Dodaj do ulubionych

Też wigilia

09.12.16, 00:09
Też się pożalę na problem z wigilią.

W ostatnich latach chodziliśmy z mężem na dwie wigilie - do teściów i do mojego ojca, ponieważ rodzice mojej macochy byli starzy, chorzy i nie do ruszenia z domu. Było to uciążliwe i sprawiało, że nigdy nie odwiedzałam w wigilię siostry ani sama nie urządzałam - dawniej był w rodzinie zwyczaj, że wigilię urządzało się u różnych osób na zmianę i wszyscy się razem zbierali i było mi nieco szkoda tego, no ale cóż robić.

Teść ojca umarł dwa lata temu, teściowa w tym roku - w styczniu. Miesiąc temu rozpoczęłam negocjacje w sprawie urządzenia wigilii u mnie. Okazało się jednak, że na wigilię do ojca i jego żony wybiera się wiekowa ciocia z równie wiekowym wujkiem. Zaproponowałam, że zaproszę ową ciotkę z wujkiem. Nie, nie mogę, bo oni po schodach nie dadzą rady, a poza tym w tym wieku zmiana planów to kataklizm. Ok, to może wszyscy przyjdziemy (łącznie z moimi teściami i siostrzenicą męża) do ojca, przyniesiemy jedzenie. Znowu nie bardzo, bo macocha złamała rękę. No to może ja urządzę, a ojciec przyjmie ciotkę wcześniej, odwiezie i przyjdzie do nas. No, dobrze, ale niedobrze, bo ojciec by wolał nas przyjąć. Ale będzie ciężko, bo kolano mu dokucza... itd, itp.

No i się okazuje, że kolano i złamana ręka nie są problemem jeśli miałabym przyjechać ja i mąż, ale trzy dodatkowe osoby + składkowe jedzenie wygenerowały kłótnię między ojcem i jego żoną.

Dodam, że kontakty na linii ojciec i jego żona, a moi teściowie są absolutnie poprawne. Przypuszczam, że macocha przeżywa emocjonalnie stratę rodziców, i że przyzwyczaiła się do schematu - i stąd to dziwne podejście do sprawy. Ale nie jestem tego pewna, nie mam z nią specjalnie bliskiego kontaktu.

W rezultacie zdecydowałam, że przyjmuję u siebie, kto przyjdzie ten przyjdzie, kto nie to nie. Chciałam dobrze, a wyszło jak zwykle. :->
Obserwuj wątek
    • anula36 Re: Też wigilia 09.12.16, 09:50


      I wlasnie dlatego swieta polubilam dopiero w zeszlym roku jako 42 latka spedzjac je na wycieczce objazdowej po Maroku:)
      • tt-tka Re: Też wigilia 09.12.16, 11:28
        Ech, jak ja bezkonfliktowo roslam, az sie dziwie :)
        Byla zelazna zasada - Wigilia we wlasnym domu. Zwlaszcza jesli sa dzieci. Rodzine odwiedzalo sie w pierwszy i drugi dzien swiat. Respektowali to wszyscy, obylo sie bez sporow. Jak nam dobrze bylo...doceniam teraz, kiedy Was czytam !
        • mamaafg Re: Też wigilia 09.12.16, 12:49
          U mnie to samo. Wigilia z rodzicami I rodzenstwem. Spokojnie cicho I przytulnie. W pierwszy dzien swiat ciasto u babci. Potem spotkanie z ciotka, wujkiem I kuzynostwem. Drugi dzien swiat - odpoczywamy. Piekne wspomnienia. Nigdy nie bylo zadnych klotni.
    • kittykitty Re: Też wigilia 09.12.16, 14:16
      Asfo, nie da rady, nie zadowolisz wszystkich. Chciałaś dobrze i wyszło dobrze - podjęłaś własną decyzję a reszta towarzystwa też może samodzielnie zadecydować kto do kogo i kiedy przyjdzie.
      Przyznam, że nie rozumiem kompletnie tego chodzenia na 2 wigilie. Nie rozumiem dlaczego ludzie tak bardzo przywiązują wagę do tego, dlaczego jedni wymagają a drudzy starają się spełnić te oczekiwania, stają na głowie, pędzą z jednej wigilii przez pół miasta na drugą, a w konsekwencji wszyscy są niezadowoleni bo jedna wigilia musi się zacząć wcześnie a druga późno, wszyscy czekają głodni itd. Tak jakby nie można było wigilii spędzić u jednej rodziny a druga odwiedzić następnego dnia a w następnym roku na odwrót.
      Sama żyłam w takim kieracie całe lata. Mam niepełnosprawną mamę i brata z trudną sytuacją rodzinną (do ostatniej chwili nie wiadomo czy nie pokłócą się z żoną i jak będą spędzać święta). No i moja mama upierała się, by wigilię robić u niej, bo jeśli mój brat się pokłóci z żoną to ona nie pozwoli, by był na wigilii sam (żeby było śmieszniej - mój brat jest ateistą). A mój brat w takiej sytuacji nie chciał jechać na wigilię do moich teściów. I ja dawałam się w to wkręcać, zabierałam męża i syna i jechałam do mojej mamy w wigilię już o 12 by wszystko przygotować, pośpiesznie zjeść (mama niezadowolona, bo tak szybko wychodzimy), bo teściowa czekała z drugą wigilią. I też było źle, bo za późno, bo oni głodni a my za mało jemy. Co roku na początku grudnia zaczynałam być podenerwowana, bo zaczynały się ustalenia, negocjacje godzin itp. Miałam poczucie, że staję na głowie, by wszystkich zadowolić, sama ciągle w biegu, a i tak wszyscy byli niezadowoleni.
      Kilka lat temu powiedziałam dość. Powiedziałam mamie i teściowej, że nie będziemy więcej jeździć na 2 wigilie. Mamie i mojemu bratu powiedziałam, że ich serdecznie zapraszam do siebie oraz, że moja teściowa też ich serdecznie zaprasza do swojego domu. Nie chcą - trudno, to ich decyzja, ja to szanuję, ale muszą ponieść konsekwencje tej decyzji tzn. mój brat staje się odpowiedzialny za przygotowanie wigilii dla siebie i mamy, a mama musi liczyć się z tym, że brat może w ostatniej chwili nie przyjść i zostanie niestety sama. Początkowo był szok i niedowierzanie, jakieś próby wywołania we mnie poczucia winy, ale teraz bez problemu wigilie odbywają się u mnie albo wszyscy jedziemy do teściów (łącznie z moim bratem). Nareszcie jest miło, spokojnie i bez pośpiechu.
      • asfo Re: Też wigilia 09.12.16, 16:35
        No właśnie, u mnie się specjalnie nikt nie kłócił, więc uznałam że nie będę robić problemów. Teraz jednak nie ma technicznej konieczności jeżdżenia w dwa miejsca i nie chcę już tego robić, a problemów małżeńskich za ojca rozwiązywać nie będę. Nie uważam też, żeby propozycja spędzenia wigilii przy jednym stole była wywrotowa, czy świadczyła o nieuszanowaniu żałoby. No ale nastrój już popsuty i miałam szczerą nadzieję, że takiej sytuacji nie będzie.

        Poza tym jakbym teraz odpuściła, to za rok problem będzie identyczny.
        • agniesia331 Re: Też wigilia 09.12.16, 16:45
          Dokladnie i tak asfo trzymaj
        • anula36 Re: Też wigilia 09.12.16, 16:50
          to raz, a poza tym ciesz sie ze odpadaja wyrzuty sumienia gdyby ktos z tego ukladu zostal w Wigilie sam, ale na to sie nie zanosi - raczej opcja 4 os u ojca, 5 u Was, to sa juz calkiem sensowne sklady wigilijne;)
    • koronka2012 Re: Też wigilia 09.12.16, 23:12
      Czy tak naprawdę TY masz ochotę spędzić Wiglię z ojcem i macochą? na ile jest to potrzeba serca, a na ile to zaproszenie jest automatyczne "bo wigilię trzeba z rodzicami"? otóż - nie trzeba.
      Coś się stanie, jeśli spotkacie się tylko w 1 dzień świąt?

      Po pierwszym "nie" trzeba było po prostu zmodyfikować swoje wizje. Nieważne, z jakiego powodu ojciec nie chce się ruszać z domu, ale propozycja doproszenia gości do nich jest absolutnie nie na miejscu i nie powinna wychodzić od ciebie. Tu niestety wykazałaś się potężnym brakiem taktu i empatii.

      >Przypuszczam, że macocha przeżywa emocjonalnie stratę rodziców, i że przyzwyczaiła się do schematu - i stąd to dziwne podejście do sprawy

      DZIWNE??????

      Pierwsze święta po śmierci kogoś bliskiego są wyjątkowo trudne dla każdego, to nie czas na spotkania w szerokim gronie z niemal obcymi ludźmi.


      chciałaś spędzić święta
      • asfo Re: Też wigilia 10.12.16, 17:44
        1. Tak, moja wizja idealnej wigilii zawiera możliwe dużo osób. Chętnie doprosiłabym jeszcze siostrę, szwagra i pięcioro ich dzieci, ale niestety nie jest to w tym roku możliwe. Jakby szwagierka z mężem przyjechali to też bym ich zaprosiła. :-)

        2. Pomysł zaproszenia wszystkich wyszedł od ojca. Nie dogadał się jednak z żoną i stąd wynikł problem. Na szczęście już się pogodzili i powiedzieli, że odwiozą ciotkę, która i tak długo nie da rady świętować i przyjdą później. Także problem rozwiązany.
        • asfo Re: Też wigilia 10.12.16, 17:49
          No i żadne szerokie grono, tylko 3 dodatkowe osoby. Może ci się do zdawać dziwne, ale wigilie w naszej części rodziny zawsze polegały na tym, żeby się razem spotkać i ciotki przyjeżdżające z innego miasta, każda ze składkowym jedzeniem zawsze były dla mnie normalną sprawą.
    • laura9191 Re: Też wigilia 20.12.16, 14:00
      I bardzo dobrze zrobiłaś. Po co masz przejmować takimi rzeczami

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka