Problem z ojcem-znowu

14.12.15, 18:24
Od ok 20 lat nie potrafie dogadac sie z ojcem.Kiedys probowalam ale co rozpoczynam rozmowe on milczy i ucieka do pokoju i trzaska drzwaimi,zamyka je.Gdy jestesmy u rodziny,gdy ja jestem blizej niego przy wszystkich przesiada sie gdzies indziej albo wstaje i chodzi albo odchodzi okrezna droga.Mam do niego zal i nie rozmawaim z nim za to,ze mnie bil za oceny w szkole bo powinny byc lepsze a dobrze sie uczylam,wyrzucal z domu,chowal jedzenie i wszystko co do niego nalezalo.Znajmomych gdy zapraszalam on ich wypraszal albo pokazywal to swoje uciekanie do pokoju i trzaskanie drzwiami.Zaznacze,ze tak samo zachowywal sie do swojego ojca i swojej zony-mojej mamy.Jestem osoba samotna,mam prawie 34lata,czesto uciekam z domu-gdzies jak najdalej,glownie za praca.Niestety swoje rzeczy,dokumenty ,ubrania zostawilam w domu rodzinnym gdzie ojciec mieszka.Problem jest taki,ze ojciec ma mieszkanie nasze rodzinne,w ktorym sa moje rzeczy i dom wybudowany z moja mama wybudowali-ja oczywiscie nie mam tam dostepu bo dom jest jego.Ale wywozi tam moje rzeczy,moje szklanki,moje ubrania-bo on twierdzi,ze to mojej mamy.I nie wiem jak mam je odebrac?Kluczy mi nie da.W mieszkaniu sciaga moje obrazy i chowa,moje kalendarze wyrzuca,moje skarpetki wyrzuca itp.bez mojej wiedzy i zgody albo wywozi do domu.
Co mam zrobic?Tu za granice nie wezme swoich rzeczy,musza pozostac w domu rodzinnym.
Co mam zrobic aby odebrac swoje rzeczy,ktore on wywiozl do swojego domu?
    • molly_wither Re: Problem z ojcem-znowu 14.12.15, 19:04
      Chyba pytanie do prawnika.
    • danaide Re: Problem z ojcem-znowu 14.12.15, 19:21
      Weź to co ma wartość emocjonalną. Może jakieś wejście w asyście policji da się załatwić? Resztę olej. Uwolnij się od tych rzeczy jak od złej energii z domu. Za granicą zarobisz na furgonetkę ciuchów i szklanek.
    • basiastel Re: Problem z ojcem-znowu 14.12.15, 21:47
      Odetnij się od tego. To nie są cenne rzeczy, nawet dokumenty można odtworzyć. Po co zatruwasz sobie życie szklankami, czy kalendarzami. Pracujesz, nawet ubrania możesz bez problemu kupić nowe. Idź do przodu, ojca i te duperele zostaw za sobą.
      • nevada_r Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 08:30
        No więc właśnie, to najlepsza rada w tej sytuacji. Po co się handryczyć o szklanki czy kalendarze; takie rzeczy kosztują dzisiaj GROSZE.

        Autorko wątku - skoro wyjeżdżasz za granicę do pracy, to najlepiej tam zostań. Wynajmij mieszkanie i tam prosperuj, po co niby wracasz, żeby się spotykać z tym facetem?
    • koronka2012 Re: Problem z ojcem-znowu 14.12.15, 23:32
      Weź kogoś zaprzyjaźnionego z rodziny - niech wystąpi w roli mediatora. Po prostu pomoże ci odebrać twoje rzeczy, najlepiej z zaskoczenia, stojąc pod domem. Jesteś gdzieś tam zameldowana chociaż?
      A potem - zerwać kontakt, bo do niczego nie jest ci potrzebny.
      • sebalda Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 10:23
        Zastanawiam się czasami, co dziecko musi zrobić rodzicowi, jaką krzywdę mu wyrządzić, by ten się tak zachował? I podejrzewam wtedy bardzo mocno, że niektórzy ludzie bywają ciężko chorzy na głowę, żeby tak się zachowywać, kto normalny może chować tak silną urazę do własnego dziecka???
        Nie jestem pewna, ale chyba Verdana napisała kiedyś takie mądre zdania na temat niektórych rodziców, które idealnie oddaje problem:
        "To takie charakterystyczne dla ludzi, którzy absolutnie nic w życiu nie osiągnęli, nie są spełnieni, nie są usatysfakcjonowani i odczuwają nieustającą frustrację z powodu zerowego wpływu na otoczenie. W momencie gdy pojawia się dziecko, zyskują namiastkę
        władzy i odbija im palma".
        Ja stawiam na to, że tą troską o swoje rzeczy maskujesz ogólne wielkie (i zrozumiałe) rozżalenie z powodu zachowań ojca. Odzyskanie tych przedmiotów niczego nie zmieni, ale pozwala na ciągłe utrzymywanie namiastki kontaktu z tym chorym ze złości człowiekiem. Nie warto. Ja gorąco doradzałabym za to jakąś naprawdę sensowną terapię uwalniającą od tego żalu za utraconym ojcem. On nie jest wart tego całego stresu i bólu.
        • ola_dom Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 10:53
          sebalda napisała:

          > Zastanawiam się czasami, co dziecko musi zrobić rodzicowi, jaką krzywdę mu wyrządzić, by ten
          > się tak zachował?

          To chyba błędne założenie, że dziecko "coś musi zrobić". Poza tym, że istnieje.
          • zuzi.1 Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 12:03
            Ojciec autorki watku jest zaburzony, byc moze chory, ale niezdiagnozowany. A od wariatow nalezy sie chronic. Zadbalabym w tej sytuacji o wydobycie od niego jedynie waznych dokumentow i zlozylabym je w zalozonej skrytce bankowej za granica, tam gdzie aktualnie pracujesz.
            • solaris_1971 Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 12:15
              Mieszkam w tym samym kraju co Ty. Skontaktuj sie ze mna prosze na priva.
          • sebalda Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 13:34
            > To chyba błędne założenie, że dziecko "coś musi zrobić". Poza tym, że istnieje.
            No właśnie też tak uważam, to znaczy niektórym rodzicom bardzo niewiele trzeba, żeby się obrazić na dziecko. Nie pojmuję tego, to zaprzeczenie rodzicielstwa, dlatego uważam, że często jest to wynik albo choroby, albo tej właśnie ogólnej frustracji, zakompleksienia, które na kimś musi odreagować. Dla mnie to koszmar, dlatego sądzę, że z takich rodziców trzeba się wyleczyć.
    • pir_anyai Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 12:59
      Twoja matka żyje? Jeśli tak, to co ona na to? Masz u nich oddzielny pokój? może zamki wstaw w drzwiach pokoju jeśli to wspólne mieszkanie.
      Jaka jest własność mieszkania i domu?
      Masz 34 lata więc chyba warto już iśc "na swoje" a nie trzymać się rodziców?
      Zacząć żyć niezależnie i na własne konto, poszukać własnego mieszkania?
      A może część nieruchomości odziedziczyłaś po mamie i jest to obecnie twoja współwłasność z ojcem więc czujesz się uprawniona do mieszkania tam czasem? było postępowanie spadkowe?
      Jakieś kalendarze, skarpetki, to nie sa cenne rzeczy by się przez nie trzymac emocjonalnie ojca.
      Dokumenty, cenniejsze obrazy, możesz spakowac i poprosić kogoś z sąsiadow żeby ci przechował w piwnicy.
      Jesteś zameldowana tam to możesz wejśc z policją i zabrać rzeczy(np dokumenty). Albo zgłosić kradzież, gdy będziesz w kraju a okaże się, że coś cennego (powyżej 500zł) zginęło a możesz udokumentować, że miałaś i to było twoje, udając, ze nie wiesz kto to ukradł ;)
      Ojciec jest zaburzony, przemocowiec, dopoki byłaś mala to lał, jak doroslaś to stosuje bierną agresję. Ale charakter ma ten sam.
      Najlepiej nie trać życia na zajmowanie się nim. Po co chcesz sobie życie marnować na kontynuację rodzinnej patologii, 34 lata to już ostatni dzwonek na odcięcie pępowiny.
      • pir_anyai Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 14:37
        Doczytałam, że matka nie żyje a z ojcem mieszka jeszcze młodszy problematyczny brat.
        Więc to, co było współwłasnością rodzicow obecnie należy do was wszystkich.
        Skonsultuj się z prawnikiem i jemu zadaj w/w pytania jeśli myślisz o faktycznym odzyskaniu rzeczy, a jesli to tylko u ciebie uwikłanie emocjonalne ("czemu ojciec mnie cale życie tak nienawidzi i robi mi na złość") to na razie zainwestuj w terapię współuzależnienia od przemocy. Bo to Ci się przyda najbardziej, sytuacja rodzinna zniszczyła ci emocje i poczucie wartości, dlatego łatwo stajesz się ofiarą różnych nękaczy, nieuczciwych pracodawców i innych przemocowców. A poza tym przebadaj hormony, tarczyca, nadnercza i te sprawy, bo może oprócz psychiki na charakter wpływa też zwykła fizjologia.
        Poczytaj o prawie lexvin.com.pl/porady-prawne-lexvin/7285/Zamieszkanie-w-domu-b%C4%99d%C4%85cym-wsp%C3%B3%C5%82w%C5%82asno%C5%9Bci%C4%85
        e-prawnik.pl/artykuly/wspolwlasnosc/a-jesli-nie-jestes-jedynym-wlascicielem-co-moze-wspolwlasciciel.html
        itd żeby mieć WIEDZĘ i ewentualnie z niej kiedyś skorzystać (sądownie), a nie jak obecnie bić pianę tylko i marnować energię na zajmowanie się czymś czego i tak nie zmienisz.
        • krokodil123 Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 15:13
          A może dom tylko ojca? Inaczej w pozostałych sprawach popieram- 34 lata jest wystarczający wiek aby przestać się wariatem przejmować i żyć po swojemu. Nie podoba się sposób ojca na życie- znaleźć własny.
          • pir_anyai Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 15:35
            To już zagadnienia prawne, co do których się autorka sama musi zorientowac (gmina, księgi wieczyste,własnośc działki na ktorej stoi dom, naklady matki, itd. trzeba by ruszyć postępowanie spadkowe. ) .
            Na pewno życie z przemocowcem pod jednym dachem nie jest niczym fajnym, autorka wyraźnie nieprzypadkowo ma zwichrowane emocje. Lepiej przestać próbowac przejąc rolę matki w tym domu (ona też pozwalała się mężowi źle traktować), a odejśc z niego i zalożyć wlasny- lepszy. Zabrać dokumenty i inne wartościowsze rzeczy, resztę olać.
            Nieruchomości stanowiące wspólnotę po matce, ojciec nie sprzeda bo musiałby uzyskać zgodę reszty dzieci-obecnych współwłaścicieli. Więc może lepiej odsunąć się od tej dośc chorej rodziny, i zając się uleczeniem siebie. Kiedyś ojciec umrze to dział po matce wroci do dzieci bez prowadzenia wojny, przeprowadzi się spłaty, itd.
            Może za granicą autorka znajdzie dla siebie nowy dom. Nie ma przymusu trzymac się rodziny w której jest tyle zła i niechęci. Pora się uwolnić i zacząć nowe życie.
    • mozambique Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 13:24
      redlink - czy ty masz alzheimera ?

      jakies 3 miesiace temu napisałas identyczny post i dosatłas chyba 100 odpowiedzi

      trollujesz czy jesteś po porstu tępa ?
      • alpepe Re: Problem z ojcem-znowu 15.12.15, 15:11
        jest tępa. Tacy ludzie też istnieją.
        • redlinkatoja Re: Problem z ojcem-znowu 16.12.15, 18:08
          Sam jestes tepy-z idiotami nie rozmawiam.
          • alpepe Re: Problem z ojcem-znowu 16.12.15, 22:33
            o, bot zareagował.
            • redlinkatoja Re: Problem z ojcem-znowu 17.12.15, 17:59
              nic,tylko olac Cie cieplym moczem.
Pełna wersja