differentview
06.08.16, 10:38
Obserwuje z boku sytuacje po rozwodzie moich znajomych i ich 10 letniego syna i szczerze sama nie wiem co o tym myslec wiec zapytam Was, moze ktos bedzie mial ciekawe przemyslenia.
Po rozstaniu syn zostal z matka( matka samotna), ojciec placi alimenty( niechetnie i z łaski) ale stara sie brac udzial w wychowaniu. Z tym, ze ten udzial jest troche kontrowersyjny z punktu wiedzenia matki. Metody wychowawcze ojca maja na celu zrobienie z syna mezczyzny i " uratowanie go" przed zbyt duzym wplywem matki co w rozumieniu ojca uczyni z syna ciote i zyciowa pie.... Wiec wszelkie wspolne wypady czy wakacje sa troche jak oboz przetrwania i wydaja sie sluzyc temu celowi. Syn reaguje roznie, czasem lekliwie co powoduje krytyke ojca wiec dzieciak ucieka z placzem do matki. Matka chcialaby go chronic ale jednak ma gdzies w glowie przekonanie, ze rola ojca w wychowaniu chlopaka jest bardzo istotna i nie powinna jej ograniczac bo skrzywdzi syna a ona jednak ojca nie zastapi. Partnera, ktory moglby "zastapic" ojca tez nie ma i nie wiadomo czy sie pojawi.
Ostatnio ojciec zabral syna na wspolne wakacje, gdzie regularnie odbywaly sie popijawy z kolegami, wyrywanie panienek na jedna noc itd. Nie chodzi o to, ze zagrozone bylo bezpieczenstwo dziecka no ale jednak.
Co w takiej sytuacji powinna wg. Was zrobic matka? Jej ex jest taki jaki jest i zapewne sie nie zmieni a dziecko ma wlasnie takiego ojca. Czy mimo wszystko matka nie powinna interweniowac w sytuacji gdy syn jest z ojcem sam bo wtedy zawlaszcza kontakt z dzieckiem, ktore jest nie tylko jej...?