Witam proszę o porade

30.03.16, 16:07
Witam serdecznie pisze pierwszy raz ,choć od dawna podczytuje. Ale zacznę od początku. Mam 28l. Syn 6l. Od 3 lat mąż znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie. Nie widziałam dopuszczalam do siebie myśli,ze mogę od niego odejesc. On pracował ,Ja siedziałam w domu z dzieckiem. Syn choruje często,i dość poważnie. Ze wszystkim zawsze byłam sama. Na wizyty i lekarzy, operacje, pobyty w szpitalu... Ale tłumaczyłam sobie ,ze ja zajmuje się dzieckiem on praca. W lipcu2015 coś we mnie pękło ,złożyłam doniesienie o kolejnym pobiciu. Mąż wyprowadził się z domu. W tym czasie poważnie zachorowalam. Wyladowalam w szpitalu w stanie ciężkim. Z synem była znajoma ,mąż nawet nie przejął się ta sytuacja. Dostał wyrok w zawieszeniu, za znecanie .Z dzieckiem nie chce się widzieć,jedynie gdy zmusi co mamusia (która też się znecala nade mna) . Syn Od jakiegoś czasu jest bardzo energiczny,wręcz nie do opanowania. Wczoraj wyzal mi ,ze tata go uderzył kilka razy. !!! Nigdy nic nie zauważyłam i nie potrafię sobie tego wybaczyć.Ale za każdym razem gdy mnie nie było w domu. Tata zabronił mówić o tym mamie. Syn jest bardzo dorosły jak na swój wiek. Tylko nie mam pomysłu co zrobic z ta informacja. Zgłosić na policję ?do prokuratury? Złożyć jakiś wniosek? Syn ma ogromne poczucie winy ,tata mu wmawial ze uderzyl go dlatego ,ze chciał się bawić ,nie chciał wierszyka powiedzieć... Jak pomóc synowi się z tym uporać? uporać ostatnim czasie dużo się złego na nas spadło. spadło tym na syna. Nie mam żadnej rodziny ,jestem Ja i syn. 3 tygodnie przeszłam operację dochodze do siebie w domu już. Wczasie pobytu w szpitalu 17 dni ,syn był z opiekunka. Proszę bardzo i jakieś porady co dalej zrobić? Może ktoś miał podobna sytuację.?
    • 1.kinia Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 16:15
      Zadzwoń na któryś z telefonów ośrodków interwencji kryzysowej, wszystko Ci powiedzą.
      www.interwencjakryzysowa.pl/osrodki-interwencji-kryzysowej
    • koronka2012 Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 19:53
      Synowi przydałaby się terapia, choćby psycholog szkolny.
      Wydaje mi się, że zgłoszenie na policję nie ma sensu bez dowodów. Czy eks ma w ogóle ustalone spotkania z ojcem? jeśli nie - to wniosłabym o rozwód, nawet bez orzekania o winie, żeby było szybciej oraz o pozbawienie ojca praw rodzicielskich. Syna mogą przebadać w RODKu, i pewnie będzie to konieczne aby ustalić czy brak kontaktu z ojcem jest dla dziecka korzystny.
      • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 20:09
        Mam złożony wniosek o ustalenie kontaktów w obecności kuratora ale jeszcze żadnego odzewu. Sprawa o rozwód jest złożona. Ojciec wcale nie chce kontaktów z synem ale mamusia go zmusza. Teściowa ponizala mnie i bila, syna również wyzywala. Syn boi się jego rodziny. Teściowa przyszła w pierwszy dzień świąt,zrobiła awanturę na klatce tak że musiałam wezwać policję. Syn boi się ,ze ojciec go zabierze do babci i będzie to bil. Zbliżają się urodziny syna ,są traumatycznym wspomnieniem ,w poprzednie mąż zamknął mnie na całą noc na balkonie a wtedy również uderzył syna. Mały boi się ze tę również takie będą.Syn dużo choruje i tatuś się tym nie interesuje. Syn ma ogromne poczucie winy.
        • 71tosia Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 20:25
          ale dlaczego w tej sytuacji pozwalasz na spotkania ojca z synem, szczegolnie ze ojciec tych spotkan nie pragnie. Babcia moze oczywiscie wystapic do sadu o widzenia z wnukiem ale ty mozesz wystapic by podobnie jak z ojcem odbywaly sie tylko w obecnosci kuratora. Jezeli dziecko boi sie rodziny ojca, a rodzina dopuszczala sie przemocy to naprawde trzeba zrobic wszystko by dziecku zaoszczedzic traumy tych spotkan.
          ps nie mozesz gdzies wyjechac z dzieckiem w dniu urodzin, by uniknac klopotliwej sytuacji?
          • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 20:40
            On dziecka nie widział już długo. Teściowa jedynie przylazi. On nie czuję się zoobowiazany do widywanie go. Gdy syn leżał w szpitalu po operacji 2 miesiące temu to mamusia go przeprowadziła ,tatuś zamiast zająć się dzieckiem siedział 5 minut z głową w telefonie i wyszedł. Jeśli chodzi o urodziny to jeśli tylko będę w stanie to wyjedziemy na kilka dni. I stanę na głowie żeby właśnie tak zrobić
        • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 20:28
          Trudna sytuacja bardzo. Zrobilas i tak bardzo duzo, zeby chronic siebie i syna.
          1. Twoja rola jest byc dobra mama, to wystarczajaco obciazajace zadanie. Ojca nie zastapisz, nie zmienisz, nie usprawiedliwiaj - szkoda Twojej energii. Robi zle.
          To na szybko 1. rada

          2. Mieszkanie jest Twoje czy jeszcze maz moze miec jakies roszczenia?
          3. Gdzie mieszkasz? W Warszawie? Chodzi mi do jakiego wielkiego miasta najblizej ewentualnie.
          • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 20:38
            Wynajmuje mieszkanie z synem w małej miejscowości niestety. Gdzie wszyscy się znają i każdy wszystko wie. Do Katowic mam 70km. W Warszawie jesteśmy dość często ponieważ w instytucie lecze syna. Staram się jak tylko mogę żeby syn był pogodnym dzieckiem. Ale ten czas jest trudny ,moja operacja wiadomo teraz problemy w poruszaniu się. Nie jestem w stanie poświęcić synowi tyle siły ile bym chciała. Syn był kilka dni temu tak zły ,ze skoczył mi na brzuch myślałam ze szwy mi popekaja. On próbuje sobie radzić. Staram się rozmawiać z nim dużo. Nie potrafię sobie wybaczyć ze nie zauważyłam że on również bil naszego syna
            • 71tosia Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 20:53
              wydaje sie ze dziecku lepiej zrobi brak kontaktu z ojcem niz wymuszone spotkania z bijacym go tata.
            • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 21:24
              1. Skoro nie masz rodziny, ani wsparcia to moze lepiej zniknac z tego miejsca. Co Cie tam trzyma? Praca? Jaki masz zawod?

              2. Rozwaz moze skontaktowanie sie z Osrodkiem w Pyrach, to prawie Warszawa:
              www.interwencjakryzysowa.pl/osrodki-interwencji-kryzysowej/0462

              albo znajdz podobny punkt w Katowicach.

              W Pyrach jest mozliwosc zatrzymania sie z dzieckiem (chyba 6 miesiecy) w hostelu. Plus pomoc prawna i psychologiczna bezplatna. Plus mozliwosc szukania pracy i mieszkania w Warszawie.
              Plus koniecznosc leczenia synka w Instytucie w Warszawie bylaby blizej.

              Moze spotkasz tam dziewczyne w podobnej sytuacji i wynajmiecie cos wspolnie, na poczatek...

              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 21:40
                Zaczęłam pracę od od 2 miesięcy i jeśli nie uda mi się umowy przedłużyć to raczej znikniemy stąd. Właśnie myślę o Warszawie ze względu na leczenie syna. Jestem po szkole średniej ,obecnie pracuje jako pomoc w przeszkolu.
    • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 20:55
      1. Pogadać z prawnikiem i znać wszystkie prawne wyjścia.
      2. Przypomnieć mężowi, że ma warunek, który zaraz mu odwieszą i Ty się do tego przyczynisz, jeśli zbliży się do syna on albo na horyzoncie zobaczysz babcię-furiatkę. Jeśli mąż kontaktuje, to chyba powinno pomóc. A jak nie, to wrócić do punktu 1 i załatwiać sprawę od strony bardziej formalnej (dowody i tak zawsze lepiej zebrać, jaka by nie była decyzja na teraz, bo sprawa może być dynamiczna).
      3. Powiedzieć dziecku i powtarzać do skutku, że nikt nie miał i nie ma prawa go tknąć niezależnie od okoliczności, wierszyków i innych takich.
      • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 21:10
        Wydaje mi się ,ze on nic nie kontaktuje. Ale czy ma sens zakładać spraw tylko na podstawie zeznań dziecka ? Może ktoś się orientuje w tej sprawie ? Powtarzam synowi to odkąd się dowiedziałam.
        • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 21:18
          Prawnik choćby z Ośrodka Interwencji Kryzysowej pewnie jakoś Ci sprawę wyłuszczy.
          Mi się wydaje, że jeśli mąż się nie interesuje odwiedzinami u syna, to nie będzie z tym jakiegoś problemu.
          Żeby dziecka nie straszyć wizytami babci, która w zasadzie nic zrobić nie może specjalnego (przynajmniej od strony prawnej...), to bym pogadała ostrzej z babcią - może powiedz, że następnym razem nie policję wezwiesz, ale że sąsiedzi się wkurzyli i powiedzieli Ci, że wezwą karetkę psychiatryczną.
          Nie wiem, co działa na te osoby, ale skoro mając na warunku syna, babka przychodzi i wszczyna Ci awantury, to może faktycznie nie kontaktują. Nie leczą się psychiatrycznie?
          Może masz jakiegoś brata albo kumpla, który by z towarzystwem umiał jakoś ostrzej "po męsku" pogadać.
          Trzymaj się, bardzo współczuję.
          • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 21:37
            Gdy byłam byłam mężem miałam zakaz kontaktu z kimkolwiek. Nie mam nikogo. Znajomych ,rodziny... dopiero od kilku miesięcy wlacze o siebie i dziecko. Utrudnia mi to znacznie choroba. Boję się z nią rozmawiać ,boję się ze mnie uderzy a jak pisałam wcześniej jestem po operacji . Dopiero dziś zdjeli mi szwy. Nie chce ryzykować powrotem do szpitala. Nie leczą się nigdzie. Choć chyba powinni. Przez 9 lat by coś razem byłam jak niewolnik. Uczę się życia od Nowa. Dziękuję bardzo
            • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 21:58
              Jesli jesteś po operacji i się boisz, to jak tylko przyjdzie babka, nie otwieraj, tylko wzywaj policje. Możesz porozmawiać z dzielnicowym (zadzwonić, jak nie masz siły iść), ostatecznie ktoś z zawiasami jak najbardziej może być doglądany. Ale na razie się nie bój, nie nakręcaj, to starsza kobieta, do domu się nie wedrze, są obok też sąsiedzi. Rysuj sobie z synem, albo w coś graj, żeby się razem nie nakręcać, tylko uspokajać, jakoś ten czas po operacji przetrwać i jakoś dziecku czas w domu zająć.
            • triss_merigold6 Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 22:04
              Nie rozmawiaj, nie otwieraj drzwi. Będzie się awanturować - wzywaj policję i nagrywaj.
              Zwróć się o pomoc, przede wszystkim psychologiczną, do któregoś z centrów praw kobiet, a przede wszystkim mów głośno, że jesteś ofiarą przemocy i Twoje dziecko również.
              Tak jak Paris napisała, porozmawiaj z dzielnicowym, możesz spróbować założyć Niebieską Kartę. Lepiej żebyś na okoliczność rozwodu i regulowania kontaktów z dzieckiem miała udokumentowaną każdą interwencję.
              Urodziny olej, zabierz dziecko i jedźcie sobie gdzieś, nie masz obowiązku spędzania urodzin dziecka z rodziną męża.
            • 71tosia Re: Witam proszę o porade 30.03.16, 22:37
              moze skontaktuj sie np z Fundacja Dzieci Niczyje fdn.pl/kontakt lub inna tego typu organizacja. Zwykle maja bardzo dobre dzialy prawne.
    • agnieszka_iwaszkiewicz Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 02:00
      Rozumiem ,że po latach wydobywa się Pani z toksycznego i przemocowego związku. Taka sytuacja nie obywa się bez kosztów psychicznych. Jednym z takich kosztów są, być może, Pani somatyzacje czyli choroby lub inne lżejsze kłopoty ze zdrowiem. Innym kosztem jest poczucie winy. I to jest bardzo ważny moment, aby się jemu nie poddać,gdyż jest ono najwyraźniej nadmierne.
      Takie zapisane przez Panią stwierdzenie :
      "Nie potrafię sobie wybaczyć ze nie zauważyłam że on również bil naszego syna"
      właśnie o tym świadczy.
      Oczywiste jest, że taka sytuacja nie powinna się zdarzyć. Ale w takim związku jak Pani opisuje, w takiej postawie męża jaką Pani opisuje mogła się zdarzyć.
      I teraz, przypisywanie tej sytuacji nadmiarowego znaczenia, obciążanie się nią, jest trzymaniem się w okowach przemocy . Tyle, że tym razem Pani jest własnym agresorem. Taki stan trzeba przerwać, bo on w tym momencie Pani nie służy, a wręcz Panią osłabia. A wtedy jest nadal w służbie przemocowego związku.
      Jeśli mąż uderzył syna, to to był objaw przemocy, ale teraz trzeba zminimalizować jego konsekwencje. I to jest Pani zadanie. Ale nie poprzez rozpamiętywanie i zatapianie się w poczuciu winy. Raczej poprzez rzeczywiste i realistyczne działania. Czyli odejście od męża, skierowanie spraw z nim na drogę sądową, separacja od kontaktów męża z synem, zastopowanie przemocy ze strony teściowej, rozmowy z synem, rozumieniem jego stanów, stawianiem mu granic.
      Jeśli wejdzie Pani w nadmierne poczucie winy, to się Pani osłabi. A to dla nikogo nie jest korzystne, łącznie z Pani dzieckiem. Więc, póki co, trzymać poczucie winy z daleka od siebie. Skupiać się trzeba na tym, że jest Pani aktywna w wychodzeniu z opresji. Agnieszka Iwaszkiewicz

      • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 08:32
        Dziękuję bardzo za wypowiedź. Czekam na rozprawę rozwodowa, oraz na ustalenie kontaktów przy obecności kuratora. Mąż napisał ,ze chce dziś zobaczyć syna-mały bardzo nie chce i się boi. Napisałam do niego ,ze ewentualnie może z nim porozmawiać tylko przez telefon. Zagroził że wróci z policją. Czy jeśli tak zrobi będę musiała dac mu syna ?
        Sprawa z pobiciem syna wyszła dopiero teraz i zastanawiam się czy zgłosić to na policji?czy bez dowodów i po takim czasie ma to sens? Ostatnie uderzenie było około pół roku temu jak syn tam był. Dziś syn znowu pyta i urodziny które będą za kilka dni. Zapewniam go ,ze wyjedziemy i nikt mu krzywdy nie zrobi.
        • amb25 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 09:10
          Zglos na poliscje fakt, ze on bije syna. Nawet jesli nie pomoze, to zostanie w papierach. A to dziala na twoja korzysc.
        • 71tosia Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 11:03
          to postrasz go zgloszeniem sprawy na policji i wystapieniem o odwieszenie wyroku. Jezeli dziecko sie boi to ty masz przede wszytskim zadbac o bezpieczenstwo syna a nie komfort jego taty i babci. Nie musisz zgadac sie na wizyty syna u meza.
          • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 11:27
            Dziękuję bardzo za odpowiedź. Właśnie mi napisał że za 2 godziny przyjedzie do dziecka.Syn panicznie się boi ,ale uspakajam go i mówię że tata go nie zobaczy. A czy on ma prawo wezwać policję ?czy oni mogą nakazać żeby syna zobaczył? Jeśli będzie spokojny ,bez awantury? Bo przecież dowodów ze syna bil nie mam.??
            • 71tosia Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 11:45
              ale masz dowody ze maz znecal sie nad toba, zadzwon sama na policje i powiedz ze boisz sie o wlasne i syna bezpieczenstwo niech przyjada i zaczekaja z toba na meza, w zadnym wypadku nie zgodzilabym sie by w tej sytuacji maz widywal syna bez obecnosci osob trzecich. Przedstaw sprawe ze maz ma juz wyrok za znecanie sie nad rodzina i powiedz ze syn zostal pobity przez ojca w czasie ostaniej wizyty u niego. Mysle ze po ostatnich wpadkach policji (opisywanych w prasie np kiedy maz skatowala zona mimo ze ta wezwala policje) policja bedzie dosc ostrozna i szybko reagowac.
              • 71tosia Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 11:50
                i swoja droga to wystap o ustalenie sadowe miejsca pobytu dziecka przy matce i ograniczenie praw rodzicielskich dla ojaca. Jezeli tego nie zrobisz to obawiam sie ze np jezeli znowu sie rozchorujesz i maz udowodni ze nie mozesz sprawowac opieki nad dzieckiem to dziecko moze trafic do rodziny meza.
                • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 11:58
                  Złożyłam taki wniosek z papierami rozwodowymi. Mąż i jego rodzina ,wiedzieli że jestem w szpitalu. Nikt nie zainteresował się losem naszego dziecka. Moja choroba trwa od 5 lat ale prędzej mąż zabranial mi leczenia. Dopiero gdy odeszlam od niego mogłam zacząć się leczyć. Mam do pomocy nianię ,która pomaga mi na razie przy synu. Choć staram się dużo robić już sama. Zarezerwowalam hotel na urodziny,wyjeżdżamy 2 dni przed urodzinami i spędzimy tam jeszcze dwa dni po.
                • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 12:11
                  Bardzo trudno tak coś poradzić, bo nie znamy szczegółów. Może mąż nagle chce odwiedzać syna, bo boi się, że jak się wymiksuje z życia syna, to będzie płacił większe alimenty. A może żeby dalej Cię zastraszać/kontrolować, albo jeszcze z innych powodów. Może dla dobra syna na dzień dzisiejszy wystarczyłoby, jak powiesz, że syn powiedział, że był bity trzy razy (przy wierszyku, przy czymś i przy czymś), że teraz się panicznie boi i prosisz, żeby nie przyjeżdzał dla dobra dziecka i że jeśli przyjedzie to złożysz doniesienie o maltretowaniu/zastarszaniu dziecka (zastraszaniu - bo zabraniał dziecku o tym mówić...) na policję/do prokuratury. Normalna osoba by się wycofała dla dobra własnego dziecka, ale tu to może nie wchodzić w grę. Jak się uprze, to niech przyjdzie z tą policją, no co zrobić. Policja zobaczy reakcję dziecka, to będzie od razu wiedziała z kim ma do czynienia. Tylko dziecka szkoda, dlatego bym najpierw po dobroci poprosiła o nieprzychodzenie i odpowiednio to umotywowała. Równocześnie trzeba na polu prawnym działać, bo przy pełni praw rodzicielskich obu stron, nie masz prawnej żadnej przewagi, najwyżej faktyczną nie wydając dziecka (o ile to powstrzyma męża).
                  Pomyślałam, że może dziecku wcześniej nie mów o urodzinach, nie wiem, na ile już się zna na kalendarzu. Najwyżej w dniu urodzin zabierz je gdzieś, żeby przełamać tamte wspomnienia i już na tym wyjściu/wyjeździe powiedź, że to dzień urodzin. Żeby się wcześniej nie nakręcało strachem i wyobraźnią.
                  Często są sprawy o różne przestępstwa i tylko poszkodowany jest świadkiem, a przestępcy są skazani. Przecież bierze się pod uwagę np. wiarygodność zeznań etc. Tylko, że dla dziecka to droga sądowa i to dlatego najlepiej pod nadzorem prawnika/specjalistów ewentualnie robić.
                  • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 12:16
                    A, przeczytałam o wyjeździe do hotelu. To miłej wyprawy:)

                    Ps. Jak się to czyta, to nóż się w kieszeni otwiera.
                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 12:31
                    Powiedziałam mu ,żeby choć raz pomyślał o dziecku. Ale jak grochem o ścianę. Bardziej chodzi o zastraszenie, on wie że się ich boję i ciężko mi to ukryć. Syn zna się na kalendarzu ,zaznaczył sobie datę swoich urodzin. Wczoraj na czerwono zaznaczylismy datę wyjazdu i odliczamy teraz ten czas. Oni takie cyrki robią na święta ,urodziny i podobne imprezy. Na Boże Narodzenie wyjechaliśmy do Warszawy bo akurat 28.12 syn miał rezonans i tam spędziliśmy kilka dni.
                    • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 12:41
                      Wspulczuje. Moze chociaz wziac na taka wizyte te opiekunke do domu, zeby Wam bylo razniej, a on sie hamowal.
                      • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 12:44
                        Napisał ,ze wyjeżdża z domu. Będzie za 15 minut ... najwyżej ja wezwe policję...
                        • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 12:49
                          Najwyzej Ty wezwiesz. Mozesz dzecku jakas bajke glosno na sluchawki puscic do ogladania, zebz go w to za bardzo nie angazowac. I moze jakas sasiadka by przyszla.
                        • yoma Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 14:49
                          Załamana, żyjesz? Napisz coś.

                          Nie masz żadnego obowiązku wpuszczać faceta do domu. Chyba że w obecności policji :) Nie bój się oskarżenia o utrudnianie kontaktów - proszę bardzo, niech leci do sądu o ich ustalenie. I pisz jak najwięcej, ustawimy cię do pionu :)
                          • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 15:29
                            Yoma -dziękuję żyje ,chyba... przyszedł zrobił awanturę na cały blok,sąsiadka chyba wezwała policję. Przyszli pouczyli mnie ze nie mogę utrudniać mu kontkatu z dzieckiem . Policjant powiedział ,żebym złożyła dosniesienie o pobiciu syna. Mnie dziś uderzył jak chciałam mu drzwi zamknąć. Syn strasznie płakał ,bal się . Teraz dochodzimy do siebie. Odbiło się to N kolejnym ataku bólu i mnie. Po malu nie daje rady. Najgorsze ,ze jestem sama ,nawet z dzieckiem na spacer wyjść nie potrafię. Mieszkam na 4 piętrze i wejście do góry zajmuje mi godzinę ,i ogrom bólu. Dziękuję bardzo za wsparcie!!przynajmniej tutaj mogę się wygadać
                            • 71tosia Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 15:42
                              bardzo wspolczuje. A niech sobie wystepuje o utrudnianie kontaktow z dzieckiem. A ty oficjalnie wystap ze skarga na meza o kolejne pobicie i o odwieszenie wyroku. Moze to spowoduje ze sie troche opamieta.
                              Bradzo trzymama kciuki zeby sie udalo.
                              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 15:46
                                Jutro pozbieram się do kupy i złoże. Pocieszam się faktem ,ze zaraz po urodzinach jedziemy do Warszawy syn będzie mial operacje ,tam psychicznie choć trochę odpocznieny od niego.
                            • yoma Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 15:43
                              Trzeba było od razu donieść o tym uderzeniu.

                              Złóż szybko wniosek do sądu o zabezpieczenie kontaktów na czas trwania procesu rozwodowego. Właśnie tak tytułujesz pismo - wniosek o zabezpieczenie kontaktów na czas trwania procesu.

                              Piszesz, czego sobie życzysz, np. kontaktów raz na miesiąc w obecności matki (czyli ciebie) i kuratora sądowego przez dwie godziny. Uzasadnienie: dziecko się boi, ty się boisz, ostatni kontakt skończył się rękoczynami, wskutek awanturowania się pozwanego została wezwana policja.

                              Po co? Forma kontaktów, o jaką wnosiłaś w pozwie rozwodowym, zostanie ustalona dopiero przy wyroku rozwodowym, czyli Bóg wie kiedy. Chodzi o to, żebyś miała coś ustalone już, i to jest właśnie zabezpieczenie. Taki wniosek sąd ma obowiązek rozpoznać szybko. Możliwe, że przyspieszy ci nawet termin rozprawy, bo temat nadaje się właściwie na rozprawę. No i zawsze możesz pomachać tym wnioskiem policji przed nosem, gdyby mąż się awanturował.

                              I naprawdę pogadaj z dzielnicowym. Że tak a tak, że jesteś sama, że się boisz i dopilnuj, żeby zrobili notatkę.

                              Trzymaj się. Ta niania nie może cię jakoś odciążyć? I wygaduj się śmiało :)
                              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 15:51
                                Złożyłam wniosek już miesiąc temu o ustalenie kontaktów na razie cisza.Może zadzwonię do sądu to przyspieszyć jakoś ? Niania przychodzi codziennie na 2 godziny ,obiad ugotować i ogarnąć troszkę. Próbuje dojść szybko do siebie ale im więcej stresu tym jest gorzej
                                • yoma Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:19
                                  >Złożyłam wniosek 

                                  Tak, ale taki "normalny" razem z pozwem rozwodowym czy o zabezpieczenie? Ważne.
                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:37
                                    O zabezpieczenie kontaktów ,a rozwodowy osobno
                                    • yoma Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 21:50
                                      O zabezpieczenie kontaktów na czas trwania procesu. Nie mylić z ustaleniem kontaktów po rozwodzie. Dobra, jutro o tym pogadamy.
                              • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:01
                                Kurcze... Myslalam, ze otwoerzysz tylko w asyscie policji w celu widzenia dziecka. W swoim lokalu chyba nie ma obowiazku wpuszczac nawet meza. Dziecko z nim nie wyjdzie, bo sie boi, wiec zostaje w domu, a panu dziekujemy. Policja moze Cie pouczac i co z tego, dziecka sila osobie z wyrokiem nie dadza, bo sie beda bali. Do tego najlepiej miec kogos bieglego w takich sprawach. Moze zaraz zawiadomienie, facet ma warunek. Moze podejdz tez do lekarza na obdukcje, nawet jak nie ma sladow, to niech Ci cisnienie zmierzy, powiedz o operacji, o bolu rany, co tam czujesz, popros o natychmiastowe usg, czy szwy sie nie rozeszly. Mnie ten temat przerasta od strony prawnej, moze ktos wie, jak w praktyce najszybciej pana posadzic, bo nie moze byc, ze na warunku napada sie na ofiare, moze chociaz jakis otrzezwiajacy areszt. Trzymaj sie.
                                • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:12
                                  Syn prosił żebym otworzyła i tate wygonila. Myślałam,ze może coś do niego dotrze,ze się przejmie synem i jego stanem. Ale teraz już nie mam żadnych złudzeń.Do szpitala nie dojde ale jak ból mi się ustapi wezwe pogotowie. Boję się ze kolejny raz wyląduje w szpitalu i Syn będzie musiał zostać z opiekunka. Teraz gdy już jesteśmy osobno widzę jaki to człowiek. Gdy dowiedzieliśmy się,ze u syna w kości prawej ręki jest jakaś zmiana -pobił mnie bo powiedział ze to moja wina. Nigdy nie poszedł z nami do lekarza. Gdy syn miał operacje napisał że mam mu dzisiaj nie przeszkadzać !!!
                                  • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:23
                                    Zadzwon po pogotowie, powiedz im o pobiciu, zadzwon na policje powiedz o pobiciu. Ze szpitala zadzwon do dzielnicowego, ze po pobiciu dziecko jest pod opieka zaufanej osoby, ale prposisz o pomoc, bo boisz sie o dziecko. Tak chyba bym zrobila, ale nie ma mnie tam, to tylko pisze dla wyklarowania dzialan. Teraz chyba kazdy lekarz robi cos w rodzaju obdukcji, pobyt w szpitalu po pobiciu bedzie jednym z dowodow. Wg mnie w takich sytuacjach nie ma co czekać.
                                    • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:28
                                      Dziękuję bardzo bardzo !!! Syn zasnie to zadzwonię. I tak z bólu zaraz nie wytrzymam. Boję się go i wiem że następnym razem chyba nie przeżyje jego ataku.??
                            • zuzi.1 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 15:58
                              Boże, co za skur.....yn z niego...Strasznie Ci wspolczuje i synkowi tez. Trzymaj się dziewczyno.
                              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:13
                                Staram się trzymać.
            • amb25 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 15:31
              Jak to nie masz? A slowo syna sie nei liczy. Na policji powinn z nim rozmawiac mm psycholodzy albo jakis doswiadczony policjant, ktorzy sa w stanie stweirdzic, czy syn konfabuluje czy nie.
              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 15:39
                Tak też ten policjant powiedział. I jutro pójdę złożyć doniesienie.
                • ddd353 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:11
                  Straszne jest to co opisujesz. Nie mam żadnej rady, tylko chciałam Ci napisać że jesteś bardzo silna, że dajesz sobie z tym wszystkim radę sama. Mam nadzieję że wszystko szybko wam się ułoży, z dala od złych ludzi.
                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:18
                    Ddd353- to się wydaje ,ze jestem silna. Kilkakrotnie miałam myśli samobójcze.Ale jak pomyślę co wtedy mogłoby stać się z moim synem... Wynajmowalismy mieszkanie , on gdy się wyprowadził zostawił tylko meble u syna w pokoju. Wszystko inne zabrał -bo było jego! Pół roku trwało nim udało mi się odkupić używane meble. Byłam długo bez pracy. A teraz gdy dostałam szansę ,mam umowę na okres próbny ,w yladowalam w szpitalu w stanie bardzo ciężkim.Pewnie pracę stracę. Zostanę sama z dzieckiem bez dachu nad głową. Mam alimenty 450 zl. Płaci jak mi się podoba. Samo leczenie syna kosztuje miesięcznie prawie 300zl . Nie licząc dojazdów do Warszawy czy do lekarzy. Ale mam syna i dla niego będę walczyć.
                    • yoma Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:21
                      Synek ma orzeczenie o niepełnosprawności?
                      • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 16:35
                        Nie,syn nie ma orzeczenia. Nawet o tym nie pomyślałam i nawet nie orientuje się co podchodzi pod niepełnosprawność
                        • yoma Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 17:02
                          Spytaj lekarza przy najbliższej okazji. Pytam dlatego, że gdyby miał orzeczenie, i gdyby to orzeczenie stwierdzało, że nie może funkcjonować bez pomocy, to należałoby ci się świadczenie pielęgnacyjne. Wtedy nie możesz pracować, ale lepsze pewne 1300 zł niż niepewne 450.

                          Ale to potem. Najpierw zadbaj o siebie i wezwij sobie pogotowie, jak tu ktoś dobrze radził.
                          • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 21:23
                            Musieli mnie zabrać do szpitala ... syn jest z opiekunka. Mam dość ! Boję się o syna ,o siebie,o to że sobie tym razem nie poradzimy ??
                            • 71tosia Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 21:43
                              nie masz jakies swojej rodziny ktora mozesz poprosic o pomoc? Sytuacja jednak dosc wyjaktkowa i wiekszosc rodzin, nawet jak miala trudniejsze relacje, jednak w takiej sytuacji sie mobilizuje i pomaga.
                              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 21:50
                                Nie mam nikogo niestety.
                            • yoma Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 21:47
                              Spokojnie. Skoro opiekunka poradziła sobie wcześniej przez 17 dni, to i teraz sobie poradzi. Powiedziałaś lekarzom, że dostałaś ataku po pobiciu przez męża?
                              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 21:51
                                Jutro wypisze się jak tylko trochę przestanie boleć. Tak ,powiedziałam że po takiej sytuacji. Opiekunki nie mogę mieć tym razem ze długo ,ze względów finansowych.
                                • yoma Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 22:39
                                  Szpital też powinien to odnotować.

                                  Leż ile trzeba. Ty jesteś pod opieką, synek pod opieką, więc o nic się nie musisz martwić, a potem pomyślimy, co dalej.
                    • 71tosia Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 18:15
                      mozesz od MOPSu wystapic o pomoc finansowa na opieke nad dzieckiem.
                      www.se.pl/twoje-pieniadze/poradnik-se/co-przysuguje-samotnej-mamie_139744.html
                      • triss_merigold6 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 22:17
                        Ona jeszcze formalnie jest mężatką.
                        • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 22:19
                          Formalnie jestem jeszcze jego żona. Mam nadzieję,ze już nie długo...
                          • 71tosia Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 23:14
                            trzymaj sie! i pisz jak dojdziesz do siebie, wspolnymi forumowymi silami bedziemy radzic dalej, co kilka glow ... :-)
                            • yoma Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 23:32
                              Trzeba by w punktach wypunktować, co jest do zrobienia i w jakiej kolejności. Policja, odwieszenie wyroku, MOPS, zabezpieczenie kontaktów...
                              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 07:14
                                Jak tylko stanę na nogi wszystko spisze po kolei. W nocy było ciężko. Lekarz mówi ,ze stan jest ciężki ale to wina długich lat zaniedbań. Trzustka w kiepskim stanie ,wątroba tak samo,na wczorajszej tomografii wyszły węzły chłonne liczne... Boję się ,ze w końcu moja trzustka odmówi mi posłuszeństwa.
                            • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 31.03.16, 23:48
                              Na razie odpoczywaj i kuruj się w szpitalu.
                              Dbaj o dokumentację medyczną, nie tylko do ukarania męża za pobicie (a do celów dowodowych szpital jest chyba najlepszy), ale do ewentualnych roszczeń z pozwu cywilnego jesli by taka była kiedyś możliwość (przy skazaniu za przemoc, może udałoby się podciągnąć pod te zachowania przyczynę choroby, lub odkładanie leczenia, teraz utrata zdrowia, etc.). Ale to na potem. Ale na teraz proś lekarza o dokumentację, która może być dowodem w sądzie, może wymagane są jakieś elementy tej dokumentacji jak w obdukcji.
                              Przyszxło mi do głowy, że jesli jesteś wierząca (albo i nie...), to zadzwoń/napisz maila do swojej parafii (a jak nie zainteresują się, to do okolicznych), opisz w jakiej jesteś sytuacji, czy jest jakaś grupa osób w parafii, która by mogła i chciała Ci pomóc. Ja często słyszę o takiej pomocy. Jest sporo osób z masą czasu, które coś przy kościołach robią, i by były szczęśliwe móc coś zrobić, zamiast np. iść na dwie msze dziennie. Po Twoim wyjściu ze szpitala ktoś by mógł może jakoś Ci pomóc, coś ugotować, posiedzieć z dzieckiem, wyjść, etc. bez zapłaty ziemskiej;) Nie wiem, czy w MOPS'ach taką pomoc świadczą, ale może też jest coś np. dla osób chorych bez pomocy bliskich stworzone. A może są jakies organizacje wolontariuszy i oni dzieckiem się zajmą, albo jakaś inną formę pomocy oferują.
                              Jeśli Ci bardzo ciężko, to mogę Ci jakieś pieniądze wpłacić na konto, ale dla zachowania anonimowości nie wiem, jak to zrobić, może w kasie Twojego banku podając tylko numer konta, gdzie nie trzeba się przy wpłacie gotówkowej legitymować . Jak byś chciała, to aktywuję swojego tu maila i daj namiar. Są też różne strony "pomocne mamy", może tam można jakiejś konkretnej pomocy oczekiwać.
                              Nie stresuj się, jak to mówią, a będziesz szybciej zdrowa:)
                              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 07:20
                                Lekarz powiedział ,ze całą dokumentację mi naszykuje przed wyjściem. Na razie rozmawiałam z opiekunka i powiedziała ,ze nie będzie chciała nic za opiekę nad synem dam jej jak zacznę pracę. Dziękuję bardzo za dobre chęci-ale chce spróbować poradzić sobie samej. Po sprzedaniu laptopa i złota starczy mi na leki dla syna i jedzenie dla niego czyli najważniejsze będzie mial. Jakieś buty czy ubrania pójdą na dalszy plan. Najważniejsze żebym doszła do siebie , a wiadomo z trzustka nie ma żartów... brzuch po operacji boli ,jest spuchniety... teraz boję się ,ze operacja syna będzie musiała być przełożona bo nie wiem jak dojadę na 20.04 do Warszawy.... Ale czasem musi wszystko się schrzanic żeby było dobrze. Może i u mnie kiedyś tak będzie.
                                • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 09:46
                                  No to na spokojnie się kuruj w szpitalu. Bardzo sobie dzielnie radzisz, mogłabyś być szkoleniowcem w tym zakresie:) Zaproponowałam, że Ci pomogę, bo przyszło mi do głowy, że będziesz chciała wyjść wcześniej ze szpitala, żeby zmniejszyć koszty opiekunki, a lepiej się na spokojnie tam wyleżeć. To wyjątkowa sytuacja. Bardzo miło ze strony opiekunki, że przełożyła płatności. Życzę dużo zdrowia:)
                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 11:12
                                    Bardzo Ci dziękuję za dobre słowa :)
                                    Wczoraj myślałam o wypisie ale i tak na własnych nogach nie potrafię stanąć ,więc chyba nie mam wyjścia. Jak się uda to jutro chciałabym wrócić do mojego synusia. Syn odlicza dni do wyjazdu urodzinowego :) dzwonił i mówi,ze bardzo tęskni ale jest dzielny. Śnił mu się tata w nocy i zrobił siku do łóżka :(
                                    • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 14:08
                                      Bardzo mi szkoda Twojego synka, nie tak powinno być. Wiem, że to wielkie marzenie ten wyjazd, ale jeśli lekarze by mówili, że lepiej zostać, w szpitalu czy w domu, to zostań. Krótkie cele nie mogą zaprzepaścić długookresowych. Zdrowie najważniejsze, a nawet wyjście na lody od rana albo pizza zamówiona do domu, albo jakaś inna mniejsza atrakcja, będzie podkreślać urodziny. Wyjazd to wielkie marzenie, ale czasem są sytuacje, które takie marzenia przesunąć mogą w czasie. Żeby nie podejmować decyzji na poczuciu winy wobec rozczarowania synka, jak Pani Agnieszka pisała. Zresztą Twoje zdrowie i jego dobro są nierozerwalnie złączone, więc musi to być brane pod uwagę. Ale niech uda się wyjść jak najszybciej i jechać na wyprawę:)
                                      • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 15:13
                                        Wyniki sa kiepskie :( dziś toczyli krew.
                                        Z łóżka wstac nie mogę , znów wszystko wraca... cewnik,żywienie dojelitowe,badania i ta cholerna niemoc. Lekarz mówi ,ze około dwóch tygodni powinnam zostać. Nie wiem co zrobic. Dziś się zalamalam. Mam dość. Boję się o syna. Boję się pierwszy raz od dawna,ze sobie nie poradzimy.
                                        • 71tosia Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 17:22
                                          moze zadzwon jeszcze ze szpitala do MOPSu i powiedz jaka masz sytuacje. Jezeli bedziesz w domu to tez musisz miec jakas pomoc. Nie jestem pewna ale wydaje mi sie ze przy wypisie ze szpitala lekarza moze zaznaczyc ze potrzebowac bedziesz pomocy np pielegniarki srodowiskowej.
                                          • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 17:51
                                            Boję się ,włączyć włączyć to mops. Boję się ,ze zabiorą mi syna. Stanę na nogi tylko potrzebuję trochę czasu. Jutro wrócę do domu i będę starała się zrobić wszystko żeby syn był szczęśliwy.
                                            • yoma Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 18:07
                                              A któż ci tak mózg wyprał? Jeśli dziecko jest zadbane, zaopiekowane, leczone, ubrane, a ty nie poniewierasz się pijana w rynsztoku, to nie ma siły, żeby ci odebrać dziecko. Z biedy też nie odbierają. Natomiast po to jest mops, żeby pomóc na biedę, choćby celówką na podróż do Warszawy.
                                            • 71tosia Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 18:44
                                              dlaczego maja ci zabrac dziecko? MOPS jest po to by pomagac osobom w twojej sytuacji, jezeli sie jednak boisz moze zadzwon i wybadaj sytuacje na jaka pomoc mozesz liczyc?
                                              • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 19:19
                                                Może macie rację. Gorzej chyba już nie będzie :(
                                                Zadzwonię do mopsu. Jakaś pomoc bardzo by się przydała. Dziękuję wam wszystkim za ogromne wsparcie. Strasznie bałam się tutaj napisać. Bałam się ,ze zostanę oceniona jako zła matka. Ta która krzywdzi swoje dziecko. Która była tyle czasu z bandytą. Myliłam się i bardzo dziękuję
                                                • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 23:11
                                                  Kazdy sie mniej czy bardziej sie boi. Odwazni - tacy jak Ty:-) - mimo strachu np. pisza.
                                                  Chce jeszcze dodac, zebys nie bala sie odrzucenia. Nawet jesli po drodze napotkasz kogos, kto powie nie, to szukaj dalej. Ludzie raczej sa zyczliwi i pomocni. Bylas ofiara przemocy,... ale juz nie chcesz i nie bedziesz.
                                                  Sluchalam ostatnio audycji o trudnych doswiadczeniach zyciowych. Jestem przekonana, ze przetrwasz , ze wyjdziesz na prosta.
                                                  Posluchaj:
                                                  www.polskieradio.pl/9/396/Artykul/1601346,Jak-poradzic-sobie-z-trauma-i-trudnym-doswiadczeniem
                                • 71tosia Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 11:49
                                  czyli jednak masz wokol siebie jakis zyczliwych ludzi, nie tylko na forum ;-)
                                  Wiesz to troche jak w samolocie, zawze mowia w razie awarii najpierw zaloz maske tlenowa sobie a pozniej pomagaj innym. Ty tez najpierw musisz sie podleczyc by moc zadbac o syna.
                          • 1.kinia Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 14:19
                            Załamana, a czy sąsiedzi Twoi wiedzą o sytuacji? Jacy to ludzie? Może warto do nich zapukać i powiedzieć, że jeśli to oni wezwali policję to im dziękujesz za to bo być może uratowali ci życie. Powiedzieć, że mąż ma wyrok za znęcanie się nad Tobą, że jest agresywny wobec ciebie i dziecka, że sama jesteś poważnie chora ale starasz się stanąć na nogi i zapewnić spokój. Może warto im powiedzieć co się dzieje, będą uważniejsi na obecność twojego męża w okolicy i na awaryjne potrzeby..
                            • 1.kinia Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 14:23
                              A tak jak radzą dziewczyny wszelkie nachodzenia, awantury, pobicia zgłaszaj, niech będą na piśmie, pomyśl też kogo możesz na świadka do sprawy rozwodowej przedstawić.
                              Znajoma znajomej właśnie sądownie eksmitowała z mieszkania i pozbawiła praw rodzicielskich męża- przemocowca i alkoholika. A 5 lat temu nawet nie myślała, że miałaby do tego prawo i szanse..
                            • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 15:18
                              Sąsiedzi nic nie wiedzą. Tutaj mieszkamy od 2 lat,nikogo nie znam. Oczywiscie teraz opiekunkę. Naprzeciwko mieszka starsze małżeństwo. Wstyd opowiadać mi ,obcym ludzia o swoim życiu. :( mam nadzieję,ze mi też się kiedyś uda coś w życiu. Dziękuję bardzo wszystkim za ogromną pomoc
                              • 1.kinia Re: Witam proszę o porade 01.04.16, 15:31
                                Wiesz, nie chodzi o jakieś wielkie opowiadanie o sobie, ale może nie byłoby źle zapukać i powiedzieć spokojnie jaka jest sytuacja, pod pretekstem "przepraszam państwa za tamto zamieszanie", albo zamienić kilka słów gdy się widzicie na klatce, by w razie jakichś akcji męża nie wahali się wzywać policji albo zapukać czasem do ciebie sprawdzić, czy w chorobie stoisz na nogach.. Jest sporo życzliwych osób na świecie może im się pokaż by wiedzieli, że mogą pomóc.
                              • rena.k Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 10:02
                                Też jestem ze śląska, mam syna w podobnym wieku. Jeśli masz ochotę napisz na brynol7@wp.pl, być może mieszkamy blisko siebie i mogłabym pomóc...
                                • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 10:37
                                  rena.k dziękuję napiszę na @.
                                  • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 12:32
                                    Uff:-)
                                    I rozwaz prosze jeszcze raz propozycje Paris. W mysl zasady`jak daja to bierz, jak bija to uciekaj``. Jesli podalabys nam numer konta specjalnie utworzonego na Twoja sytuacje kryzysowa, to osoby, ktore nie moga ofiarowac Ci czasu, dadza chociaz pieniadze. Mozemy sie umowic, ze jak juz bedziesz silna, to dasz kiedys komus w potrzebie (a nikt nie bedzie uwazny i wrazliwy na trudna sytuacje, jak Ty).
                                    Moglabys szybko zaplacic opiekunce za prace np.
                                    A teraz Twoje zdrowie najwazniejsze!
                                    • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 14:11
                                      Dziękuję za to co napisałaś. Staram się radzić sobie samej. Boję się ,ze gdy ktoś mi pomoże nie będę w szybkim czasie oddać. Wyszłam do domu, staram się dużo czasu poświęcać synowi. Po malu dojde do siebie. Miałam spotkanie z mężem -uderzył mnie w twarz i brzuch. Po raz kolejny nie potrafiłam się obronić. Zadzwonił ktoś z przechodniów na policję. Zamknęli go, mam nadzieję,ze wyrok zostanie odwieszony. Dochodzimy do siebie po wczorajszym zdarzeniu. Najgorsze jest to ,ze szarpal również dziecko. Mały nie potrafi dojść do siebie po tym.przez sen krzyczy ,płacze,prosi ojca żeby nas nie bil. Jeśli naprawdę braknie mi na chleb dla dziecka to wtedy będę blagala o pomoc. Na razie na kilka dni mam. Wczoraj myślałam ze się okalecze ,myślałam ze tylko to mi pomoże zapomnieć. Coś mnie powstrzymalo . Ale psychicznie wysiadamy. Dziękuję wam wszystkim za otuche i wsparcie .
                                      • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 14:50
                                        zalamana28 napisała:

                                        Staram się radzić sobie samej. (...)

                                        Ale chodzi o efekty Twoich staran. Dotychczasowe Twoje starania sprawiaja, ze cierpisz. Przykro mi, ale jest tez Twoj udzial. Twoim zadaniem jest unikanie za wszelka cene cierpienia
                                        Lepiej zapobiegac sytuacji blagania, bo mozesz wtedy trafic na ludzi nieczulych.

                                        Prosilas o rady. Otrzymalas kilka, bardzo konkretnych.

                                        Napisz nam prosze, czy skontaktowalas sie z MOPSem, czy wstapilas do sasiadow i wiedza o Twojej trudnej sytuacji? Czy nadal przychodzi opiekunka?

                                        Wypisalas sie ze szpitala na wlasne zadanie (chodzi mi o `rzondanie´nie mam polskiej czcionki)?
                                        • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 15:02
                                          Skontaktowalam się z mopsem oczywiście ,tak jak tutaj mi poradzili, jutro ma przyjść kobieta na rozmowę. Sąsiedzi się dowiedzieli po wczorajszej sytuacji. Są to starsi ludzie ale powiedzieli,ze gdybym potrzebowała pomocy przy dziecku to mogę na nich liczyć. Opiekunka przychodzi na 2 godziny dziennie. Musiałam się wypisać. Syn płakał ona już sobie nie radziła z nim.
                                          • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 15:31
                                            1. I poprosilas juz sasiadow o cos konkretnego?
                                            2. A do parafii? Lepiej do kilku miejsc, zebys wybrala kto Ci lepiej pasuje...
                                            3. Dziecko potrzebuje zdrowej, silnej matki.
                                            Pani Agnieszka zwrocila Ci uwage, zebys pamietala o stawianiu granic. Syn placze i jego zachowanie adekwatne do sytuacji, teskni za Toba, martwi sie, jest mu smutno. To, ze przy opiekunce mogl sie wyplakac tez ok (w tej sytuacji).
                                            Ale to nie znaczy, ze Ty masz ryzykowac zdrowie i rezygnowac z leczenia i wypoczynku, moim zdaniem.
                                            Chyba, ze to opiekunka zrezygnowala z opieki 24h.
                                            • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 16:27
                                              Do parafii nie ,raczej w naszej pomocy się nie dostanie. Jeszcze nie musiałam prosić sąsiadów i pomoc. Opiekunka już nie dawała sobie rady. Syn po nocach płakał ,nie chciał spać,a ze opiekunka jest w średnim wieku to nie radziła sobie.
                                              • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 17:23
                                                Ja bym skorzystala z takiej deklaracji pomocy sasiadow. Poprosilabym o pojscie na spacer z synkiem, odpoczelabys chwilke... moze mala drzemka;-) Dopiero wrocilas ze szpitala.
                                                Synek oswoilby sie z sasiadami, poznaliby sie w takiej relaksujacej sytuacji.

                                                Chyba, ze wolisz wszystko sama. Ale Twoje cialo juz krzyczy NIE!
                                                • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 18:34
                                                  Masz rację ,jutro poproszę sąsiadkę o wyjście z nim choć na chwilkę. Bo faktycznie odpoczynek się przyda bardzo. Po malu uczę się korzystać z pomocy innych. Mąż zawsze bronił mi kontaktów z ludźmi , miałam zawsze radzić sobie sama, i dlatego tak ciężko prosić mi o pomoc. Ale chce to zmienić i próbuje zmienić życie swoje i syna.
                                                  • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 19:30
                                                    I nie masz zadnej kolezanki ze szkoly albo miejsca zabaw dzieci?
                                                    Syn z kim sie koleguje?
                                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 19:42
                                                    Syn do szkoły chodzi bardzo mało. Ze względów zdrowotnych. Załatwiamy nauczanie już od stycznia i ciągle czegoś chcą nowego. Miał jednego kolegę z przedszkola ale wyprowadził się. Żadnych znajomych, ze szkoły nie znam nikogo.
                                                  • bergamotka77 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 22:15
                                                    droga zalamana
                                                    nie zrozum mnie zle ale dla mnie to dziwne nie masz nikogo bliskiego w tak kryzysowej sytuacji, zadnej rodziny, kolezanek, przyjaciol, znajomych, sasiadow? Czy maz trzymal cie przez ostatnie lata w odosobnieniu jak w sekcie? A twoi rodzice, ew. rodzenstwo, dziadkowie, ciocie? Nie znasz nikogo ze szkoly ani z przedszkola synka? Dziwne to dla mnie ale zycze Ci ulozenia sobie zycia jak najlepiej. Szkoda ze nie jestes z Wawy czy okolic, amm synka wpodobnymw ieku i moglabym pomoc zabierajac go na wspolna zabawe...
                                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 22:32
                                                    Długa historia. Może w skrócie opowiem. Mam ojca - mieszka w Anglii nie utrzymujemy kontaktów 9 rok. Ja nie chce i on również. Jakieś znajome z przedszkola były ale wiadomo jak kobieta jest bitą i trzymana pod kluczem to te znajomość nie istnieją. Staram się nadrabiać po malu. Wszystko jest świeże i jak tylko stanę na nogi będę chciała nawiązać jakieś kontakty. Z pracy która zaczęłam w lutym są znajomości i jutro pewnie skorzystam z którejś. Mam ważną wizytę poznamy wyniki z biopsji...
                                                  • bergamotka77 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 23:21
                                                    I nie masz mamy, rodzenstwa, zadnej rodziny? To raczej rzadkie u tak mlodej osoby... Napisalas ze twoja choroba to wynik wieloletnich zaniedban - czy bralas narkotyki albo w inny sposob sobie zniszczylas watrobe i trzustke nalogami?
                                                  • 71tosia Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 23:55
                                                    nawet gdyby tak bylo to chyba nie jest to miesjce ani czas na takie zwierzenia ze strony autorki? Nie musi a i chyba nie powinna podawac takich szczegolow. Forum jest po to by pomagac w takim zakresie w jakim sobie tego zyczy.
                                                  • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 00:33
                                                    Wpisy sa anonimowe, wiec po co taka ostroznosc, ktora sugerujesz.
                                                    Osoba uzalezniona fachowa pomoc otrzyma w poradni leczenia uzaleznien.
                                                    Raczej na Forum niemozliwe, bo jest ryzyko pomagania w nalogu a nie wychodzenia z nalogu.
                                                  • 71tosia Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 00:56
                                                    wpisy sa anonimowe niemniej jednak nie oznacza to ze powinnysmy oczekiwac odpowiedzi na wszystkie nasze pytania, wiec moze nie zawsze ma sens zadanie pewnych pytan.
                                                    ps uszkodzenia trzustki moga byc wynikiem pobicia, beziemy pytali autorke o to jak i 'za co' byla bita?
                                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 06:14
                                                    Nie brałam narkotyków ,nie piję ,a i nawet nie palę. W 2011 roku dostałam ostre zapalenie trzustki ,wiadomo jak jest przy tej chorobie. Mdlalam z bólu ,będąc w drodze po syna straciłam przytomność -pogotowie mnie zabralo. Mąż gdy się dowiedział kazał się wypisać. Po 3 godzinach w szpitalu wróciłam do domu. To był jeden z gorszych czasów w moim życiu. Ten ból utrudnial mi życie. Leki nie pomagały ,ale jakoś sobie musiałam radzić. Gdy odeszlam od niego, poszłam do lekarza. Mój organizm był posypany. Na trzusce były tobiele ,musieli usuwać operacyjnie. Anemia trzeciego stopnia. To wszystko wyniki lat zaniedbań. Pewnie myślicie jak mogła na to pozwolić? Sama sobie teraz zadaje to pytanie. Gdzieś tam raczej to wina z przeszłości. Meza poznałam gdy walczyłam z anoreksja - był czuły ,opiekuńczy ,pomagał ,wspierał. Ale gdy wzięliśmy ślub ,zamieszkalismy z teściową wszystko zaczęło się zmieniać. Gdy uderzył pierwszy raz ,chciałam odejść ,ale nie miałam gdzie. Przepraszal, prosił o kolejną szansę. Gdy urodziłam syna mąż oszalał ze szczęścia 3 lata były piękne i cudowne. Ale wydaje mi się ze choroba syna mogła go przerosnac. Nie chce pisać bardziej szczegółów ,dotyczących tego co robił ,bo być może większość z was pomyśli że przecież zostając z nim godzilam się na to wszystko. Pewnie tak było. Ale teraz najważniejsze ,ze jesteśmy sami . I prędzej czy później wyjdziemy na prostą.
                                                  • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 00:06
                                                    A to nie jest ze szkodą dla syna, że nie chodzi do szkoły? Chodzi po dworze, a nie pójdzie do szkoły? Pobyłby z dziećmi, pobawił się w świetlicy, etc. to by się od domu oderwał, tak jak chodził do przedszkola. Jeśli nie ma nauczania domowego, to ma obowiązek szkolny przecież i musi do szkoły chodzić (chyba, że ma jakieś bardzo długie zwolnienie).
                                                  • 71tosia Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 01:00
                                                    dziewczyna napisala ze syn opuszcza sporo zajec szkolnych ze wzgledu na stan zdrowia a nie ze nie chodzi.
                                                  • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 01:08
                                                    Wiem, ale pomyślałam, że dziecko jeśli może chodzić po dworze i jechać na wycieczkę, biega i skacze, to może szkoła też jest możliwa do uczęszczania i szkoda chłopca tego pozbawiać.
                                                  • bergamotka77 Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 01:44
                                                    No wlasnie, mam coraz wiecej pytan i watpliwosci odnosnie do tej sytuacji - to niechodzenie dziecka do szkoly tez jest mocno niepokojace, zalatwiasz mu NI? Moze rodzina zalamanej nie pomaga bo cpala? Moze ma inne problemy? To natretne mowienie o synku jak pragnie jego szczescia i robi wszystko dla jego dobra tez jest jakies podejrzane. A ty 71tosia nie rob za cenzora, moze ujawnienie calosci problemow zalamanej bardziej jej pomoze niz zamiatanie pod dywan i tworzenie tabu. Daj jej szanse odpowiedziec...
                                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 06:24
                                                    Złożyłam wniosek o nauczanie w styczniu. Pierwsze posiedzenie odbyło się w lutym ,musiałam doslac dodatkowe papiery. A że byliśmy w szpitalu więc dostałam je nieco później i następne posiedzenie mamy 13.O4 I tu już liczę ,ze będzie przyznane.Nigdy nie cpalam, nie piłam ,nie palilam. Moja rodzina to patologia,ale tu raczej nie chce do tego wracać. Odcielam się od tych ludzi. Na pomoc z ich strony nie mogę liczyć ,wiedzieli że mój syn ma powazna operacje -wtedy prosiłam o pomoc ,wsparcie. Udawali ze nie wiedzą, nie słyszą. Poradzilam sobie z tym sama. I z nimi kontaktu nie chce. Ciężko na forum opowiedzieć całe swoje życie ,bo musiała bym wrócić do czasów gdy miałam 7-8 lat. Ciężko uwierzyć że jedna osoba a ma tak zniszczone życie. Ja sama się zastanawiam jak mogło się tak zdarzyć. Dlaczego mówienie ,ze robię wszystko dla syna jest dziwne ? Dla niego postanowiłam rozejsc się z mężem. Zrozumiałam że nie może cierpieć tylko dlatego ,ze ja boję się odejść. Masz pytania pisz śmiało. Odpowiem na każde. Po to zakladalam ten wątek ,żeby poczytać wasze rady ,i zastosować je w życiu.
                                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 06:02
                                                    Syn chodzi do szkoły jak jest zdrowy. Chodzi N każde zaliczenia. Załatwianie nauczania trochę trwa ,ciągle jakiś dokumentów brakuje. Na razie jesteśmy tak umówieni z dyrekcją ,ze do operacji będzie przychodził wszystko zdawać tylko i do domu. Do czasu aż widzą że syn ma wszystko nadrobione nie robią problemów z tym. Tu chodzi o jego zdrowie. Pójdzie do szkoły na 2 dni a 3 tygodnie w domu z zapaleniem płuc leży. Po operacji lekarze mówią że będzie lepiej,i od 2 klasy będzie mógł chodzić normalnie. Do przedszkola też chodził mało ,bo większość czasu spędzaliśmy w szpitalach.
                                                  • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 09:34
                                                    Rozumiem, tak tylko pomyślałam, że byłoby mu w szkole weselej. Myślałam, że to nie zapalenia płuc, a coś o operacji ręki pisałaś, ale wiem, że są różne choroby i skutki. Dużo zdrowia Wam życzę:)
                                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 09:46
                                                    Syn ma torbiel tetniakowata dłuższej kończyny górnej. I tu była operacja. Do tego przynajmniej raz na dwa miesiące nawracajace zapalenie płuc. Dlatego tez jeździmy do Warszawy. Tu nas diagnozuja. Tu dopiero zrobili rezonans klatki gdzie wyszedł przerost chrząstki i dlatego te choroby przechodzi tak ciężko i długo.
                                                  • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 10:21
                                                    Bardzo współczuję, może w spokojniejszych warunkach bez ojca też mu się stan szybko poprawi. A jak Ty się czujesz po szpitalu? Lekarze Cię wypuścili, czy bardzo Cię zatrzymywali?
                                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 10:26
                                                    Lekarka z Instytutu też nam powiedziała ,ze w spokojnym domu syn szybciej będzie dochodził do siebie. Stres ma ogromne znaczenie w chorobie. Daje radę ,ból nie jest tak silny. Po woli dochodzę do siebie. Dziś wychodzimy na wspólny spacer,z pomocą sąsiadki. Lekarz powiedział,ze jeśli będę dbała o siebie i stosowala się do zaleceń to nie powinno się nic złego stać. Dziękuję za troskę.
                                                  • bergamotka77 Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 15:48
                                                    zalamana dziekuje ze wszystko tak dokladnie wyjasnilas choc nie musialas. Zycze ci uregulowania spraw zdrowotnych i przede wszystkim spokoju od meza-dreczyciela. Jestes dzielna mloda kobieta. Jakiej pomocy jeszcze potrzebujesz?
                                                  • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 16:17
                                                    Już uzyskałam tutaj pomoc. I bardzo wszystkim dziękuję. Odezwała się jedna osoba chętna załatwienia psychologa. Teraz już będzie tylko lepiej. Więc jeszcze raz wszystkim dziękuję za pomoc.
    • iziula1 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 14:48
      >>Syn j
      > est bardzo dorosły jak na swój wiek. >>

      Tylko do tego się odniosę bo to zdanie bardzo mnie zaniepokoiło.Syna ma tylko 6 lat. Nie jest dorosły. Musisz przestać tak go postrzegać, bo za tym idzie twoje postępowanie wobec niego i traktowanie go. On ma tylko 6 lat. Nie 18, nie 20. Ma tylko 6 lat.

      Jesteś w trudnej sytuacji, nie potrafisz po takim czasie ocenić co jest prawidłowe w związku i w wychowaniu dziecka a co nie, dlatego nie wiesz jak masz postąpić wobec faktu bicia dziecka przez ojca. Zadzwoń do centrum kryzysowego i postępuj wg ich rad.
      Dziecka nie wolno bić ani za wierszyk ani za głośną zabawę ani za zbity wazon!
      • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 15:03
        Ja wiem i pamietam ,ze syn ma 6 lat. Teraz policja wyjaśniła mi co mam zrobić. Na szczęście zamknęli go i raczej szybko nie wyjdzie.
        • jeste_m_sobie Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 20:39
          Droga Załamana,
          chciałabym Ci napisać, że Cię podziwiam za silną wolę i determinację. Jeśli założysz konto dla siebie, wpłacę parę groszy. Możesz pewnie zamieścić jakieś dokumenty potwierdzające Twoją sytuację, może to sprawiłoby, że byłoby Ci łatwiej. Ściskam i trzymam kciuki. Dla mnie jesteś bohaterką.
          • bovirag Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 22:27
            Droga Zalamana.
            Mimo, ze na Slasku nie mieszkam juz dlugich pare lat, to w ciazy mam tam przyjaciol. Dosc wplywowych.
            Jesli mieszkasz w okolicach Rybnika, Zor, lub w druga strone- Tychy, Mikolow lub okolice, I jesli potrzebujesz pomocy MOPSU, parafii, psychologa, to daj znac, postaram skontaktowac Cie z kims, kto bedzie mogl pomoc.
            • napis_z_obrazka Re: Witam proszę o porade 04.04.16, 22:36
              Napisala: 30.03. o 20.38
              Do Katowic mam 70km. W Warszawie jesteśmy dość często ponieważ w instytucie lecze syna
            • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 06:49
              Witam boviarag. Mieszkam 15 km.od Rybnika bardzo chętnie skorzystałam bym z pomocy psychologa. Jeśli masz pytania to podaję @ dzierzega88@onet.pl
              Odpowiem na twoje pytania. I bardzo dziękuję
              • bovirag Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 11:51
                Nie no kochana ja Ci tu nie bede zadawala pytanie zadnych.
                Wysle Ci zaraz maila na priv.
    • baszysta Re: Witam proszę o porade 05.04.16, 15:27
      tez bym walila jak bys zaimki pisala z duzej litery np "Ja"
    • 71tosia Re: Witam proszę o porade 17.04.16, 21:44
      i jak sobie radzisz?
      • zalamana28 Re: Witam proszę o porade 18.04.16, 13:20
        Aktualnie od środy jesteśmy w Warszawie. Przyspieszyli nam badania. Więc urodziny spędził syn tutaj. A środę mamy rezonans ,i tego boję się najbardziej. Ja doszłam do siebie. Przy pomocy psychologa uloze sobie wszystko od Nowa. Syn jest w dobrej formie. Dostaliśmy nauczanie w końcu. Więc wszystko zaczyna się układać. Ja nawiazalam Stare kontakty z koleżankami.
        • paris-texas-warsaw Re: Witam proszę o porade 18.04.16, 13:50
          Ale świetnie:) Szybko wszystko ogarnęłaś:) Życzę Wam dużo zdrowia, mam nadzieję, że już będzie tylko lepiej i niech to będzie ostatnia operacja syna, a Twoje dolegliwości niech nie wracają już nigdy:)
        • 71tosia Re: Witam proszę o porade 18.04.16, 22:49
          trzymam kciuki!
Pełna wersja