Charakter teściowej

20.05.15, 09:36
Witam wszystkich. Od niedawna jestem nowym użytkownikiem tego forum. Chciałam się Was poradzić, bo sama nie wiem co mam robić i myśleć na temat zachowania moich teściów w stosunku do synka. Nasz maluszek ma 4 latka, jest bardzo pogodnym dzieckiem, a moi teściowe niestety nie lubią go. Powodem jest to, że nie jest podobny do rodziny mojego męża tylko do mojej. Od momentu narodzin synka ciągle słyszałam uwagi na temat, że np. nie ma ich nosa i że jest bardziej podobny bardziej do mnie niż do męża. Na szczęście nie mieszkamy z teściami, jesteśmy na swoim, moi rodzice wnuka odwiedzają bardzo często, maluszek jest bardzo do nich przywiązany, a teściowe nie przyjeżdżają do nas bo szkoda im pieniędzy na paliwo i po prostu im się nie chce ruszyć z domu. Ostatnio jak byliśmy u rodziców mojego męża to teściowa jak już wychodziliśmy z domu wrzuciła mi do torebki batonika za 1 zł. Takich sytuacji mogłabym opisać jeszcze więcej. Są bardzo skąpymi ludźmi (na brak pieniędzy nie narzekają). Przykro jest mi, że tak się zachowują w stosunku do wnuczka. Czy ktoś z Was ma może podobne doświadczenia? Będę czekała na odpowiedzi. Pozdrawiam Mama.
    • liliankaa Re: Charakter teściowej 16.06.15, 20:45
      jakbym czytała to co ja przeszłam,wypisz wymaluj moja tesciowa
      jak sie moje dziecko rodzilo moja tesciowa wolała d...y ucierac niemcom niż czekac na wnuka,jak sie pozostałe wnuki rodziły warowąła jak pies w szpitalu,moje dziecko tez jest do mnie podobne dlatego od poczatku mi powiedziała jasno i wyraznie ze jest 2 wnukiem wiec bedzie dostawac gorzej,już wtedy dało mi to do myślenia jednak byłam młoda naiwna łudziłam sie ze moze zmieni podejscie,każdy wyjazd do tesciow kończył sie wciskaniem badziewia jakiego nie chciały pozostałe synowe,
      jmieszkamy z moja mama poniewaz miałam w rodzinie tragedie za tragedia moja mama załamała sie a my musielismy sie do niej przeprowadzic bo była w kiepskim stanie a moje dziecko jej wiele pomogło swoja obecnoscia,w mniemaniu mojej tesciowe jestesmy nieudacznikami bo nam nikt nic za darmo nie dał tylko ciezko pracuje zeby pomoc mamie zeby wyremontowac mieszkanie które w przysżłosci bedzie nasze,w jej mniemaniu jestesmy zakałą jej rodziny,moje dziecko jest najgorsze ,ja tym bardziej biedna,moja tesciowa sama czuła sie niedowartosciowana przez swoich rodziców bo była najstarsza i jako pierwsza wyszła z rodzinnego domu i zeby poczuc sie dowartosciowana zyje na pokaz,a mojego męża traktuje tak jak kiedys ja potraktowano,przez nią odbudowuje z nowo relacje z mezem,bo próbowała nas rozdzielic,
      jedyna rada jaka moge ci dac to daj sobie spokoj z nimi ,ogranicz wizyty do minimum,a ze sa skąpi moi tez sa skapi,moja tesciowa przyjechała do nas z nienacka z wizyta kilka lat temu zobaczyła ze łazienke wyremontowalismy to nie powiedziała super synu tylko pierwsze jej słowa jakie padły a ile ta łazienka kosztowała?
      ja odizolowałam sie od niej,dziecko ich nie zna wie ze oni wyrzadzili nam krzywde,samo widziało co oni z moim małżenstwem zrobili wiec samo z nimi kontaktu miec nie chce,nie pyta dziecko czuje
      ja mieszkam daleko od kilku lat ich nie widziałam kontaktu nie utrzymuje i utrzymywac nie mam zamiaru,oni próbowali mnie przepraszac ja jednak wdoroslałam,zmądrzałam i nie dam sie kolejny raz potraktowac jak głupia i naiwna biedna dziewczyne,życie uczy mnie jak postepowac w sytuacjach,
      takich ludzi nie zmienisz więc zyj swoim zyciem,porozmawiaj z mezem jak on sie na to zapatruje
      • amama29 Re: Charakter teściowej 22.06.15, 08:43
        Po przeczytaniu Twojej historii to faktycznie można obie spakować do jednego wora. Ja się jej nie poddałam od początku i dlatego nie jestem lubiana. Nie chciałam budować domu na wiosce koło nich i uparłam się na mieszkanie w mieście. Jak kupiliśmy i wyremontowaliśmy to teściowa, która przyjechała żeby zobaczyć to tylko słyszałam"że jej by się przydały takie komody, albo panele, które mamy". Masakra, szkoda słów na tą kobietę. Jest zazdrosna, chytra i mściwa. Nasz synek też ich nie lubi, a powodem jest to,że oni go nie kochają tylko tolerują, od samego początku tak jak wcześniej pisałam był niechcianym wnukiem. Jeździmy tam raz na dwa miesiące albo i rzadziej. Jeśli chodzi o męża to powiedziałam mu wprost w rozmowie co o tym wszystkim sadzę i sam widzi co robią jego rodzice,jak traktują naszego synka, który jest wspaniałym chłopcem. Wiem tylko jedno, że jaka ona jest dla ludzi tacy sami ludzie będą dla niej i to, że wnuk nie chce tam jeździć mogą podziękować tylko sobie za to jacy są. Wiem doskonale, że ludzi takiego typu jak Twoja i Moja teściowa nie zmieni nic, więc trzeba patrzeć na siebie i swoje dobro. Cieszę się, że synuś ma bardzo chociaż jednych bardzo go kochających dziadków (moich rodziców), którzy świata poza nim nie widzą a nasz maluszek za nimi szaleje z radości jak tylko usłyszy, że jedzie do Dziadka Józka albo Babci Grażyny. Więc liliankaa główka do góry, mamy swoje rodziny, które kochamy a teściowe niech zajmą się sobą a nie wtrącają nosa tam gdzie nie trzeba).
Pełna wersja