, zeby i ona nic nie płaciła, dopóki nie rozpiszą własność na ciebie i ją. Bo jak na razie matka umiera, nie daj boze konkubent-gach jest mężem i wy dzieci (w tym brat) na spółkę dostajecie to, co zostalo. Stary weź się w garść, a nie na siostrze opłaty wymuszasz!



                flavon napisał:
                > Połowa domu jest na brata a połowa na moją mamę.
                > Pompę mamy tylko jedną która pompuje wodę ze studni do całego domu więc korzyst
                > amy z pompy wszyscy.
                > Pewnego dnia po prostu przestała pompować wodę, pech stało się i trzeba było ku
                > pić nową.
                > Mój ojciec był prawdopodobnie właścicielem całego domu i zanim umarł spisał tes
                > tament w którym zaznaczył że połowa domu należy do najstarszego brata a połowa
                > do mojej mamy.
                > Nie znam się na testamentach i nie wiem do końca czy nie było tam żadnego machl
                > ojka.
                > Było minęło i już raczej jest za późno aby rozgrzebywać stare sprawy.
                • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:57
                  Obawiam się że za bardzo Cie nie rozumie.
                  Dlaczego mój brat ma się dzielić tym co dostał w spadku ?

                  Dlaczego dom ma być podzielony na mnie i na siostrę ?
                  • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:01
                    A dlaczego siostra ma dokładać sie do czegos co nie jest jej, tak samo jak ty...
                    No i dlaczego nie chcesz spadku po ojcu, co..? po matce, jak zemrze, dostanie jej gach, brat, a potem wy ty i siostra w 1/3 kazde... Nie smutno ci z tym?

                    flavon napisał:

                    > Obawiam się że za bardzo Cie nie rozumie.
                    > Dlaczego mój brat ma się dzielić tym co dostał w spadku ?
                    >
                    > Dlaczego dom ma być podzielony na mnie i na siostrę ?
                    • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:05
                      rrrewija napisała:

                      > A dlaczego siostra ma dokładać sie do czegos co nie jest jej, tak samo jak ty..
                      > .
                      > No i dlaczego nie chcesz spadku po ojcu, co..? po matce, jak zemrze, dostanie j
                      > ej gach, brat, a potem wy ty i siostra w 1/3 kazde... Nie smutno ci z tym?
                      >
                      > flavon napisał:
                      >
                      > > Obawiam się że za bardzo Cie nie rozumie.
                      > > Dlaczego mój brat ma się dzielić tym co dostał w spadku ?
                      > >
                      > > Dlaczego dom ma być podzielony na mnie i na siostrę ?


                      Od początku
                      Siostra ma się dokładać do pompy ponieważ będzie z niej korzystać
                      Bez pompy nie będzie wody, bez wody nie umyje swoich dzieci.

                      Spadku po Ojcu??
                      Ojciec zapisał swój spadek na mojego brata o raz na moją matkę.
                      Pół na pół.
                      Połowę gospodarstwa dostał mój brat oraz połowę dostała moja mama.
                      Tutaj już nie ma co dzielić.

                      Od tego kto dostanie co po mojej mamie nie zależy to co ona napisze w testamencie ??
                      • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:10
                        Testamt ojca testamentem , ale zachowek zachowkiem. pPrawa nie bede cie uczyc. Napisałam ci, zebys dal sobie spokoj z walka z siostrą o 100 zlotych, bo tak naprawdę tylko sie z nią skłocisz.. Pomysl racjonalnie-nie masz domu, bo wszystko jest w rekach brata, ktory juz sobie pompę kupił i wam uzycza oraz matki, ktora ma gacha. Po smierci starej nie będziesz mial nic, rozwiąz to prawnie, bo została ci tylko siostra, ktora jest w takiej samej sytacji jak ty!

                        Jak mamusi zemrze bez testamentu to bedzie ustawowe dziedziczenie.. A wiesz komu co by zapisala, czy tylko przypuszczasz..??



                        > Od tego kto dostanie co po mojej mamie nie zależy to co ona napisze w testamenc
                        > ie ??
                        • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:13
                          Nie mam pojęcia komu ale napisze że moja mama jest po mojej stronie :)
                          Na pewno nie zapisze najstarszemu bratu ponieważ od dostał już połowę :)
                          Masz rację nie znam się na prawie dlatego mam z tym takie problemy.
                          Brat nie kupił sobie pompy lecz kupił ją nam wszystkim.
                          Mój ojczym dorzuca prawie całą swoją pensję na rachunki i dla niego nie zostaje prawie nic.

                          rrrewija napisała:

                          > Testamt ojca testamentem , ale zachowek zachowkiem. pPrawa nie bede cie uczyc.
                          > Napisałam ci, zebys dal sobie spokoj z walka z siostrą o 100 zlotych, bo tak na
                          > prawdę tylko sie z nią skłocisz.. Pomysl racjonalnie-nie masz domu, bo wszystko
                          > jest w rekach brata, ktory juz sobie pompę kupił i wam uzycza oraz matki, ktor
                          > a ma gacha. Po smierci starej nie będziesz mial nic, rozwiąz to prawnie, bo zos
                          > tała ci tylko siostra, ktora jest w takiej samej sytacji jak ty!
                          >
                          > Jak mamusi zemrze bez testamentu to bedzie ustawowe dziedziczenie.. A wiesz kom
                          > u co by zapisala, czy tylko przypuszczasz..??
                          >
                          >
                          >
                          > > Od tego kto dostanie co po mojej mamie nie zależy to co ona napisze w tes
                          > tamenc
                          > > ie ??
                          • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:17
                            Idz z matką do notariusza niech spisze testament, ze jej czesc bedzie na ciebie. Tmy sie zjamij, a nie odciazaniem jej budzetu przez obciązanie budzetu siostry z malutkimi dziećmi. Jak ci nie wstyd jestes facetem , a tak dokopujesz sisotrze!!

                            flavon napisał:

                            > Nie mam pojęcia komu ale napisze że moja mama jest po mojej stronie :)
                            > Na pewno nie zapisze najstarszemu bratu ponieważ od dostał już połowę :)

                            • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:28
                              Przekazanie jej części na mnie z pewnością będzie sporo kosztowało
                              Z tego co wyczytałem to koszt kilku tysięcy złotych.

                              Wstyd to może być mojej siostrze za to że świadomie okrada własną matkę.

                              rrrewija napisała:

                              > Idz z matką do notariusza niech spisze testament, ze jej czesc bedzie na cie
                              > bie.
                              Tmy sie zjamij, a nie odciazaniem jej budzetu przez obciązanie budzetu
                              > siostry z malutkimi dziećmi. Jak ci nie wstyd jestes facetem , a tak dokopujes
                              > z sisotrze!!
                              >
                              > flavon napisał:
                              >
                              > > Nie mam pojęcia komu ale napisze że moja mama jest po mojej stronie :)
                              > > Na pewno nie zapisze najstarszemu bratu ponieważ od dostał już połowę :)
                              >
                              • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:33
                                Ona nie okrada własnej matki.... Sama pewnie nie ma , a są male dzieci.... Na razie ty tworzysz z mamusią front.. Masz 27 lat, a wciąz jesteś przydupasem swojej matki.. I troszczysz sie o jej kase... Pewnie gdera ci nad uchem , ze nie ma, zebys w danym miesiącu dal jej wiecej.. Precz z taką matka! Idz szybko do notariusza, zobaczysz jak alergicznie zareaguje, gdy jej o tym powiesz..

                                Ile by nie kosztowało , warto to zrobić! Dla siebie.

                                flavon napisał:

                                > Przekazanie jej części na mnie z pewnością będzie sporo kosztowało
                                > Z tego co wyczytałem to koszt kilku tysięcy złotych.
                                >
                                > Wstyd to może być mojej siostrze za to że świadomie okrada własną matkę.
                                >
                                >
                                • selo.lolo Re: Problem z jedną rodziną 16.07.14, 17:27
                                  Ciekawie mu radzisz, bardzo. Jeśli ktoś gdzieś mieszka to nie musi opłacać za siebie mediów, bo to nie jego dom? Nie dość, że ktoś korzysta za darmo z cudzej własności, to jeszcze właściciel ma ponosić koszty z tytułu posiadania darmowych lokatorów??? Niezwykle ciekawe roszczeniowe rodem z PRLu i PGRu podejście do świata… Pewnie nie słyszałaś, że ludzie, którzy u kogoś mieszkają płacą na ogół nie tylko za zużyte media, ale jeszcze solidną kwotę za wynajem?
                                • cat4 Re: Problem z jedną rodziną 18.07.14, 13:36
                                  @rrrewija

                                  chyba bede codziennie sie modlic, zeby tylko nigdy nie miec w rodzinie takiej osoby jak ty...

                                  serio...

                                  tyle w temacie
                            • good_idea Re: Problem z jedną rodziną 25.07.14, 10:46
                              Albo się lecz na głowę,albo przestań z nudów debilizmy pisać. Tak czy siak,zajmij się sobą i swoim życiem,a innym raczej nie doradzaj,bo skończą marnie.
                              • mazda25 Re: Problem z jedną rodziną 01.08.14, 08:49
                                Najlepiej byloby zalozyc osobne liczniki na prad , wode i ogrzewanie dla kazdego mieszkania.W przeciwnym razie wszyskie koszty zwiazane z domem podzielic srednio na osobe .I wtedy kazdy placi tyle ile osob ma w swojej rodzinie.
                                Mysle,ze trzeba byloby zwolac narade rodzinna. Zebrac wszystkie rachunki/koszty na prad,ogrzewanie,wode i wywoz smieci i zrobic wspolnie obliczenia na osobe.
                                Nie bardzo rozumiem na jakiej podstawie doszliscie do takich kwot ? Biedna mama.
                                Ty placisz 350 zl wraz z wyzywieniem.Zazdroszcze ci .Zyjesz super komfortowo.

                      • asfo Re: Problem z jedną rodziną 21.07.14, 16:17
                        Jeśli osoba normalnie mająca prawo do dziedziczenia (dziecko, małżonek) zostaje pominięta w testamencie, ale nie celowo wydziedziczona (bo. np. ojciec pisał testament kiedy jeszcze cie nie było na świecie - w testamencie musiałoby być jasno napisane że jesteś wydziedziczony, bo np. pijesz, biłeś matkę i siedziałeś w więzieniu) to ta osoba ma prawo domagać się części majątku od osób które spadek otrzymały - w twoim przypadku od brata i matki.

                        Teraz masz problem, bo jak mama umrze może się okazać, że ci się przynależy po niej ćwierć pokoju i w rezultacie nie masz gdzie mieszkać. W tej sytuacji powinieneś oszczędzać na własne lokum i nie pomagać w żadnych remontach, skoro obecnie nie masz żadnych praw do domu.

                        Twój brak z kolei oczywiście łoży na remonty - wie że będzie miał w przyszłości większość udziałów.
                • krokodil123 Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:03
                  Rrrewija oni nie chcą zachowku a tylko kasę od siostry.

                  Flavon- zachowek przydałby ci się wtedy kiedy brat (lub bratowa) będzie chciał cie wyrzucić z swojego domu tak jak teraz ty myślisz o siostrze i jej mężu.
          • basiastel Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:45
            Wydaje mi się, że nawet na wsi nie da się wyżyć za 350 zł. Prąd, gaz, ogrzewanie, jedzenie i dziesiątki innych kosztów za 350 zł.? Być może koszty prądu zużyte przez siostrę są ciut wyższe, ale czy warto kruszyć kopie o jakieś 40 zł? Sytuacja finansowa jej rodziny jest dobra?
            • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 18:53
              basiastel napisała:

              > Wydaje mi się, że nawet na wsi nie da się wyżyć za 350 zł. Prąd, gaz, ogrzewani
              > e, jedzenie i dziesiątki innych kosztów za 350 zł.? Być może koszty prądu zużyt
              > e przez siostrę są ciut wyższe, ale czy warto kruszyć kopie o jakieś 40 zł? Syt
              > uacja finansowa jej rodziny jest dobra?

              Jej mąż zarabia nie mniej niż 3000 zł na miesiąc.
              Dodatkowo często dostają co nieco od jego ojca.
              Chodzi o jedzenie( jego ojciec mieszka również na wsi i posiada gospodarstwo, świnie, krowy konie i takie tam)

              Ciut wyższe hmmm myślę że spokojnie moja mama płaci za nią miesięcznie minimum 100 zł.
              Jeśli chodzi o ogrzewanie to nie mamy elektrycznego lecz centralne ogrzewanie więc posiadamy piec do którego wkładamy drewno czy tam węgiel i gotowe :)
              Gaz kupujemy normalnie w niebieskich butlach i tutaj również moja mama ma gorzej ponieważ moja mama kupuje przez 2 miesiące gaz a potem przez miesiąc moja siostra i tak w kółko.
              Więc uważam że to również jest nieuczciwe ponieważ nas jest 4( ja, mój brat, moja mama i ojczym) oraz ich również jest 4( moja siostra, jej mąż i dwoje dzieci)więc gaz powinien być podzielony na połowę, raz kupują oni a raz my :)
              • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:02
                chlopie, przestań kłocić sie o 100 złotych, tylko żadaj rownego podzialu domu po ojcu!! Siostra to twoja sojuszniczka.. Dopoki nie prpziszą domu na was, nie dokładaj sie ani gorsza!!
                • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:04
                  No i czy zmniejszy sie twoje dokładanie, gdy siostra dopłaci więcej za ten gaz, czy tylko mamusia z gachem zaoszczędzą na rachunkach?? Nie rob sobie wroga z siostry..
                  • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:10
                    rrrewija napisała:

                    > No i czy zmniejszy sie twoje dokładanie, gdy siostra dopłaci więcej za ten gaz,
                    > czy tylko mamusia z gachem zaoszczędzą na rachunkach?? Nie rob sobie wr
                    > oga z siostry..

                    Qrcze chyba coś jest nie tak
                    Chyba nie do końca się rozumiemy lub ja coś źle tłumaczę.
                    Nie wiem jak to rozpisać abyś zrozumiał :)

                    Był sobie DOM, właścicielem domu był mój ojciec, zanim umarł spisał testament, w testamencie napisał że połowa JEGO DOMU jest zapisana na najstarszego brata a druga połowa na jego żonę czyli moją matkę.
                    Na połowie domu mojej matki mieszkają 2 rodziny.

                    Tutaj nie ma co dzielić ponieważ mój ojciec podzielił już DOM zanim umarł.
                    Nie mogę żądać od mojego brata tego aby podzielił na nas swoją część którą dostał od Ojca.
                    • krokodil123 Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:15
                      Ale wydaje mi się że możesz się domagać zachowku.

                      A co będzie jak po śmierci mamy to brat wam pokaże drzwi?
                    • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:15
                      Ale masz zachowek, ile masz lat, ile czasu minęło..
                      i po co chcesz odciążać matkę, dlaczego ona i gach nie mogą płacić?

                      flavon napisał:

                      > rrrewija napisała:
                      >
                      > > No i czy zmniejszy sie twoje dokładanie, gdy siostra dopłaci więcej za te
                      > n gaz,
                      > > czy tylko mamusia z gachem zaoszczędzą na rachunkach?? Nie rob so
                      > bie wr
                      > > oga z siostry..
                      • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:24
                        Mam 27 lat od śmierci mojego ojca minęło prawie 15 lat.
                        Chcę odciążać moją matkę ponieważ już dosyć przeszła w swoim życiu i chciałbym aby na starość miała spokojne życie a nie takie jakie ma teraz.
                        Miesiąc w miesiąc słyszę że brakuje pieniędzy na prąd i trzeba kombinować ( coś sprzedać ) aby zapłacić rachunki.
                        Czepiam się siostry o 100 zł ( a może nawet i więcej) dlatego ponieważ żeruje na swojej matce.
                        Dla mnie jest to nie dorzeczne aby na własnej matce która przeżyła już swoje zachowywać się w ten sposób.
                        Tu nie chodzi tylko o 100 zł, moja matka nie jest osobą która lubi się kłócić a moja siostra wręcz to uwielbia.
                        Gdy spotykają się w kuchni to potrafią wydzierać się tak głośno że nie można wytrzymać w domu.

                        Według mnie tą całą sytuację można porównać do wynajmowania mieszkania w mieście.
                        Wynajmujesz mieszkanie w mieście i płacisz za nie na przykład 500 zł miesięcznie.
                        Jeśli nie zapłacisz to Cie po prostu wyrzucą na bruk.
                        Nie wiem czy w tym przypadku można zrobić to samo.
                        W zasadzie ona nie płaci za siebie bo przecież 60 zł na pewno nie starcza na opłaty

                        rrrewija napisała:

                        > Ale masz zachowek, ile masz lat, ile czasu minęło..
                        > i po co chcesz odciążać matkę, dlaczego ona i gach nie mogą płacić?
                        >
                        > flavon napisał:
                        >
                        > > rrrewija napisała:
                        > >
                        > > > No i czy zmniejszy sie twoje dokładanie, gdy siostra dopłaci wię
                        > cej za te
                        > > n gaz,
                        > > > czy tylko mamusia z gachem zaoszczędzą na rachunkach?? Nie
                        > rob so
                        > > bie wr
                        > > > oga z siostry..

                        • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:31
                          A co cie obchodzi co matka przeżyła. Gach jej wszystko wynagrodzi. Co ty adwokat matki jestes? Z matką żyjesz, że tak sie w nią wczuwasz i opłakujesz jej los? Na razie jest tak, że matka ma dom z bratem ,a wy nie. Jak jej brakuje na rachunki to jej sprawa, jej dom=jej rachunki. Gach jest mezem czy nie? Wydoroślej i zacznij myslec o swoje przyszłość, bo stary kon jesteś.... Nie chcesz sie wynieść, zeby nie słuchać awantur. Bedziesz synkiem mamusi, bo siostra na nią krzyczy. Widocznie zasłużyła....
                          Siostra ma na utrzymaniu małe dzieci, a twoja matka ma zapewniona emeryturkę do knoca zycia. Do tego ma gacha. Lepiej zawlecz ją do notariusz niech co swoja częsc przepisze i tyle, skoro masz takie dobre z nią stosunki... Wykorzystaj to, a nie będziesz jej ciężkie zycie wynagradzał. Masz z nią niezdrowe relacje, nie psuj ich z wlasna siostrą. Nie masz w tym interesu. Niańka matki będziesz.

                          flavon napisał:

                          > Mam 27 lat od śmierci mojego ojca minęło prawie 15 lat.
                          > Chcę odciążać moją matkę ponieważ już dosyć przeszła w swoim życiu i chciałbym
                          > aby na starość miała spokojne życie a nie takie jakie ma teraz.
                • krokodil123 Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:07
                  W "tajemnicy" napiszę że brat może do siostry wysłać pismo z rozwiązaniem ustnej umowy użyczenia i potem nowa umowa na piśmie X złoty za wynajem+koszt liczników.

                  To samo oczyścicie może spotkać autora niebawem. Niepewny jest los jak się mieszka w nie swoim.
                  • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:16
                    Qrcze nie znam się na prawie i nie wiem w jaki sposób mój brat który dostał połowę domu może wysłać do mnie takie pismo.
                    Ja mieszkam na połowie domu mojej matki a on mieszka na swojej połowie.
                    Co on ma wspólnego z połową domu która należy do mojej matki ??

                    krokodil123 napisała:

                    > W "tajemnicy" napiszę że brat może do siostry wysłać pismo z rozwiązaniem ustne
                    > j umowy użyczenia i potem nowa umowa na piśmie X złoty za wynajem+koszt licznik
                    > ów.
                    >
                    > To samo oczyścicie może spotkać autora niebawem. Niepewny jest los jak się mies
                    > zka w nie swoim.
                    • krokodil123 Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:18
                      To w takim razie to mama może napisać pismo do siostry.

                      A brat wtedy jak wy ewentualnie będziecie mieszkać na jego części (jeżeli mu matka przepisze)
                • anaiss Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:19
                  rrrewija napisała:

                  > chlopie, przestań kłocić sie o 100 złotych, tylko żadaj rownego podzialu domu p
                  > o ojcu!! Siostra to twoja sojuszniczka.. Dopoki nie prpziszą domu na was, nie d
                  > okładaj sie ani gorsza!!

                  Nie wprowadzaj autora w błąd co do charakteru zachowku. Zachowek jest roszczeniem pieniężnym, nie ma mowy o żadnym "nowym podziale domu". Art. 991 § 2 k.c. się kłania.
                  • krokodil123 Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:20
                    Mowa tu o części matki jak rozumiem.
                  • rrrewija Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 19:21
                    Zachowek chlopakowi przysługuje, gdy nie dostal nic po ojcu a nie jest wydziedziczony.
                    Ale czy nie minąl termin..?

                    anaiss napisała:

                    > rrrewija napisała:
                    >
                    > > chlopie, przestań kłocić sie o 100 złotych, tylko żadaj rownego podzialu
                    > domu p
                    > > o ojcu!! Siostra to twoja sojuszniczka.. Dopoki nie prpziszą domu na was
                    > , nie d
                    > > okładaj sie ani gorsza!!
                    >
                    > Nie wprowadzaj autora w błąd co do charakteru zachowku. Zachowek jest roszczeni
                    > em pieniężnym, nie ma mowy o żadnym "nowym podziale domu". Art. 991 § 2 k.c. si
                    > ę kłania.
        • good_idea Re: Problem z jedną rodziną 25.07.14, 10:40
          Pomyliłaś dzieci z pasożytami. O pasożytach jest oddzielne forum.
    • ola_dom TROLL!!! 15.07.14, 19:35
      Flavon - nie gadaj w ogóle z tym trollem, który nadaktywnie udziela się w Twoim wątku... Nie dawaj się podpuszczać.
      • rrrewija ? 15.07.14, 19:37
        ?

        ola_dom napisała:

        > Flavon - nie gadaj w ogóle z tym trollem, który nadaktywnie udziela się w Twoim
        > wątku... Nie dawaj się podpuszczać.
        >
      • flavon Re: TROLL!!! 15.07.14, 20:02
        Sam już nie wiem co robić :)

        ola_dom napisała:

        > Flavon - nie gadaj w ogóle z tym trollem, który nadaktywnie udziela się w Twoim
        > wątku... Nie dawaj się podpuszczać.
        >
        • ola_dom Re: TROLL!!! 15.07.14, 20:15
          flavon napisał:

          > Sam już nie wiem co robić :)

          Poczekaj, pojawią się normalni ludzie (paru już tu pisało) i pewnie doradzą coś sensownego.
          Ja bezpośrednio w problemie niestety nie pomogę, ale jest tu trochę fajnych osób, które mogą mieć dobre pomysły.
          Pech, że akurat na wejście trafiłeś na trolla-psychola. Co poradzić - i tacy się zdarzają :)
        • rrrewija Re: TROLL!!! 15.07.14, 20:17
          Odciąć sie od matki i zadbać o swoje sprawy.

          Tamtego trolla na dole nie sluchaj, on chciałby "po chrystusowemu"...

          flavon napisał:

          > Sam już nie wiem co robić :)
          >
          > ola_dom napisała:
          >
          > > Flavon - nie gadaj w ogóle z tym trollem, który nadaktywnie udziela się w
          > Twoim
          > > wątku... Nie dawaj się podpuszczać.
          > >
          • iza25o7 Re: TROLL!!! 15.07.14, 22:15
            Kobieto, zacznij się leczyć na nogi,bo na głowę już za pózno i nie mąć chłopakowi w głowie.
    • foringee Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 20:46
      Miałeś prawo do zachowku, ale już się przedawniło. Więc od brata który zabrał pół domu już nic nie dostaniesz, chociaż ci się należało. Tak samo jak siostrze.
      Twoje 350zł za opłaty plus jedzenie - to za mało. To podobnie za mało jak 60zł siostry za same opłaty.
      Część domu w której mieszkacie należy do matki. To ona ma prawo zarządzić kto może mieszkać a kto powinien się wyprowadzić. Jeśli ty chcesz rządzić - to faktycznie pojedź z matką do notariusza spiszcie testament, że zapisuje swoją część tobie. To kosztuje ze 100zł. Testament co prawda można zmienić, ale zawsze miałbyś jasny sygnał czy coś w domu docelowo będzie twoje.
      Może się okazać, że matka wcale nie będzie chciała domu przekazać Tobie. Może przekaże partnerowi. A może wnukowi. A może nie chce sama majątkiem dysponować i chce byście po jej śmierci dziedziczyli w równych częściach i sami się dogadywali, żyjąc jak śledzie na kupie.

      Jak sobie wyobrażasz swoje dalsze życie?
      Zamierzasz się trzymać mamusi spódnicy?
      Jeszcze bardziej się od niej uzależniać? Robić z niej zastępczą partnerkę? Dawać jej się manipulować i walczyć ZA NIĄ przeciwko siostrze? Dlaczego ona narzeka na córkę a nie zamierza jej z domu wyprosić? Zastanowiłeś się? Dlaczego dajesz się matce w te kłótnie wciągać? Dlaczego tak atakujesz siostrę a nie myślisz nawet o tym, że brat mieszkający wyżej dostał majątek a ciebie i siostry nie spłacił z zachowku? Może siostra też uważa, że 350zł za opłaty z wyżywieniem to śmieszna kwota i równie dobrze ona tobie może zarzucić żerowanie na matce.

      Masz jakąś dziewczynę? Masz jakieś plany życiowe? Jak zamierzasz żyć za 10 lat?
      Uświadom sobie, że jesteś na wylocie z tego domu. Nie masz tam nic własnego, dokładasz się do urządzeń które będą działać przez wiele lat. A może ciebie już tam nie będzie. Zamiast się zająć swoim życiem, oszczędzaniem na coś własnego, szukaniem narzeczonej i budowaniem własnego domu - Ty kisisz się tam, na kupie z niemałą rodziną siostry, z matką, jej facetem, z wspólną kuchnią, łazienką, swarami, liczykrupstwem, maminym truciem i napuszczaniem dzieci na siebie, by dla niej walczyły ze sobą.
      Obudz się. Nie zajmuj się bzdurami i tkwieniem w miejscu. Tam nie masz żadnej dobrej przyszłości.
      Szukaj swojego miejsca gdzie będziesz właścicielem, panem, mężem, ojcem rodziny, itd. Najwyższa pora.
      Gdy matka umrze nie zapomnij się upomnieć o należny dział spadku. A teraz pozwól jej żyć tak jak sama chce.
      • flavon Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 21:01
        Dzięki za odpowiedz.

        Prawo zachowku po jakim czasie się przedawnia ??
        Tak tylko pytam :)

        Czy moja matka może w każdej chwili "wyprosić" każdego z nas czyli dzieci ??

        Jak wyobrażam sobie swoje dalsze życie ??
        4 lata temu wziąłem duży kredyt na siebie i zacząłem grać na giełdzie papierów wartościowych.
        Niestety utrzymałem się tylko 2 lata na giełdzie i straciłem wszystko.
        Kredyt został i trzeba go spłacić.
        Jeszcze max rok i go spłacę, wtedy dopiero będę mógł pomyśleć nad czymś swoim albo wynająć mieszkanie.
        Nie napisałem czegoś jeszcze w swojej pierwszej wypowiedzi.
        Mieszkam na wsi i moja matka posiada kilka hektarów ziemi która będzie po równo podzielona na dzieci czyli po 1500 m.
        Więc coś tam mam :)

        Tak czy siak nie będę siedzieć tutaj gdzie siedzę.
        Jak tylko uwolnię się od kredytu zamierzam się przeprowadzić.

        Zastanów się nad tym co może się dziać gdy ja oraz mój drugi brat się wyprowadzimy.
        Moja matka sama będzie musiała walczyć z własną córką i jej mężem.
        Oni ją po prostu zniszczą psychicznie.
        Posiadam szacunek do własnej matki i szanuję ją za to że mi pomagała gdy byłem mały i nadal mi pomaga.
        Moja siostra a jej córka robi wszystko aby było gorzej mojej matce.
        Nawet do tego stopnia że nie zmywa naczyń po sobie.
        Wyobrażasz sobie taką sytuację że mieszkasz z kilkoma osobami w domu i musisz za nich zmywać naczynia??bo ja nie.

        Więc nie jest tak kolorowo jak mogło by się wydawać.
        Tak czy siak dzięki wielkie za pomoc
        Szczerze będę czekał na kolejne odpowiedzi :)


        foringee napisała:

        > Miałeś prawo do zachowku, ale już się przedawniło. Więc od brata który zabrał p
        > ół domu już nic nie dostaniesz, chociaż ci się należało. Tak samo jak siostrze.
        >
        > Twoje 350zł za opłaty plus jedzenie - to za mało. To podobnie za mało jak 60zł
        > siostry za same opłaty.
        > Część domu w której mieszkacie należy do matki. To ona ma prawo zarządzić kto
        > może mieszkać a kto powinien się wyprowadzić. Jeśli ty chcesz rządzić - to fa
        > ktycznie pojedź z matką do notariusza spiszcie testament, że zapisuje swoją czę
        > ść tobie. To kosztuje ze 100zł. Testament co prawda można zmienić, ale zawsze
        > miałbyś jasny sygnał czy coś w domu docelowo będzie twoje.
        > Może się okazać, że matka wcale nie będzie chciała domu przekazać Tobie. Może
        > przekaże partnerowi. A może wnukowi. A może nie chce sama majątkiem dysponować
        > i chce byście po jej śmierci dziedziczyli w równych częściach i sami się dogady
        > wali, żyjąc jak śledzie na kupie.
        >
        > Jak sobie wyobrażasz swoje dalsze życie?
        > Zamierzasz się trzymać mamusi spódnicy?
        > Jeszcze bardziej się od niej uzależniać? Robić z niej zastępczą partnerkę? Dawa
        > ć jej się manipulować i walczyć ZA NIĄ przeciwko siostrze? Dlaczego ona narzek
        > a na córkę a nie zamierza jej z domu wyprosić? Zastanowiłeś się? Dlaczego daje
        > sz się matce w te kłótnie wciągać? Dlaczego tak atakujesz siostrę a nie myślisz
        > nawet o tym, że brat mieszkający wyżej dostał majątek a ciebie i siostry nie s
        > płacił z zachowku? Może siostra też uważa, że 350zł za opłaty z wyżywieniem to
        > śmieszna kwota i równie dobrze ona tobie może zarzucić żerowanie na matce.
        >
        > Masz jakąś dziewczynę? Masz jakieś plany życiowe? Jak zamierzasz żyć za 10 la
        > t?
        > Uświadom sobie, że jesteś na wylocie z tego domu. Nie masz tam nic własnego, d
        > okładasz się do urządzeń które będą działać przez wiele lat. A może ciebie już
        > tam nie będzie. Zamiast się zająć swoim życiem, oszczędzaniem na coś własnego,
        > szukaniem narzeczonej i budowaniem własnego domu - Ty kisisz się tam, na kupie
        > z niemałą rodziną siostry, z matką, jej facetem, z wspólną kuchnią, łazienką,
        > swarami, liczykrupstwem, maminym truciem i napuszczaniem dzieci na siebie, by
        > dla niej walczyły ze sobą.
        > Obudz się. Nie zajmuj się bzdurami i tkwieniem w miejscu. Tam nie masz żadnej
        > dobrej przyszłości.
        > Szukaj swojego miejsca gdzie będziesz właścicielem, panem, mężem, ojcem rodziny
        > , itd. Najwyższa pora.
        > Gdy matka umrze nie zapomnij się upomnieć o należny dział spadku. A teraz pozwó
        > l jej żyć tak jak sama chce.
        • foringee Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 21:24
          Matka by musiała CHCIEĆ coś wyegzekwować - np nie sprzątać po córce, zanieść jej jej brudne talerze do pokoju, być konsekwentną, porozmawiać z nią i zięciem jakie zasady obowiązują, lub wyprosić, itd itp.
          Może matka woli być ofiarą niż cokolwiek zmieniać, woli tylko się nad sobą użalać. Znalazła sobie partnera więc nie jest taka biedna i bezradna. Umie się zorganizować. Jest jeszcze stosunkowo młoda.
          Zachowujesz się jak współuzależniony. Czy w domu u was lub najbliższej rodzinie był/jest problem np z alkoholem?

          wygogluj sobie nazwę "ośrodek interwencji kryzysowej" , poszukaj takiego najbliżej siebie.
          w takich ośrodkach są darmowe porady psychologiczne i prawne dla osób potrzebujących, także doświadczających przemocy psychicznej. Przydało by się, żeby tam matka poszła i pogadała sobie z fachowcami. Na pewno też macie podobnego typu porady w gminie więc warto z nich skorzystać - jest tylko jedna sprawa - matka musi tego chcieć.
          A jestem prawie pewna, że odmówi. Bo tak naprawdę matce sytuacja ne przeszkadza aż tak jak tobie się wydaje. Do niej jest przyzwyczajona więc bardziej boi się innej, i tego że nie będzie pod ręką córki na którą można utyskiwac że zła....
          niemniej daj jej namiary, telefon, zawieź ją - tyle możesz pomóc. Resztę musi zrobić sama.

          tak samo wygogluj sobie hasło "prawo do zachowku" i poczytaj o tym w internecie jeśli cię temat interesuje.

          fakt, że wziąłeś kredyt na granie na giełdzie nie świadczy zbyt dobrze o twoim gospodarowaniu finansami...
          Zacznij oszczędzać by mieć za co się kiedyś budować. Nie ma sensu kisić się razem na kupie i dawać bratu na sprzęty jeśli docelowo zamierzasz się wyprowadzić..
          A w OIK możesz popytać jak to prawnie wygląda w waszej sytuacji.



        • serendepity Re: Problem z jedną rodziną 16.07.14, 10:09
          Matka musi podjac jakies dzialania, Ty mozesz jej doradzac, ale nie mozesz nic wymusic na siostrze. Siostra zajmuje czesc lokalu nalezacego do matki i to matka decyduje kto ile placi na wspolne utrzymanie. Skoro siostra jest takim zlym sublokatorem, to matka powinna sie jej pozbyc, ale pewnie nigdy tego nie zrobi: bo co ludzie powiedza, bo to przeciez wlasna corka, itp.

          Dobra rada nizej z tym wynoszeniem brudnych naczyn do coreczki do pokoju i podobne dzialania. Corka jej zwyczajnie wlazla na glowe, zalozyla nowa rodzine, ale ciagle chce byc dzieckiem, ktore sie utrzymuje i po ktorym sie sprzata.

          I tak, matka moze Was poprosic o wyprowadzke z domu, jak najbardzije. To jest jej nieruchomosc, a Wy jestescie pelnoletni i nie macie zadnych praw do tego lokalu. Ale z tego co piszesz, to raczej nie musisz sie tego obawiac, skoro jestes w zgodzie z rodzina i starasz sie ja wspierac.
        • anaiss Re: Problem z jedną rodziną 16.07.14, 17:40
          flavon napisał:

          > Prawo zachowku po jakim czasie się przedawnia ??

          5 lat od ogłoszenia testamentu (art. 1007 § 1 k.c.)
    • iza25o7 Re: Problem z jedną rodziną 15.07.14, 22:31
      Myślę,że ty w tej sytuacji nie możesz zrobić nic.To twoja mama jest za wszystko odpowiedzialna,to ona pozwoliła,aby twoja siostra z rodziną ją wykorzystywali.Jeśli nie pójdzie po rozum do głowy,to nic się nie zmieni.Wiem,że boli cię ta niesprawiedliwość,ale lepiej się nie wtrącaj,bo one się kiedyś dogadają a ty będziesz najgorszy.Skup się na sobie,pomyśl o swoim życiu i myśl, aby się z tego domu wyrwać.
    • ann.38 Re: Problem z jedną rodziną 16.07.14, 15:33
      Wiesz, wspólne zamieszkiwanie dorosłych osób, to marne szanse na zgodę. Nawet jak siostra więcej zapłaci to i tak będą- moim zdaniem- nieporozumienia skoro używacie wspólnych pomieszczeń i nie macie oddzielnych liczników. Najlepiej byłoby, aby mama sama jako właścicielka domu i sposnsorka pogadała ze swoją córką. Pośrednictwo brata/syna (Twoje) może tylko zaognić konflikt. Skoro obie panie mogą wrzeszczeć w kuchni, to chyba mogą też samodzielnie porozmawiać. Jakie plany ma siostra? Rozumiem, że trudno młodym usamodzielnić się, ale z taką pomocą, jak pomieszkiwanie latami za pół darmo w domu rodzinnym, to można sobie coś odłożyć i próbować zaczynać własne życie. Matka może albo przedstawić rachunki i egzekwować wyższą kwotę, albo może córka ustali termin wyprowadzki i wtedy matka przystanie na niską kwotę, żeby córka więcej odłożyła. To powinno być na spokojnie, bez oskarżeń itd, bo tak nie dojdą do porozumienia. A może siostra siedzi w domu, bo pilnuje podziału spadku? Po ojcu dziwnie trochę dom został podzielony- tylko dla jednego syna, a teraz jak zrozumiałam mama mysli o zapisaniu swojej części Tobie, co też nie jest sprawiedliwe. Lepiej nie robić różnic pomiędzy dziećmi, bo nic dobrego z tego nie wynika, tylko więzi/relacje się psują. A co do pompy, to uważam, że powinni ją zakupić właściele domu, a nie lokatorzy. Wy powinniście więcej miesięcznie dokladać na rachunki i utrzymanie/konserwacje domu, ale sprzęty/inwestycje, to raczej sprawa właścicieli. Co do wyrzucenia siostry z domu, to raczje mało realne. Ma tam zapewne zameldowanie, z małymi dziećmi.... nie sądzę, że się na to mama zdobędzie- lepiej po dobroci, bo z tego co piszesz nie wywnioskowałam, żeby odbyły się jakieś spokojne, dojrzałe negocjacje, tylko kłótnie w kuchni i narzekanie po kątach.
    • 71tosia Re: Problem z jedną rodziną 16.07.14, 23:37
      jezeli nie ma szans na fizyczne podzielenie domu na mniejsze mieszkania, zalozenie oddzielnych licznikow itd., to trzeba spokojnie usiasc i policzyc koszty (wszelkie wspolne jak elektrycznosc, woda, gaz, podatki) i egzekwowac od kazdej rodziny proporcjonalnie do ilosci ososb lub powierzchni ktora zajmuje. Nie metoda awantury, ale spisujac umowe uzyczenia mieszkania miedzy wlascicielami - mama i bratem a podnajmujacymi - pozostalym rodzenstwem. Reszte kosztow - jedzenie, srodki czystosci kazdy musi kupowac sam -i tyle. Mamie pewnie mozna podpowiedziec pewne rozwiazania ale dobrze by bylo miec pewnosc ze chce tych zmian, moze jednak spokoj ceni sobie bardziej niz pieniadze ktore doklada do utrzymania corki.
      • yourdoubt Re: Problem z jedną rodziną 17.07.14, 13:14
        Rrrewija to brzmi tak, jakby conajmniej była twoja siostrą;-)
        Tyle w jej Odpowiedziach jadu przeciw matce. I skąd wiedziała wczesniej, zanim napisaes, ile masz lat.
        • verdana Re: Problem z jedną rodziną 17.07.14, 14:07
          Przede wszystkim podejrzewam, a właściwie jestem pewna, że matka nie mniej dokłada do Ciebie niż do Twojej siostry. Zaręczam Ci, ze przejadasz więcej, niż 350 zł miesięcznie. Innymi słowy, siostra coś dokłada do gospodarstwa, Ty tylko generujesz koszty.
          Zamiast narzekać, policz , ile miesięcznie rodzice dokładają do Twojego utrzymania. Na pewno więcej, niz do siostry.
          • tja74 Re: Problem z jedną rodziną 17.07.14, 15:29
            Od początku - zaznaczam, że nie jestem prawnikiem i mogą być pewne nieścisłości. Po śmierci Twojego ojca podział majątku bez testamentu powinien przebiegać tak: majątek dzielimy na pół (jeśli był wspólny z matką) - połowę dostaje matka a druga połowę dzieli się na matkę i 3 dzieci, czyli Tobie należałaby się 1/8 z całego majątku po śmierci ojca. Ponieważ był testament i połowa została zapisana na brata a druga na matkę to Ty miałeś prawo do domagania się od brata bodajże 2/3 wartości majątku z tej 1/8 która normalnie by Ci przypadła. Jeśli właścicielem gospodarstwa był tylko twój ojciec (odziedziczył je po kimś lub nabył przed ślubem z Twoja matką) to miałeś prawo do zachowku od matki i/lub brata w wysokości 2/3 wartości majątku z 1/4, która by Ci przypadła. Oceńcie realnie ile jest warty majątek budynek, ziemia i wtedy wyjdzie Wam ile dostał już brat. Po mamie (parter budynku i ziemia) dziedziczyć będą wszystkie dzieci nieważne, że brat dostał już pól domu po ojcu. I jeśli mama przepisze swoją część tylko na Ciebie to i tak brat i siostra będą mieli prawo do zachowku, a jak siostra czy brat zostaną wydziedziczeni to o zachowek mogą wystąpić ich dzieci. Nie wiem co z ojczymem, czy jest mężem czy konkubentem.
            Co do dokładania się. Proponuje aby mama przez 2-3 miesiące zbierała wszystkie rachunki i paragony. Niech zrobi sobie w zeszycie podział co idzie na jedzenie a co na ogólne rachunki. Wtedy zobaczy ile dokłada jeszcze do Ciebie a ile do siostry. A siostra powinna dostosować się do życia w komunie, jak tak wybrała, a jak się nie podoba nich idzie do teścia mieszkać.
    • misterni Re: Problem z jedną rodziną 18.07.14, 01:11
      A Ty czujesz się w porządku "płacąc" swojej matce zaledwie 350 zł za opłaty i wyżywienie?
      • flavon Re: Problem z jedną rodziną 18.07.14, 18:25
        Tak
        • misterni Re: Problem z jedną rodziną 18.07.14, 19:51
          No to co się dziwisz siostrze?
          • flavon Re: Problem z jedną rodziną 19.07.14, 00:20
            350 zł a 60 zł to duża różnica.

            • bmk13 Re: Problem z jedną rodziną 19.07.14, 09:07
              flavon napisał:

              > 350 zł a 60 zł to duża różnica.
              >
              I co z tego? To i tak za mało. 15 lat temu na studiach dostawałam od rodziców 350 zł miesięcznie na przeżycie, plus opłacali wynajęcie mieszkania i rachunki. Bardzo szybko zaczęłam pracę, bo pomimo skromnego życia (nie piłam, nie paliłam, do kina i na imprezy nie chodziłam, ciuchów i kosmetyków nie kupowałam, na obiad potrafiłam zjeść Snickersa, bo był tańszy niż obiad w mlecznym, a do wynajętego pokoju było daleko od uczelni), ledwo wiązałam koniec z końcem. Powtórzę – 350 zł miesięcznie 15 lat temu, nie licząc czynszu i rachunków. Jesteś pasożytem jak twoja siostra, no, może trochę mniejszym.
            • ann.38 Re: Problem z jedną rodziną 19.07.14, 09:32
              flavon napisał:

              > 350 zł a 60 zł to duża różnica.
              >
              Ale siostra płaci tylko za rachunki, a Ty jeszcze żywisz się u mamy. Naprawdę mama powinna przez miesiąc pozbierać rachunki, żeby mieć orientację ile za co płaci. Mama może nie potrafi powiedzieć stanowczo i wyegzekwować od swoich dzieci żeby płaciły więcej, ale skoro i tak są kłótnie i atmosfera napięta, więc to żadne dobrodziejstwo dla Was wszystkich, łącznie z tymi, do których mama dopłaca.
              • verdana Re: Problem z jedną rodziną 19.07.14, 09:49
                Tak, to duża różnica, bo siostra płacąc 60 zł dokłada sie do rachunków. Ty zjadasz więcej, niż za 350 zł, wobec tego do Ciebie rodzice dopłacają o wiele więcej, niż do siostry. A do rachunków w sumie nie dokładasz sie wcale.
                • flavon Re: Problem z jedną rodziną 19.07.14, 18:26
                  Nie wiesz co zjadam i ile zjadam więc nie jesteś wstanie przewidzieć czy 350 zł miesięcznie to wystarczająca kwota.

                  Często również kupuje dla siebie sam żywność jeśli na przykład wracam późno z pracy.
                  Widzisz jesteś w dużym błędzie twierdząc że ja nie dokładam się do rachunków wcale a siostra tak.

                  Być może nie przeczytałaś wszystkich moich wypowiedzi dokładnie lub czytałaś co drugie słowo.
                  • verdana Re: Problem z jedną rodziną 19.07.14, 19:06
                    Jeśli jeszcze żyjesz, to zjadasz więcej niz płacisz za jedzenie. Od lat prowadzę gospodarstwo i nie ma możliwości, aby za 350 zł można było utrzymać dorosłego faceta + z tych pieniędzy brać na opłaty.
                    Do ciebie rodzice dokładają, do siostry nie.
                    • kroliczyca80 Re: Problem z jedną rodziną 19.07.14, 19:45
                      Chyba, że na tym gospodarstwie mają własne warzywa, owoce, mleko, jaja, mięso.
                      Jeśli natomiast wszystkie śniadania, obiady i część kolacji które miesięcznie otrzymuje autor pochodzą (składnikowo) ze sklepów, to niestety nie ma siły, żeby ich koszt wyniósł mniej, niż 350 zł. Stawiałabym na 600-1000 zł, zależnie od ilości i jakości. A gdzie tu jeszcze opłaty?
                      Autorze, spisuj przez kilka dni wszystko, co zjadasz, przejdź się do sklepu spożywczego i sobie policz. I pomnóż przez liczbę dni w miesiącu. Bo domyślam się, że jako 27-latek przy mamusi nie masz pojęcia ile kosztuje mleko, masło, kilogram schabu?
                      • verdana Re: Problem z jedną rodziną 19.07.14, 20:01
                        Jesli pochodzą z upraw, to i tak należałoby liczyć koszt potencjalnej sprzedaży. No i nie sądzę, aby mieli plantację herbaty, własny cukier itd:)
                        Nie ma siły, on kosztuje rodziców bez porównania więcej niż siostra.
                        • nena20 Re: Problem z jedną rodziną 21.07.14, 15:38
                          350 zł na opłaty i wyżywienie to bardzo mało? tak samo mało jak te 60 zł
                          spokojnie 350 zł idzie na Twoje wyżywienie w miesiącu więc na opłaty nic nie zostaje, siostra choć tyle płaci, że jest to realna część rachunku za prąd, gaz wodę itd.
                          Pampa może i powinna być do podziału ale tu już można różnie interpretować, np. połowa domu należy do najstarszego brata więc może dorzucić nieco więcej? albo podzielić na liczbę osób w budynku? Swoją drogą ojciec nieźle was załatwił przepisując część domu tylko na jedno dziecko. Brat nie poczuwa sie do częściowej spłaty ? chyba, że reszta ziemi jest do podziału dla reszty? ale to już wsze rodzinne sprawy.
Pełna wersja