Dodaj do ulubionych

Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać?

25.07.22, 22:39
Nie wiem co zrobić z 18 letnim synem. Syn już od trzech lat spotykał się z dziewczyną, wszystko wskazywało na to, że układa się im dobrze. Trzy miesiące temu wyjechali na zaledwie weekend do znajomych, coś się tam musiało wydarzyć, bo po powrocie okazało się, że już razem nie są. Co się wydarzyło nie wiem, syn nie chciał powiedzieć, a ja nie chciałam naciskać, bo uznałam, że to i tak nic nie da i może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego. I nie byłoby tematu, ludzie się rozchodzą w każdym wieku, bywa, ale syn od tego czasu się zmienił. Przestał dbać o siebie, potrafi przez parę dni chodzić w tych samych ciuchach, nawet w te ostatnio upalne dni. Mało tego, zdarza się, że że nie idzie pod prysznic, zwyczajnie się nie myje i tak nieumyty po całym dniu kładzie się do łóżka. Nawet jak go próbowałam wygonić pod prysznic, to mówi, że to jego sprawa i mu się nie chce. Nigdzie nie chciał pojechać, chociaż wcześniej był umówiony z kumplami na wyjazd. Wychodzi do południa, wraca wieczorem, a nawet zdarza się, że w nocy. Nie chce powiedzieć gdzie był, z kim, ale ostatnio często czuć od niego alkohol. Niby bez tragedii, bo to w końcu już pełnoletnia osoba, ale martwi mnie to, że to coraz częściej się dzieje. Syn ani się nie kłóci ani nic, wraca i idzie szybko do łóżka. Dwa razy wrócił pijany na tyle, że pół nocy okupował łazienkę, a na drugi dzień umierał. Jak jest w domu i nigdzie nie idzie, to i tak siedzi zamknięty w swoim pokoju. Sprzątać u siebie nie sprząta. Ostatnio ja to zrobiłam za niego, bo w całym jego pokoju wszędzie walały się ciuchy, podłoga była niemyta od dawna, takie rzeczy jak okruchy jedzenia czy szklanki po piciu nie są dla syna problemem. Zaczynam się martwić, bo syn wcześniej był inny. Dbał o siebie, nie było mowy, żeby chodził spać spocony, zmieniał ciuchy. Porządek w pokoju też utrzymywał, może nie było to idealne, ale też się wszystko nie kotłowało wszędzie. No i ten alkohol..Ja wiem, że jest wolne, ale to jednak już i zarazem ledwie osiemnastolatek. Zaczęłam się zastanawiać czy to przypadkiem nie początki depresji albo już depresja? Mąż mówi, że syn się ogarnie, tylko musi sobie znaleźć nową dziewczynę, przestanie boleć po poprzedniej, to wszystko wróci na swoje miejsce. I żebym dała mu świety spokój. Ale ja nie potrafię się nie przejmować, kiedy widzę, co jest grane i boje się, żeby nie stało się coś złego. Co powinnam zrobić? Jak porozmawiać z synem?
Obserwuj wątek
    • gonzo_101 Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 26.07.22, 10:40
      80kawazmlekiem napisała:

      > Mąż mówi, że syn się ogarnie, tylko musi sobie
      > znaleźć nową dziewczynę, przestanie boleć po poprzedniej, to wszystko wróci na
      > swoje miejsce.

      Zwykłe pitolenie i spychologia. Tak naprawdę twój mąż powiedział: "Radźcie sobie sami na mnie nie liczcie."
      Poza tym brudny i śmierdzący alkoholem chłopak ma raczej nikłe szanse na znalezienie dziewczyny.

      > Co
      > powinnam zrobić? Jak porozmawiać z synem?

      A jak do tej pory rozmawiałaś z synem? Mieliście bliski kontakt, czy raczej zdystansowany?

      Zawsze możesz powiedzieć synowi o swoich odczuciach. Ważne żeby nie zalewać przy tym syna swoim lękiem i obawami (to twoja sprawa) tylko dać mu sygnał, że widzisz, że przechodzi trudny czas i jesteś w gotowości go wysłuchać czy zorganizować pomoc np. psychologiczną.
      Może masz też jakieś własne doświadczenia ze złamanym sercem - to byłby świetny moment na podzielnie się swoją osobistą historią.
      Ten alkohol jest niepokojący, codziennie wraca pod wpływem? Nie podałaś też jak długo utrzymuje się taki stan: tydzień, miesiąc czy może dłużej.

      • 80kawazmlekiem Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 26.07.22, 13:03
        Mąż raczej naprawdę wierzy w to, co mówi. Dla niego syn przeżywa chwilową załamkę po rozstaniu, trochę pocierpi, znajdzie pewnie kogoś i zacznie żyć, jak dawniej.
        Nie wiem, co się stało wtedy w trakcie tego weekendu, musiało być coś poważniejszego na rzeczy, skoro zakończyło się rozstaniem. Syn w ogóle od początku nie chciał o tym rozmawiać. Ja wtedy też nie naciskałam, ale ostatnio próbowałam go delikatnie podpytać, co się stało, że wszystko się między nimi zepsuło, ale nic nie powiedział, tylko, że nie ma ochoty o tym nikomu mówić. Koniec tematu. Relacje mieliśmy dobre, ale od czasu ich rozstania syn się zamknął w sobie.
        Ale ten alkohol, to zaniedbanie martwi mnie najbardziej z tego wszystkiego. Syna czasem czuć, może nie śmierdzi tak, żeby uciekać od niego z daleka, ale też nie jest to przyjemny zapach. Ale jak może być, jak po całym, gorącym dniu się nie myje? Ciuchy robią swoje. Chodzenie po kilka dobrych dni pod rząd w jednej koszulce czy spodniach to nie do przejścia dla niego kiedyś. Codziennie zakładał świeże ubranie, ale teraz ma wylane na to. Podobnie jak na swój pokój. Nie oczekuje perfekcyjności, ale okruchy czy resztki jedzenia, walające się ciuchy i ogólny syfek jest zwyczajnie odpychające, a zapach też z tego jest, tym bardziej, że syn jak już jest u siebie, to zaraz zamyka okno. Męża się zapytałam, czy nie niepokoi go też to, że nasz syn przestał dbać o wygląd i higienę, to jak wyżej: wszystko przerzuca na chwilowe załamanie, żeby dać człowiekowi spokój, że nie umrze, jak się czasem nie umyje i że na pewno się ogarnie. Chyba zapomina o tym, o czym Ty napisaleś, czyli że śmierdzącego chłopaka raczej żadna dziewczyna nie będzie chciała.
        Alkohol ostatnimi dniami czuć od niego praktycznie każdego dnia. Coraz częściej się to dzieje i to ta częstotliwość mnie martwi. Gdyby to się zdarzało rzadko to nie martwiłabym się, ale to rzadko nie jest. Nie wiem gdzie pije ani z kim, a potrafi go nie był masę godzin, zanim wróci. Na początku lipca zaliczył osiemnastkę znajomego i od tego czasu alkohol towarzyszy mu często, w ostatnich dniach codziennie, co też mnie skłoniło do napisania na forum. I co mi zapaliło czerwoną lampkę w głowie, bo jak się połączy to wszystko, to wygląda to bardzo niepokojąco. Trzeba dodać rezygnację z wyjazdu, który z kumplami mieli zaplanowany od dawna, a tu nagle syn oświadcza, że rezygnuje i nigdzie nie jedzie. Niedobrze to wygląda i boje się, że może się to źle skończyć.
        • gonzo_101 Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 26.07.22, 14:23
          Dziękuję za wyjaśnienia. Jeśli dobrze cię zrozumiałem, to syn od około miesiąca ma problem z nadużywaniem alkoholu. Jego zachowanie zmieniło się o 180 stopni. Izoluje się od rodziny i dotychczasowych znajomych. Twój mąż uważa, że to chwilowy kryzys, a ty przeczuwasz początek poważniejszych problemów.
          Sytuacja jest w miarę świeża, ale faktycznie to co napisałaś jest niepokojące.

          Czy syn ma jakichś bliskich przyjaciół, których możesz zapytać czy podzielają twoje obserwacje/niepokoje związane z zachowaniem syna?

          Z synem nie rozmawiałbym też na zasadzie wypytywania "o to co się stało" - to nie jest twoja sprawa. Raczej porozmawiania o tym co jest obecnie, o jego innym trybie funkcjonowania, o tym że alkohol to depresant, który silnie uzależnia, że wcale nie musisz znać szczegółów, ale jeśli syn sobie z czymś nie radzi to wspólnie poszukacie pomocy/rozwiązania. Że jesteś po jego stronie i zwyczajnie szkoda aby fajny chłopak tonął w brudzie i śmierdział alkoholem.
          Zasięgnąłbym też porady specjalisty uzależnień. Możesz spróbować mailowo lub telefonicznie tu:
          Tekst linku
          • 80kawazmlekiem Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 26.07.22, 19:00
            gonzo_101 napisał:

            > Dziękuję za wyjaśnienia. Jeśli dobrze cię zrozumiałem, to syn od około miesiąca
            > ma problem z nadużywaniem alkoholu. Jego zachowanie zmieniło się o 180 stopni.
            > Izoluje się od rodziny i dotychczasowych znajomych. Twój mąż uważa, że to chwi
            > lowy kryzys, a ty przeczuwasz początek poważniejszych problemów.
            Tak. Boję się, że to coś gorszego, a nie chwilowe załamanie, które zaraz przeminie.
            >
            > Czy syn ma jakichś bliskich przyjaciół, których możesz zapytać czy podzielają t
            > woje obserwacje/niepokoje związane z zachowaniem syna?
            Niestety, nie mam kontaktu do żadnego z nich. Niektórych znam z widzenia, ale nie mam się jak z nimi skontaktowac.

            > Raczej porozmawiania o tym co jest obecnie, o jego innym
            > trybie funkcjonowania, o tym że alkohol to depresant, który silnie uzależnia,
            > że wcale nie musisz znać szczegółów, ale jeśli syn sobie z czymś nie radzi to w
            > spólnie poszukacie pomocy/rozwiązania. Że jesteś po jego stronie i zwyczajnie s
            > zkoda aby fajny chłopak tonął w brudzie i śmierdział alkoholem.
            Syn teraz żyje w swoim świecie. Nie chce rozmawiać, unika nas, przychodzi i zaraz idzie do łóżka, a nawet jak w domu siedzi, to zamknięty w swoim pokoju. Higiena mu wisi, wszystko jest jego sprawą, jest dorosły i nie musi się spowiadać gdzie był i z kim. Nie ma awantur, jest obojętność. Sama nie wiem, jak zagadać do niego, żeby go nie zrazić i żeby chciał wysłuchać. Chciałabym, żeby miał świadomość, że jak będzie potrzebował pomocy, to na mnie zawsze moze liczyć i żeby w razie w nie wstydził sie prosić o pomoc.
            Boję się depresji, bo syn był mocno zaangażowany w ten związek. Byli jednak dość długo że sobą, co nie jest tak oczywiste w tym wieku. I martwię sie, żeby czegoś nie przegapić. Alkohol niczego nie polepsza. Najgorsze, że o swoich obawach z mężem nie mam jak porozmawiać, bo on problemu nie widzi, z synem porozmawiać nie chce, bo nie widzi potrzeby. Nie mam w nim wsparcia.
    • eukaliptusy Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 27.07.22, 11:54
      Mi się wydaje, że za bardzo traktujesz te rozmowę z synem jak jednorazowe wydarzenie, które albo może się udać albo nie udać a jak się nie uda. wtedy już koniec i nic się z tym nie zrobi. To takie myślenie zerojedynkowe.

      A tymczasem potrzebna jest cała kampania.

      Po pierwsze, znajdź jakieś preteksty żeby spędzić trochę czasu z synem. Najlepiej gdzieś go zawieźć samochodem. Rozmowa jest niezobowiązująca.

      Po drugie, syn wie tylko, że się czuje złe i probuje sobie jakoś poradzić z tym uczuciem przez picie.

      żałozmy, ze syn ma depresje. Co zamierzasz mu zaproponować
      • eukaliptusy Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 27.07.22, 12:14
        Ups, samo się wysłało za wcześnie. Jeszcze raz.

        Mi się wydaje, że za bardzo traktujesz te rozmowę z synem jak jednorazowe wydarzenie, które albo może się udać albo nie udać a jak się nie uda. wtedy już koniec i nic się z tym nie zrobi. To takie myślenie zerojedynkowe.

        A tymczasem potrzebna jest cała kampania.

        Po pierwsze, znajdź jakieś preteksty żeby spędzić trochę czasu z synem. Najlepiej gdzieś go zawieźć samochodem. Rozmowa w samochodzie jest niezobowiązująca, siedzisz obok, nie naprzeciwko, a jednocześnie małolat nie ma dokąd uciec. Zakupy, pomoc w czymś, cokolwiek. Nie daj mu się izolować.

        A może jeśli nie chce rozmawiac twarzą w twarz pisz do niego na komunikatorze jakiego używa. Zaproponuj, żebyście zrobili to co naprawdę lubi. Jak się zgodzi, super, więcej czasu z synem. Jeśli odmówi - masz otwarcie do rozmowy na temat tego, że się martwisz, bo przestał cieszyć się rzeczami które zawsze lubił, a to jest jeden z objawów depresji.

        Po drugie, syn wie tylko, że się czuje źle i probuje sobie jakoś poradzić z tym uczuciem przez picie.
        Nie przyjdzie mu do głowy, że to może jest depresja, że można z kimś porozmawiać, że coś z tym można zrobić inaczej.

        Tak wiec żałozmy, ze syn ma depresje. Co zamierzasz mu zaproponować, żeby zrobił, jeśli zaakceptuje ten fakt?

        Zacznij od zrobienie rozeznania w swojej okolicy, co jest dostępne, możesz zapytać lekarza rodzinnego, szkołę, może ktoś inny poda jakieś szczegóły bo nie mam rozeznania w polskim systemie dla młodzieży. Tak czy inaczej, To żaden wstyd szukać pomocy, niezależnie co na ten temat uważa twój mąż.

        Jedno co powiem, nie myśle, ze uzależnienie jest głównym problemem. Do tego wszelkie terapie uzależnień często koncentrują się na substancjach a nie na problemach które prowadzą do ich nadużywania, wątpię żeby nastolatek ktory pije od miesiąca się odnalazł i czuł zrozumiany w systemie pomocy dla nałogowych alkoholików. Tylko go to zniechęci.
    • eukaliptusy Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 27.07.22, 12:24
      Piszesz, że się boisz „żeby nie stało się coś złego”.

      Widzę, że ciężko ci nawet powiedzieć czego się boisz.
      Elementem profilaktyki samobójstw jest otwarte pytanie o myśli samobójcze. To daje szansę na uzyskanie pomocy.

      zdrowie.pap.pl/psyche/ktos-ma-mysli-samobojcze-jak-mozna-pomoc
      • 80kawazmlekiem Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 27.07.22, 17:25
        To jest młody chłopak, który m całe życie przed sobą. Tymczasem zachowuje się tak, jakby już nic dobrego nie mogło go spotkać. Dzisiaj wyszedł gdzies około 10, powiedział, że nie wie, o której wróci. Wiem, ze przez miesiąc prawie codziennego picia nie mógl się uzależnić, ale jak się nie opamięta, to nie wiem, co z tego może wyjsc. Kwestia higieny też jest niepokojąca. Zdrowa osoba chyba nie wyobraża sobie, żeby się nie myć czy spać i żyć w brudzie, a syna na teraz to nie rusza. Nie wiem, czy to jest już depresja, ale boje się, że może tak być. Przy czym nie mam zamiaru stawiać mu diagnozy, bo to nie moja działka. Chciałabym, żeby poszedł do lekarza i żeby szczerze powiedział, co się dzieje, bo rozumiem, że może nie chcieć powiedzieć mnie czy ojcu. Ale on nie chce o tym słyszeć. Jemu nic nie jest, daje radę.
        • 80kawazmlekiem Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 27.07.22, 17:27
          Najgorsze, że 18latka nie jestem w stanie zaciągnąć za rękę do specjalisty, dopóki on sam nie będzie chciał.
          • gonzo_101 Re: Początki depresji u 18 latka? Jak rozmawiać? 28.07.22, 08:36
            A ty kontaktowałaś się już ze specjalistą w tej sprawie? Miałaś podane namiary na telefony pomocowe wyżej. Porozmawiałaś ze swoim synem o twoich obawach i obserwacjach?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka