Do Pani Iwaszkiewicz

30.09.14, 10:25
Szanowna Pani Ekspert

Dziękuję bardzo za Pani niestrudzone zaangażowanie w pomoc osobom, które decydują się założyć swój wątek na tym forum. Zwykle na gazetowe fora eksperci przychodzą, wywierają jakiś impakt na uczestników i szybko odchodzą. Pani jest inna. Towarzyszy nam Pani w naszym kolektywnym rozwoju i naszych zmaganiach z życiem już ponad 6 lat (sprawdziłam) a Pani inspiracje i wskazówki pomagają nie tylko watkodawcom ale i wielu innym czynnym i biernym uczestnikom (że odważę się wypowiedzieć nie tylko w swoim imieniu) tego forum.
Za każdym razem gdy czytam Pani komentarze, trafność tych porad, niesamowita Pani umiejętność dotarcia do sedna poruszanego (często zawile opisanego) problemu powoduje u mnie prawdziwą przyjemność.
Kilka lat czytania Pani komentarzy dały mi niesamowita ufność wobec Pani działań i spokojną pewność, ze nawet jeśli dana odpowiedź na tym momencie życia watkodawcy mu niekoniecznie pomoże, to na pewno nie ma szansy go skrzywdzić. O czym sama miałam okazję się przekonać i mnie w moim kryzysie Pani bardzo pomogła.
Podziwiam tę Pani umiejętność i jej Pani szczerze zazdroszczę.
Wydaje mi się ona nie do przecenienia szczególnie na tak specyficznym forum jak to.

Według mnie robi Pani na "Życiu rodzinnym" wyjątkową, fantastyczną robotę!

Wiedziona impulsem po przeczytaniu którejś z nowych odpowiedzi, dobrą chwilę zastanawiałam się czy założyć ten watek. Z jednej strony pojawiła się u mnie wątpliwość czy mam wystarczające kompetencje żeby oceniać Pani pracę, a wszak pochwała oprócz opisu zawiera także subiektywną ocenę, z drugiej strony mam silne poczucie, że w przypadku Pani pracy, wyrażenie jedynie swojego uznania, że jako "gazetowy" ekspert spełnia Pani moje oczekiwania, zwyczajnie mnie nie wystarcza. Zaangażowanie Pani w to forum bowiem moje oczekiwania po prostu przewyższa. Więc piszę, bo muszę, albo się uduszę ;)

Choć mam wielka ochotę podpisać się imieniem i nazwiskiem pod swoim postem, to jednak się (ledwo) powstrzymam ;)

Pozdrawiam gorąco
sel-de-mer
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Do Pani Iwaszkiewicz 01.10.14, 00:01
      :)))) Bardzo Pani dziękuję za te słowa. Są ona miłe dla mnie osobiście, to jasne. Ale też cieszę się, że moja wiedza i sposób jej przekazywania na tym konkretnym forum, uznaje Pani za pomocne dla siebie i innych. I nawet gdyby to była jedynie Pani odosobniona opinia, to jestem za nią wdzięczna.
      Nie ukrywam, że staram się . Zrozumieć, pomóc, pokazać inną perspektywę. I lubię to swoje staranie, bo mnie ono bardzo rozwija. I jeśli nawet, mimo tych starań, nie zawsze utrafię w potrzebę autorki czy ( z rzadka ) autora wątku lub większość forumowa ma inne zdanie, to zawsze mam nadzieję, że znajdzie się choćby jedna osoba, która z tego mojego punktu widzenia skorzysta.
      Na przykład "sel-de-mer" ;))). Dlatego raz jeszcze powiem, że jestem wdzięczna Pani za ten wątek, choć oczywiście może on się dalej nie rozwijać. Wystarczą mi Pani myśli i wrażenia, aby poczuć się pomocna i na swoim miejscu. Pozdrawiam serdecznie. Agnieszka Iwaszkiewicz
      • differentview Re: Do Pani Iwaszkiewicz 01.10.14, 00:52
        agnieszka_iwaszkiewicz napisała:

        > Ale też cieszę się, że moja wiedza i sposób jej przekazywania na tym konkret
        > nym forum, uznaje Pani za pomocne dla siebie i innych. I nawet gdyby to była je
        > dynie Pani odosobniona opinia, to jestem za nią wdzięczna.

        opinia sel-de-mer nie jest odosobniona;) ja tez lubie czytac pania ekspert; dodatkowo jezyk jakiego uzywa Pani Agnieszka nieustannie mnie bawi i poprawia humor
      • aqua48 Re: Do Pani Iwaszkiewicz 01.10.14, 10:08
        agnieszka_iwaszkiewicz napisała:

        > Nie ukrywam, że staram się . Zrozumieć, pomóc, pokazać inną perspektywę. I lub
        > ię to swoje staranie, bo mnie ono bardzo rozwija. I jeśli nawet, mimo tych
        > starań, nie zawsze utrafię w potrzebę autorki lub większość forumowa ma inne zdanie, to zawsze mam nadzieję, że znajdzie się choćby jedna osoba, która z tego mojego punktu widzenia skorzysta.

        Ja też bardzo dużo się nauczyłam od Pani, i nieustannie korzystam. Szczególnie własnie tam gdzie większość forumowa ma jednoznaczną i wydawałoby się oczywistą opinię, a Pani patrzy z innego punktu widzenia, i przez pryzmat swego doświadczenia zawodowego, przedstawiając inne powody lub możliwe rozwiązania sytuacji. Cenię sobie bardzo Pani nienachalną obecność, delikatne wybijanie nas z nierzadkiego poczucia, że przecież "wiemy lepiej" i zmuszanie do refleksji nad sobą i nad innymi oraz opiekę nad forum i bardzo serdecznie za nią dziękuję. Uważam, że jest to jedno z lepszych, jeśli nie najlepsze forum eksperckie.
    • heniek.8 Re: Do Pani Iwaszkiewicz 01.10.14, 06:55
      popieram :)
      nie czytam tego forum od deski do deski, ale jak widzę wątek z "ptaszkiem" to warto przeczytać, a odpowiedź p. Agnieszki w nim dwa razy :)
    • pade Re: Do Pani Iwaszkiewicz 01.10.14, 08:34
      Dołączam się do słów uznania:)
      • algavre.live Re: Do Pani Iwaszkiewicz 01.10.14, 10:11
        Również z zainteresowaniem /niekiedy tylko:)/ czytam opinie Pani Ekspert i dziękuję za nie:), bo sprawiają, że można się rozwijać, ukierunkowywać myślenie, odnajdywać odpowiedzi. Jednym słowem pomagają!
        • allegra1002 Re: Do Pani Iwaszkiewicz 01.10.14, 13:02
          Też dołączam się do pochwał.W pełni zasłużone. sama, (na szczęście ) sporadycznie proszę o pomoc ale czytam zawsze uważnie Pani Iwaszkiewicz wypowiedzi, są absolutnie trafne, optymalne i z mojego ( i nie tylko) punktu widzenia bardzo pomocne.Widać prawdziwe zaangażowanie, mądrość życiową i fachową wiedzę.
    • ada1214 Re: Do Pani Iwaszkiewicz 01.10.14, 13:21
      Ja rowniez dolaczam sie do slow uznania. Cenie za wiedze, ale rowniez za nietuzinkowa umiejetnosc jej przekazania. Zauwazylam, ze nawet psychologom jest niekiedy trudno ustrzec sie przed mieszaniem wiedzy i faktow z wlasnymi pogladami; nie tak jest u Pani Agnieszki. Nie zauwazylam, by Pani Agnieszka kiedykolwiek umiescila komentarz zawierajacy wlasny, subiektywny oglad swiata; zawsze sa to rzetelne fakty, a przy tym celne spostrzezenia.
Pełna wersja