Dodaj do ulubionych

ciągle bez faceta

05.04.17, 22:21
Jestem po trzydziestce i jeszcze nie miałam związku, chłopaka, partnera. Aż wstyd się przyznać ale nawet się nie całowałam. Może nie jestem gotowa na ślub ale chociaż na zakochanie...Po drodze podobali mi się chłopcy, potem mężczyźni, ale nic z tego. Owszem dwa razy zostałam zaproszona na "randkę", ale przez kogoś kim nie byłam zainteresowana więc na tym się skończyło. Tych, którzy mi się podobali z wyglądu to albo się wstydziłam więc nie wykazałam inicjatywy albo byli zajęci. Dlaczego nie zainteresował się mną ktoś kto by mi się podobał? Jestem w miarę ładna i inteligentna, więc chyba czymś innym odstraszam. Żyję jak inni, pracuję, bywam na jakiś imprezach, dużo podróżuję. Nie wydaje mi się żeby nie było okazji...a jednak nic. Nie jestem typem kokietki, ale czy to jest problem?
Obserwuj wątek
    • gonzo_101 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 01:57
      Kurcze, wierzyć mi się nie chce, że normalna, ogarnięta dziewczyna nigdy nie była w związku?
      Może to kwestia wygórowanych/nierealnych oczekiwań, dlatego podobają Ci się zajęci faceci, a ci tuż obok, wolni i dostępni są dla Ciebie niewidzialni?
      Jak mają się u Ciebie sprawy z kontaktami międzyludzkimi, masz jakichś bliskich znajomych, przyjaciół? Lubisz przebywać z ludźmi, czy wolisz swoje towarzystwo?
      Nie podobają mi się też zwroty w stylu:

      "Owszem dwa razy zostałam zaproszona na "randkę", ale przez kogoś kim nie byłam zainteresowana więc na tym się skończyło".
      Po co idziesz na randkę z kimś kto Ci się wcale nie podoba?

      "Dlaczego nie zainteresował się mną ktoś kto by mi się podobał?"
      Dlaczego ktoś ma się Tobą interesować? Bierność i księżniczkowatość płynie z tych słów. Czasy królewiczów i królewien już minęły, wykaż inicjatywę, albo dalej czekaj na księcia z bajki. Taka postawa może działać odstraszająco na facetów.
      Napisz coś więcej bo troszkę za mało informacji, a nie chce mi się snuć domysłów.
      • kawa07 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 09:14
        Z ludźmi lubię przebywać ale nie z każdym. Interesują mnie ciekawi, pełni pasji i optymistyczni. Takich nie jest wielu. Z koleżankami, które nie są same trochę mi nie po drodze. Ciągle mnie pytają czy kogoś poznałam, no i mówią o swoich dzieciach lub narzekają na mężów, co mi nie specjalnie pomaga.
        Zgodziłam się na spotkanie z kimś kto mi się nie podobał z wyglądu w nadziei że może zachwycę się jego charakterem.
        Dlaczego ktoś ma się mną zainteresować? Dobre pytanie. Pomyślę o tym.
        • sirella Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 11:22
          >Z ludźmi lubię przebywać ale nie z każdym. Interesują mnie ciekawi, pełni pasji i optymistyczni.

          A sama jesteś pełna pasji pogodna i optymistyczna? Raczej wątpię.
          Może by ci pomogła pogadanka z dobrym terapeutą który "odczaruje" twoje wyobrażenie o sobie i z którym odkryjesz kim jesteś, czego chcesz i skąd ci się to wzięło. Bo jeśli przez tyle lat z żadnym facetem nic nie podziałałaś, to raczej twoja podświadomośc facetów i związków nie lubi i woli ich unikać.
          Z ciekawości- twoi rodzice byli dobrym małżeństwem?

    • triss_merigold6 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 08:32
      Jeśli masz neutralnych kolegów to poproś, żeby któryś z Tobą usiadł i spokojnie, w dłuższej rozmowie pomógł wskazać, jakie sygnały wysyłasz i dlaczego jesteś niewidzialna dla mężczyzn.
      • kawa07 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 09:17
        Na pewno by to pomogło, ale nie mam takich. Brat mi powiedział, że jestem "zimna" i traktuję facetów jak kumpel. Ale co ja poradzę, ze taka jestem. To już na takie nikt nie leci?
    • triss_merigold6 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 08:36
      W zasadzie powinnaś sobie zadać pytanie, z jakiego powodu przespałaś ostatnie 10 lat, okres między 20. a 30. rokiem życia kiedy najłatwiej jest znaleźć parę.
      • kawa07 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 09:24
        No cóż: uczyłam się, zajęłam karierą, swoim rozwojem. Kiedyś było mi przykro, że poświęcam cały czas nauce i pracy. Teraz mam satysfakcję z osiągniętej pozycji i czerpię radość z wydawania pieniędzy. Czasami, jak widzę te nieudane związki, płacz i narzekanie to cieszę się że mnie to ominęło. Z drugiej strony żal mi, bo nie czuję że żyję pełnią życia, że nie doznałam miłości.
        Zastanawia mnie też fakt, że nie pociągają mnie faceci, tzn nie chciałabym kogoś pocałować itd. Ale może to przychodzi później, jak się jest zakochanym.
        • triss_merigold6 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 09:49
          A seks też Cię nie interesuje?
          • marina2 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 11:20
            Ludzie spotykają sie "po drodze".nie wiem jakie masz zainteresowania .co robisz po pracy?
            sport? muzyka?
            chcesz poznać faceta? idż na siłownie;))
        • sirella Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 11:17
          Sorry, ale to ściemniactwo. Można poświęcać czas nauce- i przy okazji nawiązywać kontakty z innymi studentami, wymieniac się wiedzą/materiałami, umawiać się na wspólne sesje naukowe. Można poświecać czas pracy i przy okazji tej pracy poznać setkę nowych osób. Jeśli przez lata nie interesowali cię inni ludzie i nie byłaś ich ciekawa, ani nie wykazywałaś chęci by z nimi przebywać, to teraz też sobie ich nie "kupisz" na pstryknięcie, że ty teraz chcesz, na zasadzie "mam wypracowany wysoki status zawodowy więc masz być facetem który będzie do mojego ą ę pasował".
          • triss_merigold6 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 11:28
            Ściślej rzecz biorąc, stworzenie związku/założenie rodziny nie jest nagrodą za pracowitość i osiągnięcia zawodowo-finansowe, nie jest też etapem czy elementem życia, który można na pstryknięcie zrealizować jak się osiągnęło juz pożądany status.
            Pytanie podstawowe, co laska może z siebie dać, żeby kogoś przyciągnąć, zainteresować trwale.
    • sirella trollu uściśllij wersję 06.04.17, 11:27
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,116954864,116954864,problemy_z_rodzicami.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,898,115968413,115968413,nie_chce_miec_dziecka.html#p117080630
      forum.ladnydom.pl/forumdom/w,897,98504539,98504539,wspolwlasciciel_.html
      • fraudes Re: trollu uściśllij wersję 06.04.17, 11:39
        szacun sirella - a juz zapowiadał sie wątek na 700 wpisów :)))
        • sirella Re: trollu uściśllij wersję 06.04.17, 11:50
          ja tylko chciałam sprawdzić czy coś o rodzicach już wspominała, żeby pouprawiać trochę poppsychologii na temat "nieudane małżeństwa rodziców, kodowanie dzieci niechęcią do drugiej płci, a problemy w późniejszych związkach dzieci".
          a tu falstart. zero rozrywki, ech.
          • kawa07 Re: trollu uściśllij wersję 06.04.17, 21:16
            coś w tym jest... rodzice nie wpłynęli na mnie pozytywnie, ale kto ma idealnych rodziców?
            • fraudes Re: trollu uściśllij wersję 07.04.17, 09:07
              tylko, że w postach piszesz, że masz faceta, zapomniałas trollico?
      • enith Re: trollu uściśllij wersję 06.04.17, 14:41
        Brawa za czujność, Sirella.
        Podejrzewam, że jeszcze trochę takiego trollowania, jak to w ostatnim czasie i ludzie zniechęceni zaczną zwijać się z forum.
      • gonzo_101 Re: trollu uściśllij wersję 06.04.17, 16:56
        Dzięki Sirella, kawał dobrej archeologicznej roboty. Coś ostatnio dużo tych trolli.
        Że tak się komuś chce, ciekawe jakie potrzeby zaspokaja się tak kręcąc i ściemniając? Bo atencja jest chyba zbyt oczywista, może chodzi o samotność, albo nadmiar wolnego czasu?
      • kawa07 Re: trollu uściśllij wersję 06.04.17, 21:11
        Te wpisy to mojej siostry. No cóż ludzie są podejrzliwi. Widocznie sirella nie raz się rozczarowała i teraz na każdym kroku uważa jak nie być oszukaną.
        Dziękuję tym, którzy chcieli mi pomóc.
        Następnym razem nie będę bazować na koncie siostry ale założę własne konto.
        • enith Re: trollu uściśllij wersję 06.04.17, 21:20
          Serio? Piszesz z konta siostry? Mejla też macie wspólnego?
          Jeśli chcesz być traktowana poważnie, to zachowuj się, jak na dorosłą osobę przystało i załóż własne konto. Zajmie ci to trzy minuty, a unikniesz nieporozumień.
          A po twojej reakcji już chyba wiem, czemu nie możesz znaleźć faceta. Zamiast na wstępie wyjaśnić, że piszesz z konta siostry lub później prosto to przedstawić, przeszłaś do ofensywy i wycieczek personalnych (do Sirelli). W realu też tak załatwiasz sprawy? Może tu leży pies pogrzebany?
    • a.nancy Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 21:05
      ale moment
      związki związkami, rozumiem że można nie być gotową ale... nie masz popędu seksualnego? piszesz, że nigdy nawet się nie całowałaś... wiesz, do tego nie trzeba być w związku :)
      • kawa07 Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 21:14
        to co mam tak na ulicy pierwszego lepszego pocałować? nie kręci mnie takie coś. tak robią chyba puszczalskie.
        • tt-tka Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 21:27
          kawa07 napisała:

          > to co mam tak na ulicy pierwszego lepszego pocałować? nie kręci mnie takie coś.
          > tak robią chyba puszczalskie.

          Nie. Puszczalskie, ja na przyklad, odlawiaja obiekt na imprezie, spotkaniu, konferencji... i nie pierwszy lepszy, tylko taki, ktory sie podoba.
        • enith Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 21:37
          Pomiędzy dziewicami a "puszczalskimi" mieści się większość populacji, normalne zdrowe kobiety ze zdrowym popędem. Ale ciebie, z tego co piszesz, w ogóle nie kręcą faceci. Jeśli przez tyle lat nawet przez myśl ci nie przeszło, żeby kogoś pocałować, to jesteś albo homo albo aseksualna. Popęd seksualny nie ma nic wspólnego z zakochaniem. Dziwi mnie, że mając na karku ponad trzydziestkę nie wiesz takich rzeczy.
          Nie wiem, czy jest sens pchać się na siłę w związek przy takim nastawieniu. Ryzykujesz bardzo, że unieszczęśliwisz i siebie, i partnera.
          • tt-tka Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 21:48
            Szczerze mowiac, jesli historia jest prawdziwa, pomocy, przede wszystkim diagnozy, szukalabym u seksuologa.
            • enith Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 21:58
              Popieram. Choć z drugiej strony od niedawna mówi się już, że obok pozostałych orientacji seksualnych, powinno się wyodrębnić jeszcze jedną, aseksualizm czyli ludzi nie odczuwający nigdy popędu seksualnego. Ale wizyta u seksuologa nie zaszkodzi. Obok tego wzięłabym też pod uwagę trop od brata, że autorka wątku jest "zimna". Nie znam osobiście ani jednej kobiety i ani jednego mężczyzny, którzy świadomie wybraliby sobie "zimną" osobę na partnera/partnerkę. A jeśli jej własny brat tak ją odbiera, to jak muszą ją widzieć obcy mężczyźni czyli potencjalni partnerzy?
        • 71tosia Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 22:11
          puszczalska? A ile ty masz lat ze uzywasz takiego jezyka? Nie ma nic zlego w tym ze kobieta ma wielu partnerow seksulnych, podobnie jak nie ma nic zlego w tym ze zyje samotnie, jezeli tylko takie ma zyczenie.
          • tt-tka Re: ciągle bez faceta 06.04.17, 22:18
            Autorka podala, ze skonczone 30 :)
            Ja troche wiecej, ale moja odp. byla zlosliwa, dlatego powtorzylam okreslonko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka