kawa07
05.04.17, 22:21
Jestem po trzydziestce i jeszcze nie miałam związku, chłopaka, partnera. Aż wstyd się przyznać ale nawet się nie całowałam. Może nie jestem gotowa na ślub ale chociaż na zakochanie...Po drodze podobali mi się chłopcy, potem mężczyźni, ale nic z tego. Owszem dwa razy zostałam zaproszona na "randkę", ale przez kogoś kim nie byłam zainteresowana więc na tym się skończyło. Tych, którzy mi się podobali z wyglądu to albo się wstydziłam więc nie wykazałam inicjatywy albo byli zajęci. Dlaczego nie zainteresował się mną ktoś kto by mi się podobał? Jestem w miarę ładna i inteligentna, więc chyba czymś innym odstraszam. Żyję jak inni, pracuję, bywam na jakiś imprezach, dużo podróżuję. Nie wydaje mi się żeby nie było okazji...a jednak nic. Nie jestem typem kokietki, ale czy to jest problem?